• Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
wtorek, 11 luty 2020 08:42

Zimny prysznic

Siatkarze Avii Świdnik, korzystając z przerwy w rozgrywkach ligowych, zagrali sparingowy dwumecz z liderem drugiej ligi grupy piątej – BAS-em Białystok. Podopieczni Witolda Chwastyniaka tego weekendu z pewnością nie mogą zaliczyć do udanych.

Pierwsze spotkanie rozpoczęło się od szybko wypracowanego prowadzenia drużyny ze stolicy Podlasia. Goście rewelacyjnie spisywali się w przyjęciu, co przełożyło się na bardzo skuteczny atak. Odpowiednio czytali grę Avii i pracowali blokiem. To wszystko sprawiło, że pierwszego seta wygrali 25:20. W drugiej partii dla miejscowych wyglądało to jeszcze gorzej. BAS rozkręcał się z minuty na minutę, a świdniczanie nie mogli przebić się przez blok. Brakowało sił i pomysłu na grę. Przewaga białostoczan rosła i ostatecznie osiągnęła dziewięć punktów. Przed trzecim setem trener gości zmienił praktycznie całą szóstkę. Rezerwowi nie radzili sobie aż tak dobrze, jak zawodnicy z pierwszego składu. Popełniali więcej błędów, co pozwoliło Avii uzyskać prowadzenie. Przez większość seta utrzymywała się dwupunktowa przewaga żółto-niebieskich. Niestety, pod koniec świdniczanie zaczęli popełniać fatalne błędy, które wykorzystali goście i wygrali 25:23. Trenerzy umówili się zagrać w obu meczach po cztery sety, więc w sobotę mimo stanu 3:0, rozegrano jeszcze jedną partię, w której znów górą był BAS Białystok. W tym spotkaniu siatkarze Avii zmarnowali aż 25 zagrywek.

Drugi mecz lepiej zaczęli świdniczanie. Początek był wyrównany, jednak w późniejszej fazie seta Avia zaczęła zyskiwać przewagę. Duża w tym zasługa Marcina Kurka, który bardzo dobrze spisywał się w ataku. 29-letni przyjmujący wraca do gry po kontuzji kolana, więc tym bardziej cieszy jego zwyżkująca forma. Avia utrzymywała przewagę do samego końca. Najpierw pojedynczy blok Artura Sługockiego zastopował rywali, a chwilę później goście pomylili się w polu zagrywki i pierwszy set w tym dwumeczu padł łupem Avii. Niestety, jak się potem okazało, więcej takich nie było. Drugą partię doskonale zaczęli świdniczanie. Prowadzili 5:0, by chwilę później dać gościom w łatwy sposób odrobić stratę. Dobra zagrywka drużyny z Białegostoku i skuteczny blok studziły zapędy Avii. U gości wciąż imponowało przyjęcie i tempo gry. Rozgrywający BAS-u korzystał umiejętnie z dobrego przyjęcia i pozwalał sobie na bardzo urozmaiconą siatkówkę, niekiedy zaskakując gospodarzy efektowną „kiwką”. Gdy kończąc seta Avia zaczęła doganiać gości, znów dał znać o sobie blok białostoczan i mimo niezłej końcówki,  BAS znów wygrał seta. W trzecim części ponownie świdniczanie szybko uzyskali pięciopunktową przewagę. Niestety w połowie wyraźnie opadli z sił i zaczęli popełniać błędy w każdym elemencie gry. Będący na fali, goście wciągnęli Avię w swoją grę i pewnie wygrali do 19. Ostatni set znów zaczął się dobrze dla Avii, jednak goście bardzo szybko  uzyskali prowadzenie. Wychodziło im absolutnie wszystko, co wyraźnie frustrowało siatkarzy ze Świdnika. Podopieczni Witolda Chwastyniaka wzięli się do pracy w połowie seta, uzyskując chwilową przewagę, ale to było zbyt mało, by powalczyć o wygraną. BAS był konsekwentny i skuteczny, co przełożyło się na wygranie czwartego seta 25:21, a całego spotkania 3:1.

Powiedzieli po meczu:

Marcin Kurek: - Z każdym dniem powinno być co raz lepiej. Na razie płacę takie frycowe powrotu do formy. Jeśli chodzi o dwumecz, nie chcę przesadnie tłumaczyć drużyny, ale było widać, że trener dokręcił śrubkę i zeszło z nas powietrze. Może dobrze, że teraz, a nie w późniejszym etapie. Szczególnie ciężki był ostatni tydzień, kiedy dużo czasu poświęciliśmy treningom siłowym i wytrzymałościowym. To niebawem zaprocentuje, także apeluję do kibiców, by się od nas nie odwracali. Przyda nam się taki zimny prysznic. Ciężko ocenić nawet te sparingi, bo nie jesteśmy aktualnie w żadnej formie. Ona przyjdzie w ciągu najbliższych tygodni. Teraz bierzemy się do roboty i jedziemy dalej.

Trener Witold Chwastyniak: - Spodziewałem się, że możemy przegrać z racji tego, na jakim etapie przygotowań jesteśmy. W sobotę jednak podejście do meczu nie było odpowiednie. W niedzielę wyglądało to lepiej. Mamy mnóstwo materiału do analizy. Prawy atak funkcjonuje dobrze, ale musimy popracować na lewym, gdzie widać sporo problemów. Będziemy też pracować nad współpracą rozgrywającego z przyjmującymi. Za mało gramy środkiem. Musimy do tego wrócić, bo to bardzo ważny element. Mieliśmy do czynienia z dużo wyższym blokiem niż w lidze, przez co kilka razu odbiliśmy się od ściany. Zdecydowanie zbyt dużo punktów oddaliśmy rywalom z zagrywki. Ona nie musi być bardzo mocna, ale regularna. Gdy dobrze zagrywamy, to w większości przypadków zdobywamy punkty. Widać było u chłopaków ciężkie nogi. Ostatnio mocno pracowaliśmy nad elementami siłowymi i wytrzymałościowymi. To był jedyny moment, żeby to zrobić. Później nie będzie już takiej okazji. Do play-offów powinno to już zejść z zawodników i ich gra będzie wyglądała zdecydowanie lepiej. Szkoda, że akurat w tym okresie mierzyliśmy się z tak dobrym rywalem, dla którego nie byliśmy w ten weekend równorzędnym przeciwnikiem. Oni są dzisiaj na innym etapie przygotowań, nie robili tego cyklu w przerwie. My mamy już zapewnione pierwsze miejsce i mogliśmy sobie na to pozwolić. Myślę, że w normalnej dyspozycji nie powinniśmy mieć z nimi problemów. Takie spotkania pokazują jednak, że nasz główny cel sam się nie osiągnie. Musimy na niego solidnie zapracować. Najmniejszy krok już zrobiliśmy, teraz przyjdzie czas na kolejne. Należy pamiętać, że sparingi są od tego, by przećwiczyć pewne elementy, poczuć grę z innymi rywalami. Wynik nie jest najważniejszy, nie ma co dramatyzować i szukać dziury w całym. Przed nami mecz z Jasłem, który również potraktujemy treningowo. Potem pomału zacznie się najważniejsze granie.

Avia Świdnik - BAS Białystok 0:4 (20:25, 16:25, 23:25, 18:25)

Avia Świdnik - BAS Białystok 1:3 (25:21, 23:25, 21:25, 21:25)

W oby spotkaniach wystąpili niemal wszyscy zawodnicy Avii.

Opublikowano w Sport i Turystyka

Najczęściej czytane