• Zdrowy Świdnik
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Repertuar
wtorek, 10 grudzień 2019 14:00

Dwa punkty ze Strzyżowa

Napisał 
Dwa punkty ze Strzyżowa fot. archiwum

Siatkarze Avii mieli niełatwą ligową przeprawę w Strzyżowie. Miejscowi postawili naszym zawodnikom bardzo trudne warunki i urwali żółto-niebieskim punkt. Do wyłonienia zwycięzcy tego meczu potrzebny był tie-break, w którym lepsi okazali się podopieczni Witolda Chwastyniaka.

W meczu z Wisłokiem Strzyżów, trener Chwastyniak wystawił najmłodszą szóstkę jaką ma do dyspozycji. Już w pierwszym secie gospodarzom udało się zaskoczyć świdniczan wygrywając 25:22. Kolejna partia padła dość łatwym łupem Avii. Goście zwyciężyli go do 18. Trzeci set był najbardziej wyrównany. Skończyło się wygraną gospodarzy na przewagi 27:25. W czwartym secie świdniczanie znów się podnieśli i potrzebny był tie-break. Co prawda przez chwilę prowadził w nim zespół gospodarzy, ale wszystko skończyło się po myśli żółto-niebieskich, którzy wygrali seta 15:12 i cały mecz 3:2.

- Mecz oceniam pozytywnie. W końcu trafił się przeciwnik, który postawił nam trudniejsze warunki. Wygrana cieszy, bo Strzyżów zagrał naprawdę dobre spotkanie. My wystawiliśmy najmłodszy skład jaki mamy. Chciałem zobaczyć jak młodzi zawodnicy poradzą sobie z presją, ponieważ spodziewałem się, że będzie to niełatwe spotkanie. Jak radzą sobie w takich sytuacjach Marcin Kurek, Kuba Guz czy Paweł Rejowski doskonale wiemy. Chciałem sprawdzić tych zawodników, którzy albo nie grali w Avii w poprzednim sezonie, albo grali mniej. Zagrali dobrze, wygraliśmy i z tego trzeba się cieszyć. Było w tym meczu sporo błędów sędziowskich. Gdyby arbiter dostosował się do poziomu tego spotkania, byłoby znacznie lepiej. Z wyniku również jestem zadowolony, bo nie, jak niektórzy mówią, straciliśmy punkt, tylko ugraliśmy dwa. Nie chodzi o to żebyśmy bili rekordy i wszystkie i mecze wygrywali za trzy punkty, ale by wszyscy zawodnicy byli ograni i przygotowani na najważniejsze momenty sezonu. Gdybym wystawiał cały czas tę samą, najlepszą szóstkę, może wygrywalibyśmy wszystkie mecze po 3:0, ale nie zagwarantowałoby nam to niczego. A tak mamy komfort  posiadania 14 ogranych zawodników. Wracając do meczu,  w pierwszym secie sędziowie ukradli nam 3-4 asy. Chłopaki  zwolnili wtedy trochę rękę i nie mogliśmy już odrzucić gospodarzy od siatki. Przeciwnicy nie popełniali za wielu błędów. W trzecim secie wkradło się w nasze poczynania trochę dekoncentracji. Mieliśmy piłkę setową, zabrakło szczęścia . Z ich strony zagrywka po siatce wpadła nam w boisko. Szacunek dla chłopaków, że nie załamali się, podnieśli w odpowiednim momencie i wygrali spotkanie. Jeszcze w tie-breaku gospodarze prowadzili, ale wówczas Dawid Wiczkowski poszedł na zagrywkę i zdobył nią dwa punkty. Do końca nie oddaliśmy prowadzenia i wróciliśmy do Świdnika z tarczą - podsumował mecz trener Witold Chwastyniak.

W następnej kolejce Avia znów zagra na wyjeździe. Tym razem, 14 grudnia siatkarze pojadą na spotkanie z Neobusem RAF-MAR Sołek Cars Niebylec.

MKS Wisłok Strzyżów – MKS Avia Świdnik 2:3 (25:22, 18:25, 27:25, 22:25, 12:15)

Avia: Dawid Wiczkowski, Bartłomiej Żywno, Tomasz Błądziński, Artur Sługocki, Konrad Machowicz, Rafał Obermeler, Dariusz Bonisławski (libero), Marcin Kurek (libero) oraz Jakub Guz, Tomasz Kusior, Michał Baranowski, Paweł Rejowski, Bartłomiej Misztal.

Najczęściej czytane