• Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
wtorek, 29 październik 2019 08:27

Avia ograła Kozienice

Napisał 
fot. MKS Avia Świdnik fot. MKS Avia Świdnik

Siatkarze Avii Świdnik nie zawiedli publiczności zgromadzonej w hali przy Szkole Podstawowej nr 7. Podopieczni Witolda Chwastyniaka pokonali wicelidera Enea KKS Kozielice 3:0. Teraz, z kompletem punktów, przewodzą w ligowej stawce. Trener znów rotował składem i dał wykazać się praktycznie wszystkim swoim zawodnikom. Na parkiecie zabrakło jedynie środkowego, Tomasza Kusiora, którego z gry wykluczyła choroba.

Przy okazji meczów rozgrywanych na własnym boisku, klub upamiętnia zasłużonych dla Avii siatkarzy. Poprzednio uhonorowano Kazimierza Patrzałę i Remigiusza Misztala. Tym razem pamiątkową koszulkę z rąk sekretarz miasta Ewy Jankowskiej odebrał Sławomir Kurek.

Pierwszy set przebiegał w spokojnej atmosferze. Żółto-niebiescy kontrolowali grę i nie dali przeciwnikom nawet przez chwilę pomyśleć o wygraniu seta. Gościom udało się zdobyć jedynie 19 punktów.

Druga partia zaczęła się od niespodziewanego przejęcia prowadzenia  przez drużynę z Kozienic. W pewnym momencie zrobiło się 3:5, ale wówczas do pracy wzięła się Avia. Dobra obrona i skuteczność w ataku Pawła Rejowskiego pozwoliła gospodarzom wyrównać stan rywalizacji, a później sukcesywnie budować przewagę. Pod koniec seta świdniczanie mieli trochę kłopotów w przyjęciu i ich przewaga wynosiła zaledwie dwa punkty. Wtedy do głosu doszedł Bartłomiej Żywno, który najpierw zapunktował w ataku, a chwilę później doskonale zachował się w bloku i Avia wygrała tę partię 25:21.

W trzecim secie żółto-niebiescy zbudowali sobie dużą przewagę, jednak goście nie odpuszczali. Grali do końca i mocno podgonili końcówkę seta. Przez chwilę zrobiło się małe zamieszanie po jednej z krzywdzących dla drużyny z Kozienic sytuacji, w której jeden z zawodników Avii wpadł w siatkę. Nie dostrzegli tego sędziowie, jednak ambitni goście zwrócili się do sędziów. Ostatecznie sędzia pokazał jednemu z zawodników czerwoną kartkę i mecz toczył się dalej. Ostatecznie trzeciego seta Avia wygrała 25:23, a całe spotkanie 3:0.

- To był na pewno najtrudniejszy mecz w tym sezonie, ale prawda też jest taka, że nie zagraliśmy zbyt porywająco. Cały czas ciężko trenujemy. Kilku zawodników, łącznie ze mną, nie odzyskało jeszcze pełnej świeżości. Dalej wkrada się w nasze poczynania dużo błędów. Gdy jesteśmy w pełni skoncentrowani, gra wygląda dobrze, ale nagle potrafimy stracić 6-7 punktów. Głównie przez brak koncentracji. Trener dużo rotuje składem, ale rozumiemy, że szuka optymalnego, wyjściowego składu. Wszystkich chce sprawdzić i nikogo nie skreśla - powiedział atakujący, Paweł Rejowski.

- Zabrakło nam koncentracji. Zagraliśmy nieco eksperymentalnym składem, ale będziemy tak kombinować w wielu spotkaniach. Najważniejsza jest wygrana. Z Kozienicami grało się trudno. Próbowałem rozpisać ten zespół, ale jest to prawie niemożliwe. Usypiają przeciwników. Przy naszym wysokim prowadzeniu potrafili podgonić końcówki i robiło się gorąco. Gdybyśmy utrzymali koncentrację, wynik byłby wyższy, ale też nie o to tutaj chodzi. To lekcja dla chłopaków, że trzeba być od początku do końca skoncentrowanym. Zawodnicy w pełni zrealizowali założenia, które nakreśliliśmy sobie przed meczem. Nie zawsze wychodziło to idealnie, czasem zaskakiwał nas przeciwny zespół. Tak, jak wcześniej mówiłem, wiele z nich jest dla nas niewiadomą. Mamy mało informacji, a na podstawie jednego meczu ciężko rozpisać drużynę. Na pewno druga runda będzie dla nas łatwiejsza, bo będziemy wiedzieli czego się spodziewać. Wszystkie zespoły, które się z nami mierzą, nie mają nic do stracenia i ryzykują. Szczególnie w zagrywce. Musimy to przetrzymać i często grać na wysokiej piłce. Brakuje nam jeszcze chłodnej głowy w grze blokiem. Mamy tutaj duże pokłady, które musimy wykorzystać. To dopiero czwarty mecz. Teraz mamy dłuższą przerwę, podczas której będziemy pracować nad różnymi mankamentami. Prawdziwa forma ma przyjść w lutym, marcu na decydujące spotkania, także jestem o to spokojny - podsumował trener Witold Chwastyniak.

Następny mecz Avia rozegra za dwa tygodnie, w sobotę, 16 listopada w Ropczycach, z miejscowymi Błękitnymi.

MKS Avia Świdnik – Enea KKS Kozienice 3:0 (25:19, 25:21, 25:23)
Avia: Guz, Błądziński, Rejowski, Misztal, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero), Sajdak (libero) oraz Wiczkowski, Sługocki, Żywno, Obermeler

Najczęściej czytane