• rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
wtorek, 19 marzec 2019 15:49

Z sali sądowej do aresztu

Tydzień w areszcie spędzi mieszkaniec gminy Niemce, który, będąc pod wpływem alkoholu, pojawił się na rozprawie w świdnickim sądzie.

Wczoraj, około godz. 10.00 policjanci zostali wezwani do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w sprawie 35-latka. Mężczyzna miał odpowiadać w sprawie jako sprawca przestępstwa.

- Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że ma w organizmie blisko 3 promile - mówi asp. Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku.

Swoją postawą mężczyzna naruszył powagę Sądu. Zastosowano wobec niego karę porządkową w wymiarze 7 dni pozbawienia wolności.

wtorek, 19 marzec 2019 15:09

Wykaz stypendiów sportowych

Wykaz stypendiów Burmistrza Miasta Świdnik za osiągnięcia w dziedzinie sportu przyznanych w 2019 r. (za osiągnięcia w roku 2018).

wtorek, 19 marzec 2019 15:01

Zlecenie realizacji zadania

Burmistrz Miasta Świdnik działając na podstawie art. 19 a ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie  ( Dz.U. z 2018 r. poz. 450 z póżn. zmianami) informuje o zamiarze zlecenia realizacji zadania publicznego organizacji pozarządowej z pominięciem otwartego konkursu ofert oraz zamieszcza ofertę organizacji pozarządowej lub podmiotu wymienionego w art. 3 ust. 3. ustawy.

Organizacja pozarządowa: Akademia Sztuk Walki w Łęcznej

Zadanie: „Warsztaty sportowe dla dzieci i młodzieży z zakresu sztuk walki”

wtorek, 19 marzec 2019 14:43

Otworzą swoje drzwi

Za chwilę gimnazjaliści i uczniowie ósmych klas szkół podstawowych zmierzą się z egzaminem kończącym pierwszy etap ich edukacji. Nim się to jednak stanie, szkoły średnie zaproszą ich na Dni Otwartych Drzwi.

Na zainteresowanych czeka Powiatowe Centrum Edukacji Narodowej. Placówka zaprasza do siebie 21 marca, od godz. 8.00 do 13.00. Mile widziane są grupy zorganizowane, ale też osoby indywidualne.

- W tym roku stawiamy na nasze sztandarowe zawody: technik mechanik, mechanik lotniczy, ekonomista, informatyk oraz technik eksploatacji portów i terminali. To one cieszyły się dotychczas największym zainteresowaniem. W przypadku szkoły branżowej, proponujemy zawód operatora obrabiarek skrawających - wymienia Anna Goral, dyrektor PCEZ.

Osoby, które pierwszy dzień wiosny przywitają wspólnie z PCEZ, zapoznają się z zasadami rekrutacji elektronicznej. Poznają też życie codzienne szkoły. Wezmą udział w lekcjach pokazowych, zwiedzą budynki PCEZ i warsztatów oraz dowiedzą się wszystkiego o proponowanych im zawodach.

Kilka dni później, w swoje progi zaprosi II Liceum Ogólnokształcące im. K. K. Baczyńskiego. Szkoła organizuje dwie tury wydarzenia. Pierwsze, stworzone z myślą o gimnazjalistach, odbędzie się 28 marca i rozpocznie się godz. 8.30. Drugie, kierowane do ósmoklasistów, 25 kwietnia. W „Baczyńskim” powstaną klasy: matematyczna, biologiczno-chemiczna, geograficzno-językowa i humanistyczna z edukacją medialną.

- Zdecydowaliśmy się na podzielenie wydarzenia, żeby wszystko było bardziej klarowne dla uczniów i ich rodziców. W tym roku towarzyszy nam hasło „II LO to perspektywy”. Chcemy w ten sposób nawiązać do wyróżnienia Srebrną Tarczą, które otrzymaliśmy w najnowszym rankingu Perspektyw. Przygotowaliśmy pokazy chemiczne i fizyczne, warsztaty językowe oraz geograficzne. Nie zabraknie też części matematyczno-informatycznej i sportowej - mów Magdalena Skwarczyńska-Zuch, wicedyrektor II LO.

Edukacyjne turnee zakończy się w Zespole Szkół nr 1 im. C. K. Norwida. Tu, podobnie jak w „Baczyńskim”, dni otwarte zostaną podzielone na dwa dni: 25 kwietnia i 31 maja. Drugi z terminów zostanie poświęcony zabawom rekreacyjno-sportowym.

25 kwietnia zainteresowani przyjdą do „Norwida” już o godz. 9.00. Placówka oferuje naukę w technikum (technik hotelarstwa, logistyk, żywienia i usług gastronomicznych, obsługi turystycznej) oraz w szkole branżowej (w zawodach: sprzedawca, wędliniarz, cukiernik, piekarz, kucharz). Absolwenci gimnazjów i podstawówek mogą też wybrać liceum ogólnokształcące z oddziałami integracyjnymi.

Ofertę zaprezentowało już I Liceum Ogólnokształcące im. W. Broniewskiego, które planuje utworzenie klas o profilach: matematycznym, humanistycznym, językowo-menadżerskim, biologicznym.

wtorek, 19 marzec 2019 11:35

Sprawca wciąż nieznany

Kilka dni temu informowaliśmy o wypadku w miejscowości Wola Piasecka (ZOBACZ: Szukają świadków wypadku). Nieznany kierowca potrącił 37-letnią rowerzystkę i uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając jej pomocy. Niestety, kilka dni później, w wyniki odniesionych obrażeń, kobieta zmarła. Policja wciąż poszukuje sprawcy wypadku.

Zdarzenie miało miejsce 8 marca. Kierujący nieustalonym dotąd pojazdem, jadąc od strony Piask w kierunku Bychawy, uderzył w poruszającą się w tym samym kierunku rowerzystkę.

- Przypuszczamy, że winowajca mógł kierować autem marki Peugeot lub Citroen w srebrnym kolorze. Samochód prawdopodobnie ma uszkodzony zderzak, maskę albo szybę czołową - mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Jak ustalili mundurowi, trasą przejeżdżał także ciemny pojazd typu SUV, który najechał na elementy pochodzące z roweru, a także bus. Jego kierowca, mógł widzieć samochód sprawcy.

- Apelujemy do osób, które w dniu zdarzenia, w godzinach 17.30-18.30 poruszały się pomiędzy Piotrkowem Pierwszym a Piaskami, o kontakt z najbliższą jednostką policji. Szczególnie pomocni mogą okazać się ci, którzy w samochodach posiadają rejestratory obrazu - dodaje E. Domaradzka.

Ze świdnicką policją można skontaktować się pod nr tel. 81 749 42 10 i 112.

wtorek, 19 marzec 2019 08:30

Motoryzacyjna wystawa

Jak rozwijał się przemysł oraz co jeszcze nie tak dawno można było spotkać na polskich drogach? Odpowiedzi na te pytania przyniesie ekspozycja „Historia przemysłu motoryzacyjnego w Lublinie”.

To kolejna wystawa z cyklu „Przemysł i zakłady przemysłowe Lublina i Lubelszczyzny”, organizowana przez Bibliotekę Politechniki Lubelskiej. Jej współorganizatorami są: dr inż. Mieczysławem Dziubiński, dr inż. Leszek Gardyński, Ursus, Archiwum Państwowym w Lublinie, a także świdnicka Strefa Historii.

Wśród eksponatów, które zrewolucjonizowały kraj, nie zabraknie motocykli ze znakiem WSK. Muzeum zaprezentuje WSK 350 Krzysztofa Komendy, WSK M 26 112 ccm oraz dwumilionowy motocykl WSK, „Kos”. Całości dopełni wystawa fotografii wuesek w wersji sportowej.

Wernisaż zaplanowano na środę (20 marca), o godz. 13.00, w budynku Centrum Innowacji i Zaawansowanych Technologii. Wystawę będzie można oglądać w Galerii Biblioteki Politechniki Lubelskiej do 30 kwietnia.

poniedziałek, 18 marzec 2019 14:09

Niedopałek przyczyną śmierci

W sobotę, około godz.10.00 dyżurny straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o pożarze przy ul. Wojska Polskiego. Tym razem zaprószenie ognia skończyło się tragicznie dla jednego z mieszkańców posesji przy tej ulicy. Gdy na miejsce zdarzenia dotarli ratownicy, znaleźli w mieszkaniu nadpalone zwłoki właściciela mieszkania. Lekarz stwierdził zgon na miejscu.

- Pożar został właściwie ugaszony jeszcze przed naszym przybyciem – mówi st. kpt. Paweł Dańko, oficer prasowy Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku. - Być może sam zgasł. Zajęliśmy się oddymieniem pomieszczeń i zabezpieczeniem miejsca zdarzenia. Użyliśmy urządzeń pomiarowych i kamery termowizyjnej. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia od niedopałka papierosa. Zastaliśmy spalone łóżko i okopcone ściany pokoju. Pomieszczenie było szczelne, więc było w nim mało tlenu, dlatego ogień ustał. Najprawdopodobniej ofiara zasnęła w łóżku z papierosem. Zwłoki były częściowo nadpalone, ale bezpośrednią przyczyną zgonu było zatrucie czadem.

Strażacy kategorycznie odradzają leżenie z papierosem w łóżku. Tlący się niedopałek może z łatwością spowodować tragiczny w skutkach pożar. Tym bardziej, że pianka poliuretanowa, z której wykonane są materace naszych łóżek, ma słabą ognioodporność, a podczas pożaru wydziela trujące związki.

słs

poniedziałek, 18 marzec 2019 10:47

Święto poezji

Niedzielne popołudnie w Miejskim Ośrodku Kultury upłynęło pod znakiem poezji. W konkursach recytatorskich, które uroczyście otworzył Włodzimierz Radek, przewodniczący Rady Miasta, wzięli udział uczniowie szkół podstawowych i klas gimnazjalnych ze Świdnika, Mełgwi, Podzamcza, Dominowa i Krzesimowa. Honorowy patronat nad spotkaniem sprawował burmistrz Waldemar Jakson.

W turnieju powiatowym XXXVIII Małego Konkursu Recytatorskiego wystąpiło 17   uczestników, którzy zaprezentowali utwory, między innymi Juliana Tuwima, Doroty Gellner, Agnieszki Frączek, Bolesława Leśmiana i Ludwika Jerzego Kerna. Jury, w składzie Anna Kistelska, instruktor ds. kultury w WOK w Lublinie oraz Przemysław Buksiński, aktor, wykładowca akademicki, wyróżniło: Hannę Moń (SP nr 5), Zuzannę Być (SP nr 3) i Filipa Filipowicza (SP nr 3). Nominacje do Wojewódzkiego Konkursu Laureatów Małego Konkursu Recytatorskiego, który odbędzie się w czerwcu w Lublinie, otrzymali: Florentyna Szyszło (SP nr 5), Jakub Bereza (SP nr 7), Mateusz Fałdyga (SP nr 4) i Angelika Czubak (SP nr 5).

Do turnieju powiatowego XIII Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego „Przebudzeni do życia” zgłosiło się 9 uczniów. Przedstawili interpretacje wierszy lub fragmentów prozy takich autorów, jak: Krzysztof Kamil Baczyński, Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert, Lewis Carrol, Mark Twain i Philip K. Dick.Do turnieju wojewódzkiego XIII Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego,  który odbędzie się w Lublinie, zakwalifikował się Marcin Górski (SP nr 7).  Jury przyznało również wyróżnienia. Otrzymały je: Patrycja Szyba i Milena Binięda (SP nr 5).

- Gratulujemy wam odwagi brania udziału w tego typu konkursach. Prosimy jednak o jedno. Opowiadajcie historie, które są dla was ważne i rozwijają waszą wyobraźnię. My, jurorzy, doskonale słyszymy, czy tekst, który recytujecie jest dla was zrozumiały, czy po prostu wyuczony na pamięć – mówili Anna Kistelska i Przemysław Buksiński.

Nagrody książkowe dla wszystkich uczestników recytatorskich zmagań ufundowali MOK i Starostwo Powiatowe. W przerwie na obrady jury, młodzi miłośnicy słowa wzięli udział w warsztatach plastycznych. Tajniki malowania na szkle zdradziła im Renata Szuryga, instruktor MOK.

aw

poniedziałek, 18 marzec 2019 09:24

Na ratunek „krzesimiakom”

Do zamknięcia schroniska dla bezpańskich psów w Krzesimowie zostało niewiele czasu. Obecnie przebywa w nim 59 czworonogów, w większości starszych, cierpiących na różne dolegliwości zaawansowanego wieku. Aby im pomóc, za kilka tygodni, w Miejskim Ośrodku Kultury odbędzie się koncert charytatywny.

Biletem wstępu na wydarzenie będzie mokra karma albo datek pieniężny, który zostanie przekazany na potrzeby podopiecznych schroniska. Na scenie zobaczymy Teatr Puk-Puk, w najnowszym spektaklu pt. „A na jutro tort u Jana” oraz Natalię Krysę, której talent wokalny potwierdzają liczne nagrody zdobyte na ogólnopolskich konkursów. Nie zabraknie też licytacji, w czasie której będzie można zawalczyć o wiele ciekawych przedmiotów. 

Wydarzenie odbędzie się 7 kwietnia, o godz. 18.00, w sali kameralnej Miejskiego Ośrodka Kultury. Organizatorem jest Urząd Miasta Świdnik.

Nowa paka dla Krzesimiaka

Kilka dni później, po raz kolejny koncert charytatywny organizuje Spółdzielczy Dom Kultury w Świdniku. 11 kwietnia, o godz. 17.00, w placówce odbędzie się kolejna zbiórka oraz prezentacja czworonogów potrzebujących dachu nad głową i odpowiedzialnych właścicieli.

- Ostatnia akcja „Paka dla Bezdomniaka” miała miejsce w grudniu ubiegłego roku, a jej finał niezwykle miło nas zaskoczył - mówi Edyta Socha, kierownik SDK. - Udało nam się zebrać ponad sto kilogramów karmy oraz około 3000 zł na potrzeby czworonogów. Tym razem również liczymy na szczodrość świdniczan. Schronisko zostanie zlikwidowane 30 czerwca. Dlatego zależy nam na szybkiej adopcji Krzesimiaków.

Na scenie wystąpią: Kamila Krzeszowiec, uczniowie Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia im. Rodziny Wiłkomirskich, Zespół Tańca Nowoczesnego „Ambarass”, zespół „Quenya”, Puzzle Dance Crew, zespół taneczny SDK. Biletem wstępu na koncert jest mokra karma lub wrzucenie datku do puszki.

słs

sobota, 16 marzec 2019 09:26

A ja piszę dla Was życzenia

Ubiera w słowa najpiękniejsze myśli i gesty, a także pomaga wyrazić to, co niewypowiedzia­ne. Jolanta Bułdin od czterech lat prowadzi stronę na Facebooku „Fabryka życzeń”, gdzie speł­nia marzenia o niebanalnych, wyjątkowych i spersonalizowanych życzeniach. Nam opowie­działa o tym, jak to jest, sprawiać, że ważne momenty jeszcze mocniej zapadają w pamięć.

- Czy Polacy potrafią składać ży­czenia?

- Myślę, że łatwiej jest nam to zro­bić przelewając myśli na papier. Jeśli chodzi o życzenia składane osobiście, wydaje mi się, że trudno je ułożyć. Boimy się, by nie popeł­nić jakiejś gafy, bądź zwyczajnie się wstydzimy. Chcemy, żeby były ładne i naprawdę szczere. Takie od serca. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób chciałoby się coś powie­dzieć.

- Jak to się stało, że zaczęła je Pani układać?

- „Fabryka życzeń” powstała w 2015 roku. To był czas, kiedy w mojej ro­dzinie był wysyp urodzin, ślubów i różnych innych okazji. Zależało mi, aby każdemu powiedzieć coś wyjąt­kowego, przeznaczonego tylko dla niego. Nie chciałam, żeby życzenia się powtarzały, bo ludzie ze sobą rozmawiają, porównują. Pomyśla­łam, że spróbuję napisać coś swo­jego. I od tego wszystko się zaczęło. Moją pierwszą klientką była pani, która tworzy fotoksiążki. Poprosiła, żebym stworzyła opis konkretnej osoby, który mógłby się znaleźć w albumie. Bardzo jej się spodobał, więc udostępniła profil „Fabryki ży­czeń” na swoim fanpagu. Potem za­częli zgłaszać się inni ludzie. Tak jest do dziś.

- Można powiedzieć, że przez swoją twórczość wchodzi Pani w skórę klientów.

- Trochę tak jest. Zamawiający opi­sują historię osoby, która ma otrzy­mać życzenia. Piszą o okazji, której dotyczą i towarzyszącej jej otoczce. Tym sposobem łatwiej jest mi coś ułożyć. Klienci doceniają, że życze­nia są spersonalizowane. Często do­staję od nich wiadomości, że ktoś, komu je podarowali, był wzruszony i uradowany.

- Trudno wymyśleć coś oryginal­nego, niepowtarzalnego?

- Właściwie im więcej mam informa­cji na temat wydarzenia, tym łatwiej mi coś stworzyć. Chociaż nie ukry­wam, że trafiają się też wyzwania. Ostatnio, na przykład, miałam za zadanie wymyśleć życzenia na Wiel­kanoc. Nie chodziło o tradycyjne, tylko odwołujące się do „eko” stylu życia. Pojawiły się więc w nich jajka od kurek z wolnego wybiegu, zające kicające po trawie na wolności, itp. Teraz pracuję nad „eko” życzeniami z okazji ślubu. Potrzebuję jednak chwili, żeby coś wymyśleć. Lubię, kiedy stawia się przede mną takie wyzwania.

- Na jakie inne okazje pisze Pani życzenia?

- Na przykład, na Dzień Kobiet czy Nauczyciela. Zdarzają się również podziękowania dla lekarzy, pielę­gniarek, rehabilitantów, fizjotera­peutów, rodziców, pań z przedszko­la czy żłobka. Trafiło mi się też jedno bardzo nietypowe zlecenie. To były życzenia urodzinowe, które zamó­wiła obecna żona swojego męża dla jego byłej partnerki. Miały w sobie subtelne przesłanie, żeby skupiła się bardziej na swoim życiu. To na­prawdę było wyzwanie, by ubrać to ładnie w słowa, a przy okazji nikogo nie urazić.

- Mam jednak nadzieję, że więk­szość życzeń ma pozytywne prze­słanie?

- Tak, zawsze też pytam klientów, czy mają być wesołe czy poważne. Nie chcę, żeby ktoś poczuł się ura­żony. Kiedy obdarowuję, na przy­kład swoich szwagrów, czy rodzeń­stwo wiem, że się nie obrażą, bo mają poczucie humoru i dystans do siebie. Ale wiadomo, każda okazja jest inna, człowiek też, więc trzeba się dostosować. Nie znam osób, które otrzymają życzenia. Muszę polegać na intuicji i na tym, jakie informacje zostaną mi dostarczone. Zawsze jest możliwość zmiany tek­stu i wprowadzenia poprawek. Je­stem na to jak najbardziej otwarta.

- Z wykształcenia jest Pani socjo­logiem. To pomaga przy tworze­niu tego rodzaju treści?

- Lubię obserwować. Zwracam uwagę na reakcje ludzi, podczas różnych okazji albo na konkretne słowa, zdarzenia. Staram się przewi­dywać, jak mogą się zachować. To bardzo pomaga w pisaniu.

- Widać, że „Fabryka życzeń” spra­wia Pani dużo radości.

- To moja pasja. Uwielbiam pisać. To mnie odstresowuje, stawia nowe wyzwania, pozwala kontaktować się z różnymi ludźmi. Cieszy mnie, kiedy dostaję informację, że komuś się spodobało to, co dla niego wy­myśliłam. Najprzyjemniejsza jest świadomość ile radości daje lu­dziom to, że otrzymali spersonali­zowane życzenia, a nie skopiowane z internetu.

- Na swoim koncie ma Pani także dłuższe formy.

- Jakiś czas temu napisałam scena­riusz jasełek oraz uroczystości na Dzień Babci i Dziadka w przedszko­lu. Nie było to proste zadanie, bo musiałam stworzyć tekst łatwy do nauczenia dla maluchów. Widzia­łam później filmy z tych wydarzeń. Wyszło naprawdę super. Dzieciaki wspaniale dały sobie radę. Mam 6-latkę w domu, więc czasami się z nią konsultowałam. Jak coś napi­sałam, wołałam ją i mówiłam „Jula, ćwiczymy.” Jeśli sobie poradziła, to był znak, że inne przedszkolaki też podołają.

- Napisała Pani także bajkę „O Dż­dżownisiu Żartownisiu”.

- Powstała w 2016 roku. To był chyba mój pierwszy poważniejszy utwór dla dzieci. Opowiadał o przyjaźni. Zgłosiłam go do konkursu „Zostań bajkowym bohaterem”. Udało mi się wygrać jedną z głównych na­gród. Organizatorzy wydali e-book ze zwycięskimi bajkami. Trafiły do fundacji charytatywnych.

- Dlaczego poszła Pani w tym kie­runku?

- Bajki powstały dzięki mojej córce, która bardzo je lubi. Obserwuję ją, zwracam uwagę, w jakich wyda­rzeniach bierze udział, gdy jest w przedszkolu. W ten sposób rodzi się pomysł, by coś napisać. Więk­szość bajek opowiada o przyjaźni, przygodach, wydarzeniach z życia. Cały czas coś piszę. Krótsze formy publikuję na fanpagu „Fabryki ży­czeń”, dłuższe trafiają do szuflady.

- Może kiedyś wyda Pani swoją twórczość?

- Jeśli byłaby taka możliwość i ktoś byłby zainteresowany, to czemu nie. Uważam, że zawsze warto pró­bować. Można pisać do szuflady, ale dobrze jest wysłać tekst na konkurs i pozwolić go ocenić. Może akurat się spodoba.

- Za nami Dzień Kobiet.

- Co ciekawe, otrzymałam dużo zamówień od pań, które chciały złożyć życzenia innym kobietom. Od panów było ich nieco mniej. Ale miałam, na przykład zlecenie od dwóch panów, którzy poprosili o życzenia dla teściowej. Miały żarto­bliwą formę. Zostały bardzo fajnie przyjęte.

- Czego możemy życzyć kobie­tom?

- Żeby wierzyły w siebie, nie rezy­gnowały ze swoich zainteresowań i pasji przy pierwszym potknięciu. Żeby walczyły o to, co kochają. Ży­czę im siły i wytrwałości, niech po­dążają za marzeniami.

Strona 1 z 59

Najczęściej czytane