• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • rodzinka
wtorek, 19 listopad 2019 08:25

Avia lepsza od Wisłoki

Kibice Avii Świdnik, którzy przyszli na sobotni mecz drużyny, znów mieli powody do radości. Podopieczni Łukasza Mierzejewskiego pokonali Wisłokę Dębica 1:0.

Goście z Dębicy przyjechali do Świdnika mając najlepszą defensywę w lidze. Przed meczem z Avią stracili zaledwie dziesięć bramek. Oba zespoły znajdują się w górze tabeli. Zapowiadało się więc wyrównane starcie i takie też było.

W pierwszej połowie spotkania optyczną przewagę utrzymywała Avia, jednak nie potrafiła przekuć jej na klarowne sytuacje strzeleckie. Świdniczanie mieli mnóstwo stałych fragmentów gry, jednak ani razu nie udało im się zaskoczyć gości. Najlepsze okazje przed przerwą mieli strzelający głową Wojciech Białek oraz Bartosz Mroczek z rzutu wolnego, którego strzał ponad murem wybronił bramkarz Wisłoki.

W drugiej części drużyny przyśpieszyły tempo. W 54 minucie groźnie zrobiło się pod bramką Avii, ale Bartosz Szelong sparował strzał napastnika Wisłoki na rzut rożny. Później Mateusz Ozimek podał do Dawida Kuligi, który wrzucił piłkę na drugi słupek. Akcję świetnie zamknął Piotr Prędota. Dzięki niemu świdniccy kibice mogli cieszyć się z wyniku 1:0. Wisłoka nie odpuszczała i dążyła do strzelenia bramki. Najlepszą sytuację rywale mieli w 64 minucie, kiedy strzał głową z kilku metrów doskonale wybronił Bartosz Szelong. W 72 minucie piłka kolejny raz znalazła się w bramce po trafieniu Prędoty, jednak tym razem sędzia asystent podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego. Do końca meczu nic się już nie zmieniło i Avia odniosła siódme zwycięstwo w tym sezonie.

- Dużo czasu poświęciliśmy na analizę przeciwnika, bo jest to zespół, który przed spotkaniem z nami stracił  tylko dziesięć bramek. Ciężko było złamać ich obronę, ale nam się to udało. Byliśmy konsekwentni w grze defensywnej i to przyniosło nam trzy punkty. Wzięliśmy dużą poprawkę szczególnie w kontekście ostatniego meczu w Krakowie, gdzie zabrakło nam nieco koncentracji w ostatnich minutach. Teraz poprawiliśmy te elementy i dzięki temu cieszymy się ze zwycięstwa - powiedział Mateusz Ozimek, piłkarz Avii.

- Udało się dowieźć zwycięstwo do końca. Była koncentracja, której zabrakło z Hutnikiem. Z perspektywy meczu uważam, że byliśmy właśnie o tę jedną bramkę lepsi. Wisłoka również miała kilka okazji. To ułożony zespół i wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo strzelić im bramkę. To nie był mecz, w którym mieliśmy wiele dogodnych sytuacji. Miano najlepszej defensywy w lidze nie jest przypadkowe i to potwierdziło się w tym spotkaniu. Nam jednak udało się ich przełamać i dzięki bramce Piotrka cieszymy się z trzech punktów. W drugiej połowie Wisłoka mogła strzelić wyrównujący gol, ale kolejny raz świetnie spisywał się Bartek Szelong i te trzy punkty, to w dużej mierze również jego zasługa - podsumował trener Łukasz Mierzejewski.

Po 17 kolejce w czołówce tabeli panuje duży ścisk. Między ósmą a pierwszą drużyną różnica wynosi zaledwie pięć punktów.

1.

 Hutnik Kraków

17

32

32-26

2.

 Wólczanka Wólka Pełkińska

17

31

26-16

3.

 Korona II Kielce

17

30

35-25

4.

 Motor Lublin

17

30

27-15

5.

 Stal Kraśnik

17

27

25-15

6.

 Wisłoka Dębica

17

27

21-11

7.

 Avia Świdnik

17

27

25-25

W najbliższy weekend awansem odbędzie się pierwsza kolejka rundy wiosennej. Na Stadionie Miejskim w Świdniku żółto-niebiescy podejmą KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, z którym na początku sezonu przegrali 3:1. Początek meczu w sobotę, o godzinie 13.00.

Avia Świdnik – Wisłoka Dębica 1:0 (0:0)
Bramka: Piotr Prędota 60′

Avia: Szelong -Kuliga, Głaz, Kukułowicz, Górka, Wójcik (59′ Kołodziej), Ozimek, Maluga, Mroczek, Prędota, Białek (59′ Szpak)

Wisłoka: Libera – Hus, Cabała, Sojda (73′ Bożek), Rębisz, Gwiazda (69′ Maik), Łanucha, Fedan (73′ Wrzosek), Pelc, Prokop, Siedlik (76′ Lubera)

Żółte kartki: Dawid Kuliga, Dawid Wojcik, Piotr Prędota – Jan Pelc, Kacper Maik
Sędziował: Michał Fudala (Brzesko)

Widzów: 400

Opublikowano w Sport i Turystyka
czwartek, 22 sierpień 2019 12:49

Przełamać czarną serię

Od 2016 roku kibice z lotniczego miasta czekają na jakikolwiek punkt w derbowym starciu z Motorem. W tym czasie Avia przegrała wszystkie ligowe starcia z odwiecznym rywalem. Najbliższa okazja, by wreszcie się przełamać już w sobotę!

To nie jest zwykły trzecioligowy mecz. Tu nie chodzi tylko o ligowe punkty, to Derby Lubelszczyzny. Jest to czas, w którym piłkarze i kibice obu klubów myślą tylko o meczu, który złotymi zgłoskami zapisał się w historii Avii, Motoru, a także całego województwa. W sobotę oczy piłkarskiej Lubelszczyzny zwrócą się w stronę Stadionu Miejskiego w Świdniku, gdzie podopieczni Łukasza Mierzejewskiego podejmą lubelski Motor.

Żeby przypomnieć sobie ostatnie zwycięstwo Avii w tej rywalizacji, musimy sięgnąć pamięcią aż do 24 września 2006 roku. Wtedy potwierdziło się stare porzekadło, że derby rządzą się swoimi prawami. Avia spisywała się w tamtym sezonie słabo, a Motor awansował później do 2 ligi. Mimo to, żółto-niebiescy wygrali na własnym boisku 2:0 po bramkach Tomasza Jasika i pamiętnym, rewelacyjnym uderzeniu z rzutu wolnego Łukasza Misztala.

W poprzednim sezonie Motor wygrał dwa razy po 1:0. Szczególnie szkoda była meczu w Świdniku, gdzie mimo przewagi i wielu sytuacji podbramkowych, nie udało się ugrać choćby punktu.

W letnim okienku transferowych w Motorze nastąpiło mnóstwo zmian personalnych. Mirosław Hajdo zastąpił na ławce trenerskiej Roberta Góralczyka, zaś dotychczasowy prezes Leszek Bartnicki przeniósł się do GKS-u Tychy. Stery w klubie objął Paweł Majka, który wcześniej był przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki Motor Lublin. Przemeblowana została również drużyna żółto-biało-niebieskich. Odeszło kilkunastu zawodników, pojawili się nowi gracze, między innymi: doskonale znany z gry w Avii Adam Nowak czy sprowadzony ze Stali Rzeszów 27-letni Piotr Ceglarz. Piłkarz w przeszłości rozegrał 101 spotkań w 1 lidze, gdzie siedmiokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. Do Lublina wrócił także wypożyczony w minionym sezonie do Avii Piotr Darmochwał.

Motor, podobnie jak Avia, nie może zaliczyć startu nowego sezonu do udanych. Lublinianie, po trzech kolejkach, znajdują się tuż za żółto-niebieskimi, na 14 miejscu. W pierwszej kolejce ulegli w Kraśniku Stali 2:1, zaś w drugiej i trzeciej podzielili się punktami z Chełmianką Chełm oraz Orlętami Radzyń Podlaski.

Dla obu drużyn derby będą świetną okazją do zmazania plam na honorze po ostatnich niezadowalających wynikach. Początek tego starcia w sobotę, o godzinie 17.00 na Stadionie Miejskim przy ulicy Sportowej 2 w Świdniku.

Opublikowano w Sport i Turystyka

Najczęściej czytane