• Zdrowy Świdnik
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
środa, 03 kwiecień 2019 08:34

Nie dały rady Warszawie

Dwa zespoły z Warszawy okazały się najlepsze w turnieju ćwierćfinałowym mistrzostw Polski młodziczek w siatkówce. Zmagania odbyły się w ubiegłym tygodniu, w hali sporto­wej Szkoły Podstawowej nr 7 w Świdniku. Gospodynie imprezy stanęły na trzecim stopniu podium. Niestety, nie dało im to przepustki do dalszego etapu rywalizacji.

Awans uzyskały UMKS MOS Wola Warszawa i KS Metro Warszawa. Świdniczanki, w czterech spotka­niach, zanotowały dwie wygrane, po 2:0, z KS BAS Białystok i UMKS Mikro Ełk oraz dwie porażki do zera z ekipami ze stolicy.

MKS Avia Świdnik: Iga Barczewska, Wiktoria Wójcik, Martyna Bielak, Zu­zanna Osek, Natalia Szkoła, Karoli­na Bronisz, Karolina Zielińska, Julia Flis, Martyna Klembowska, Joanna Pawlik, Adrianna Uniłowska, Karina Manukyan, trenerzy: Renata Łapa, Rafał Zarański.

piątek, 29 marzec 2019 10:20

O I ligę jednak w Świdniku

Ogromna radość wśród kibiców siatkówki! Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, planowany na 5-7 kwietnia, półfinałowy turniej o awans do I ligi będzie rozegrany w Świdniku. To duży suk­ces organizacyjny władz MKS Avia, które robiły co mogły, żeby ściągnąć do naszego miasta uczestników półfinałów. Decyzja PZPS nie tyl­ko umożliwi fanom siatkówki obejrzenie kilku pasjonujących pojedynków, ale również znacz­nie zwiększy szansę drużyny Avii na awans do finału eliminacji. Jak wiadomo, gospodarzom pomagają nawet ściany.

Decyzja odnośnie organiza­cji turnieju zapadła wczoraj. Wiadomo, że wszystkie ekipy, które razem ze świdniczanami awansowały do tego etapu zmagań były zaintere­sowane zaproszeniem do siebie rywali. Największe szanse na to da­wano drużynie ze Śląska, czyli ZAK­SIE Strzelce Opolskie. Oprócz niej i Avii, w półfinale zameldowały się: MKS Andrychów i LUK Politechnika Lublin.

- W mojej opinii przedstawiliśmy bardzo korzystną ofertę - mówił przed ogłoszeniem decyzji PZPS Radosław Szczerba, prezes MKS Avia. - Zagwarantowaliśmy w niej, między innymi darmowy pobyt z wyżywieniem dla wszystkich zespo­łów, odnowę biologiczną czy auta służbowe do dyspozycji sędziów na czas zawodów. Nie sądzę, by ktoś był w stanie nas przebić. Niestety, to i tak może nie wystarczyć do tego, by to właśnie w Świdniku odbył się półfinał. Pozostaje nam cierpliwie czekać na ogłoszenie wyników i mieć nadzieję, że siatkarska centra­la wybierze po prostu najlepszą ze złożonych ofert.

Na szczęście obawy prezesa Avii okazały się płonne.

Turniej ma się odbyć w dniach 5-7 kwietnia. Rok temu imprezę zorga­nizował Rybnik. Świdniczanie zajęli wówczas trzecie miejsce i odpadli z dalszej rywalizacji. Wygrali wtedy z Karpatami Krosno oraz przegrali z TS Volley Rybnik i MCKiS Jaworzno.

środa, 27 marzec 2019 09:01

Zapisz się już dziś

Ruszyły zapisy do Powiatowej Amatorskiej Ligi Szóstek w Piłce Nożnej Sześcioosobowej. Organizatorzy przyjmują je do 26 kwietnia i chcą, by zgłaszały się zespoły zainteresowane rywalizacją open i oldbojów.

Miejscem zmagań, podobnie jak przed rokiem, będzie Orlik przy Powiatowym Centrum Edukacji Zawodowej. Losowanie rozgrywek odbędzie się 29 kwietnia, pierwsza kolejka 7 maja.

Jednocześnie można się również zgłaszać do udziału w trzeciej edycji Piłkarskiej Amatorskiej Branżowej Ligi Orlikowej, która skierowana jest do zespołów składających się z zawodników pracujących w tym samym zawodzie (np. służby mundurowe, urzędnicy, handlowcy). Warunkiem uczestnictwa jest ukończenie 35 roku życia.

Zapisy i informacje pod nr tel. 601 413 856.

środa, 27 marzec 2019 08:38

Trzy medale danowców

Świdniczanie wzięli udział w mistrzostwach Polski kadetów w kickboxingu, w formułach pointfighting i light-contact oraz w I Pucharze Polski dzieci w pointfighting. Pięcioosobowa reprezentacja przywiozła z Węgrowa trzy krążki.

Na najwyższym stopniu podium stanął kadet starszy, Jakub Trzesniak (kategoria -42 kg). Srebrne medale wywalczyli natomiast Tomasz Gumienniak (kadet młodszy, -47 kg) i Michał Markowski (kadet starszy, -57 kg). Tuż za podium znalazł się Paweł Wilczopolski, który startował w wyższej niż zwykle kategorii wagowej. Jedynym przedstawicielem LKSW Dan wśród dzieci był Kacper Kuraś (-27 kg). Świdniczanin stoczył pierwszą walkę w swoim życiu i minimalnie przegrał na punkty.

W mistrzostwach wzięli udział przedstawiciele 55 klubów. W najbliższy weekend danowcy wystąpią w dwóch turniejach. We Włoszkowicach odbędą się mistrzostwa Polski juniorów i seniorów w kickboxingu, a w czeskiej Ostrawie towarzyski turniej dzieci i młodzików w taekwondo.

środa, 27 marzec 2019 08:27

Postawili kropkę nad „i”

Żółto-niebiescy zrobili wszystko, by awansować do I ligi. Podopieczni Sławomira Czarneckiego potrzebowali trzech spotkań do wyeliminowania Karpat Krosno. Kropkę nad „i” postawili w sobotę, na boisku rywala.

Świdniczanie, przed trzecim starciem z Karpatami zapowiadali, że będą chcieli zakończyć rywalizację najszybciej jak to możliwe. Początek spotkania w Krośnie nie zapowiadał tego. Po dwóch setach było 2:0 dla gospodarzy. Na szczęście dla żółto-niebieskich, w porę zaczęli przejmować inicjatywę. Doprowadzili do remisu 2:2, a później zwyciężyli w tie-breaku i całym meczu.

- Po dwóch partiach powiedziałem do chłopaków, że to „nasza pora grania” i od tego momentu zaczęliśmy się lepiej prezentować - mówi Bartłomiej Misztal, rozgrywający Avii. - Takie zwycięstwa podnoszą morale zespołu. Przed nami następny etap i mam nadzieję, że turniej półfinałowy rozegramy przed własną publicznością.

poniedziałek, 25 marzec 2019 14:27

Wypuścili z rąk zwycięstwo

Piłkarze Avii czekają na zwycięstwo w lidze od połowy października. W sobotę mogli przełamać złą passę w starciu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Byli blisko tego, bo dwukrotnie prowadzili z rywalem. Ostatecznie jednak mecz zakończył się podziałem punktów. Zespół Tomasza Bednaruka spadł na dziesiąte miejsce w tabeli. W najbliższej kolejce czeka go arcytrudne spotkanie w Rzeszowie z liderem, miejscową Stalą.

Świdniczanie idealnie rozpoczęli obie połowy. W drugiej minucie objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Włodzimierza Putona. Chwilę po zmianie stron na 2:1 podwyższył natomiast Piotr Prędota. To nie wystarczyło do odniesienia zwycięstwa. Trzeba jasno powiedzieć, że żółto – niebiescy sporo pomogli drużynie z Ostrowca Świętokrzyskiego w zdobyciu bramek. Przy pierwszej duży błąd popełnił bramkarz Adrian Wójcicki, który podał futbolówkę do przeciwnika. Przy drugiej i on, i jego koledzy mogli się lepiej zachować po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Przy stanie 2:2 bliżej zwycięskiego gola byli gospodarze. Kilka razy groźnie zaatakowali KSZO, ale zabrakło im wykończenia. Nie pomogła też czerwona kartka dla Dominika Cheby. Zawodnik z Ostrowca Świętokrzyskiego obejrzał ją w 83 min. gry.

- Czujemy duży niedosyt, bo byliśmy dziś lepsi - mówił zaraz po spotkaniu Sebastian Dziedzic, napastnik Avii. - Po trzech kolejkach mamy na koncie tylko dwa punkty i z pewnością nie tak wyobrażaliśmy sobie start ligowej wiosny. Mam nadzieję, że już w najbliższych spotkaniach pokażemy na co nas stać.

Łatwo jednak nie będzie, bo świdniczanie mają trudny terminarz. W trzech nadchodzących kolejkach zagrają kolejno ze Stalą Rzeszów (wyjazd), Chełmianką Chełm (dom) i Podhalem Nowy Targ (wyjazd). Ekipa z Podkarpacia wygrała na wiosnę wszystko. W sobotę rozbiła 5:0, na wyjeździe, Orlęta Radzyń Podlaski, wcześniej uporała się z Wisłą Sandomierz (4:0) i Wólczanką Wólka Pełkińska (1:0). Lider rozgrywek jest zdecydowanym faworytem pojedynku, ale Avia ma dobre wspomnienia z pojedynków z rzeszowianami. W tym sezonie, jako jedyna pokonała Stal w lidze, a w zeszłym potrafiła pokonać ją w stolicy Podkarpacia.

MKS Avia Świdnik – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:2 (1:1)

Puton (samobójcza, 2’), Prędota (48’) – Grunt (25’), Mężyk (54’)

Avia: Wójcicki, Orzędowski (kapitan), Dwórzyński, Kuliga, Kołodziej, Głaz (Koczon 79’), Wójcik, Mroczek, Maluga (Białek 64’), Dziedzic, Prędota (Darmochwał 73’)

żółte kartki: Maluga, Kuliga, Wójcik

czerwona kartka: D. Cheba

sędzia: Mateusz Warzocha (Rzeszów)

widzów: 400

środa, 20 marzec 2019 15:08

Gotowi do ligi

Rezerwy Avii i Świdniczanka Świdnik Mały wracają do rozgrywek w lubelskiej klasie okręgowej. Obie ekipy solidnie przepracowały okres przygotowawczy, ale wzmocnień dokonał tylko zespół Pawła Pranagala. Do beniaminka okręgówki dołączyli Bartłomiej Mazurek i Damian Miazga.

Świdniczanka zacznie od wyjazdowej potyczki z liderem, Orionem Niedrzwica Duża. Nie stoi na straconej pozycji, bo pomimo że obie drużyny dzieli dziesięć miejsc w tabeli, to różnica w umiejętnościach i potencjale jest dużo mniejsza. Teoretycznie łatwiejsze zadanie stoi przed żółto – niebieskimi. Rafał Wiącek zadebiutuje na ławce trenerskiej Avii II przeciwko Unii Wilkołaz. Każdy inny wynik niż wygrana gospodarzy będzie niespodzianką.

Mecz Avia II – Unia Wilkołaz odbędzie się w niedzielę, w Świdniku, o godz. 11.00. Świdniczanka, tego samego dnia, ale o godz. 14.00 rozpocznie pojedynek w Niedrzwicy Dużej.

Kadra Avii II: bramkarze - Patryk Jaroszek (1997), Jakub Długosz (2000), obrońcy - Mateusz Olech (1996), Janusz Jędrych (1998), Rafał Feret (1997), Mateusz Kozłowski (1997), Bartłomiej Radziewicz (1996), pomocnicy – Łukasz Różycki (1996), Kamil Starok (1994), Stanisław Niewiński (2000, Tomasz Fastyn (2002), Krystian Śliwa (2001) napastnicy – Konrad Maziarczyk (1997), sztab szkoleniowy: Rafał Wiącek (trener), kadrę uzupełniają zawodnicy juniora starszego oraz pierwszej drużyny

Kadra Świdniczanki: bramkarze – Arkadiusz Szulc (1992), Paweł Dejko (1999), obrońcy – Mateusz Warda (1995), Karol Kowalski (1993), Radosław Pawłowski (1992), Piotr Bednarek (1992), Damian Wołodko (1994), Patryk Dobrowolski (1995), pomocnicy – Michał Martyna (1994), Michał Ziemkiewicz (1994), Michał Babiarz (1999), Michał Jeleniewski (1990), Mateusz Kowalik (1999), Marcel Pędlowski (1993), Maksymilian Kuś (1989), Piotr Filutowski (1992), Filip Kaczorowski (1999), napastnicy – Piotr Wójcik (1990), Piotr Skiba (1989), Krzysztof Boniecki (1989), Bartłomiej Mazurek (1983), Mateusz Wilk (1995), sztab szkoleniowy: Paweł Pranagal (trener), Bartłomiej Mazurek (asystent trenera)

piątek, 22 marzec 2019 13:37

Najpierw Karpaty

Po dwóch meczach przed własną publicznością siatkarze Avii prowadzą z rywalem z Krosna, 2:0. Trudno wyobrazić sobie, by podopieczni Sławomira Czarneckiego nie byli już jednak myślami przy turnieju półfinałowym. Oczywiście muszą jeszcze postawić kropkę nad „i” i wygrać trzeci raz z Karpatami. Mogą to zrobić w sobotę lub niedzielę, na boisku przeciwnika. Już raz, w tym sezonie, udało im się tego dokonać. O nastrojach w zespole przed najbliższymi pojedynkami rozmawiamy z Dariuszem Bonisławskim, libero żółto-niebieskich.

- W sobotę, w Krośnie rozegracie trzeci mecz z Karpatami. Jakiego pojedynku się spodziewasz?

 - Na pewno zawodnicy z Krosna nie mają już nic do stracenia i zrobią wszystko, by przedłużyć rywalizację. Spodziewam się, że będą ryzykować, zarówno na zagrywce, jak i w ataku. Dodatkowo ich atutem jest specyficzna, mała hala i bardzo głośny doping kibiców. Niemniej jednak znamy swoją wartość sportową, na pewno jesteśmy faworytem tego pojedynku i będziemy chcieli udowodnić to na boisku. W ostatnich pojedynkach zmagaliśmy się z dużymi problemami zdrowotnymi, a mimo to udało nam się dość pewnie wygrać. Wszystko wróciło już do normy i do Krosna jedziemy bardzo zmotywowani.

- Zakładacie, że coś może pójść nie po waszej myśli?

 - W myśl zasady „bij mistrza” Krosno na pewno od pierwszych piłek będzie próbowało narzucić swój rytm gry i przejąć inicjatywę na boisku. Trzeba jednak pamiętać, że to nasza drużyna wygrała rundę zasadniczą, przegrywając zaledwie jedno spotkanie, więc to Karpaty powinny się obawiać. Jedziemy do Krosna, aby zwyciężyć już w sobotnim meczu. Pamiętajmy jednak, że to tylko sport i każdemu może się przytrafić słabszy moment.

- Załóżmy więc, że awansujecie do półfinału. Tam będzie o wiele trudniej niż w fazie play-off…

- Nie ma się co oszukiwać. Przeciwnicy, z którymi będziemy się ewentualnie mierzyć, to drużyny dużo bardziej wymagające i kompletne. Poza tym należy wspomnieć o samym systemie rozgrywek. Trzy dni grania pod rząd z trudnymi rywalami, to naprawdę duże wyzwanie. Nie ma tam miejsca na słabsze momenty. Nawet jedna porażka może oznaczać brak awansu do kolejnego etapu. Na razie skupiamy się jednak na Karpatach i zamknięciu tej rywalizacji. Dopiero później będziemy analizować wszystko pod kątem turnieju półfinałowego.

- Potencjalni rywale Avii, to LUK Politechnika, ZAKSA Strzelce Opolskie i MKS Andrychów. Co możesz o nich powiedzieć?

- Z lublinianami mierzyliśmy się dwukrotnie w tym sezonie. To były bardzo wyrównane pojedynki, stojące na wysokim poziomie. Znamy ich atuty i słabsze strony, wiemy jak mocna i doświadczona jest ta drużyna. Pozostałe dwie są równie silne. Większość zawodników z Andrychowa wywalczyła rok temu awans do 1 ligi, jeszcze w barwach MCKiS Jaworzno, więc z zespołem, z którym przegraliśmy w półfinale. ZAKSA Strzelce Opolskie to także niemal kompletny zespół.

- Klub stara się o organizację turnieju półfinałowego. Jak duże znaczenie miałby fakt, że rywalizowalibyście przed własną publicznością?

- Mamy ogromną nadzieję, że PZPS właśnie nam przyzna prawo organizacji tego turnieju. Świdnik, i to mówię z pełną odpowiedzialnością, najbardziej na to zasługuje. Jestem przekonany, że nasi kibice wypełniliby halę po brzegi, stwarzając fantastyczną atmosferę. Trzeba również zaznaczyć, że od kilku sezonów to właśnie drużyny ze Śląska są gospodarzami, więc sprawiedliwie byłoby to w końcu zmienić. Wspomnę też, że od 2 lat (!) nie przegraliśmy meczu o punkty na własnym parkiecie.

- Zaraz po przejściu siatkarskiej Avii w ręce miasta postawiono przed Wami cel, jakim był awans, w dwa lata, do I ligi. Jak oceniasz szanse zrealizowania go?

- Na pewno system awansu do 1 ligi jest bardzo skomplikowany. Można cały sezon prezentować równą i bardzo wysoką formę, a podczas turnieju przegrać zaledwie jeden mecz i odpaść z dalszej rywalizacji. Na ten moment jesteśmy w dobrej dyspozycji i jeśli tylko dopisze nam zdrowie, będziemy walczyć do upadłego, aby zajść jak najdalej. Raczej nie jesteśmy stawiani w gronie faworytów do awansu, jednak boisko, jak zawsze, wszystko zweryfikuje.

rozmawiał Tomasz Filipiuk

wtorek, 19 marzec 2019 10:43

Tym razem towarzysko

Zawodnicy czterech klubów, w tym LKSW Dan Świdnik wzięli udział w seminarium treningowym w Pabianicach. Podopieczni Piotra Bernata skorzystali z zaproszenia klubu Azja. Dzięki uprzejmości organizatorów mogli ćwiczyć za darmo.

Oprócz danowców i gospodarzy w spotkaniu wzięli tez udział reprezentanci SKT Niedźwiedź Kępno-Kluczbork-Wieluń oraz KS Centuria Toruń, w sumie 50 osób. Zorganizowano dla nich dwa bloki sparingowe. Wyjazd do Pabianic był jednym z elementów przygotowań do zawodów Ippon Cup, które zaplanowano na 30 marca w Ostrawie (Czechy). Dwa tygodnie później natomiast odbędą się mistrzostwa Polski w taekwondo w Częstochowie.

Jednym ze sponsorów klubu jest Gmina Miejska Świdnik.

wtorek, 19 marzec 2019 08:11

Solidarność PZL najlepsza

Druga edycja mistrzostw Lubelszczyzny w futsalu okazała się szczęśliwa dla piłkarzy ze Świdnika. Piotr Chlebuś i spółka pokonali w finale turnieju obrońców tytułu, Poker Team Lublin. Wyróżnienie otrzymał ich zawodnik, Jacek Kochalski, którego wybrano najlepszym piłkarzem zmagań.

W grupie biało-czerwoni spotkali się z TOP MAR Biała Podlaska, MKS Victorią Parczew i Bad Boys Krasnystaw. Wygrali wszystkie spotkania, kolejno 3:1, 3:0 i 4:1. Pierwsze miejsce po tej części rozgrywek dało im awans do strefy medalowej. W półfinale Solidarność trafiła na Zamkowo Lublin. W regulaminowym czasie gry był bezbramkowy remis, ale rzuty karne lepiej egzekwowali świdniczanie. Finał mistrzostw był identyczny jak przed rokiem. Inny był natomiast jego wynik. Tym razem górą był zespół z lotniczego miasta, który zwyciężył 4:1. Trzecie miejsce przypadło drużynie Zamkowo Lublin, po pokonaniu 4:0 Plazmy Terespol.

- Solidarność PZL Świdnik zupełnie zasłużenie sięgnęła po złote medale - mówi Jacek Kosierb, współorganizator wydarzenia. - Wspólnie z Lubelskim Związkiem Piłki Nożnej staramy się rozwijać i popularyzować futsal na Lubelszczyźnie. Najlepiej świadczą o tym liczby. W poprzednim sezonie do rywalizacji w II lidze oraz turniejach stanęło w sumie 26 zespołów. Teraz było ich już 65.

Królem strzelców turnieju został Łukasz Sobiech (Poker Team, 10 goli), najlepszym piłkarzem Jacek Kochalski (Solidarność), a bramkarzem Patryk Tryczyk (Plazma Terespol). Puchar fair play powędrował do ekipy z Terespola.

Solidarność PZL Świdnik: Piotr Chlebuś, Paweł Szyjduk, Mateusz Warda, Paweł Uliczny, Michał Babiarz, Marcin Bijas, Jakub Bomba, Jacek Kochalski

Strona 1 z 291

Najczęściej czytane