• Repertuar
  • rodzinka
  • Zdrowy Świdnik
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
wtorek, 24 wrzesień 2019 08:23

Avia pokonała Podlasie

Napisał 

Podopieczni Łukasza Mierzejewskiego po raz trzeci z rzędu wyszli zwycięsko z ligowej rywalizacji. Tym razem pokonali na własnym boisku Podlasie Biała Podlaska 4:2. To zwycięstwo pozwoliło żółto-niebieskim przesunąć się w tabeli na szóste miejsce.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Avii. Już w 13 minucie powinno być 1:0. Z prawej strony boiska dośrodkowywał Damian Szpak, dograł piłkę idealnie na głowę Wojciecha Białka, jednak ten uderzył zbyt mocno i futbolówka poszybowała ponad bramką. Kilka minut później dobrą sytuację miał Szpak. W efektowny sposób obrócił się z piłką, ale uderzył wprost w golkipera. Po dwóch doskonałych sytuacjach Avii, do głosu doszło Podlasie, jednak ich uderzenie przeszło obok bramki Szelonga. W 27 minucie, w polu karnym gości faulowano Szpaka i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Wojciech Białek i pewnym strzałem pokonał Wrzoska. W 40 minucie doskonałą sytuację do podwyższenia wyniku miał Piotr Prędota, ale po dośrodkowaniu Białka nieczysto uderzył piłkę z bliskiej odległości i na tablicy wciąż było 1:0. Dwie minuty później goście próbowali sprytnym strzałem w okienko zaskoczyć Szelonga, jednak ten popisał się ładną paradą i nie dopuścił do wyrównania. W 45 minucie akcję prawą stroną boiska przeprowadził Bartosz Mroczek. Zakończył strzałem, który odbił bramkarz. Piłkę dobił Białek i było 2:0.

Na drugą połowę, z powodu kontuzji pachwiny nie wyszedł już lider obrony świdniczan, Roman Mykytyn. Sytuacja podziałała negatywnie na poczynania Avii. Zaczęły tworzyć się luki w obronie, co skrzętnie wykorzystali goście. W 55 minucie Kamil Dmowski, po podaniu z prawej strony, uderzył w długi róg i pokonał Bartosza Szelonga. W 69 minucie luki były jeszcze bardziej widoczne. Karol Buzun otrzymał proste podanie przez środek. Będąc sam na sam z bramkarzem lekko przeniósł nad nim piłkę i dał swojej drużynie wyrównanie. Trzy minuty później Białek dośrodkowywał z rzutu rożnego. Bramkarz Podlasia nie potrafił złapać piłki. Ta trafiła pod nogi Arkadiusza Górki, który mając na plecach obrońcę, zdołał wepchnąć piłkę do bramki i dać Avii prowadzenie. W 80 minucie sędzia podyktował rzut karny dla gości po rzekomym faulu Sebastiana Głaza. Do piłki podszedł Paweł Komar, jednak jego strzał świetnie wyczuł Szelong. To był kluczowy moment tego spotkania. Pięć minut po tej sytuacji, podobnie jak w pierwszej połowie, Szpak dośrodkował na głowę Białka, a ten głową skierował piłkę w okienko bramki, tym samym kompletując w tym meczu hattricka. Avia miała jeszcze jedną doskonałą sytuację. Najpierw strzelał Ceglarz. Bramkarz odbił piłkę pod nogi Białka, obronił uderzenie kapitana Avii, a na koniec dobitka Ceglarza przeszła obok bramki.

- Jestem zadowolony z sytuacji, które sobie stworzyliśmy. Dobrze przeanalizowaliśmy przeciwnika. Wiedzieliśmy, że za ich linią obrony jest dużo miejsca. Próbują często łapać podanie na spalone, więc chcieliśmy grać piłkami właśnie za ich plecami. Wynik do przerwy bardzo dobry, choć mógł być dużo wyższy, bo mieliśmy jeszcze kilka dogodnych momentów. Niewykorzystane okazje potrafią się mścić. Tak też było w drugiej połowie, gdzie dostaliśmy dość szybko bramkę i w nasze poczynania wkradły się nerwy. Potem mieliśmy akcję raz z jednej, raz z drugiej strony. Także wielkie brawa dla Bartka Szelonga, że w decydującym momencie obronił rzut karny. Potem strzeliliśmy bramkę na 4:2, która uspokoiła sytuację. Brawa dla chłopaków, choć życzyłbym sobie, aby te mecze wyglądały zdecydowanie stabilniej. Przeanalizujemy stracone gole, bo te błędy nie powinny się zdarzyć. Oczywiście piłka jest grą błędów i one nam się przytrafiły, jednak trzeba docenić, że strzeliliśmy więcej bramek od przeciwnika i trzy punkty zostały w Świdniku. To jest najważniejsze - powiedział trener Łukasz Mierzejewski.

Najbliższe spotkanie żółto-niebiescy zagrają w środę, w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu LZPN w Bychawie z miejscowym Granitem. Początek spotkania o godzinie 15.45.

Avia Świdnik – Podlasie Biała Podlaska 4:2 (2:0)

Bramki: Białek (27’-z karnego, 45’, 85’), Górka (72’) – Dmowski (55’), Buzun (69’).

Avia: Szelong – Kukułowicz, Głaz, Mykytyn (46’ Kołodziej), Kuliga, Maluga (61’ Górka), Wójcik (61’ Partyka), Mroczek (83’ Plesz), Prędota (64’ Ceglarz), Białek, Szpak.

Podlasie: Wrzosek – Marczuk, Konaszewski, Pyrka, Komar, Dmitruk (46’ Buzun), Nieścieruk, Dmowski, Jastrzębski (85’ Kuron), Zabielski (88’ Kędra), Kosieradzki (80’ Martynek).

Żółte kartki: Ceglarz, Górka, Szelong, Głaz – Buzun, Dmowski.

Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków)

Widzów: 300.

Najczęściej czytane