jg - Świdnik - wysokich lotów

środa, 17 styczeń 2018 10:07

Rejkowizna do przetargu

Jeszcze w tym roku ma powstać ponad 360 - metrowy odcinek ul. Rejkowizna. Miejscy urzędnicy właśnie ogłosili przetarg na tę inwestycję. W planach są również zmiany na skrzyżowaniu ulicy z al. Lotników Polskich i ul. Klonową.

Ul. Rejkowizna łączy się z al. Lotników Polskich, nieco powyżej ul. Klonowej. Można nią dojechać do dużego osiedla domów jednorodzinnych. W tej chwili nie ma na niej jeszcze asfaltu, ale jeszcze w tym roku ma się to zmienić.

Przedstawiciele ratusza właśnie ogłosili przetarg na budowę 360-metrowego odcinka ulicy. Fragment objęty pracami będzie się zaczynał kilkadziesiąt metrów za skrzyżowaniem z al. Lotników Polskich.

Zadaniem wykonawcy ma być m.in. usunięcie drzew i krzewów, rozebranie nawierzchni jezdni, wykonanie konstrukcji nowej drogi i wylanie asfaltu. Nowy fragment ul. Rejkowizna zostanie również wyposażony w wyniesione przejścia dla pieszych i chodnik. W ramach prac będą też utwardzone wjazdy na posesje. Przy drodze zostanie także zamontowane oświetlenie uliczne i wybudowana kanalizacja deszczowa. 

- W tej chwili czekamy na oferty od wykonawców. Mamy nadzieję, że przetarg uda się bez przeszkód rozstrzygnąć i wykonawca szybko rozpocznie prace - mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Oferenci mogą zgłaszać się do 19 stycznia. Zwycięzca przetargu będzie miał 8 miesięcy, od podpisania umowy, na zakończenie wszystkich prac. W tegorocznym budżecie na budowę ul. Rejkowizna zostało zarezerwowane 1,75 mln zł. Wykonanie 360-metrowego odcinka drogi nie jest jedyną inwestycją, która została zaplanowana przy tej ulicy. Kolejną jest przebudowa skrzyżowania ul. Rejkowizna z al. Lotników Polskich i ul. Klonową. W tym miejscu powstanie sygnalizacja świetlna. Ma ona rozwiązać problemy kierowców próbujących skręcić z ul. Rejkowizna i Klonowej w al. Lotników Polskich.

- Najtrudniej jest oczywiście w czasie porannego i popołudniowego szczytu. Żeby z obu ulic wyjechać w lewo, czasami trzeba stać nawet kilkanaście minut - mówi Katarzyna Chabros, mieszkanka ul. Klonowej.

Na przebudowę skrzyżowania w tegorocznym miejskim budżecie zostało zapisane 0,5 mln zł.

piątek, 12 styczeń 2018 09:05

Najlepsi w regionie

Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia im. Rodziny Wiłkomirskich ma powody do dumy. W „Raporcie z analizy wyników Przesłuchań Obligatoryjnych Centrum Edukacji Artystycznej w roku szkolnym 2016/2017’’ uplasowała się, pod względem uzyskanej punktacji, na pierwszym miejscu wśród tego typu placówek w regionie lubelskim. Przesłuchaniami objęte były wszystkie szkoły w kraju.

Centrum Edukacji Artystycznej to jednostka budżetowa ministra kultury i dziedzictwa narodowego, sprawująca nadzór pedagogiczny nad szkołami artystycznymi. Przesłuchania organizuje co dwa lata, w różnych miastach Polski. Udział w nich biorą uczniowie klas czwartych i piątych cyklu sześcioletniego oraz drugich i trzecich cyklu czteroletniego szkół muzycznych I stopnia - soliści i zespoły instrumentalne. Uczniów ocenia komisja powołana przez CEA, przypisując ich występom punkty w skali od 0 do 25.

W roku szkolnym 2016/2017 Świdnik reprezentowali: Natalia Guz i Weronika Guz z kl. skrzypiec Anny Dorochowicz, Julita Bałaban z kl. skrzypiec Elizy Kondraciuk, Julia Tkaczyk z kl. skrzypiec Marty Ostańskiej, Jakub Kucybała z kl. perkusji Andrzeja Pochodyły, Maria Nowik z kl. gitary Kamili Krzeszowiec, Bartosz Wicki z kl. akordeonu Jarosława Gadaja, Malika Wawer z kl. fletu poprzecznego Elżbiety Karpińskiej, Jowita Wójtowicz z kl. klarnetu Jaremiego Zienkowskiego, Zuzanna Wójcik z kl. saksofonu Jaremiego Zienkowskiego, Oliwia Chrześcijanek i Jakub Parczewski z kl. fortepianu Bożeny Ostachowskiej-Kozery, Dorota Orzeł z kl. fortepianu Magdaleny Cyran. Wymienieni uczniowie uzyskali zespołowo średni wynik 19,8 pkt.

- Sukces, który odnieśliśmy okupiony został wielogodzinnymi ćwiczeniami, dodatkowymi lekcjami, próbami, udziałem w licznych koncertach i oczywiście wyjazdem na same przesłuchania. Te odbywały się w Lublinie, Biłgoraju, Krasnymstawie, Białej Podlaskiej i Krakowie. Chciałabym w tym miejscu podziękować uczniom, pedagogom i rodzicom za ogromny wysiłek włożony w przygotowanie do udziału w przesłuchaniach - powiedziała Beata Olszańska, dyrektor PSM I st. im. Rodziny Wiłkomirskich w Świdniku.


W tym roku placówka obchodzić będzie jubileusz 45-lecia istnienia. Koncert inaugurujący cykl wydarzeń rocznicowych odbędzie się 23 stycznia, o godzinie 18, w sali kameralnej Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku. Usłyszymy uczniów, absolwentów i nauczycieli szkoły.

opr. słs

sobota, 13 styczeń 2018 09:02

Jak tam jest naprawdę?

Michał Siewniak, rodowity lubinianin, od prawie 13 lat jest mieszkańcem Wysp Brytyjskich. Wbrew zwyczajom większości rodaków nie poświęcił się jedynie działalności zarobkowej, ale włączył się aktywnie w życie lokalnej społeczności. W minionej kadencji był nawet radnym Welwyn Hatfield, w którym mieszka. Obecnie jest menadżerem w organizacji zajmującej się, między innymi, współpracą z mniejszościami etnicznymi zamieszkującymi Zjednoczone Królestwo. Działa również na rzecz współpracy angielskiego miasta ze Świdnikiem, chociaż prywatnie kibicuje Motorowi Lublin.

- Co wygoniło Pana na Wyspy?

W czasie studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, miałem okazję uczyć się i mieszkać w Zagrzebiu, gdzie poznałem swoją żonę. Po prawie czterech latach w Chorwacji, wyjechaliśmy na studia i do pracy do Włoch. Po rocznym pobycie pod Florencją stwierdziliśmy, że fajnie byłoby może wyjechać do Anglii, troszkę odłożyć, by móc łatwiej wystartować w życie. Nasz powrót trwa już 13 lat. Najłatwiej byłoby pewnie zamieszkać na Węgrzech, bo to w połowie drogi, ale język trochę za trudny, więc pozostaliśmy na Wyspach.

- Pańska działalność zawodowa polega głównie na kontaktach z ludźmi…

- Mam świetną, satysfakcjonującą pracę w Watford. Chociaż dostrzegam wady multikulturowości, uwielbiam współpracę z różnymi grupami etnicznymi, zamieszkującymi hrabstwo Hertfordshire. W ostatnim czasie zgłosiła się do mnie społeczność Sikhów. To fantastyczni, pełni zapału ludzie. Mają w centrum Watford budynek, który został zaliczony przez ministerstwo kultury do zabytków. Wiąże się to, podobnie jak w Polsce, z różnego rodzaju obostrzeniami. Poprosili mnie więc o pomoc w znalezieniu stu tysięcy funtów na jego remont. To bardzo duże przedsięwzięcie, którym zajmę się w tym roku, mam nadzieję, że z sukcesem. Kolejny projekt to wielojęzyczne radio prowadzone przez wolontariuszy i sprofilowane szczególnie na dziedzictwo i kulturę. Inny przykład – polska szkoła sobotnia w Watford. Do tej pory miała charakter prywatnej placówki. Jej właścicielka chce ją teraz przekształcić w organizację pozarządową. Jak widać, są to bardzo interesujące rzeczy i naprawdę każdy dzień wygląda inaczej.

- W Świdniku nie ma chyba rodziny, która nie miałaby krewnego bądź znajomego mieszkającego na Wyspach. Co zmieniło się w ich życiu po referendum brexitowym? W Polsce podchodzi się czasem do tego nieco panikarsko. Oto Brytyjczycy wygonią nagle milion Polaków. Gdzie się wtedy podzieją i znajdą pracę? Czy nie będą w trudniejszej sytuacji niż imigranci z Azji, których jest wielokrotnie więcej...

- Kiedy mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa opowiedzieli się za wyjściem ich kraju z Unii Europejskiej, sytuacja Polaków i innych imigrantów zarobkowych stała się niejasna, i prawdę mówiąc, do tej pory taka jest. Dotyczy to również mnie. Nie wiadomo, na przykład, czy w wyborach do Rady Miasta, które odbędą się w 2019 roku, jako obywatel Unii Europejskiej, będę miał, jak dotychczas, bierne, a nawet czynne prawo wyborcze. Nie wydaje się jednak, by Anglicy zdecydowali się na wyrzucenie imigrantów z Unii. Przy panującym braku rąk do pracy, są oni potrzebni. Dla przykładu, przed referendum służba zdrowia przyjmowała rocznie do 1000 aplikacji o pracę w zawodzie pielęgniarza czy pielęgniarki. Teraz podań jest o 94 procent mniej. Poza tym waluta brytyjska straciła na wartości i przyjazd tu jest o wiele mniej opłacalny. Stopa procentowa i inflacja poszły w górę. Coraz trudniej o wynajęcie mieszkania. Minister David Davies, odpowiedzialny za działania brexitowe, miał opracować dokument diagnozujący skutki opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię. Przez dwa lata twierdził, że ma to opracowanie, niedawno okazało się, że nie. Tak więc sami Brytyjczycy nie wiedzą, w jakim miejscu obudzą się po opuszczeniu Unii Europejskiej. Oficjalnie ma to nastąpić w marcu 2019 roku, aczkolwiek przez 2 kolejne lata obowiązywać będzie tak zwany okres przejściowy.

- Polacy w Brytanii czują się również zagrożeni w dosłownym, fizycznym tego słowa znaczeniu…

- Tuż po referendum to zagrożenie stało się większe. Przypadki rasizmu lub przemocy religijnej zarejestrowane przez policję w Anglii i Walii wzrosły o 41 procent, w miesiąc po tym, jak Wielka Brytania zagłosowała za wyjściem z UE. Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w lipcu 2015 r. zarejestrowano 3 886 takich przestępstw. W lipcu 2016 r. już 5 468. Teraz sytuacja nieco się unormowała. Rząd zrobił wiele w tej sprawie, na przykład, upraszczając procedury zgłaszania takich przypadków. Niestety, nasi rodacy nie zawsze zgłaszają incydenty, co powoduje, że sprawcy czasami czują się bezkarnie. Cieszę się, że sytuacja uległa poprawie, choć sam odczuwam, że życie na Wyspach wygląda inaczej niż przed unijnym referendum. Media znalazły kozła ofiarnego i problem „europejskiej imigracji” jest często przedstawiany w jednym tylko, negatywnym świetle. Tymczasem, w Wielkiej Brytanii jest ponad 20 tysięcy polskich firm, ponad 100 polskich sobotnich szkół zarejestrowanych w Polskiej Macierzy Szkolnej. Szkoda, że poprzez kiepską merytorycznie brexitową debatę, tak wielu czuje się tu obywatelami drugiej kategorii. Ja, jak również inni, staramy się kreować pozytywny wizerunek Polaka-imigranta. Bardzo się cieszę, że często się to udaje. Pracuję w organizacji pozarządowej Nowi Europejczycy, której jestem regionalnym koordynatorem. 25 stycznia organizuję spotkanie z lokalnym posłem, Grantem Shappsem, byłym prezesem Partii Konserwatywnej, na temat prawnego statusu obywateli z UE po wyjściu Wielkiej Brytanii ze struktur europejskich. Jestem również aktywny w lokalnej Wspólnocie Katolickiej. Zasiadam w zarządzie powiatowym partii, z której ubiegałem się o mandat radnego, więc na brak obowiązków nie narzekam.

- Będąc radnym Welwyn Hatfield bardzo aktywnie zaangażował się Pan w nawiązanie współpracy ze Świdnikiem. Jakie są jej perspektywy?

- Uważam ją za rzecz pożądaną i naturalną. Łączą nas bowiem nie tylko tradycje produkcji lotniczej, doskonała komunikacja za pośrednictwem portów w Luton i Świdniku, ale również możliwości wymiany w dziedzinie kultury, sportu i oświaty. Oferta partnerów jest w nich podobnie bogata. W czasie mojego ostatniego pobytu w Świdniku w połowie grudnia, dyskutowaliśmy o trzech pomysłach: kooperacji uniwersytetów trzeciego wieku, towarzyskim spotkaniu młodych piłkarzy Avii i akademii piłkarskiej Onslow St Audrey’s School oraz koncercie grupy Electric Umbrella, złożonej z muzyków z zespołem Downa, podczas Dnia Godności Osoby z Upośledzeniem Intelektualnym, przypadającym w maju. Pod koniec stycznia jestem umówiony na spotkanie z przedstawicielami Uniwersytetu Trzeciego Wieku w moim mieście, liczę na konkrety.

- Czy wyobraża Pan sobie powrót do Polski?

- Coraz więcej Polaków tak robi. Czy to z powodów ekonomicznych, czy z poczucia zagrożenia. Czasem rozmawiamy z żoną, że w przypadku, gdybyśmy poczuli się obrażani czy szykanowani, pakujemy walizki i wyjeżdżamy. Jest już przecież w kraju tak dużo pracy i niekoniecznie za przysłowiowe 1500 zł, że ze znajomością angielskiego i swoim CV znalazłbym zatrudnienie. Jednak jestem już tak głęboko wrośnięty w tutejsze społeczeństwo i usatysfakcjonowany swoją pracą, że na razie nie planuję tego zrobić.

Jan Mazur

środa, 10 styczeń 2018 14:58

Krok w stronę zdrowego życia

1200 piętnastolatek z całej Polski przystąpiło do programu „Zdrowa Ja”, realizowanego przez Ministerstwo Zdrowia oraz Instytut Matki i Dziecka w ramach Narodowego Programu Zdrowia. Wśród nich znalazło się także dwadzieścia pięć uczennic ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Świdniku.

- Celem programu jest wspieranie dziewcząt w prowadzeniu zdrowego stylu życia oraz zmiana ich niekorzystnych zachowań. Projekt ma również zachęcić do aktywności fizycznej i poprawy nawyków żywieniowych - mówi Joanna Sekuła, nauczycielka wychowania fizycznego w SP nr 5, jedna z koordynatorek projektu.

W trakcie jego realizacji, uczestniczki korzystają z elektronicznych opasek monitorujących tętno, a także ilość kroków wykonywanych w ciągu dnia. Opaska jest zsynchronizowana z mobilną aplikacją, która kontroluje, ile czasu spał jej użytkownik oraz jaki zestaw ćwiczeń powinien wykonać.

- Narzędzie nie tylko promuje zdrowie. To także modny gadżet, dzięki któremu projekt staje się dla uczennic atrakcyjny. Opaski przypomną, kiedy wyjść na spacer albo zjeść zbilansowany posiłek - dodaje J. Sekuła.

Do programu zaproszono piętnastolatki, które wyraziły nim zainteresowanie. Podczas roku szkolnego wezmą udział w szeregu inicjatyw, które podzielono na kilka etapów. Pierwszy rozpoczęto od ankiety na temat zdrowego stylu życia.

- Zmierzyłam ich wzrost, wagę i obwód w talii. Następnie dziewczęta otrzymały elektroniczne opaski rejestrujące ich codzienną aktywność. Druga faza obejmuje kompetencje osobiste i społeczne. Dziewczęta uczą się nawiązywać relacje z rówieśnikami i rodziną. Ich zadaniem jest, na przykład przygotowanie posiłku i spożycie go z najbliższymi albo wybranie się na fitness po szkole z koleżankami z grupy. Kolejne etapy poświęcone są właściwemu odżywianiu oraz wpływie używek na organizm - mówi Renata Waryszak, szkolna pielęgniarka.

Program „Zdrowa Ja” zakończy się w październiku. Jego uczestniczki sprawdzą, jak bardzo zmieniło się ich życie.

- Wszyscy wiemy, co znaczy właściwa dieta oraz, że aktywność fizyczna zapewnia zdrowie i dobre samopoczucie. Tylko jak to zrobić? Jak pozbyć się podjadania i niesławnych „pustych kalorii”? Jak regularnie ćwiczyć, skoro w sieci czeka na nas kolejny odcinek ulubionego serialu? Mamy nadzieję, że odpowiedzią na to będzie „Zdrowa Ja” - przyznają obie panie.

 af

środa, 10 styczeń 2018 09:10

Krok w stronę zdrowego życia

1200 piętnastolatek z całej Polski przystąpiło do programu „Zdrowa Ja”, realizowanego przez Ministerstwo Zdrowia oraz Instytut Matki i Dziecka w ramach Narodowego Programu Zdrowia. Wśród nich znalazło się także dwadzieścia pięć uczennic ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Świdniku.

- Celem programu jest wspieranie dziewcząt w prowadzeniu zdrowego stylu życia oraz zmiana ich niekorzystnych zachowań. Projekt ma również zachęcić do aktywności fizycznej i poprawy nawyków żywieniowych - mówi Joanna Sekuła, nauczycielka wychowania fizycznego w SP nr 5, jedna z koordynatorek projektu.

W trakcie jego realizacji, uczestniczki korzystają z elektronicznych opasek monitorujących tętno, a także ilość kroków wykonywanych w ciągu dnia. Opaska jest zsynchronizowana z mobilną aplikacją, która kontroluje, ile czasu spał jej użytkownik oraz jaki zestaw ćwiczeń powinien wykonać.

- Narzędzie nie tylko promuje zdrowie. To także modny gadżet, dzięki któremu projekt staje się dla uczennic atrakcyjny. Opaski przypomną, kiedy wyjść na spacer albo zjeść zbilansowany posiłek - dodaje J. Sekuła.

Do programu zaproszono piętnastolatki, które wyraziły nim zainteresowanie. Podczas roku szkolnego wezmą udział w szeregu inicjatyw, które podzielono na kilka etapów. Pierwszy rozpoczęto od ankiety na temat zdrowego stylu życia.

- Zmierzyłam ich wzrost, wagę i obwód w talii. Następnie dziewczęta otrzymały elektroniczne opaski rejestrujące ich codzienną aktywność. Druga faza obejmuje kompetencje osobiste i społeczne. Dziewczęta uczą się nawiązywać relacje z rówieśnikami i rodziną. Ich zadaniem jest, na przykład przygotowanie posiłku i spożycie go z najbliższymi albo wybranie się na fitness po szkole z koleżankami z grupy. Kolejne etapy poświęcone są właściwemu odżywianiu oraz wpływie używek na organizm - mówi Renata Waryszak, szkolna pielęgniarka.

Program „Zdrowa Ja” zakończy się w październiku. Jego uczestniczki sprawdzą, jak bardzo zmieniło się ich życie.

- Wszyscy wiemy, co znaczy właściwa dieta oraz, że aktywność fizyczna zapewnia zdrowie i dobre samopoczucie. Tylko jak to zrobić? Jak pozbyć się podjadania i niesławnych „pustych kalorii”? Jak regularnie ćwiczyć, skoro w sieci czeka na nas kolejny odcinek ulubionego serialu? Mamy nadzieję, że odpowiedzią na to będzie „Zdrowa Ja” - przyznają obie panie.

 af

wtorek, 09 styczeń 2018 12:03

Zostań „Królową”

W najbliższą sobotę, po raz pierwszy w Świdniku, odbędzie się casting do konkursu "Queen Województwa Lubelskiego", który organizowany jest w ramach ogólnopolskich wyborów "Queen of Poland".

- To wyjątkowy konkurs z atrakcyjnymi nagrodami, m.in. egzotyczną wycieczką zagraniczną, który otwiera drogę do kariery modelki. Może okazać się piękną przygodą z modelingiem albo początkiem nowej drogi zawodowej - zachęcają przedstawiciele agencji "Art Models", organizatora przedsięwzięcia.

Na castingi, które odbędą się 13 i 28 stycznia, może zgłosić się każda kobieta, w wieku 16-28 lat. Stan cywilny jest bez znaczenia.

- Prosimy o zabranie sukni wieczorowej, koktajlowej, kostiumu kąpielowego, butów na obcasie, a także dowodu osobistego. Podczas prezentacji indywidualnej będziemy prosić o przedstawienie się w kilku słowach - dodają organizatorzy.

Castingi rozpoczną się o godzinie 13.00, w sali kameralnej Miejskiego Ośrodka Kultury.

środa, 10 styczeń 2018 08:26

Koniec poszukiwań

Wczoraj pisaliśmy o 55-letnim mieszkańcu Trawnik, który wyszedł z domu do sklepu i z niego nie wrócił. Na szczęście, mężczyzna odnalazł się.

Jak podają policjanci, zaginiony, w sobotę, w godzinach przedpołudniowych miał udać się do pobliskiego sklepu. Nie wrócił jednak z niego i nie nawiązał kontaktu z rodziną. W niedzielę, w akcji poszukiwawczej wzięło udział  62 strażaków z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku i OSP.

Na szczęście, wczoraj poszukiwany odnalazł się. Na przystanku autobusowym w Kraśniku zauważyły go dwie kobiety. Kiedy zorientowały się, że mężczyzna nie wsiada do kolejnych pojazdów, zaalarmowały policję.

- Być może postawa pań uratowała życie mężczyzny. Apelujemy do wszystkich o zwracanie uwagi na osoby leżące na ławkach, samotnie wracające do domu czy będące pod wpływem alkoholu. Nasza reakcja, czasami jeden telefon, szczególnie gdy panują ujemne temperatury, może zapobiec tragedii - mówi Magdalena Szczepanowska z KPP w Świdniku.

poniedziałek, 08 styczeń 2018 08:54

Zbierają na zimowisko

Komitet Pomocy SOS Solidarność od wielu lat organizuje kolonie dla swoich najmłodszych podopiecznych. Na wakacyjną labę wyjeżdżają do zaprzyjaźnionego ośrodka „Pszczeliniec” w Krasnobrodzie. W tym roku władze stowarzyszenia postanowiły zaprosić dzieci również na wypoczynek zimowy.

- Chcemy, by tydzień ferii spędziło tam 10 - 12 najstarszych wychowanków naszej świetlicy integracyjnej. Czekają na ten wyjazd z niecierpliwością – wyjaśnia Urszula Radek, prezes komitetu.
Aby zebrać część funduszy, zorganizowano kiermasze ozdób bożonarodzeniowych oraz książek. Bombki, choinki i stroiki, zrobione przez dzieci ze świetlicy SOS, można było kupić w galerii Venus. Sprzedaż książek odbywała się w Szkole Podstawowej nr 3 oraz Zespole Szkół nr 1.

- Kiermasze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem – dodaje U. Radek. - Dziękujemy świdniczanom, którzy wsparli nasze akcje oraz nauczycielom i uczniom pomagającym w ich zorganizowaniu.

Komitet przygotowuje już kolejne przedsięwzięcie, z którego dochód przeznaczy na pokrycie kosztów zimowiska. Będzie to loteria fantowa, prowadzona podczas balu karnawałowego KM NSZZ „Solidarność” WSK „PZL-Świdnik” S.A. Imprezę zaplanowano na 3 lutego, o godz. 20.00, w klubie Impuls. Władze stowarzyszenia zwracają się do świdniczan z prośbą o przekazywanie różnego rodzaju fantów, na przykład książek, biżuterii, maskotek. Można je przynosić do magazynu komitetu (ul. Hotelowa 6a/4), w czwartki, w godz. 10.00 - 12.00 i 16.00 - 18.00.

Zimowy wyjazd dzieci można też wspomóc finansowo, wpłacając datki na konto: Bank PKO SA. o. Świdnik nr 54 1240 2454 1111 0000 3937 1748, z dopiskiem „Na zimowisko”.

aw

sobota, 06 styczeń 2018 16:51

Tysiące świdniczan w orszaku

Dziś w południe, plac Konstytucji 3 maja zaroił się od aniołów, kolędników, żołnierzy i dworzan. Świdniczanie, już po raz szósty, wzięli udział w Orszaku Trzech Króli.

Zebranych powitali przedstawiciele Stowarzyszenia Wspólnota Świdnicka - organizatora uroczystości, poseł Artur Soboń oraz burmistrz Waldemar Jakson.

Z placu rozśpiewany korowód ruszył do kościoła NMP Matki Kościoła. Po drodze, widzowie obejrzeli cztery scenki teatralne, przygotowane przez aktorów teatrów Kto tam?, Trzydziestu (II LO im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Świdniku) oraz  świdnickiej grupy teatralnej „Teatr Drogi”. Na stopniach świątyni monarchowie złożyli pokłon Świętej Rodzinie. Na zakończenie Orszaku, jego uczestnicy wzięli udział w mszy świętej.

Podczas uroczystości, młodzież ze Szkolnego Koła Caritas (SP nr 5) zbierali pieniądze na leczenie Anny Walczak ze Świdnika.

Głównego organizatora orszaku w Świdniku wspierali, między innymi: Miejski Ośrodek Kultury, Gmina Miejska Świdnik, nauczyciele ze szkół i przedszkoli, Starostwo Powiatowe, schola Nutki chwały, Świdniccy Miłośnicy Konia i Tradycji, jednostka strzelecka Legia Akademicka, KSM, ZHP, KM NSZZ "Solidarność" oraz świdnickie parafie.

fot. B. Żurawski

sobota, 06 styczeń 2018 13:48

Do kogo trafi tytuł?

Już wkrótce poznamy wyniki plebiscytu na Najpopularniejszego Sportowca Świdnika 2017 roku. Sobota to ostatni dzień głosowania internetowego.

Przypomnijmy, że kapituła wyłoniła po trzech kandydatów do tytułu, w trzech kategoriach: juniorzy, seniorzy i trenerzy. Teraz są poddawani ocenie świdniczan. Wyniki głosowania poznamy 20 stycznia, podczas II Świdnickiego Balu Sportu.

Głosy na swoich faworytów można oddać na trzy sposoby. Pierwszy to wypełnienie kuponu zamieszczonego w „Głosie Świdnika” i złożenie go w jednej z urn umieszczonych w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej oraz w holu kina „Lot”. Swoje typy można również nadesłać listownie na adres redakcji: al. Lotników Polskich 24, 21-040 Świdnik.Trzecią metodą jest oddanie głosu drogą elektroniczną, na stronie www.sportowyswidnik.pl. Głosowanie internetowe zakończy się już dziś, o godz. 23.59. Natomiast kupony można składać do 10 stycznia. Jest to termin nieprzekraczalny również w przypadku przesyłek listownych.

Kandydatami w kategorii „Trener” są: Piotr Bernat (LKSW Dan Świdnik), Jacek Czerniakowski (MKS Avia Świdnik - sekcja piłki nożnej) i Zdzisław Stypiński (Klub Pływacki Avia Świdnik).

W kategorii „Junior”: Maciej Hołub - lekkoatleta (AZS UMCS Lublin), Emil Krzykała - pływak (KP Avia Świdnik) i Adrianna Skowrytko - sztuki walki (LKSW Dan Świdnik).

W kategorii „Senior” rywalizują: Marcin Gupta - sztuki walki (LKSW Dan Świdnik),  Bartłomiej Misztal - siatkówka (MKS Świdnik) oraz Karol Serwin - trial rowerowy (Champion Świdnik).

 

Strona 5 z 290