Ostatni mecz jak cały sezon - Świdnik - wysokich lotów

poniedziałek, 19 czerwiec 2017 10:57

Ostatni mecz jak cały sezon

Napisał 

Spotkanie z MKS Trzebinia/Siersza idealnie obrazuje postawę żółto – niebieskich w zakończonym w sobotę sezonie. W pierwszej połowie zespół Jacka Ziarkowskiego grał niemal koncertowo i prowadził po golu Iwana Dykyy. O drugich czterdziestu pięciu minutach, tak jak o piłkarskiej wiośnie, szybko zapomnieć. Świdniczanie byli cieniem zespołu sprzed przerwy i pozwolili się ograć beniaminkowi. Tak samo jak większości przeciwnikom w tej rundzie.

Wiosną Avia odniosła jedno zwycięstwo, zanotowała sześć remisów i dziewięć porażek. Tak słabego okresu pod wodzą Jacka Ziarkowskiego jeszcze w klubie nie widziano. Najgorsze jest jednak to, że właściwie nie wiadomo, gdzie szukać przyczyn kiepskiej postawy trzecioligowca. Po latach marazmu i organizacyjnego dołka, świdnicki klub w końcu stanął na nogi, a zawodnicy zaczęli regularnie otrzymywać wynagrodzenie. Solidnie przepracowali okres przygotowawczy, kadra została wzmocniona kilkoma niezłymi graczami. Nowi nie potrafili na boisku złapać wspólnego języka ze „starymi”, poza tym forma tych drugich też była daleka od ideału. Winę za taki stan rzeczy wziął na siebie trener, który pod koniec sezonu oddał się do dyspozycji zarządu. Władze Miejskiego Klubu Sportowego o rezygnacji szkoleniowca nie chciały słyszeć. I dobrze. Popularny „Ziaro” to jeden z lepszych fachowców w tej lidze. Problemu może warto poszukać gdzie indziej, czyli po stronie zawodników. Część z nich już teraz może rozglądać się za nowym pracodawcą, bo w klubie zapowiadane jest gruntowne wietrzenie szatni. Odejdą ci, którzy grali najmniej lub wcale. Lista rozciąga się na sześć do ośmiu nazwisk.

MKS Trzebinia Siersza – Avia Świdnik 2:1 (0:1)

Kowalik (52’, 54’) – Dykyy (41’)

Avia: Zolech, Kazubski, Szymala, Mazurek, Dykyy, Wołos (Barański 55’), Piekarski, Orzędowski, Czułowski, Mroczek, Skowroński

Czytany 386 razy