jg - Świdnik - wysokich lotów

czwartek, 21 czerwiec 2018 14:49

Do Rzymu na rowerze

18 dni i prawie 3000 kilometrów do pokonania. Wydaje się niemożliwe? Nie dla niego. Kamil Misztal już trzeci raz wyrusza w trasę, by pomóc innym. W tym roku będzie zbierał będzie pieniądze na protezę dla Krzysztofa Celejewskiego, który w wyniku nieszczęśliwego wypadku stracił nogę.

Kamil już nie raz udowodnił, że ma wielkie serce i ogromne chęci niesienia bezinteresownej pomocy. O tym jakie to ważne przekonał się sam, kiedy jako dziecko uległ poparzeniu i lekarze musieli amputować mu nogę. Dzięki ogólnopolskiej akcji zbierania plastikowych nakrętek i zaangażowaniu wielu osób, udało się kupić upragnioną protezę, dzięki której może realizować swoje pasje.

- Po tym, co przeszedłem pragnę pokazać, że mimo niepełnosprawności, można normalnie żyć. Nie warto rezygnować ze swoich marzeń - mówi Kamil Misztal.

Postanowił pomagać innym. Założył fundację „Krok do Marzeń”, która zorganizowała, między innymi bale charytatywne, turnieje piłkarskie, a także dwie wyprawy pod hasłem „W Protezie na Rowerze”. W tym roku planuje powtórzyć swój wyczyn.

- W 18 dni mam zamiar pokonać niecałe 3000 kilometrów, jadąc do Rzymu. Nasza trasa prowadzić będzie przez Kielce, Częstochowę, Kudowę-Zdrój, a następnie przez Pragę, Wiedeń do Włoch. Pokonam średnio około 150 kilometrów dziennie. Chcę udowodnić sobie i innym, że osoba niepełnosprawna można przełamywać bariery i zdobywać alpejskie szczyty – dodaje K. Misztal.

Jak co roku, wyprawie przyświeca szczytny cel. W tym roku Kamil chce wspomóc Krzysztofa Celejewskiego, 26-latka z Zajezierza. Jego pasją jest bieganie, które całkowicie go pochłonęło. W 2012 roku poważnie się tym zainteresował i zaczął startować w zawodach, głownie na dystansach 5 i 10 kilometrów. Miał w planach udział w maratonie, chciał także wstąpić w szeregi Wojska Polskiego. Na 3 tygodnie przed ukończeniem szkolenia przygotowawczego do Narodowych Sił Rezerwowych zdarzył się wypadek komunikacyjny, w wyniku którego stracił nogę.

- Chcę pomóc mu zebrać pieniądze na porządną protezę. Sam wiem jakie to ważne w powrocie do samodzielności, aktywności - dodaje K. Misztal.

Założyciel fundacji wystartuje 2 lipca, o godz. 8.00 spod Centrum Spotkań Kultur w Lublinie. Dzień wcześniej zaprasza na wspólny rekreacyjny przejazd ulicami Koziego Grodu.

- Prolog mojej wyprawy rozpocznie się 1 lipca, również spod CSK. Zapraszam wszystkich miłośników dwóch kółek na wspólną przejażdżkę.

Pierwszego dnia podróży pokona blisko dwustukilometrową trasę do Kielc. Zbiórka na protezę dla Krzysztofa prowadzona jest na portalu zrzutka.pl 

czwartek, 21 czerwiec 2018 14:39

Na ostatniej prostej

Świdnik otrzyma ponad 1,4 mln zł dofinansowa­nia z programu Ministerstwa Inwestycji i Rozwo­ju. Jeszcze w tym roku powstanie kilkusetmetro­wy odcinek ul. Sosnowej. Chęć jego budowy wyraziły dwie firmy.

Zainteresowanych otrzymaniem dodatkowych pieniędzy było wielu. Walka toczyła się o blisko 38 mln zł na budowę dróg.

- Złożono 229 kompletów dokumentów. Łączna wnioskowana kwota dofinansowa­nia to ponad 251 mln zł - wyliczał Radosław Brzózka, rzecznik pra­sowy wojewody.

Wśród nich znalazła się również droga należąca do Urzędu Miasta w Świdniku. Przedstawiciele ratu­sza wytypowali do programu ul. Sosnową. Argumentem „za”, była między innymi, gotowa dokumen­tacja na budowę tej ulicy. To o tyle istotne, że samorządy muszą wy­dać dodatkowe pieniądze jeszcze w tym roku. Nie będą więc miały czasu na przygotowanie doku­mentacji projektowej. Ulica Sosno­wa jest również bardzo ważna ze względu na lokalizację.

- Ulica nie znalazła się od razu w planie tegorocznych wydatków z uwagi na brak wystarczających środków finansowych. Oczywiście możliwość uzyskania dofinanso­wania jest dla nas przy tej inwesty­cji kluczowa - tłumaczył Karol Łukasik z Urzędu Miasta

Tym bardziej, że kilkuset metrowy odcinek drogi, od ul. Rubinowej do ul. Kolorowej, został wstęp­nie wyceniony na ponad 2 mln zł. Przedstawiciele ratusza założyli, że budowa rozpocznie się, nawet bez rzą­dowego dofinansowania, dlatego jeszcze przed ostateczną weryfi­kacją wniosków, ogłosili przetarg na realizację drogowej inwestycji. W ubiegłym tygodniu wszystko było już jasne. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju ogłosiło listę rankingową złożo­nych projektów. Świdnicka propozycja zna­lazła się na 8 miejscu i wiadomo, że otrzyma dofinansowanie. Będzie to bardzo duża pomoc, bo kwota dotacji wyniesie ponad 1,4 mln zł.

Do wczoraj urzędnicy czekali na oferty firm zainteresowanych budową drogi. Do przetargu zgłosiły dwa przedsiębiorstwa.

- Jedna z propozycji opiewa na niższą kwotę niż zakładana. Obecnie trwa analiza złożonych dokumentów - dodaje K. Łukasik.

Pracownicy ratusza chcą jeszcze w lipcu podpisać umowę z wykonawcą.

O rządowe pieniądze starał się rów­nież powiat świdnicki. Po konsulta­cjach społecznych przedstawiciele starostwa złożyli wnioski o dotację na remonty al. Armii Krajowej, ul. Generała Maczka, a także jednej z dróg na terenie gminy Rybczewice. Żadna z wymienionych inwestycji nie otrzymała dofinansowania.

czwartek, 21 czerwiec 2018 12:59

Mama z promilami

Ponad 2 promile alkoholu miała w organizmie 29-latka, którą w nocy znaleziono leżącą na chodniku. obok znajdowała się dwójka jej dzieci.

Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło dziś, po godz. 1.30. Jeden z mieszkańców zaalarmował, że na ulicy leży kobieta, a przy niej stoi dwójka nieletnich. Na miejsce wysłano patrol policji i pogotowie ratunkowe.

- Okazało się, że „niedyspozycja” kobiety wywołana jest upojeniem alkoholowym. 29-latka była w towarzystwie dzieci w wielu 6 i 8 lat - informuje Elwira Domaradzka, rzecznik KPP w Świdniku.

Cała trójka trafiła do szpitala, gdzie lekarze sprawdzili ich stan zdrowia. Następnie dzieci trafiły pod opiekę dziadków.

- Matka trzeźwieje w policyjnym areszcie. Nad ranem badanie alkomatem wykazało u niej ponad 2 promile alkoholu - dodaje E. Domaradzka

29-latce zostanie przedstawiony zarzut narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Zgodnie z kodeksem karnym, grozi jej za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.

czwartek, 21 czerwiec 2018 09:46

Nie siedź w domu

Jutro w świdnickich szkołach po raz ostatni zabrzmi dzwonek. Zaczynają się dwa miesiące przerwy od nauki, które uczniowie wykorzystają na zasłużony wypoczynek, nawiązanie nowych przyjaźni i zabawę. Ci, którzy lato spędzą w mieście, na pewno nie będą się nudzić. Placówki edukacyjne oraz kulturalne przygotowały na ten czas ofertę bogatą w warsztaty, gry i zabawy sportowe oraz wycieczki do najciekawszych miejsc naszego regionu.

Szkoła Podstawowa nr 3 zaprasza dzieci i młodzież do korzystania z boisk przy ul. Kopernika 9 i 9A. Pierwsze będzie otwarte od poniedziałku do piątku, w godz. 15.00-21.00 oraz w soboty i niedziele, od godz. 11.00 do 21.00. Z drugiego można skorzystać od poniedziałku do piątku, od. godz. 9.00 do 21.00, a także w soboty i niedziele, między godz. 11.00 a 21.00.

Do spędzenia czasu na basenie zachęca SP nr 5. W wakacje pływalnia będzie otwarta w godz. 10.00 - 18.00. Najmłodsi świdniczanie i uczniowie szkół średnich posiadający ważne legitymacje, będą mogli skorzystają bezpłatnie.

Obiekty sportowe udostępni też Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1. Mogą skorzystać z nich grupy dzieci i młodzieży pod opieką osoby pełnoletniej. Orliki będą otwarte codziennie w godz. 10.00-20.00.

Spółdzielczy Dom Kultury zaprasza dzieci od 7 roku życia na warsztaty „Robotyki z klockami lego i programowania robotów Dash&Dot”. Zajęcia odbędą się 27 i 29 czerwca, a także 2, 4 i 6 lipca, o godz. 12.30. Szczegółowe informacje i zapisy dostępne są pod nr tel. 691 890 715.

Atrakcje czekają również na tych, którzy wcześniej zapisali się na wakacje w Miejskim Centrum Profilaktyki lub Miejskim Ośrodku Kultury. Działająca przy MCP świetlica organizuje półkolonie, w których programie znalazły się konkursy, warsztaty plastyczne, zabawy sportowe i muzyczne oraz animacje. Natomiast uczestnicy akcji „Lato w mieście” organizowanej przez MOK, wybiorą się na basen, wycieczkę do Farmy Iluzji i Doliny Bystrzycy. Nie zabraknie też licznych warsztatów oraz zajęć ze Strefą Historii.

Latem warto też zajrzeć do kina „Lot”, gdzie będzie można zobaczyć, m.in.: „Jurassic Word: upadłe królestwo”, „Odlotowego nielota” oraz „Zimną wojnę”.

wtorek, 19 czerwiec 2018 12:47

Ze Świdnika na wakacje

 

 

 

Od dziś mieszkańcy Lubelszczyzny mogą korzystać z wakacyjnego połączenia do Burgas, nadmorskiego kurortu w Bułgarii.

Tuż po godz. 9.00 z Portu Lotniczego Lublin wyruszył pierwszy w tym roku samolot linii Small Planet. Rejsy do Bułgarii obsługiwane są maszynami Airbus A320, które we wtorki zabierają pasażerów z lotniska o 9:20, a w piątki o 15:50. Lot trwa 1 godzinę i 40 minut. Podróżni z wakacyjnego połączenia mogą skorzystać do 7 września.

Bilety dostępne są w formule „czarter mix”, co oznacza, że część miejsc zarezerwowana jest dla klientów biur podróży, a pozostała dostępna jest w ogólnej sprzedaży. Można je kupić za pośrednictwem: Net Holiday, Exim Tours, Neckerman, Watra Travel, Best Reisen Group, Oasis Tours lub samodzielnie zarezerwować lot na stronie internetowej przewoźnika Small Planet.

 

 

 

środa, 20 czerwiec 2018 10:14

Znów w czołówce

Kolejny raz świdniccy gimnazjaliści mają powody do zadowolenia. W piątek poznali wyniki testów i już wiadomo, że poszło im dużo lepiej niż wynosi średnia wojewódzka i powiatowa.

Egzaminy odbywały się w dniach 18-20 kwietnia. Podzielono je na trzy części. W pierwszej, humanistycznej, uczniowie rozwiązywali zadania z historii i wiedzy o społeczeństwie oraz z języka polskiego. W części drugiej, matematyczno-przyrodniczej, zadania z przedmiotów takich jak: biologia, chemia, fizyka i geografia oraz matematyka, a w trzeciej z wybranego języka obcego na poziomie podstawowym lub podstawowym i rozszerzonym.

- Uczniowie przyzwyczaili nas do świetnych wyników. Cieszymy się, że również w tym roku udowodnili, że świdnicka oświata stoi na wysokim poziomie - mówi burmistrz Waldemar Jakson.

Średnie procentowe wyniki  z języka angielskiego w Gminie Świdnik są najwyższe w woj. lub. i podkarpackim i takie same jak w Krakowie.

- Wielkie gratulacje należą się uczniom i nauczycielom naszej gminy  za osiągnięcie najlepszego wyniku z matematyki wśród szkół woj. Lubelskiego - dodaje W. Jakson.

W Szkole Podstawowej nr 3 do egzaminu podeszli uczniowie sześciu klas gimnazjalnych.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z osiągnięć naszych uczniów - mówi Anna Owsicka-Mazur, wicedyrektor placówki. - Poza drobnymi wyjątkami, wyniki są jeszcze lepsze niż w ubiegłym roku. Szczególnie dobrze poszedł im język niemiecki. W części rozszerzonej, gimnazjaliści otrzymali średnio blisko 84%, co jest dwukrotnie wyższym wynikiem, niż średnia ogólnopolska. Równie dobrze poradzili sobie z językiem polskim oraz przedmiotami przyrodniczymi.

W Szkole Podstawowej nr 4 z egzaminem zmierzyli się uczniowie tylko jednej klasy G2.

- Nie jest to liczna grupa, ale cieszymy się, że uczniowie odnieśli sukces na miarę swoich możliwości. Indywidualne wyniki są zróżnicowane, od bardzo wysokich po nieco niższe. Patrząc jednak na cały proces edukacyjny naszych uczniów, jesteśmy z nich naprawdę zadowoleni - mówi Magdalena Skwarczyńska-Zuch, wicedyrektor ZSO nr 1.

Kolejny raz, sukces odnieśli gimnazjaliści ze Szkoły Podstawowej nr 5.

- W tegorocznym egzaminie wzięło udział 165 uczniów. Osiągnięte przez nich wyniki napawają optymizmem i są powodem do dumy dla uczniów, ich rodziców, ale także nauczycieli - dodaje Tomasz Szydło, dyrektor placówki. 

Jak podkreśla T. Szydło, każdy z egzaminów wypadł bardzo dobrze, o czym świadczy fakt, że uczniowie osiągali zdecydowanie lepsze wyniki niż średnia powiatowa czy wojewódzka. Szczególnie dobrze poszło im z matematyki i języka angielskiego, zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym.

Średnie dla województwa, powiatu i gminy:

Język polski 69,1 proc., 69,2 proc., 72 proc.

Historia i wiedza o społeczeństwie 58,7 proc., 60,3 proc., 61,8 proc.

Matematyka 51,6 proc., 55 proc., 59,7 proc.

Przedmioty przyrodnicze 55,9 proc., 58,2 proc., 61,2 proc.

Język angielski poziom podstawowy 66,3 proc., 70 proc., 78,9 proc.

Język angielski poziom rozszerzony 49,3 proc., 55,4 proc., 65,6 proc.

poniedziałek, 18 czerwiec 2018 10:58

Niedziela na sportowo

Stowarzyszenie Biegający Świdnik już po raz czwarty zaprosiło najmłodszych świdniczan do wspólnej zabawy na świeżym powietrzu. W niedzielę, na bieżni przy Szkole Podstawowej nr 5, zorganizowano kolejną edycję festiwalu biegowego.

Członkowie stowarzyszenia, jak co roku przygotowali szereg atrakcji. Chętni mogli skakać na trampolinie, puszczać bańki mydlane, a także sprawdzić się w wielu konkurencjach sportowych. Nie zabrakło również elementu rywalizacji. Zorganizowano biegi na pięciu dystansach. Wzięły w nich udział przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych oraz gimnazjaliści. Dla uczestników przygotowano pamiątkowe medale, zaś zwycięzcy poszczególnych kategorii wrócili do domu z pucharami.

Wyniki:

Bieg przedszkolaka, dziewczynki

1. Martyna Siczek

2. Natalia Bartkowiak

3. Julia Żak

Bieg przedszkolaka, chłopcy

1. Bartosz Zarzeczny

2. Bartosz Pasiek

3. Dawid Paprocki

Klasy I i II, dziewczynki

1. Maja Besztak

2. Nikola Wolińska

3. Milena Jachimczuk

Klasy I i II, chłopcy

1. Jakub Ślązak

2. Jan Hawrysz

3. Maciej Syryjczyk

Klasy III i IV, dziewczynki

1. Dominika Franczak

2. Julia Rejmak

3. Natalia Pasiek

Klasy III i IV, chłopcy

1. Szymon Pel

2. Paweł Besztak

3. Paweł Goutkiewicz

Klasy 5-7, dziewczynki

1. Klaudia Siczek

2. Weronika Serafin

3. Julia Wrońska

Klasy 5-7, chłopcy

1. Arkadiusz Bognacki

Gimnazjum, dziewczynki

1. Oliwia Kowalik

Gimnazjum, chłopcy

1. Krzysztof Warda

2. Mateusz Stefańczuk

 

 

niedziela, 17 czerwiec 2018 10:19

Będą cieszyć oko

Zamiast równo przystrzyżonych trawników, łąki z polnymi kwiatami. Na takie widoki coraz częściej można natrafić również w miastach. Już w lipcu, także w dwóch miejscach w Świdniku będzie można odpocząć na kwietnych łąkach. Jeśli taka zieleń się sprawdzi, w przyszłym roku może pojawić się w kolejnych lokalizacjach. Kwietne łąki można spotkać w Gdyni, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu czy Warszawie. Są to tereny obsiane mieszanką roślin naturalnie występujących właśnie na łąkach. Takie obszary, pełne wonnych kwiatów, mają cieszyć oko, ale nie tylko.

Wiadomo, że dwie kwietne łąki, w ciągu najbliższych tygodni, pojawią się także w Świdniku.

- Już w maju obsialiśmy dwa miejsca specjalnymi mieszankami różnych kwitnących roślin – mówi Magdalena Borowiec-Różycka z Urzędu Miasta w Świdniku.

Skwer między Halą Targową i ul. Okulickiego będzie porastać mieszanka o nazwie „Romantyczna grządka”. Z kolei rondo u zbiegu ul. Traugutta i pas zieleni rozdzielający fragment ul. Racławickiej do skrzyżowania z al. Lotników Polskich, zostały obsiane mieszanką o nazwie „Czar kwiatów letnich”.

- Jest to działanie eksperymentalne. Na początek wybraliśmy rośliny jednoroczne, ponieważ chcemy sprawdzić, jak taka zieleń przyjmie się na terenie Świdnika i wśród jego mieszkańców – tłumaczy M. Borowiec-Różycka. - Jeśli eksperyment się powiedzie, będziemy rozszerzać takie łąki również na inne obszary.

Kwietne łąki nie są trudne w utrzymaniu. Tereny obsiane naturalnymi mieszankami wymagają tylko podlania i ewentualnie pojedynczego koszenia. Co bardzo ważne, takie obszary szybko stają się enklawą dla pszczół, a jak wiadomo, tych owadów jest coraz mniej. Miasta zaczynają więc walczyć o ich powrót na trawniki i kwietniki. Niektóre, jak choćby Lublin, decydują się nawet na ustawienie uli na samorządowych budynkach. O tym, jak będą wyglądać pierwsze łąki w Świdniku, przekonamy się już za kilka tygodni. Z wyliczeń urzędników wynika, że w lipcu wysiane rośliny powinny zacząć kwitnąć.

czwartek, 14 czerwiec 2018 13:29

Historycznie na lotnisku

Od dziś, w terminalu Portalu Lotniczego Lublin można oglądać wystawę „Nowy poczet władców Polski”. Prace prezentowane będą do końca miesiąca.

Projekt został zainicjowany w 2004 roku przez artystę Andrzeja Pągowskiego. W jego ramach, wybitny polski grafik i portrecista, profesor Waldemar Świerzy stworzył 49 portretów władców.

- Obrazy powstawały na podstawie materiałów źródłowych, przygotowywanych w oparciu o najnowszą wiedzę historyczną i z zachowaniem realiów epoki. Najważniejszym zadaniem, które postawił przed sobą artysta, było oddanie charakteru poszczególnych postaci i towarzyszących im emocji - mówił Jan Karwański, dyrektor Regionu Bankowości Detalicznej PKO BP, który jest mecenasem kolekcji.

Barwne portrety polskich władców, królów i książąt, od Mieszka I do Stanisława Augusta Poniatowskiego, zestawione z czarno-białymi rysunkami Jana Matejki oraz historycznymi opisami, można oglądać do końca czerwca.

 

 

 

 

czwartek, 14 czerwiec 2018 08:37

Zadziwił nawet strażaków

Wygląda jak figurka z dziecięcego placu zabaw. Uśmiechnięty od ucha do ucha klaun. Przy bliższych oględzinach okazuje się, że to nie zabawka, ale… hydrant. Tak niezwykłą formę ma urządzenie zamontowane na pasie zieleni między starostwem powiatowym a Przedszkolem nr 6. Producent dał mu nawet imię – Pawełek!

Hydrant, bez względu na wygląd musi, przede wszystkim, niezawodnie służyć strażakom w wypadku pożaru. Ci jednak, gdy dowiedzieli się o tak nietypowej formie dostępu do wody, wyrazili niemałe zdumienie.

- Nic nam o tym nie wiadomo - mówi kpt. Paweł Dańko, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Świdniku. - Hydrant może i zabawny, ale czy posiada świadectwo dopuszczenia Centrum Naukowo-Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej? Musimy to sprawdzić.

Po dokładnym obejrzeniu Pawełka okazało się, że jak najbardziej, spełnia wszystkie przeciwpożarowe normy. Został wyprodukowany w Gnieźnie. Na wybór tak nietypowego urządzenia zdecydował się właściciel sieci wodociągowej, czyli spółka Pegimek, chcąc najwidoczniej ożywić krajobraz miasta i edukować dzieci. Natomiast władze spółki Aqua, produkującej nietypowe hydranty, chcą uświadomić najmłodszym jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa woda. Pawełki z Gniezna stoją już w ponad 50 polskich miastach i jednym... bułgarskim. Producent zainspirował się figurkami montowanymi w pobliżu szkół w Belgii.

- Pomysł zakupu tych figurek zrodził się na jednym z targów branży wod-kan. w Bydgoszczy - mówi Hubert Obrusiewicz, prezes spółki Pegimek. - Pawełek wykonany jest z ręcznie malowanego żeliwa. Zakupiliśmy na razie dwie sztuki. Chcemy sprawdzić czy pomysł zyska akceptację mieszkańców. Jeszcze w maju, zamontowaliśmy pierwszą figurkę, aby zrobić frajdę najmłodszym na Dzień Dziecka. Już widać, że maluchy chętnie fotografują się z Pawełkiem. Mamy w mieście jeszcze 560 hydrantów. Na pewno nie wszystkie można w ten sposób udekorować, ale zmiana wyglądu części z nich wpłynęłaby korzystnie na estetykę miasta.

Strona 10 z 311