• Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • SH
  • Schronisko w Krzesimowie
wtorek, 21 listopad 2017 12:02

Wygrywanie się nie nudzi

Sobotnia wygrana ze Skórzanymi Skarżysko - Kamienna/SMS Kielce dała Avii nie tylko trzy punkty, ale także awans na pozycję wicelidera tabeli siatkarskiej II ligi, grupy 6. Świdniczanie odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, w tym trzecie bez straty seta. Prawdziwym sprawdzianem ich formy będą jednak dwa nadchodzące pojedynki - z Karpatami Krosno i Politechniką Lublin.

Sławomir Czarnecki, trener żółto - niebieskich, znów zamieszał w składzie, posyłając na boisko, od pierwszych minut, Krzysztofa Pigłowskiego i Błażeja Czarneckiego. Rozgrywający Avii próbował w kilku akcjach „uruchomić” Bartłomieja Żywno, ale ten długo nie potrafił przebić się przez blok gości. To wprowadziło nieco zamieszania w szeregi gospodarzy. Dopiero pojawienie się na parkiecie Macieja Sajdaka uspokoiło sytuację. Świdniczanie wygrali premierową partię 25:22. W kolejnej zagrali niemal bezbłędnie. Kolejny raz wysoką formą błysnął Marcin Kurek, który co chwilę nabijał sobie statystyki w ataku. Niewiele brakowało, a miejscowi nie pozwoliliby Skórzanym na przekroczenie dwucyfrówki, ale ostatecznie set skończył się wynikiem 25:10. Najwięcej emocji było w trzeciej odsłonie widowiska. Cały czas rezultat oscylował wokół remisu, dopiero w końcówce Avia przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zwyciężyła na przewagi, 26:24, a po ostatnim gwizdku sędziego zawodnicy żółto - niebieskich, z radości zatańczyli na środku boiska.

- W pierwszym i trzecim secie, w nasze poczynania wkradły się niepotrzebne błędy - komentuje Błażej Czarnecki, przyjmujący Avii. - Cieszymy się, że pomimo tego udało się wygrać do zera. Plusem jest to, że znów mogli zagrać niemal wszyscy zawodnicy. Czekamy na następnego rywala, czyli zespół Karpat Krosno. Mamy nadzieję wygrać z liderem tabeli. Jak to zrobić? Przede wszystkim zagrać swoje, ustrzec się błędów. Ważna w tym spotkaniu będzie zagrywka i przyjęcie. W Krośnie jest specyficzna, niska hala. Jeśli się wstrzelimy z serwisem, możemy zdobyć sporo punktów. Z drugiej jednak strony trzeba być mocno skoncentrowanym na odbiorze.

MKS Avia Świdnik – Skórzani Skarżysko - Kamienna/SMS Kielce 3:0 (25:22, 25:10, 26:24)

I set: 4:4, 10:9, 16:18, 21:21, 23:21

II set: 3:0, 9:2, 16:6, 21:7, 23:9

III set: 1:3, 5:7, 13:15, 19:17, 24:22

Avia: Pigłowski, Żywno, Czarnecki, Kurek, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Misztal, Sajdak, Guz, Bieńko, Gajosz

czwartek, 16 listopad 2017 11:43

Zderzenie osobówek (foto)

Dwa samochody zderzyły się na al. Lotników Polskich, na wysokości stacji Orlen. Na miejscu pracują policjanci. Nie ma poważniejszych utrudnień w ruchu.

Póki co nie znamy szczegółów zdarzenia. Wiadomo natomiast, że jednej osobie została udzielona pomoc medyczna. Więcej informacji wkrótce.

Aktualizacja:

Do zdarzenia doszło około godziny 10.30. Samochód marki Ranult, kierowany przez 63-letniego świdniczanina, wyjeżdżając z ul. Polnej na al. Lotników Polskich wymusił pierwszeństwo na kierowcy Volkswagena, kierującego się w stronę Lublina. W wyniku zderzenia dwudziestolatek został przewieziony do szpitala. Jak informuje policja, nie doznał poważnych obrażeń. Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem.

środa, 15 listopad 2017 15:03

Podziękowali kapitanowi

W przerwie meczu Avia Świdnik - Motor Lublin oficjalnie pożegnano byłego kapitana żółto - niebieskich, Łukasza Gieresza. Wieloletni bramkarz świdniczan otrzymał koszulkę z liczbą występów w barwach klubu z lotniczego miasta oraz upominki.

Gieresz związany był z Avią dwanaście sezonów. Wystąpił w sumie w 312 oficjalnych spotkaniach. Zakończył karierę po kampanii 2016/2017.

- Dziękuję za wszystkie lata spędzone w Świdniku – mówi Ł. Gieresz. - Przeżyłem tu wiele wspaniałych momentów. Były też ciężkie chwile, ale zawsze, wspólnie jakoś dawaliśmy radę. Do końca życia będę nosił ten klub w sercu. Wierzę, że najlepsze dopiero przed nim. 

Po zakończeniu kariery Łukasz Gieresz został trenerem Granitu Bychawa, z którym zajmuje piąte miejsce w lubelskiej okręgówce.

środa, 15 listopad 2017 09:32

Pomoc przyszła w porę

Dwóch młodych mężczyzn trafiło do szpitala po zażyciu dopalaczy. Stan jednego z nich jest ciężki. Świdniccy policjanci poinformowali, że niebezpieczne substancje kupili przez internet.

O pierwszym przypadku mundurowych powiadomił ojciec 20-latka, który twierdził, że jego syn wpadł w szał po zażyciu dziwnej substancji. Był agresywny w stosunku do domowników, rozbił w drzwiach szybę. Karetką pogotowia został zabrany do szpitala. Tam zaatakował policjanta. Po całym zdarzeniu trafił na oddział toksykologii, a funkcjonariusze zabezpieczyli dwie substancje znalezione w jego domu.

Druga sytuacja wydarzyła się na imprezie urodzinowej, w jednej z remiz w naszym powiecie. W pewnym momencie, siedzący przy stole 18-latek osunął się na ziemię, nie dając oznak życia. Nieprzytomny trafił do szpitala.

- Policyjni biegli zbadają zawartość znalezionych substancji - mówi Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku. - Wiadomo, że to tak zwane dopalacze. Za samo ich posiadanie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

wtorek, 14 listopad 2017 14:09

Niespodzianki nie było

Ostatni mecz Świdniczanki w rundzie jesiennej, był dla zespołu Tomasza Króla równie udany, jak cała runda. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i pewnie sięgnęli po zwycięstwo. Na półmetku rozgrywek mają na swoim koncie trzynaście zwycięstw i dwa remisy. Są murowanym kandydatem do awansu.

Scenariusz spotkań z udziałem Świdniczanki jest właściwie zawsze taki sam. Karol Kowalski i spółka szybko otwierają wynik potyczki, a później pakują przeciwnikom kolejne gole. Tym razem jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Michał Babiarz. Piętnaście minut później, na 2:0 podwyższył Krzysztof Boniecki, ustalając w ten sposób wynik do przerwy. Po zmianie stron rywali dobili Piotr Bednarek, Piotr Skiba oraz Oskar Wróbel.

- Widać, że im bliżej było do końca rundy, tym forma moich zawodników rosła - ocenia Tomasz Król, szkoleniowiec Świdniczanki. - Ostatnie mecze pokazały dojrzałość zespołu. Potrafiliśmy w pełni kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Największą siłą tej grupy jest jednak szatnia. Chłopaki są ze sobą i na murawie, i poza nią. W pełni angażują się w to, co robią. Wypracowana przewaga pozwala nam realnie myśleć o awansie. Wiemy, że nas na to stać i nie boimy się roli faworyta. Musimy jednak pamiętać, że podobne plany ma jeszcze kilka zespołów z naszej ligi. W przerwie zimowej nie planujemy wzmocnień. Czekamy jedynie na powrót zawodników kontuzjowanych. Kadra jest silna.

Świdniczanka – Rohland Tuszów 5:0 (2:0)

Babiarz, Boniecki, Bednarek, Skiba, Wróbel

Świdniczanka: Szulc, Warda, Pawłowski, Frąc (Skiba), Kowalski, Babiarz (Bereza), Kuś (Shtohryn), Wróbel, Martyna, Boniecki (Tarczyluk), Bednarek

poniedziałek, 13 listopad 2017 09:46

Forma idzie w górę

Do trzech zwycięstw z rzędu wzrosła seria siatkarzy żółto – niebieskich, rywalizujących w rozgrywkach II ligi. W sobotę zespół Sławomira Czarneckiego pokonał, nie tracąc seta, RCS Radom. Gospodarze musieli sobie radzić bez kapitana, Jakuba Guza, który, na rozgrzewce poczuł ból w kolanie i ostatecznie nie pojawił się na boisku.

Oprócz niego, w wyjściowej szóstce zabrakło także Michała Baranowskiego. Miejsce środkowego zajął Wojciech Gajosz, który, w tym sezonie, nie dostawał zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności. Świdniczanie, w każdym z wygranych setów prowadzili niemal od początku do końca. Kolejny raz motorem napędowym drużyny był Marcin Kurek. Przyjmujący szczególnie skutecznie prezentował się w ataku. Pochwalić też trzeba Bartłomieja Misztala rozgrywającego Avii. Popularny „Misiek” dobrze kierował grą swoich kolegów i pomimo że zaczynał sezon na ławce rezerwowych, to wydaje się być teraz pewnym kandydatem do gry w wyjściowej szóstce.

- Wygrywanie spotkań daje nam spokój i na treningach, i w meczach o punkty - mówi B. Misztal. - Zwycięstwo z Radomiem było pewne, choć trener przestrzegał nas przed tą drużyną. To młoda ekipa, w szeregach której występuje, dobrze znany w Świdniku Łukasz Zugaj. Rywale pozwolili nam jednak na granie tego, co chcieliśmy. Cieszymy się, że kibice, w tak dużej liczbie przychodzą nas dopingować. To motywuje do jeszcze cięższej pracy.

Po sześciu kolejkach świdniczanie zajmują czwartek miejsce w tabeli. Następny mecz rozegrają przed własną publicznością, z

Avia Świdnik – RCS Radom 3:0 (25:22, 25:22, 25:18)

I set: 4:7, 10:9, 15:12, 21:19, 24:21

II set: 1:3, 5:5, 13:10, 18:14, 20:20

III set: 3:0, 9:8, 15:11, 20:15, 23:17

Avia: Misztal, Kurek, Żywno, Czarnecki, Gajosz, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Pigłowski, Kasiura

piątek, 10 listopad 2017 15:16

Po wygraną numer cztery

Siatkarze żółto – niebieskich zagrają drugi mecz w tym sezonie przed własną publicznością.  W sobotę, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7 podejmą RCS Radom.

Po czterech kolejkach świdniczanie mają na swoim koncie trzy wygrane i porażkę. Dwa razy zwyciężali 3:2, czyli za dwa punkty. Zajmują czwarte miejsce w tabeli, radomianie natomiast są na siódmej pozycji. Gospodarze są faworytem pojedynku i każdy inny wynik, niż ich wygrana, będzie traktowany jako niespodzianka.

Początek spotkania o godz. 17.00. W stęp wolny.

piątek, 10 listopad 2017 14:41

Wojna futbolowa

Spotkanie Avii z Motorem to zawsze coś więcej niż rywalizacja na boisku. Dla kibiców obu zespołów jest często meczem sezonu, z gatunku tych o wszystko. W sobotę obie drużyny staną naprzeciwko siebie po raz 71. w lidze.

Żółto - niebiescy czekają na wygraną z rywalem zza miedzy od rozgrywek 2006/2007. Nie będą faworytem zbliżającej się konfrontacji. Wystarczy spojrzeć na tabelę, by zobaczyć, jak wiele dzieli oba zespoły. Żaden z wymienionych powodów nie oznacza jednak, że nie mogą z lublinianami wygrać. W końcu derby rządzą się swoimi prawami.

Z 70 ligowych spotkań świdniczanie wygrali 19, 15 kończyło się remisem, a 36 zwycięstwem Motoru. Patrząc na dwa ostatnie sezony żółto – niebiescy potrafili z ekipą z Lublina wywalczyć zaledwie punkt. Jeśli dołożyć do tego niepowodzenia w Pucharze Polski, można całkiem stracić nadzieję na korzystny wynik. Można, ale nie wolno. Do sobotnich derbów Avia przystąpi po porażce w Rzeszowie, z miejscową Resovią. Podopieczni Tadeusza Łapy nie byli gorsi od dużo wyżej notowanego rywala. Ze stolicy Podkarpacia mogli przywieźć punkty. Grali nieźle, szczególnie w pierwszej połowie. To nieźle powinno posłużyć za punkt wyjścia przed zbliżającą się konfrontacją. Z ekipą Marcina Sasala nie będzie miejsca na błędy, przestoje w grze, utratę koncentracji. Z nimi trzeba gryźć trawę przez pełne 90 min. plus to, co doliczy sędzia. Lublinianie nie są z tytanu, mają swoje słabe punkty. W tym sezonie przegrali już cztery razy, czyli zaledwie o dwa mniej niż Sebastian Orzędowski i jego koledzy z szatni. Zawsze na boisku przeciwnika.

Sobotnie derby (początek godz. 13.00) traktowane są jako impreza masowa podwyższonego ryzyka. Oznacza to, że podjęte zostały dodatkowe środki bezpieczeństwa. Każdy, kto wybiera się na mecz, musi mieć ze sobą dokument potwierdzający tożsamość. Potrzebny będzie przy odbieraniu bezpłatnych wejściówek. Klub z ul. Sportowej 2 wydaje je zresztą od poniedziałku. Do wczoraj rozprowadził ponad połowę, z 1600 przeznaczonych na to spotkanie. Organizatorzy liczą, że jutro na stadionie miejskim pojawi się właśnie taka liczba widzów. Pewne jest, że padnie sezonowy rekord frekwencji.

Wydarzenie ma mieć także specjalną oprawę muzyczną. 11 listopada rozbrzmiewać będą piosenki patriotyczne zespołu Forteca, a przed pierwszym gwizdkiem arbitra odśpiewany zostanie hymn państwowy.

środa, 08 listopad 2017 10:57

Powiększyli przewagę

Mecz Graf - Marina Zemborzyce ze Świdniczanką był starciem dwóch najlepszych zespołów w lubelskiej A-klasie, grupie 3. Lider tabeli nie dał szans lublinianom, wygrywając na ich terenie 3:0. Drużyna Tomasza Króla umocniła się na szczycie tabeli. Ma już osiem punktów przewagi nad niedzielnym rywalem.

Zwycięstwo Świdniczanki jest tym cenniejsze, że zespół z lotniczego miasta musiał sobie radzić bez kilku podstawowych zawodników. Siłę drużyny poznaje się jednak po szerokiej kadrze, a taka jest atutem najpoważniejszego kandydata do awansu. Pierwszego gola kibice oglądali dopiero po przerwie. Warto jednak było na niego poczekać. W 60 min. z rzutu wolnego przymierzył Oskar Wróbel i zdobył jedną z ładniejszych bramek w swojej przygodzie z piłką. Na kwadrans przed końcem podwyższył Krzysztof Boniecki, a rezultat końcowy ustalił Piotr Skiba.

W niedzielę Świdniczanka rozegra ostatni mecz rundy jesiennej, z Rohlandem Tuszów. Spotkanie rozpocznie się o godz. 14.30, na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Sportowej 2.

Graf - Marina Zemborzyce – Świdniczanka 0:3 (0:0)

Wróbel (60’), Boniecki (75’), Skiba (82’)

Świdniczanka: Szulc, Frąc, Pawłowski, Warda, Ziemkiewicz (Joć), Bereza (Babiarz), Kuś, Wróbel, Martyna (Skiba), Boniecki, Bednarek

środa, 08 listopad 2017 10:57

Wracają na halę

Osiem zespołów stanie do walki w szesnastej edycji turnieju piłki halowej z okazji Święta Niepodległości. Zmagania odbędą się w niedzielę, 12 listopada, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7. Ich organizatorem jest Ognisko TKKF Świt.

Rywalizacja rozpocznie się o godz. 9.00, starciem Creatio Biura Rachunkowego z Amator Teamem. Po meczach grupowych odbędzie się faza pucharowa. Finał zaplanowano na godz. 14.40. Poniżej harmonogram gier:

9.00 grupa A: Creatio – Amator

9.20 grupa B: Solidarność PZL – Metalowcy

9.40 grupa A: KSW – Marmota Lublin

10.00 grupa B: Sierpień 80 – Dywany Łuszczów

10.20 Creatio – Marmota

10.40 Solidarność – Dywany

11.00 Amator Team – KSW

11.20 Metalowcy – Sierpień 80

11.40 KSW – Creatio

12.00 Sierpień 80 – Solidarność

12.20 Marmota – Amator

12.40 Dywany – Metalowcy

13.00 półfinał

13.20 półfinał

13.40 mecz o 7 miejsce

14.00 mecz o 5 miejsce

14.20 mecz o 3 miejsce

14.40 finał

Strona 1 z 252

Najczęściej czytane

  • DSC_0645
  • DSC_0617
  • DSC_0567
  • dsc_0036
  • DSC_0559
  • DSC_0560
  • dsc_0586
  • mural-3
  • mural-1
  • mural-6
  • mural-4