• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
środa, 18 marzec 2020 09:26

Wirus a sport

Napisał 

„Piłka nożna, to coś więcej niż sprawa życia i śmierci” - mówił niegdyś Bill Shankly. Słów wybitnego trenera Liverpoolu nie należy jednak traktować dosłownie. Szczególnie, że w jego czasach nikt nawet nie myślał, że rozgrywki sportowe może sparaliżować wirus. Dzisiaj świat musi się zmierzyć z tym problemem. Również w dziedzinie sportu, która zeszła na dalszy plan.

Pomimo pierwotnie innego planu, wszystkie rozgrywki sportowe w Polsce zostały zawieszone. Nikt nawet nie próbuje poddać pod wątpliwość tego, że była to słuszna decyzja. Zawodnicy, zarówno pierwsza drużyna, jak i grupy młodzieżowe nie trenują, kluby nie przyjmują interesantów i w większości pracują zdalnie. Nie jest to łatwa sytuacja dla ludzi, którzy na co dzień uprawiają wyczynowo sport. Organizm przyzwyczajony do ciągłego ruchu i rywalizacji nie jest przystosowany do nagłego zawieszenia tych czynności. Z tego powodu, by choć trochę podtrzymać formę fizyczną, piłkarze Avii dostali od trenera indywidualne plany treningowe, które mogą wykonywać w granicach zdrowego rozsądku i z dala od innych ludzi.

#ZostańWdomu

Siatkarze Avii ochoczo włączyli się w ogólnopolską akcję #zostańwdomu. Na profilach społecznościowych świdnickiego klubu możemy zobaczyć jak żółto-niebiescy radzą sobie w tym trudnym okresie. Widzimy, jak zawodnicy skupiają się głównie na spędzaniu czasu ze swoimi rodzinami. Do akcji przyłączyli się także kibice Avii. Na swoim profilu wrzucili post namawiający innych fanów przede wszystkim do dyscypliny, spokoju oraz odpowiedzialności.

Co dalej z meczami?

Na tę chwilę nikt nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się w najbliższych tygodniach. Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle sezon zostanie dokończony. Scenariuszy jest kilka. Ten najbardziej brutalny mówi o zakończeniu sezonu piłkarskiego z uwzględnieniem aktualnie zajmowanych pozycji. Byłoby to oczywiście niesprawiedliwe z punktu widzenia zespołów walczących o awanse i utrzymania. Szczególnie kontrowersyjna byłaby sprawa awansu z grupy, w której gra Avia. Według tabeli na pierwszym miejscu jest Hutnik Kraków, a drugi, z taką samą liczbą punktów, jest Motor Lublin. Drużyna z Nowej Huty jest liderem, ponieważ pierwotnie o miejscu w tabeli miały decydować bezpośrednie mecze, a nie bilans bramkowy. Już teraz zarówno Motor, jak i prowadzący rozgrywki Lubelski Związek Piłki Nożnej, poddają tę zasadę pod wątpliwość. Chodzi o to, że w regulaminie jest mowa o meczach w liczbie mnogiej, a bezpośrednio odbyło się tylko jedno spotkanie pomiędzy Hutnikiem a Motorem. Problem mają też Orlęta Radzyń Podlaski, które w takiej sytuacji zostałyby pozbawione szansy utrzymania się w trzeciej lidze. Machina sięga oczywiście wyżej. Orlęta spadłyby, ponieważ wówczas z drugą ligą pożegnałaby się Stal Stalowa Wola, która wraz z powrotem na własny stadion chciała walczyć o zachowanie drugoligowego bytu. Klubem z regionu, który skorzystałby najbardziej w takiej sytuacji byłby Górnik Łęczna. Zielono-czarni zajmują aktualnie drugie miejsce, dzięki czemu uzyskaliby promocję na zaplecze Ekstraklasy.

Nie wiadomo jak będzie wyglądała sprawa z sezonem siatkarzy. W normalnym trybie podopieczni Witolda Chwastyniaka przygotowywaliby się teraz do rywalizacji w turnieju półfinałowym. W ich przypadku nie da się zakończyć sezonu uwzględniając pozycję w tabeli. Jest niestety takie prawdopodobieństwo, że sezon zostanie całkowicie anulowany, a myśli o awansie do pierwszej ligi trzeba będzie odłożyć w czasie.

Jak to będzie teraz wyglądać nie wie nikt. Nie to jest jednak w tej chwili najważniejsze. Istotne jest to, abyśmy wszyscy byli zdrowi. To od każdego z nas zależy jak szybko Polska poradzi sobie z wirusem. Dołączając się do zawodników, trenerów i kibiców Avii apelujemy - zostańcie w domach!

Najczęściej czytane