• Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Zdrowy Świdnik
sobota, 15 czerwiec 2019 16:13

Złote gody (foto)

Kilkanaście par świętowało dzisiaj złote gody, czyli 50-lecie pożycia małżeńskiego. Z tej okazji, na uroczystym spotkaniu w Urzędzie Miasta, burmistrz Waldemar Jakson wręczył szanownym jubilatom medale przyznane przez Prezydenta RP.

- Ta uroczystość ma charakter niecodzienny, ale jakże ważny, zarówno dla jubilatów, jak i dla nas, gospodarzy tego spotkania. Minęło już 50 lat od kiedy zdecydowaliście państwo wspólnie iść przez dalsze swoje życie, zawierając związek małżeński, przysięgając sobie miłość, wierność i przyjaźń. Dzisiaj jesteśmy świadkami, że słowa waszej przysięgi małżeńskiej złożone zostały w pełni świadomie i z dużą odpowiedzialnością. Z okazji jubileuszu, w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, mam zaszczyt i ogromną przyjemność wręczyć państwu odznaczenia za długoletnie pożycie małżeńskie. Jako burmistrz, dziękuję wam za to, że rozpoczęliście budowę naszego miasta. Bez waszego wysiłku i pracy nie byłoby Świdnika. Życzę wam zdrowia, szczęście i jeszcze wielu lat wspólnego życia – mówił burmistrz Waldemar Jakson.

Pamiątkowe medale otrzymali: Halina i Henryk Bernatowie, Halina i Zygmunt Bociągowie, Anna i Jerzy Dąbscy, Karolina i Jan Dziurowie, Barbara i Józef Gumieniczek, Krystyna i Ryszard Kot, Danuta i Jan Kotowscy, Marianna i Roman Ładni, Elżbieta i Walerian Łobińscy, Regina i Ryszard Mazurowie, Barbara i Zbigniew Piekarscy, Lidia i Ignacy Siotorowie, Alina i Tadeusz Szalakowie, Czesława i Stanisław Szczepaniukowie, Janina i Stanisław Talarowscy, Stanisława i Stanisław Tarkowscy, Danuta i Józef Terepora, Halina i Stanisław Welcowie.

Na uroczystości pojawiły się również pary, które mogą pochwalić się ponad 50-letnim stażem małżeńskim: Alina i Henryk Brygołowie, Krystyna i Marian Dudzińscy, Grażyna i Jan Jargiłowie (51-lecie), Kazimiera i Marian Dziedzicowie, Regina i Józef Nieznaj (52-lecie), Helena i Jerzy Małajowie (56-lecie).

60 lat wspólnego życia, czyli diamentowe gody obchodzili natomiast: Regina i Stanisław Bożymowie, Adela i Władysław Szubowie, Anna i Józef Szumiłowie.

Dyplomy z rąk burmistrza odebrały pary, które 50-lecie świętowały kilka lat wcześniej: Helena i Tadeusz Czerwonogrodzcy (55-lecie), Regina i Zygmunt Kozakowie, Halina i Bolesław Bury (60-lecie), Alina i Kazimierz Gromada (63-lecie), Zyta i Eugeniusz Opalińscy (64-lata), Marianna i Bronisław Ciepłowscy, Danuta i Mieczysław Wysoccy (56-lecie).

aw

 

niedziela, 16 czerwiec 2019 08:16

Muzycznie u św. Kingi

Letnią odsłonę projektu, który zdobył uznanie mieszkańców w 4. edycji Budżetu Obywatelskiego, rozpocznie koncert Mai i Andrzeja Sikorowskich pt. „Sprawa rodzinna”. Artyści wystąpią w kościele pw. Św. Kingi 23 czerwca, o godz. 19.00.

Sikorowskim na scenie towarzyszyć będą Jacek Królik, jeden z najlepszych polskich gitarzystów oraz Gertruda Szymańska i Tomasz Kupiec. Usłyszymy takie przeboje, jak: „Kap, kap, płyną”, „Kraków Piwna 7”, „Lecz póki co żyjemy”, „Na całość”, „Nie przenoście nam stolicy do Krakowa” czy „Ale to już było”. „Sprawa rodzinna” jest połączeniem dwóch muzycznych pokoleń i kultur, polskiej oraz greckiej, opowieścią o rodzinie, która łączy dwie tradycje.

- Zapraszamy serdecznie nie tylko na najbliższe muzyczne spotkanie, ale również na kolejne koncerty. 21 lipca, o godz. 19.00, wystąpi Alicja Majewska, której akompaniować będzie Włodzimierz Korcz. Natomiast 25 sierpnia, również o godz. 19.00, odbędzie się koncert Renaty Przemyk. Artystka zaprezentuje utwory Leonarda Cohena. Wstęp na wszystkie spotkania jest bezpłatny – zachęca Magdalena Celińska ze Stowarzyszenia św. Kingi, które jest autorem projektu.

aw

sobota, 15 czerwiec 2019 08:07

Spełniam swoje marzenia

Mówi się, że kobiety nie znają się na piłce nożnej, a gdy tylko zaczynają się mecze, ruszają na zakupy. Świdniczanka Kinga Wiśniewska łamie te stereotypy. Od wielu lat kibicuje Realowi Madryt i bacznie obserwuje, co dzieje się w piłkar­skim światku. Jej artykuły oraz wywiady przeprowadzane z hiszpańskimi zawodnikami są publikowane na portalu !Olé! Magazyn. Nam opowiedziała o tym, jak zaczęła się jej przygoda.

- Co kochasz bardziej: język hisz­pański czy piłkę nożną?

- Piłkę nożną, ale przez nią tak­że hiszpański. Kiedyś uczyłam się francuskiego. Pasjonowała mnie moda, poza tym bardzo chciałam pojechać do Paryża. Kiedy byłam w gimnazjum, za sprawą koleżanki, która kibicowała Realowi Madryt, zafascynował mnie futbol. To dzięki niej zainteresowałam się ligą hisz­pańską. Pamiętam, że na lekcjach zawsze siedziałyśmy w ostatniej ławce i przekomarzałyśmy się z chłopakami, która drużyna jest lep­sza. Zawsze mówili, że dziewczyny nie znają się na piłce, a ja chciałam udowodnić, że się mylą.

- No właśnie. Mówi się przecież, że kobiety nie interesują się piłką nożną.

- Taki jest stereotyp, ale to się powo­li zmienia. Piłka nożna nie jest już sportem zarezerwowanym wyłącz­nie dla mężczyzn. Nawet w plebi­scycie Złotej Piłki od niedawna przy­znawana jest nagroda dla najlepszej piłkarki. Katarzyna Kiedrzynek z Lu­blina gra w Paris Saint-Germain. W Górniku Łęczna również jest sekcja kobieca. Widać, że panie coraz czę­ściej uprawiają ten sport. Ale fak­tycznie, piłka nożna kojarzona jest głównie z mężczyznami. Jeśli cho­dzi o moją pracę dziennikarską, nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Koledzy z redakcji nigdy nie poka­zali mi, że jako kobieta gorzej znam się na piłce nożnej. Chociaż… kie­dyś w jednej ze stacji telewizyjnych, w roli eksperta wystąpiła moja kole­żanka z redakcji, którą bardzo cenię. Ma ogromną wiedzę o piłce nożnej, porównywalną z najlepszymi eks­pertami w tej dziedzinie. Ktoś na Twitterze napisał wtedy „Co kobieta może wiedzieć o piłce nożnej?”

- Kibicowanie to jedno, ale pisa­nie o piłce zupełnie coś innego. Jak to się stało, że zaczęłaś two­rzyć artykuły sportowe?

- Kiedy byłam dzieckiem, tata za­bierał mnie na mecze siatkówki. Wtedy jednak nie czułam jeszcze aż tak silnego związku ze sportem. Dopiero piłka nożna otworzyła mnie na ten świat. W pewnym momencie pomyślałam, że spró­buję o nim pisać. Zarejestrowa­łam się na portalu wiadomości24.pl i stworzyłam pierwszy artykuł. Tak się złożyło, że legenda żużla, Hans Nielsen, przyjechał do Lubli­na. W Galerii Olimp zorganizowa­no spotkanie z kibicami, na które pojechałam. Zrobiłam zdjęcia i napisałam tekst. Momentem prze­łomowym był dla mnie wywiad z hiszpańskim dziennikarzem śled­czym Antonio Salasem. To osoba, którą podziwiałam. Antonio śledził grupy neonazistów i terrorystów w Hiszpanii. Artykuł pojawił się na stronie wiadomości24.pl, a później na Polska The Times. To był mój mały, wielki sukces, bo dopiero zaczynałam pisać. Było to w 2014 roku, uczyłam się jeszcze w liceum. Wtedy pomyślałam, że powinnam szukać mocniejszych tematów. Jeszcze bardziej wsiąkłam w piłkę nożną i hiszpański. Później dosta­łam propozycję od kolegi z wiado­mości24.pl, by dołączyć do redak­cji Fali Sportu. Dużo dało mi też kółko dziennikarskie prowadzone przez Dorotę Jaśkowską w I LO. Dzięki niej nawiązałam współpracę z gazetą „Coś nowego”, wydawaną przez KUL. Obecnie od 4 lat piszę na łamach portalu !Olé! Magazyn o hiszpańskiej piłce nożnej.

- Jak nawiązałaś kontakt z Anto­nio Salasem? Taka osoba zwykle unika mediów.

- Było ciężko. Nie mogliśmy się spotkać osobiście, ponieważ się ukrywa. Terroryści wydali na niego wyrok śmierci. Dlatego cały czas zmienia wygląd i miejsce pobytu. W końcu przyczynił się do areszto­wania Carlosa „Szakala”, jednego z najgroźniejszych terrorystów na świecie. Antonio nie może założyć normalnej rodziny. Tak naprawdę tylko jego rodzice i policja wiedzą co robi, ale ukrywają to, żeby niko­mu nic się nie stało. Jak się z nim skontaktowałam? Po prostu na­pisałam maila z pytaniem, czy nie chciałby udzielić wywiadu.

- Podjęłaś się bardzo trudnego tematu.

- Rodzice byli przerażeni. Martwili się, żeby nikt mnie nie „ścigał”. Wia­domo, kiedy ma się kontakt z osobą, która jest poszukiwana przez terro­rystów, może się to źle skończyć. Na szczęście minęło wiele lat i nic złego się nie stało.

- Co go przekonało, że zdecydo­wał się opowiedzieć swoją histo­rię?

- Myślę, że jest po prostu otwar­tym człowiekiem. Stara się po­kazać wszystkim, jak działają neonazistowskie i terrorystyczne organizacje, żeby zniszczyć je od środka. Trudno mi powiedzieć, czy komuś jeszcze udzielił podobne­go wywiadu. Nie trafiłam na żadną inną rozmowę, poza tłumaczeniem mojej.

- Przeprowadziłaś wiele wywia­dów, również z hiszpańskimi za­wodnikami. Który zrobił na tobie największe wrażenie?

- Napisałam takie cztery. Pierwszy z Antonio Salasem. Później był wy­wiad z Igorem Angulo z Górnika Zabrze, obecnym królem strzelców Ekstraklasy. Umieszczenie artykułu na oficjalnej stronie klubu sprawi­ło, że w krótkim czasie przeczyta­ła go nadzwyczajnie duża liczba osób. Kolejnym, ważnym dla mnie wywiadem, był przeprowadzony z legendą reprezentacji Argentyny i Valencii, Mario Kempesem. Mimo że studiuję iberystykę, nie zawsze po­trafiłam zrozumieć jego argentyński akcent i specyficzne dla tego kraju słowa, których używał. Pamiętam, że transkrypcja, a potem tłumacze­nie na język polski rozmowy zajęło mi tydzień. Pomagali mi znajomi z Hiszpanii, których podpytywa­łam, kiedy nie mogłam zrozumieć jakiegoś wyrazu. Sam wywiad też wymagał dużego przygotowania, żeby nie popełnić żadnego faux pas. Jednocześnie zależało mi na tym, aby rozmowa była ciekawa i żeby pojawiło się w niej jak najwię­cej nowych informacji o bohate­rze Mistrzostw Świata z 1978 roku. Ostatnio przeprowadziłam wywiad z Nicolasem Schiappacasse, mło­dym urugwajskim piłkarzem, który grał na mistrzostwach świata do lat 20. To było dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie, ponieważ jest to piłkarz z dużym potencjałem, wy­stępującym w Atlético Madryt.

- Udowadniasz, że osoba z małe­go miasta może odnieść sukces w wielkim świecie.

- Sukces w wielkim świecie to trochę przesada. Szlaki przetarł Filip Kapi­ca, który także pochodzi ze Świd­nika. Jest komentatorem Eleven, ekspertem od ligi włoskiej i Formuły 1. Naprawdę ma ogromną wiedzę. Jest świetny w tym, co robi. Jeszcze dużo pracy przede mną.

- Piszesz też o siatkówce.

- Od czterech lat jestem korespon­dentką Strefy Siatkówki (siatka.org). Niedawno ukazała się moja rozmo­wa z Łukaszem Zugajem, byłym zawodnikiem Avii Świdnik, który w ubiegłym sezonie wraz LUK Poli­techniką Lublin awansował do I ligi. Chodzę na mecze Avii, kiedy tylko mogę.

- Wspominałaś, że to tata zabierał cię na pierwsze mecze siatkówki. Czy właśnie Avii?

- To były rozgrywki reprezentacji Polski. Na początku w ogóle nie chodziłam na Avię, doszłam jednak do wniosku, że będąc dziennika­rzem sportowym, powinnam inte­resować się różnymi dyscyplinami. Natomiast mój tato i dziadek są wielkimi fanami Avii, zarówno siat­kówki, jak i piłki nożnej.

- Masz marzenie związane z pracą?

- Moje marzenia właśnie się spełnia­ją. Uwielbiam to, co robię. Staram się jeździć na różne wydarzenia sporto­we. Bardzo interesują mnie mistrzo­stwa świata do lat 20, które właśnie się odbywają. Żałuję, że tak niewiele osób zwraca na nie uwagę, bo prze­cież na tych meczach możemy zo­baczyć zawodników, którzy później będą grali na światowych boiskach. Z !Olé! miałam okazję współtworzyć Przewodniki Kibica La Liga, które zostały wydane w wersji papiero­wej. Biorę udział w konferencjach prasowych, wielokrotnie miałam okazję spotkać się osobiście z piłka­rzami Realu Madryt. Chciałabym w przyszłości zrobić dłuższy wywiad z którymś z zawodników Los Blancos. Na razie udało mi się jedynie z wice­prezesem Barcelony, Carlesem Vilar­rubim. Przeprowadziłam też krótką rozmowę z Diego Godinem, byłym już zawodnikiem Atlético Madryt, także zobaczymy. Marzę również o tym, żeby pojechać na finał Ligi Mistrzów, w którym Real sięga po puchar.

- Miałaś okazję oglądać Real Ma­dryt na żywo?

- Tak, byłam na meczu ligi hiszpań­skiej Real - Getafe. Pojechałam też na Superpuchar Europy do Estonii, gdzie Real zagrał z Atlético. Byłam również na meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów w Czechach, na spo­tkaniu Królewskich z Viktorią Pilzno oraz w Warszawie na spotkaniu z Legią. Największe emocje towarzy­szyły mi jednak podczas finału Ligi Mistrzów. Akurat grała Barcelona z Juventusem, chociaż wtedy miałam nadzieję, że to Real awansuje i wej­dzie do finału.

- A jeśli chodzi o przyszłość. Ibery­styka daje naprawdę sporo możli­wości. Chcesz związać się tylko z dziennikarstwem?

- Głównie dlatego wybrałam ibery­stykę. Wiedziałam, że przyda mi się w zawodzie dziennikarza. Zobaczy­my, jak to się wszystko potoczy. W trakcie studiów zainteresowałam się tłumaczeniami prawniczymi, więc może pójdę w tym kierunku. Czas pokaże. Na razie najważniej­sze jest dla mnie, by obronić pracę licencjacką. Piszę zresztą na temat piłki nożnej i tego, jak wpływa ona na tożsamość narodową Argentyny, więc sport cały czas się przewija.

Agata Flisiak

piątek, 14 czerwiec 2019 08:33

Sfotografuj i wygraj

Jeśli tegoroczne wakacje planujecie spędzić na Lubelszczyźnie, koniecznie zabierzcie ze sobą aparaty fotograficzne. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego już po raz ósmy organizuje Ogólnopolski Konkurs Fotograficzny pod hasłem „Lubelskie. Smakuj życie”.

Zabawa kierowana jest do osób fotografujących amatorsko, jak i profesjonalistów.

- Zachęcamy do pokazania regionu w dwóch kategoriach: fotografii artystycznej i reportażowej. W dotychczasowych siedmiu edycjach konkursu wzięło udział ponad 400 autorów z całego kraju - czytamy na stronie lubelskie.pl.

Termin nadsyłania prac mija 31 października. Na zwycięzców, w każdej z kategorii czekają bony o wartości 750 zł, 650 zł i 550 zł, a także zestawy wydawnictw regionu. Nagrodzone i wyróżnione fotografie znajdą się w kalendarzu Regionu Lubelskiego na 2020 rok. Zostaną też pokazane na wystawie pokonkursowej.

Regulamin i kartę zgłoszenia można znaleźć na stronie www.lubelskie.pl.

czwartek, 13 czerwiec 2019 10:06

Charytatywnie dla Martynki

14-letnia Martynka Kiryluk ze Świdnika walczy z nowotworem złośliwym nerwu wzrokowego. W naszym mieście trwa zbiórka pieniędzy na jej leczenie i rehabilitację. Z tej okazji, w Miejskim Ośrodku Kultury odbędzie się dziś koncert charytatywny „Wieczorek przy mikrofonie”.

- Startujemy o godzinie 17.00, dzięki transmisji na żywo w Lubelska.TV. Mam nadzieję, że będzie nas bardzo dużo, bo trzeba pomóc. Wszystko jest w naszych rękach - zachęca Marek Wieczorek, który poprowadzi program „Wieczorek przy mikrofonie”.

W wydarzeniu wezmą udział, między innymi Krzysztof Cugowski, Adam Żurek, Aneta Kamińska, Renata Saba, Jola Gierszon i wielu innych. Nie zabraknie też licytacji. Start o godz. 17.00, w sali kameralnej MOK. Wstęp wolny.

Datki można wpłacać na konto świdnickiego Stowarzyszenia Akademia Uśmiechu, nr: 38 1020 3176 0000 5802 0256 5075, z dopiskiem „dla Martyny”.

 Koncert charytatywny

13 czerwca, godz. 17.00

sala kameralna, MOK

wstęp wolny

czwartek, 13 czerwiec 2019 09:28

Nie zauważył rowerzystki

We wtorek policjanci otrzymali zgłoszenie o potrąceniu 12-letniej rowerzystki. Do zdarzenia doszło po godzinie 18.00, na alei Lotników Polskich.

51-letni mieszkaniec Trawnik, wyjeżdżając oplem z parkingu przy markecie, nie zauważył jadącej po ścieżce rowerowej dziewczynki. Dwunastolatka trafiła do szpitala. Na szczęście okazało się, że nie doznała poważnych obrażeń. Mężczyzna był trzeźwy. Policja zatrzymała mu prawo jazdy.

- Tylko w tym roku odnotowaliśmy 8 zdarzeń z udziałem rowerzystów, z czego 6 zostało spowodowanych przez kierujących samochodami. Jedno z nich okazało się tragiczne w skutkach i rowerzysta zmarł. Innym razem skończyło się na obrażeniach ciała. Zdarzają się też sytuacje, gdzie winny jest kierujący jednośladem. Odnotowaliśmy dwa takie przypadki - mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku i dodaje: - Apelujemy o ostrożność. Podczas zdarzeń drogowych rowerzyści są bardziej narażeni na urazy. Uczulamy, aby upewniali się, czy mimo posiadanego pierwszeństwa przejazdu, nie zbliża się jakiś pojazd, który po prostu ich nie widzi. Lepiej zahamować i zapobiec wypadkowi.

Kierujący, który nie udzielił pierwszeństwa przejazdu, odpowiada z tego samego artykułu, co sprawca kolizji. Mundurowi przypominają również, że osoby poruszające się jednośladami, powinny korzystać ze ścieżek rowerowych, trzymać przynajmniej jedną rękę na kierownicy, przeprowadzać rower przez przejście oraz przestrzegać innych zasad zawartych w kodeksie.

czwartek, 13 czerwiec 2019 12:59

Transmisja z sesji RM

Dziś, o godz. 16.30 rozpocznie się sesja Rady Miasta Świdnik VIII kadencji. Zapraszamy na transmisję obrad. Relację z tego wydarzenia i wszystkich kolejnych sesji będzie można oglądać online.

środa, 12 czerwiec 2019 15:22

Przyjdź na seans!

Zapraszamy do kina Lot. Od 13 czerwca na mieszkańców Świdnika i nie tylko, czekają filmy Aladyn”, John Wick 3”, Pokémon: Detektyw Pikachu” oraz Trzy kroki od siebie.

ALADYN

W kinie od 13 do 20 czerwca

Guy Ritchie za kamerą? Nie będzie miejsca na nudę! Mistrz kina łotrzykowskiego wziął na warsztat historię ulicznego rozrabiaki Aladyna (Mena Massoud), który przeżywa liczne przygody w fikcyjnym portowym mieście Agrabah.

JOHN WICK 3

W kinie 13 czerwca

John Wick próbuje opuścić Nowy Jork po tym, jak zostaje wydalony z organizacji zabójców za morderstwo członka Wysokiego Stołu.

POKÉMON: DETEKTYW PIKACHU

W kinie od 14 do 20 czerwca

Cała historia rozpoczyna się w momencie, kiedy niezrównany prywatny detektyw Harry Goodman znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego 21-letni syn Tim próbuje ustalić, co się wydarzyło. W śledztwie pomaga mu były partner Harry’ego - detektyw Pikachu.

TRZY KROKI OD SIEBIE

W kinie od 14 do 20 czerwca

Życie chorej na mukowiscydozę Stelli Grant ulega zmianie, gdy podczas pobytu w szpitalu poznaje pacjenta Willa Newmana.

środa, 12 czerwiec 2019 13:21

Mural już gotowy

Do ulicznych kadrów upamiętniających historię naszego miasta, dołączył kolejny. Na murku przy alei Lotników Polskich, w pobliżu restauracji Favilla, od kilku dni można podziwiać mural poświęcony motocyklom WSK.

Autorem malunku jest Paweł Kasperek, od lat współpracujący z Miejskim Ośrodkiem Kultury przy projekcie „Kadry Świdnika”. Spod jego ręki wyszły murale upamiętniające, między innymi Radio Solidarność Świdnik, Świdnicki Lipiec, Szkołę Pilotów L. O. P. P. czy zasłużonych mieszkańców Świdnika. W maju artysta rozpoczął prace nad kolejnym dziełem. I choć pogoda bywała kapryśna i świdniczanin nieraz musiał malować nocą, mural jest już gotowy.

- Chciałbym jeszcze dopracować emblemat, który znajduje się na kadrze, ale właściwie wszystko jest skończone. Myślę, że wyszło całkiem fajnie - mowi Paweł Kasperek

Nowy kadr powstał z okazji 65 rocznicy rozpoczęcia produkcji kultowej maszyny PRL. Na utrzymanym w sepii muralu można zobaczyć pierwszy seryjny model WSK M 06, kino „Przodownik”, kartkę z kalendarza z datą rozpoczęcia i zakończenia produkcji motocykli oraz postać kobiety.

środa, 12 czerwiec 2019 08:40

Wakacje w przedszkolach

Pod koniec czerwca w placówkach oświatowych w całej Polsce zabrzmi ostatni dzwonek. Dzieci i młodzież rozpoczną zasłużoną, dwumiesięczną przerwę od nauki. Choć zaczną się wakacje, nie wszyscy będą odpoczywać. W Świdniku tradycyjnie czynne będą przedszkola.

Rodzice, którzy pracują w wakacje i nie mają z kim zostawić swoich pociech, mogą liczyć na pomoc placówek nr 2, 3, 4, 5, 6 i 7. W lipcu Przedszkole nr 2 zaopiekuje się swoimi wychowankami oraz przedszkolakami z „Szóstki” . Dzieci, które w wakacje będą uczęszczać do placówki, należy zgłaszać do 21 czerwca. W sierpniu natomiast dyżur będzie pełnić P nr 3.

Wspólny dyżur będą sprawować również przedszkola nr 3 i 5. W lipcu przedszkolaki będą przebywać w „Piątce”, a w sierpniu w „Trójce”. W tym przypadku zapisy kończą się 14 czerwca.

Do dziś, na wakacyjny dyżur można zgłaszać również dzieci z placówek nr 4 i 7. Pierwszy miesiąc wakacji najmłodsi spędzą w P nr 4, a drugi w P nr 7.

Latem będą pracować także miejsce żłobki. W lipcu maluchami zaopiekują się nauczyciele z placówki nr 2, a w sierpniu z placówki nr 1. Zapisy na dyżur w żłobkach potrwają do 21 czerwca.
 

Strona 1 z 78

Najczęściej czytane