• Idzie sobie Grześ...
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • SH
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Repertuar

Bartłomiej Pejo

Biuro Obsługi Inwestora, odpowiedzialny za marketing gospodarczy i rozwój miasta, Radny Powiatu Świdnickiego V kadencji, Członek Komisji Budżetu i Rozwoju, Członek Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego, Członek Komisji Partnerstwa i Dialogu Związku Miast Polskich, Prezes Stowarzyszenia "Świdnicki Klub Motocyklowy Usarz", wolnościowiec
bartlomiej.pejo@e-swidnik.pl


Skuteczność interpelacji

Ostatnia sesja przed wakacjami. Przyznam, że niezrozumiała jest dla mnie prawie 3 miesięczna przerwa w obradach, ale jeszcze wiele mnie zapewne zdziwi. Pożegnania, życzenia itp. Jakże to miłe - serio...ale problemy powiatu przez te 3 miesiące? W rękach samego zarządu...

W kilku swoich interpelacjach podkreślałem kwestie bezpieczeństwa na drogach i dostępności miejsc parkingowych oraz pytałem o konkretne daty realizacji inwestycji.

Te najważniejsze...

Rondo Lotników/Racławicka z helikopterem

Między innymi w poprzednim blogu poruszałem kwestię bezpieczeństwa przy rondzie z helikopterem. Zgodnie z deklaracją dzisiaj na sesji zapytałem dlaczego oznakowanie poziome jest tak blisko ronda (powinno ostrzegać przynajmniej na 200-300 metrów wcześniej), zaznaczyłem, że po krótkim czasie użytkowania znaki są uszkodzone i zaczernione od opon. Czy moja pierwotna propozycja aktywnych znaków pionowych nie mogła być zrealizowana od razu? Koszty wg drogowców z powiatu są nieznaczne. Zatem na co czekamy? Na kolejną kolizję, a nie daj Boże na wypadek. Czy musi dojść do tragedii?

W odpowiedzi usłyszałem, że za to felerne oznakowanie poziome powiat jeszcze nie zapłacił.

Tylko czy to ma w tym przypadku większe znaczenie? Niech powiat w ogóle nie rozlicza się z wykonawcą, co więcej - niech naliczy karę za mierną jakość usługi.

Aktywny znak ostrzegawczy - to jedyne słuszne wg mnie rozwiązanie, które przedstawiam już na sesji powiatu po raz drugi. Ostatecznie naczelnik wydziału obiecał konsultację z policją i w przypadku pozytywnej opinii realizację mojej interpelacji. Chyba Policja nie będzie miała nic przeciwko poprawie bezpieczeństwa na tymże rondzie?

Mam nadzieję, że po wakacjach będziemy już tylko pozytywnie wspominać tą sprawę.

A propos Policji...

Parking przy Komendzie Powiatowej Policji w Świdniku, Powiatowym Urzędzie Pracy, Szkole zawodowej PCEZ.

Wielu mieszkańców powiatu ( nie tylko Świdnika) chcących zaparkować w okolicy budynku "kręcąc się w kółko" poszukuje miejsca parkingowego często przez godzinę - bezskutecznie. Ostatecznie decydując się na złamanie przepisów i zaparkowanie na trawniku, klepisku lub na łuku wjazdowym na parking. A to wszystko dzieje się praktycznie na oczach oficera dyżurnego Policji. Moja propozycja - wyznaczenie i utwardzenie (tanim kosztem) miejsc parkingowych dla interesantów urzędu pracy, policji itp. z ograniczeniem czasowym do 1h na dotychczasowym pasie zieleni przed PCEZ.

Pan naczelnik skierował decyzję do zarządu - a Pan starosta obiecał zająć się sprawą.

Rozkład jazdy autobusów

Na wielu przystankach brakuje rozkładów, a jeśli już są to zazwyczaj zdewastowane.

Dodatkowo przewoźnicy "jeżdżą jak chcą" - to uwagi zgłaszane mi przez mieszkańców Świdnika. Przed interpelacją sprawdziłem i postanowiłem przedstawić problem na sesji.

Pan Starosta Dariusz Kołodziejczyk wszystkie moje interpelacje przekazał Panu Naczelnikowi Drozdowi, choć jest to sprawa Naczelnika Wydziału Komunikacji, który przebywa na urlopie.

Rozkład jazdy musi być widoczny na przystanku, a sposobów jego zabezpieczenia jest wiele. Swoją drogą akcje prewencyjnych kontroli wiat przystankowych przekażę komendantowi Straży Miejskiej, z racji tego, że należą do gminy. Choć uszkadzane nie są wiaty a bardziej same rozkłady. Co ciekawe ich aktualizacja i obecność w wiatach leży już właśnie w kompetencjach starostwa powiatowego, a nie gminy. Sprawa ma być bezzwłocznie przekazana Panu Naczelnikowi Wydziału Komunikacji, który wraca niebawem z urlopu.

Podobnie jak kolejny problem związany z bezpieczeństwem podróżowania komunikacją oraz stanem technicznym autobusów.

Dochodzą do mnie głosy, że na trasie Świdnik-Lublin ( Zadębie) w pojazdach w czasie jazdy potrafią się otworzyć drzwi, nie wspominając już o chmurze spalin w przestrzeni pasażerskiej i nieprzyjemnych zapachach. Poprosiłem o bezzwłoczną kontrolę stanu technicznego pojazdów komunikacji zbiorowej.

Głęboko wierzę, że moje interpelacje będą miały przełożenie w realnym świecie zadań i inwestycji powiatowych. Zastosowanie się do w/w uwag nie wymaga znacznych nakładów finansowych - co zostało potwierdzone przez Pana naczelnika Drozda.

Zatem ponowna prośba do zarządu powiatu - realizujmy je po kolei lub równolegle, a po zakładanym okresie wakacyjnym pokażmy, że pomimo różnic politycznych i światopoglądowych jesteśmy w stanie współpracować dla dobra, wygody i bezpieczeństwa mieszkańców powiatu.

P.S. Udanych, pogodnych i przede wszystkim BEZPIECZNYCH wakacji!

Bartłomiej Pejo


Bezpieczeństwo ponad podziałami

Główne rondo w Świdniku zaskoczeniem dla przyjezdnych? Musi przydarzyć się nieszczęście aby oznakowanie było profesjonalne i spełniało swoje przeznaczenie? Czy to ważne, że sprawcy powinni ustąpić pierwszeństwa, że w większości Świdniczanie jeżdżą prawidłowo, a to przyjezdni nie ustępują pierwszeństwa? Czy to ma znaczenie, kiedy zagrożone jest życie i zdrowie człowieka?

28 kwietnia złożyłem interpelację podczas Sesji Rady Powiatu w sprawie dodatkowego oznakowania znakami pionowymi - pulsacyjnymi przed wjazdem na skrzyżowanie. Powodem były częste kolizje drogowe w tym miejscu. Kilkanaście dni później powiat zainstalował dodatkowe oznakowanie, ale niestety całkowicie inne niż proponowałem. Poziome znaki bitumiczne zostały zlokalizowane bezpośrednio przed rondem, ale dlaczego tak blisko?

Wg mnie bardzo słabo widoczne, a przede wszystkim zamontowane zdecydowanie za blisko ronda. Znak ostrzegawczy - z samej definicji powinien ostrzegać,a nie być zaskoczeniem przed rondem (jeśli już ktokolwiek dostrzeże zaczernione oponami, żółtej barwy oznakowania).

Jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia - trójkąt ostrzegawczy przybrał postać artystycznej fantazji... uszkodzone rogi od strony wjazdu od WSK.

Deklaruję, że jako członek powiatowej Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego będę apelował do Pana starosty o ponowne przyjrzenie się sprawie i przychylenie się do mojej pierwotnej propozycji montażu PIONOWYCH, AKTYWNYCH ZNAKÓW "USTĄP PIERWSZEŃSTWA". Nie czekajmy na kolejny wypadek/kolizję. Diody umieszczone na znakach mogą być zasilane panelem słonecznym, małą turbiną wiatrową lub tradycyjnie z sieci 230V. Jeśli będzie wola montażu, deklaruję również swoją pomoc przy wyborze technologii oznakowania.

http://www.swidnik.pl/nasze-miasto/item/6494-wci%C4%85%C5%BC-niebezpiecznie


 

Motocyklowi Usarze

Jak to jest, że usarze jeżdżą na motocyklach, w dodatku takich współczesnych?

Tego typu pytania zadają nam coraz częściej bracia motocykliści i mieszkańcy Świdnika.

Pomysł zrodził się w zeszłym roku podczas luźnej rozmowy, a przeistoczył w działanie w b.r.  Założyliśmy Stowarzyszenie "Świdnicki Klub Motocyklowy Usarz", któremu mam przyjemność przewodniczyć. Powodów do podjęcia tego kroku było oczywiście kilka, ale przeważyły te, które mówiły o integracji, zrzeszeniu pasjonatów i wskrzeszeniu historii moto w Świdniku.

Grupa znajomych, jeszcze wówczas niekoniecznie w 100% motocyklistów postanowiła nie tylko mówić, nie tylko realizować swoje pasje, ale krzewić  i promować świdnicką historię. Niekoniecznie w 100%, bo są już "żywe" przykłady mówiące o tym, że wtedy podczas pierwszych rozmów o klubie "zaszczepiliśmy bakcyla" i ilość pojazdów w tej tylko grupie osób sukcesywnie wzrasta. Kiedy po kilku dobrych latach nieobecności w Świdniku zorientowałem się, że nie mamy żadnego klubu motocyklowego coś we mnie drgnęło... Jak to?

 Produkcja słynnych Wuesek, sekcje motocyklowe przy zakładzie z takimi sławami jak bracia Szczerbakiewiczowie, a teraz zupełnie nic? Na świdnickich drogach spotyka się  naprawdę imponującą ilość motocykli. Problem w tym, że ludzie Ci się nie znają, a my chcemy ich zwyczajnie zintegrować. Chcemy, aby podnosząc tzw. " lewą w górę" wiedzieli kogo pozdrawiają. Dopiero startujemy z inicjatywą. W tym tygodniu otrzymaliśmy potwierdzenie wpisu z sądu. W tej chwili jest nas ponad 20 osób - oficjalnych członków stowarzyszenia, a z tygodnia na tydzień ta liczba wzrasta. Na chwilę obecną dominują mężczyźni, ale kto wie co będzie za jakiś czas... wśród nas przybywa również przedstawicielek płci pięknej, zazwyczaj jednak są to nasze "Plecaczki".

Założyliśmy Stowarzyszenie w pełni formalne - z wpisem do KRS. Chcemy organizować imprezy motocyklowe, propagować kulturę drogi i bezpieczeństwo na jezdni. Naszym celem jest też budowanie świadomości mieszkańców regionu o tym, że motocykliści to nie tylko sami wariaci i "honorowi dawcy ..." - to ludzie w różnym wieku, użytkujący nie tylko popularne plastiki, ale również turystyki, choppery, cruisery. Naszą działalnością chcemy zainteresować najmłodszych - stąd planowane wizyty w szkołach i przedszkolach.

Klubowicze Usarza ze swoimi motocyklami uświetniają różne uroczystości, festyny. Nasza działalność nie ma żadnych ograniczeń terytorialnych. W najbliższą niedzielę organizujemy paradę motocykli z okazji  Dnia Godności Osoby z Niepełnosprawnością Intelektualną w Świdniku. Wraz z zaprzyjaźnioną - Wschodnią Grupą Motocyklową tego samego dnia będziemy uczestniczyć w pikniku zorganizowanym dla młodzieży z ośrodka wychowawczego w Rejowcu Fabrycznym. 6 czerwca udajemy się na VIII Kapucyński  Piknik Motocyklowy w Lubartowie, gdzie będziemy pomagać w zbiórce pieniędzy na Cyber-Oko dla sparaliżowanego w wypadku drogowym Patryka. Z naszej działalności czerpiemy ogromną radość, kiedy możemy pomagać innym, edukować a zarazem realizować swoją pasję.

Wracając do tezy postawionej na początku...

Usaria  - to pierwotna nazwa Husarii, używano jej w czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Usarz pochodzi z języka serbskiego i oznacza wojownika, korsarza. Chcemy nawiązywać do historii.

To nie gdzie indziej, a w Krzesimowie oddalonym od Świdnika o 13 km król Jan III Sobieski często gościł, odwiedzając przyjaciół. We dworze rodziny Suchodolskich wojska królewskie przygotowywały się do wyprawy na Czambuły Tatarskie. Naszą inspiracją był również planowany rajd w rocznicę Odsieczy Wiedeńskiej na trasie Krzesimów - Wiedeń. Mam nadzieję, że marzenia się spełnią i 12 września wjedziemy w pełnym rynsztunku na ... kawę po wiedeńsku.

Nieco wcześniej, już na początku lipca planujemy organizację Ogólnopolskiego Zlotu Motocykli WSK z koncertami i innymi atrakcjami dla zlotowiczów. Imprezy  organizowane  przez "Usarza" będą uświetniane przez świdnickich Stunt'owców, których umiejętności wyjątkowo podziwiam. Maksym ze świdnickiego gimnazjum  bierze udział w zawodach ogólnopolskich.

W swojej działalności przede wszystkim zamierzamy podkreślać walory Świdnika i regionu promując lokalne produkty, wracając do historii produkcji motocykli w Świdniku. Dokładnie 30 lat temu zjechał z taśmy produkcyjnej ostatni motocykl marki WSK.  Osobiście patrzę optymistycznie w przyszłość i mam nadzieję, że dzięki inicjatywie burmistrza Świdnika, przy współpracy z konstruktorami, PZL Świdnik i uczelniami uda się przywrócić produkcję Wuesek w Świdniku. Trzymamy kciuki i deklarujemy swoją pomoc!

Wszystkich zainteresowanych przystąpieniem do klubu Usarz zapraszam na nasz profil facebook'owy https://www.facebook.com/klubusarz


Powiatowo...

W dniu dzisiejszym odbyła się IX sesja Rady Powiatu Świdnickiego. Oprócz stałych punktów obrad jako opozycja poruszyliśmy kilka spraw, co najmniej kontrowersyjnych.

Radny Andrzej Mańka wnioskował o uzupełnienie porządku obrad o pkt związany ze stanowiskiem Rady Powiatu Świdnickiego dotyczącym przetargu na 70 śmigłowców wielozadaniowych dla armii polskiej. Jest to temat niezwykle ważny dla rozwoju miasta, regionu, ale również kraju, przedstawiany w wielu miejscach jako ten najbardziej gorący – i tu chwała wszystkim tym, którzy podjęli tę ciężką walkę – póki co medialną!

PZL Świdnik zaproponował w przetargu najnowocześniejszą maszynę wielozadaniową ze wszystkich trzech oferentów, a co ważniejsze – byłaby ona produkowana od a do z w Polsce, posiadalibyśmy kody źródłowe – a to z kolei niezwykle ważne nie tylko ekonomicznie, ale jeszcze ważniejsze w przypadku jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego. Wyobraźcie sobie Państwo sytuację, kiedy wybucha wojna, a Francuzi z różnych względów nie mogą, nie chcą współpracować, pomimo kontraktu… To tylko jedno z wielu zagrożeń. WSK PZL Świdnik przedstawiając ofertę dla MON była oferentem, której wybór w konsekwencji przyczyniłby się do błyskawicznego rozwoju regionu lubelskiego, około 3000 nowych miejsc pracy, napływ kooperantów, a to przecież kolejne miejsca pracy… To zabieg zdecydowanie długoterminowy. 30-40 lat światowej produkcji AW149 naturalnie doprowadziłoby do tego, że Świdnik stałby się jednym z niewielu miejsc na mapie świata kojarzonym z produkcją lotniczą.

Tysiące stanowisk pracy to jak dobrze wiemy rozwój gospodarczy prowadzący do polepszenia warunków bytowych mieszkańców regionu. Ile funduszy unijnych trafia do samorządów na tzw. rozwój Polski Wschodniej i jakie są skutki tych dofinansowań? Proszę sobie wyobrazić, że jest ich mniej aniżeli wart jest ten jeden przetarg dla MON oscylujący w granicach 12 mld PLN.

Stąd właśnie wynikała propozycja konkretnego i przejrzystego stanowiska w sprawie przebiegu przetargu na śmigłowce dla polskiej armii…Stanowiska mówiącego o niemerytorycznym i katastrofalnym w skutki rozstrzygnięciu przetargu przez rząd Platformy Obywatelskiej. Wybór francuskiej oferty Airbus Helicopters był przedstawiany przez media jeszcze przed 21 kwietnia, jednak mimo wszystko ciężko było wierzyć w doniesienia np. tygodnika Wprost…

Jako radni opozycyjni chcieliśmy nazwać rzecz po imieniu przedstawiając stanowisko, z którego płynęło jasne przesłanie o konieczności przeprowadzenia ponownej analizy przedstawionych ofert wszystkich 3 oferentów.

Zarząd Powiatu na czele z Panem Starostą w odpowiedzi na naszą propozycję odpowiedział swoją , ale już znacznie bardziej „dyplomatyczną”… Mowa w nim była o czynnikach społeczno-gospodarczych, tworzeniu nowych miejsc pracy etc. Jednak przede wszystkim brakowało przesłania, wniosków z niego płynących i konkretnych oczekiwań Rady Powiatu w stosunku do komisji przetargowej i rządu Platformy Obywatelskiej. Dyplomatycznie lobbowaliśmy już wcześniej, teraz należy wskazać błędy i działania, które mogą jeszcze uratować polski przemysł zbrojeniowy.

Ostatecznie, po niepotrzebnych w mojej ocenie przepychankach słownych ze strony zarządu powiatu wypracowaliśmy wspólne stanowisko, które zostało przyjęte jednogłośnie. Czy nie można było tak od razu…?

Po niepokojących doniesieniach prasowych, radny Łukasz Reszka zaproponował wpisanie do porządku obrad pkt dotyczącego kontroli przez Komisję Rewizyjną kwestii zatrudnienia sekretarza, audytora i sprawdzenia regulaminu organizacyjnego starostwa. Cel oczywisty – kontrola czy wszystkie procedury w tych kwestiach są zachowane. To podstawowe prawo i czynność tejże komisji. Koalicja rządząca PO-PSL-ŚWS korzystając z większości głosów odrzuciła ów wniosek – tym sposobem nie dając możliwości jakiejkolwiek kontroli w tej sprawie. Zachowanie wręcz niespotykane w innych samorządach…

Ja z kolei, będąc członkiem komisji bezpieczeństwa i porządku publicznego zwróciłem się do Pana starosty o włączanie mojej skromnej osoby do prac grup roboczych związanych z kwestiami bezpieczeństwa w Powiecie Świdnickim. Mam nadzieję, że następnym razem nie zostanę pominięty. Dowiaduje się o tego typu spotkaniach z mediów, a czasami przypadkowo, tak jak dzisiaj - podczas sesji rady powiatu. Zwróciłem się bowiem do zarządu z interpelacją o poprawę bezpieczeństwa na drodze przy rondzie Al. Lotników Polskich / ul. Racławicka. Notorycznie dochodzi tam do kolizji drogowych, czasami tragicznych w skutkach…To jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Świdniku. Moja propozycja to ostrzegawcze oświetlenie pulsacyjne – stosowane w wielu krajach Europy. Czas pokaże czy zarząd weźmie pod uwagę moje sugestie.

„Przegląd Świdnicki” - to tytuł nowego miesięcznika powiatowego. Zapewne dotarł do Państwa skrzynek pocztowych… Ciekaw jestem czy Państwo macie podobne zdanie na jego temat jak ja?

Otóż już na pierwszy rzut oka widać, że jest to typowo PR-owe wydanie, w dużej części albumu z wizerunkami szefów powiatowych. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie finansowanie z publicznych środków. Dzisiaj chciałem jedynie uzyskać podstawowe informacje na jego temat i tak się też stało. Miesięcznik jest w rękach prywatnych, a Powiat Świdnicki wykupuje tam swoje miejsca na artykuły. Gdybyśmy przyjrzeli się obszarowi zajmowanemu przez „sprawy powiatowe” – to nie wiem czy na coś innego poza reklamami wystarczyłoby nam miejsca. Co mnie szczególnie dotknęło – to brak lokalnego patriotyzmu gospodarczego. Wydawca z Mińska Mazowieckiego, a drukarz z Warszawy. Czy w powiecie, regionie lub samym Świdniku nie ma lokalnych wydawnictw i drukarni? Mimo wszystko, mam szczerą nadzieję, że członkowie zarządu powiatu przystąpią do programu lokalnego patriotyzmu zakupowego „Mieszkam w Świdniku-kupuję w Świdniku”.


Alleluja!

Chrystus nasz Pan zmartwychwstał!

Drodzy Czytelnicy,

z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzę Wam wyjątkowych świąt spędzonych w ciepłej, rodzinnej atmosferze połączonych z pozytywną refleksją i zadumą.

Niech Chrystus Zmartwychwstały, który pomimo wielu przeciwności ostatecznie zwyciężył, będzie dla nas wzorem do walki o lepszą Polskę!


Przedsiębiorczy Świdnik

W ostatnią środę stycznia w urzędzie miasta odbyło się już kolejne z cyklu spotkanie z przedstawicielami świdnickiego biznesu. Na zaproszenie Burmistrza Waldemara Jaksona przybyli biznesmeni z całego miasta. Kilkadziesiąt osób miało okazję usłyszeć jak planowany jest budżet miejski, co przede wszystkim i w jakim stopniu decyduje o jego konstrukcji, ale również ile procent z podatków PIT czy CIT wpływa do miejskiej kasy.  Te ostatnie informacje były głównym punktem zainteresowań zaproszonych gości.

Kiedy układałem agendę spotkania do każdego jej punktu określałem stosowną ilość czasu, w praktyce jednak sytuacja wymagała dłuższych dyskusji - na co jako prowadzący mogłem pozwolić lub nie, ale kiedy jak nie na tego typu zebraniach przedsiębiorcy mogą wypowiedzieć swoje zdanie?

Właśnie w tym celu powołujemy Radę Przedsiębiorczości, ale o tym później.

Pytania nieskomplikowanej natury, ale odpowiedzi na nie wymagały szczegółowych danych. Dlaczego podatki są takiej wielkości, a nie innej? W tym punkcie oprócz Naczelnika Wydziału Budżetu głos zabrał Pan Burmistrz Jakson, wyjaśniając w kilku słowach podstawowe założenia budżetu miasta.

Większość z zadań budżetowych gminy jest zadaniami ustawowymi - a więc takimi, które niejako ustalone są dla miasta " z góry". Są to np. środki rokrocznie przeznaczane na pomoc społeczną dla osób najbardziej potrzebujących, edukację itp. i oczywiście można mieć różne zdanie na temat ich wysokości, co było też tematem środowej dyskusji, ale nie wszystko zależy od władz.

Jednym z punktów agendy spotkania był program lojalnościowy " Mieszkam w Świdniku - kupuję w Świdniku". Starałem się w sposób prosty i czytelny przedstawić zalety, ale również wady systemu, których na wstępie nie jesteśmy w stanie wyeliminować. Przede wszystkim cel jest taki, aby jak największą ilość osób przekonać do zakupów i usług w Świdniku, produkty są zazwyczaj tej samej jakości, a możliwe do pozyskania bliżej i szybciej, ceny również konkurencyjne w stosunku do lubelskich. Oczywiście zamiar jest taki aby promować inicjatywę w całym mieście    i to właśnie będzie główną zaletą dla punktów partnerskich. Dotychczas niektóre podmioty gospodarcze stosują swoje rabaty. Z naszą kartą Klient będzie mógł kupić czy zlecić usługę w przeróżnych punktach - znaczenie będzie miała skala miasta i szeroko zakrojona promocja gospodarcza jaką poprowadzimy z ramienia urzędu. Plakaty informujące o akcji będą wisieć w ogólnodostępnych miejscach, ale również w witrynach sklepowych, dodatkowo naklejki w punktach partnerskich  - z informacją - Akceptujemy Miejską Kartę Rabatową.

Karta będzie wielkości typowej karty płatniczej, a mieszkańcy odbiorą ją całkowicie bezpłatnie w urzędzie miasta oraz kilku miejscach w Świdniku. Każdy z partnerów sam będzie decydował o wysokości udzielanego rabatu. Taki rodzaj patriotyzmu zakupowego jest jedynie początkiem. Po wyborze Zarządu Rady Przedsiębiorczości przedstawię koncepcję jeszcze bardziej rozszerzoną, nad którą będziemy musieli popracować wspólnie. Mam na myśli zamknięty obieg pieniądza - coś w rodzaju świdnickiego dukata, który byłby środkiem płatniczym honorowanym tylko w granicach administracyjnych miasta. Oczywiście jak to zwykle bywa byli zwolennicy i przeciwnicy wprowadzenia takich rozwiązań. Przedstawione projekty graficzne nie budziły większych zastrzeżeń nawet u przedsiębiorców z branży. Usłyszałem jedynie drobne sugestie poprawy barw itp.

Kolejnym punktem agendy były tereny inwestycyjne - realizowany projekt unijny pod nazwą "Promocja Strefy Aktywności Gospodarczej przy Porcie Lotniczym Lublin w Świdniku" przedstawiłem w kilku etapach - od czego zaczęliśmy, co już wykonaliśmy i czym zamierzamy zająć się w najbliższych miesiącach. Jeszcze w ubiegłym roku opracowaliśmy strategię gospodarczą Świdnika z analizą potencjalnych inwestorów oraz marką gospodarczą i logotypem. Projekt spotkał się z zainteresowanie, a merytorycznie nie był krytykowany, lecz pojawiły się głosy typu - czy to się uda, w jakim celu, są różne przeciwności itp. Tak, oczywiście - i ja się z tymi uwagami w części  zgadzam. Najlepiej dla miasta byłoby posiadać dużo większe obszary pod inwestycje, w pełni uzbrojone i móc sprzedawać je z przeznaczeniem greenfield już teraz, ale mało kto, a wręcz pokuszę się o stwierdzenie, że nikt w Polsce nie zaczynał od takich „luksusów”.

Wracam właśnie z trójmiejskiej Invest In Pomerania, gdzie rozmawialiśmy z dyrektorami, prezesami m.in. Agencji Rozwoju Pomorza, departamentu Rozwoju Gospodarczego Urzędu Marszałkowskiego, przedstawicielami Invest in Pomerania. Wszystkie te osoby potwierdzają niemal jednogłośnie, że proces obsługi  inwestycyjnej to bardzo ciężka i przede wszystkim długotrwała praca. Mówią otwarcie, że ich tereny np. Strefa Przemysłowa Gdańsk Kokoszki czekała na pierwszego inwestora latami, była nieuzbrojona i wręcz trudna do zagospodarowania, ale teraz mogą powiedzieć, że odnieśli sukces, warto było wytrwale pracować nad założoną koncepcją. W tej chwili strefa posiada pełną infrastrukturę i skupia wielu przedsiębiorców krajowych i zagranicznych, dających setki miejsc pracy.

Nie przerażajmy się wadami terenu, przeciwnościami jakie przed nami, a zwalczajmy je i wierzmy w to, że wspólnie osiągniemy sukces. W Świdniku po przeprowadzonej analizie ustaliliśmy trzy branże kluczowe, na których skupimy swoją uwagę - lotnicza, logistyczna i szeroko rozumiane usługi otoczenia biznesu. Chcemy zamknąć je w koncepcji Airport City. W najbliższych miesiącach o świdnickiej marce gospodarczej i ofercie jaką proponujemy będzie głośno w Polsce oraz poza jej  granicami. Chcemy zainteresować inwestorów naszą ofertą - a jest ona bardzo atrakcyjna - sąsiedztwo portu lotniczego, nowoczesne drogi dojazdowe, wykwalifikowana kadra pracownicza, bliskość Lublina i wiele innych czynników, które stawiają Świdnik w czołówce inwestycyjnej. Udostępnimy profesjonalny portal inwestycyjny z panoramą sferyczną, będziemy promować miasto w prasach branżowych, na telebimach led w największych miastach, organizować duże konferencje dla wybranych inwestorów, a wszystko po to  aby w Świdniku żyło się jeszcze lepiej, abyśmy mogli rozwijać miejski sport, rozrywkę i kulturę na większą skalę. Inwestorzy płacący podatki i tworzący nowe miejsca pracy są w stanie w dużej mierze przyczynić sie do intensywniejszego rozwoju. Jestem przekonany, że we współpracy z doświadczonymi przedsiębiorcami to się uda. Będziemy wspólnie rozwijać nasze miasto i z dumą mówić o jego walorach będąc choćby na drugim końcu świata.

Stąd też m.in. pomysł o utworzeniu Rady Przedsiębiorczości - ciała doradczego dla burmistrza przy podejmowaniu najważniejszych decyzji. Tak jak wspomniałem na początku - pomimo ustalonej agendy i zwyczajowego kończenia dyskusji w takich sytuacjach, ja postanowiłem pozwolić wypowiedzieć się wszystkim zebranym na każdy niepokojący ich temat. Agenda nie zawsze jest najważniejsza.

W skład rady wchodzi kilkunastu członków, a jej gremium będzie z czasem jeszcze liczniejsze. Wspólnie ustaliliśmy, że wybór przewodniczącego, zastępcy i sekretarza przekładamy na kolejne spotkanie, jakie zaplanowaliśmy na II połowę lutego.

Bartłomiej Pejo
bartlomiej.pejo@e-swidnik.pl


Miejska Partycypacja

Pojęcie partycypacji dla większości z Państwa kojarzy się ze współudziałem w ... np. przedsięwzięciu. I bardzo dobrze, bo tak należy to zagadnienie postrzegać. Wg badań zdecydowanie gorzej wypada świadomość Polaków dotycząca konkretnych zakresów  partycypacji. Istnieje kilka "odmian", a te najbardziej popularne postaram się przedstawić poniżej.

Niektóre osoby pytane o partycypację mają na myśli proces referendum, a więc - społeczeństwo decyduje, odpowiada na postawione wcześniej pytanie: TAK czy NIE. Oczywiście referenda mogą mieć też różny charakter i rangę.  Zapewne pamiętacie Państwo dzień kiedy braliśmy udział w referendum w sprawie przystąpienia Polski do Wspólnoty Europejskiej w czerwcu 2003 roku, ale równie dobrze referendum może być zainicjowane przez radę nadzorczą spółdzielni mieszkaniowej, kiedy to mieszkańcy odpowiadają na jakże z pozoru proste pytanie : czy parking przy ulicy ... powinien powstać czy też nie. Partycypacja to jednak znacznie szersze pojęcie. Różnica polega na tym, że w typowej partycypacji określona grupa społeczna uczestniczy od samego początku do końca procesu jakim jest "referendum".

Na początku pracujemy nad wspólną analizą, diagnozą wcześniej postawionego problemu, planujemy, a dopiero na samym końcu głosujemy. Tak określone założenia w pełni pozwalają na realne uczestnictwo we wszystkich etapach danego zagadnienia.

Partycypacja publiczna to taka, do której zakwalifikować można konsultacje społeczne organizowane przez spółdzielnie, samorządy, rząd. Jednak istnieje też mniej przyjemna dla przeciętnego obywatela forma jaką jest partycypacja obligatoryjna, a więc taka do której aktywności obliguje nas prawo. Przejawem tej formy jest obowiązkowe płacenie przez obywateli podatków, jako podstawowego wkładu w funkcjonowanie wspólnoty rządowej czy samorządowej.

My, jednak skupmy się na tych przyjemniejszych dywagacjach, a więc szeroko rozumianej partycypacji społecznej dotyczącej bezpośrednio mieszkańców Świdnika.

W listopadzie 2014 roku przedstawiciele urzędu miasta mieli przyjemność otrzymać certyfikat Systemu Zarządzania Partycypacyjnego przyznany przez TÜV Rheinland Polska na podstawie wcześniej przeprowadzonego audytu. W Świdniku postanowiliśmy przeprowadzać proces partycypacji systemowo, według określonego schematu, co nie jest powszechne w innych gminach - jesteśmy II gminą w Polsce, która posiada taki certyfikat. Aktualnie weryfikacji poddawane są gminy na dolnym śląsku, mazowszu. W Świdniku dążymy do tego, aby procesy do tej pory zarezerwowane dla samorządów były również możliwe do przeprowadzenia z udziałem mieszkańców miasta. W urzędzie powoływane są rady o charakterze społecznym takie jak młodzieżowa, seniorów, a za kilka dni sformalizowana zostanie rada przedsiębiorczości - będąca ciałem opiniotwórczym i doradczym dla władz miasta. To właśnie dla członków rad przedstawiane są najważniejsze dokumenty związane z funkcjonowaniem i rozwojem miasta - takie jak Strategia Rozwoju Gminy Miejskiej Świdnik czy projekty budżetu na najbliższy rok.  Wychodząc na przeciw potrzebom mieszkańców modernizujemy elektroniczne drogi przesyłu informacji w portalu miejskim, facebooku, możliwy jest również kontakt z Biurem Obsługi Klienta poprzez komunikator skype, a o terminie odbioru dowodu osobistego informujemy smsami.

Mechanizmem najwyższego poziomu partycypacji jest budżet obywatelski. Takie rozwiązanie pozwala na rzeczywiste współdecydowanie obywateli o wydatkowaniu części ustalonych przez radę miasta środków z lokalnego budżetu, przeznaczanych na realizację inwestycji, które zostaną wybrane przez mieszkańców jako te najważniejsze dla danego osiedla czy grupy społecznej. Osoby decydujące o priorytetach inwestycyjnych muszą mieć na uwadze wcześniej ustalone granice finansowe. Pomysły w praktyce często dotyczą terenów zielonych, odcinków dróg rowerowych, parkingów, oświetlenia, tablic informacyjnych, hot spotów, ale również ławek czy placów zabaw.

Proces wdrożeniowy planujemy prowadzić przez cały 2015 rok, a będzie on złożony z wielu etapów wymagających zaangażowania pracowników urzędu oraz aktywnych mieszkańców, dla których nie są obojętne losy Świdnika. Pierwszym etapem będzie bardzo ciekawy projekt informacyjno-edukacyjny jaki zamierzamy zrealizować w formie Miejskiej Gry o Budżet.

Już teraz zapraszam do współpracy zarówno osoby indywidualne jak również przedstawicieli organizacji pozarządowych i inne formalne bądź nieformalne grupy społeczne.

Bartłomiej Pejo
bartlomiej.pejo@e-swidnik.pl


Planowanie strategiczne a rozwój miasta

Czym jest i co oznacza pojęcie planowania strategicznego?

Na to pytanie zapewne każdy z Państwa jest w stanie odpowiedzieć sobie mniej lub bardziej precyzyjnie. Mówiąc o planowaniu strategicznym powinniśmy zastanawiać się przede wszystkim nad tym czym się zajmujemy i czym powinniśmy zajmować się w przyszłości.

Niekoniecznie najbliższej – wręcz przeciwnie, zdecydowanie odległej przyszłości. Każdy z nas przechodził bowiem taki okres w życiu kiedy zastanawiał się nad swoją - wówczas odległą przyszłością, krótko mówiąc planował swoje życie. Będąc w wieku szkolnym myśleliśmy o tym czym będziemy zajmować się jako dorośli obywatele i nie zawsze był to wybór zawodu strażaka czy w przypadku płci pięknej zawodowej tancerki, modelki. W wieku … nastu lat patrzyliśmy na świat już bardziej dojrzale, biorąc pod uwagę uwarunkowania zewnętrzne, porady osób starszych, doświadczonych, życzliwych naszej osobie.

Plany realizowaliśmy już na etapie wyboru szkoły średniej, uczelni wyższej, uczestnictwa w zajęciach dodatkowych, rozwijania naszych pierwszych poważnych pasji. Wtedy właśnie strategicznie planowaliśmy nasze życie. Oczywiście jak to w życiu bywa, plany ulegają modyfikacjom, a nie kiedy diametralnym zmianom – nie jest to zawsze zależne od nas samych, a wręcz często uwarunkowane przyczynami zewnętrznymi.

Podobnie podchodzimy do planowania strategicznego w przedsiębiorstwie i samorządzie. Gmina bowiem jest pewnego rodzaju przedsiębiorstwem, choć przyznać należy – specyficznym. W przypadku gminy osoby, które biorą udział w planowaniu strategicznym powinny wcielić się w rolę wizjonerów. Wyobraźmy sobie zatem Świdnik za 2-3 a może 5 lat. Jak chcielibyśmy aby wyglądało i funkcjonowało nasze miasto, nasza mała Ojczyzna?

Grupa „wizjonerów” od kilku miesięcy pracuje nad dokumentem pt. Strategia Rozwoju Gminy Miejskiej Świdnik na lata 2015-2025. Są to osoby, którym los naszego miasta nie jest obojętny, których wiedza, doświadczenie i znajomość problemów miejskiej społeczności mogą gwarantować osiągnięcie głównego celu jakim jest wyznaczenie możliwie najlepszej drogi rozwoju Gminy Miejskiej Świdnik na najbliższe lata.

Uczestnicy konsultacji społecznych to osoby z różnych środowisk, dyrektorzy i kierownicy jednostek miejskich, naczelnicy urzędu, przedstawiciele organizacji pozarządowych, przedsiębiorcy, samorządowcy, a wśród nich również moja skromna osoba.

Do tej pory zorganizowaliśmy dwa spotkania konsultacyjne. Pierwsze dyskusje dotyczyły mocnych i słabych stron, zagrożeń i szans rozwoju oraz misji Gminy Miejskiej Świdnik. Wśród mocnych stron najczęściej pojawiało się korzystne położenie miasta pod względem komunikacyjnym – w bliskim sąsiedztwie Lublina oraz obecność Portu Lotniczego. Słabe strony wg większości to stosunkowo wysokie bezrobocie, brak perspektyw dla młodzieży czy brak terenów inwestycyjnych. Szanse dla miasta wg uczestników debaty to przede wszystkim dostęp do środków zewnętrznych.

Fakt – tylko co potem, w momencie kiedy środki te będą już niedostępne – czyli jak wygląda wizja rozwoju za kilka, kilkanaście lat? Należy zatem te środki racjonalnie wykorzystać, w ten sposób by nie próbować sięgać po nie wtedy kiedy będą niedostępne. Każda inwestycja musi być bardzo dokładnie analizowana pod kątem jej utrzymania, przynoszenia wymiernych korzyści dla mieszkańców i gminy.

Każda grupa robocza miała podobne wnioski. Podsumowując, wg uczestników spotkań misja Gminy Miejskiej Świdnik to postrzeganie jej jako prężnego ośrodka gospodarczego o nowoczesnej infrastrukturze z własną, rozpoznawalną marką lokalną i odpowiednio rozwiniętym zapleczem rekreacyjnym. Wskazywanie i opis konkretnych potrzeb inwestycyjnych miasta – to obszerna tematyka, na którą już teraz „rezerwuję Państwa uwagę” w kolejnych blogach.

Czym będzie przedmiotowa strategia rozwoju?

Będzie wyznaczała kierunki rozwoju miasta oraz wspomagała pozyskiwanie środków zewnętrznych, będzie ona również pewnego rodzaju wizytówką wykorzystywaną w kontaktach krajowych i zagranicznych, dlatego tak ważne jest jej wspólne merytoryczne opracowanie w jak najszerszym i zróżnicowanym zawodowo gronie mieszkańców Świdnika.

Wspominałem już wcześniej, że na zaangażowanie grup społecznych w tego typu inicjatywy nie możemy narzekać, wręcz przeciwnie - frekwencja zaskakuje, mimo wszystko wskazane i bardzo cenne będą dla mnie Państwa uwagi, sugestie dotyczące przyszłości naszego miasta. Proszę zatrzymać się na chwilę i wcielić się w rolę przysłowiowego „ wizjonera".

Zatem, biorąc pod uwagę Państwa codzienne problemy i życie zawodowe proponuję i zachęcam do kontaktu mailowego. Pozostajemy w kontakcie…

Z najlepszymi życzeniami na Nowy 2015 Rok dla wszystkich mieszkańców Świdnika,

Bartłomiej Pejo
bartlomiej.pejo@e-swidnik.pl

 

 

 

  • DSC_0575
  • DSC_0599
  • mural-7
  • DSC_0603
  • DSC_0645
  • mural-3
  • DSC_0579
  • DSC_0586
  • DSC_0600
  • DSC_0611
  • mural-2