• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
wtorek, 21 styczeń 2020 11:07

Zwycięski powrót Avii

Po dłuższej przerwie na drugoligowy parkiet wrócili siatkarze MKS Avii Świdnik. Podopieczni Witolda Chwastyniaka przywieźli z Kozienic komplet punktów, ogrywając miejscowego wicelidera, Enea KKS 3:1.

Mecz zaczął się od wymiany ciosów i remisu 9:9. Avia złapała świetną serię, a gospodarze poirytowani nieprzychylnymi decyzjami sędziów i dobrą grą żółto-niebieskich nie potrafili się pozbierać. Do końca seta zdobyli jeszcze zaledwie cztery punkty i z kretesem ulegli w pierwszej partii 25:13.

Drugi set dał chwilową nadzieję kibicom gospodarzy. Na zagrywce i w ataku rewelacyjnie spisywał się były zawodnik Avii - Błażej Czarnecki. Odrzucał świdniczan od siatki, co dobrze wykorzystywali jego koledzy. KKS już do końca seta nie oddał przewagi i zwyciężył 25:19.

W trzeciej partii znów dominowała Avia. Bardzo szybko uzyskała kilkupunktowe prowadzenie i nie dała rywalom żadnych szans, gromiąc ich 25:15.

Nieco więcej do powiedzenia mieli gospodarze w ostatnim secie. Mieli w nim swoje momenty, jak choćby wtedy, gdy ze stanu 6:10 zdobyli cztery punkty z rzędu doprowadzając do remisu. Wtedy jednak żółto-niebiescy ponownie złapali dobrą serię. Kluczowe były wygrane przez Avię dłuższe wymiany, w których gospodarze nie potrafili kończyć ataków. Ostatecznie świdniczanie wygrali tego seta do 20, a cały mecz 3:1. Tym samym kolejne trzy oczka wróciły do Świdnika.

Warto podkreślić wsparcie, na jakie w tym meczu mogli liczyć zawodnicy Avii. Głośnym dopingiem wspomagała ich 20-osobowa grupa kibiców ze Świdnika.

- Pomimo tego, że w ostatnim czasie trenowaliśmy ciężej, nasza gra wyglądała dobrze. To oczywiście nie jest jeszcze to, czego oczekujemy, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Długa przerwa i głód siatkówki wyszedł nam na dobre. Chcieliśmy wygrać za trzy punkty i to się udało. Szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się cięższej przeprawy. Wydaje mi się, że rywale nie przepracowali należycie okresu poświątecznego. Muszą się jeszcze pozbierać, żeby wrócić na właściwe tory. Mimo to, nie patrzymy na innych. Patrzymy na siebie, na to jak jesteśmy przygotowani, jak  czujemy się na boisku, jak gramy. Trener od początku chce ogrywać cały zespół. Praktycznie na każdej pozycji jest rywalizacja. Cieszy mnie to. Nie boję się rywalizacji. Zawsze mi pomagała. Dla rozgrywającego bycie samemu w zespole nie jest do końca dobre. Czasem potrzeba, by ktoś inny wszedł. Dawid Wiczkowski gra szybciej, ja spokojniej i to może jedynie dobrze wpłynąć na naszą grę. Świetnie się dogadujemy, między nami nie ma żadnych zgrzytów. Uzupełniamy się, bo wszyscy mamy jeden cel – awans do pierwszej ligi. Oczywiście, czasem widać sportową złość, bo każdy chciałby grać jak najwięcej. Staram się jednak zrozumieć trenera, bo mamy tworzyć jeden zespół i dokładnie tak to u nas wygląda - powiedział rozgrywający Bartłomiej Misztal.

- Myślę, że jak na powrót po tak długiej przerwie, nasza gra wyglądała przyzwoicie. Większych zastrzeżeń do chłopaków nie mam, aczkolwiek nie jest jeszcze taka gra, jakiej od nich oczekuję. Głód rywalizacji o punkty widać w zespole, jednak, aby w pełni wrócić do rytmu meczowego potrzebujemy tego grania nieco więcej. Cieszy ilość spotkań, jakie są przed nami. Czyli cały następny weekend, potem wyjazd, dwudniowy sparing z BAS-em Białystok, na koniec mecz u siebie z Jasłem, tydzień przerwy i początek play offów. Będziemy starali się potem zapełnić tę przerwę przed półfinałami (o ile oczywiście do nich awansujemy) tak, by pozostać już w tym rytmie. W Kozienicach grali głównie młodzi zawodnicy, bo to oni, bardziej niż ci doświadczeni, potrzebują grania po długich przerwach. Najbliższy weekend będzie dobrą okazją, by pograli wszyscy - dodał trener Witold Chwastyniak.

W najbliższy weekend kibiców Avii czekają aż dwa spotkania. W sobotę, o godzinie 18.00 żółto-niebiescy zagrają z ostatnią drużyną w tabeli - Błękitnymi Ropczyce, zaś w niedzielę, o 17.00 Avia rozegra przełożony mecz z 10 kolejki. Jej rywalem będą Karpaty Krosno.

Enea KKS Kozienice – Avia Świdnik 1:3 (13:25, 25:19, 15:25, 20:25)

KKS: Jeziorowski, Obremski, Kapusta, Czarnecki, Kędra, Kwiecień, Głogowski (libero) oraz M. Koryciński, B. Koryciński, Walczak, Ostrowski, Kalita.

Avia: Misztal, Sługocki, Rejowski, Błądziński, Kusior, Obermeler, Bonisławski (libero) oraz Machowicz, Guz, Wiczkowski, Żywno.

Opublikowano w Sport i Turystyka

Najczęściej czytane