• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
wtorek, 15 październik 2019 09:05

Remis w Sieniawie (foto)

Napisał 

Avia Świdnik zremisowała w Sieniawie z miejscowym Sokołem 2:2. To siódmy mecz żółto-niebieskich z rzędu bez porażki. Po tym spotkaniu Avia zajmuje szóste miejsce w tabeli ze stratą jednego punktu do trzeciego Motoru Lublin.

Mecz zaczął się pechowo dla Avii. W 7 minucie sędzia podyktował rzut karny dla Sokoła za rzekomy faul Dominika Malugi. Jedenastkę dla gola zamienił pewnym strzałem w okienko Kacper Drelich, były zawodnik Avii. Świdniczanie nie poddali się i dążyli do wyrównania. Dobrą okazję miał Wojciech Białek, który głową chciał lobować bramkarza. Niestety ten końcówkami palców sparował piłkę nad bramkę. Swoją szansę miał także Bartosz Mroczek. Jego strzał obronił golkiper, dobił Maluga, ale sędzia nie uznał tej bramki odgwizdując spalonego. W 28 minucie znów próbował Mroczek, oddając ładny, techniczny strzał w długi róg poza zasięgiem bramkarza. Tym razem piłka odbiła się od słupka i spadła pod nogi Piotra Prędoty, który umieścił ją w siatce. Do przerwy obie drużyny schodziły z jednym golem na koncie.

Po przerwie przez kilkanaście minut gra toczyła się głównie w środku pola. W 63 minucie, wprowadzony w drugiej połowie na boisko Konrad Kołodziej, dośrodkował z lewego skrzydła do Damiana Szpaka. Ten przyjął piłkę, kiwnął obrońcę i oddał piękny strzał nie do obrony. Radość Avii nie trwała zbyt długo. Trzy minuty później Sokół znów przeprowadził akcję lewą flanką i ponownie sędzia wskazał na punkt karny. Tym razem faul Dominika Malugi był ewidentny. Do piłki podszedł Bartłomiej Buczek i wyrównał stan meczu. Świdniczanie mieli jeszcze jedną dobrą okazję, gdy z rzutu wolnego groźnie strzelał Białek, ale w tym przypadku świetnie interweniował Koziewicz.

Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów, choć świdniczanie zdecydowanie mogli pokusić się o trzy punkty.

- Jestem zadowolony z meczu - ocenił trener, Łukasz Mierzejewski. Drużyna mentalnie dobrze weszła w spotkanie. Szkoda oczywiście tych karnych. Wiedzieliśmy, że Sokół jest dobrze przygotowany fizycznie, z kilkoma świetnymi zawodnikami. Graliśmy na małym boisku, na którym nie dało się pograć piłką, bo ta ciągle skakała na nierównej murawie. Trzeba szanować ten punkt, bo jest on wywieziony z ciężkiego terenu, choć po strzeleniu bramki na 2:1 był apetyt na to, by zgarnąć komplet punktów. Najważniejsze, że drużyna zaprezentowała się dobrze i myślę, że jest to dobry prognostyk na kolejne spotkania.

- Była to moja druga bramka w tym sezonie. Od czasu gola, którego strzeliłem w Chełmie, minęło już sporo czasu, więc można powiedzieć, że się przełamałem - dodał Damian Szpak. - Szkoda, że nie dało to zwycięstwa, ale musimy szanować ten punkt. Znaliśmy już to boisko i wiedzieliśmy, że nie będzie to wymiana gry czysto taktycznej, tylko walka od jednego pola karnego do drugiego. Trudny teren, Sokół nie przegrał jeszcze spotkania u siebie, także doceniamy ten remis.

W następnej kolejce Avia wraca na Stadion Miejski przy ulicy Sportowej 2 w Świdniku, gdzie podejmie Wisłę Puławy. Początek spotkania w sobotę, 19 października o godzinie 15.00. Wstęp na mecz jest darmowy.

Sokół Sieniawa - Avia Świdnik 2:2 (1:1)

Bramki: Kacper Drelich 7′ (rzut karny), Bartłomiej Buczek 66′ (rzut karny) - Piotr Prędota 28′, Damian Szpak 63′

Sokół: Korziewicz - Skała, Burka, Padiasek, Drelich, Kardyś (66′ Lis) - Rogala (74′ Majda), Jędryas, Ochał, Purcha (63′ Buczek) - Brocki (78′ Skrzypek).

Avia: Szelong - Mykytyn, Głaz, Kukułowicz, Plesz (90′ Partyka) - Wójcik (54′ Kołodziej), Maluga, Mroczek, Szpak, Prędota - Białek.

Żółte kartki: Bartłomiej Buczek - Bartosz Mroczek, Dawid Wójcik, Piotr Prędota, Dominik Maluga, Sebastian Plesz

Sędziował: Tomasz Tatarzyński (Kraków)

Najczęściej czytane