• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Zdrowy Świdnik
wtorek, 01 październik 2019 08:08

Wygrali w Sandomierzu!

Napisał 

Avia Świdnik znów wygrała mecz. Tym razem podopieczni Łukasza Mierzejewskiego pokonali w Sandomierzu miejscową Wisłę 2:0. Dzięki zwycięstwu żółto-niebiescy wskoczyli na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

Świdniczanie pojechali na to spotkanie w mocno okrojonym składzie. Wąska kadra, kartki i kontuzje spowodowały, że trener Mierzejewski miał na ławce rezerwowych zaledwie trzech zawodników oraz drugiego bramkarza. Sytuacja nie złamała jednak ducha drużyny, która poczuła się jeszcze bardziej zmotywowana, by pokazać wszystkim, że mimo przeciwności chce kontynuować zwycięską passę.

Pierwsza połowa była wyrównana, choć więcej z gry miała Avia. Na początku meczu groźny strzał z daleka oddał Maluga, a rzut wolny Białka pewnie obronił bramkarz. W ostatnich pięciu minutach żółto-niebiescy przycisnęli rywali, którzy nie mogli wyjść z własnej połowy boiska. Niestety wówczas, wielokrotnie zabrakło ostatniego podania, które stworzyłoby dogodną sytuację.

Po przerwie do pracy wzięli się gospodarze. W 50 minucie Avia mogła mówić o dużym szczęściu, gdyż piłka po strzale zawodnika Wisły odbiła się od słupka bramki. Sześć minut później ładną kontrę przeprowadzili świdniczanie. Piłka trafiła na prawe skrzydło do Damiana Szpaka, a ten popisał się doskonałym dograniem w tempo do znajdującego się w polu karnym Wojciecha Białka, który dał Avii prowadzenie. W 62 minucie dobrą formę potwierdził bramkarz żółto-niebieskich, Bartosz Szelong, który obronił groźny strzał gospodarzy. W 75 minucie Jakub Siedlecki sfaulował przed polem karnym Eryka Ceglarza. Za ten brutalny faul został ukarany czerwoną kartką. Znacznie większe konsekwencje miał ten atak dla Ceglarza. Skrzydłowy Avii ma pękniętą kość i zapewne nie zobaczymy go już w tej rundzie na boisku. Goście próbowali jeszcze zmienić rezultat spotkania, ale ograniczyli się do zbyt prostych środków. W doliczonym czasie gry dobry pressing zastosowali ofensywni zawodnicy Avii, co zmusiło obrońcę Wisły do wykopu piłki w przód. Pojedynek główkowy w środku pola wygrał Dariusz Partyka. Piłka trafiła do Bartłomieja Kukułowicza, który zagrał ją do wychodzącego na pozycję Dominika Malugi, a ten ustalił wynik meczu na 2:0.

- To były bardzo ważne punkty na ciężkim terenie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że to nie będzie łatwy pojedynek. Przede wszystkim chcę pogratulować drużynie, bo zostawiła serce i charakter na boisku. Trzymaliśmy się konsekwentnie założeń taktycznych, które mieliśmy do wypełnienia. Nie ustrzegliśmy się oczywiście błędów, bo Wisła miała swoje sytuacje. W niektórych momentach dopisało nam trochę szczęścia. Ogólnie był to solidny mecz w naszym wykonaniu - podsumował trener Łukasz Mierzejewski.

- Wydaje mi się, że byliśmy lepszym zespołem. Szczególnie taktycznie. Lepiej przesuwaliśmy, byliśmy szybsi od przeciwników i zasłużenie wygraliśmy to spotkanie. Cały zespół na to pracował. W końcu udało mi się przełamać i jestem z tego powodu szczęśliwy. Moja bramka była konsekwencją naszego pressingu w końcówce i to pokazuje, że jesteśmy świetnie przygotowani do sezonu. Pracujemy ciężko na treningach, nie zwalniamy tempa. Naszym celem jest czołówka. Za każdym razem skupiamy się na meczu, który aktualnie nas czeka i zawsze wychodzimy po to, by go wygrać - podsumował Dominik Maluga, strzelec bramki na 2:0.

Kolejne spotkanie Avia rozegra przed własną publicznością już w sobotę, o godzinie 13.00. Przeciwnikiem żółto-niebieskich będzie beniaminek Jutrzenka Giebułtów.

Wisła Sandomierz - Avia Świdnik 0:2 (0:0)

Bramki: Bialek (56’), Maluga (90’+3).

Wisła: Pietras - Franczak (46 Konefał), Wojcinowicz, Wilk, Chorab, Piątkowski (57’ Dachnowski), Jeziorski (46’ Siedlecki), Tyl, Kmiotek (69’ Sudy), Brągiel, Zawiślak.

Avia: Szelong - Mykytyn, Górka, Kukułowicz, Kuliga, Maluga, Wójcik (72’ Partyka), Ceglarz (72’ Kołodziej), Szpak (90’Plesz), Prędota, Białek.

Czerwona kartka: Jakub Siedlecki (Wisła, 75’, za faul).

Najczęściej czytane