• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
czwartek, 15 sierpień 2019 23:26

Derby są nasze! (foto)

Napisał 

Świąteczny czwartek przyniósł radość w Świdniku. W drugiej ligowej kolejce, żółto - niebiescy pokonali przed własną publicznością Hetmana Zamość 1:0.

Po porażce w Ostrowcu Świętokrzyskim podopieczni Łukasza Mierzejewskiego chcieli szybko odbudować morale. Okazja nadarzyła się wczoraj, podczas meczu przed własną publicznością, w którym Avia Świdnik starła się  z zamojskim Hetmanem. Nie obyło się bez drobnych korekt w składzie. Od początku mecz zagrali Sebastian Plesz, Konrad Kołodziej oraz Bartosz Mroczek.

W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły kilka groźnych sytuacji podbramkowych. W 26 minucie z rzutu rożnego centrował Wojciech Białek, a w polu karnym idealnie znalazł się Roman Mykytyn, który głową skierował piłkę do siatki.
Hetman również nie próżnował. Dwie dobre sytuacje miał były zawodnik Avii – Mateusz Olszak. Jdnak w obu przypadkach zawiodła skuteczność. Świdniczanie powinni prowadzić do przerwy co najmniej 2:0. Najlepszą okazję na podwyższenie wyniku miał Wojciech Białek. Kapitan Avii. W sytuacji sam na sam, próbował podcinać piłkę obok bramkarza, ale ten wykazał się szybkością oraz dobrym ustawieniem i wygrał pojedynek
Tuż przed przerwą dobrą akcję prawą stroną przeprowadził Dominik Maluga. Skrzydłowy minął rywala, wszedł w pole karne i uderzył w kierunku bramki. Piłka zatrzymała się na wyciągniętej ręce obrońcy Hetmana, jednak sędzia nie zauważył w tym zagraniu nic, co by zasługiwało na podyktowanie rzutu karnego.

W drugie części meczu Avia zaczęła kontrolować środek pola, w którym przed przerwą był dużo luk. Najlepszą okazję w drugiej połowie miał Damian Szpak, który stworzył sobie idealną pozycję do strzału, lecz ten okazał się zbyt łatwy dla golkipera z Zamościa. Pod koniec spotkania przycisnął Hetman, natomiast Avia ograniczała się do kontrataków. Ostatecznie mecz zakończył się skromną, ale jakże cenną wygraną żółto-niebieskich, którzy wywalczyli pierwsze ligowe punkty w tym sezonie. Avia zajmuje aktualnie 11 miejsce w tabeli. O kolejne zwycięstwo powalczy już w niedzielę w Kraśniku.

- Po porażce w Ostrowcu bardzo chcieliśmy wygrać z Hetmanem. Zagraliśmy dobry mecz, choć zdarzyło się nam kilka błędów. Ćwiczyliśmy na treningach stałe fragmenty gry i jeden z nich przyniósł skutek – powiedział strzelec bramki Roman Mykytyn.

- Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom, bo zarówno my, jak i Hetman, stworzyliśmy sporo sytuacji. Nie kalkulowaliśmy, poszliśmy na wymianę i strzeliliśmy bramkę, która dała nam zasłużone zwycięstwo. Mieliśmy jeszcze kilka dogodnych szans, które zdecydowanie powinniśmy zamienić na trafienia. Niestety nie udało się tego meczu zamknąć wcześniej, ale cieszę się, że dowieźliśmy to zwycięstwo, bo w przypadku remisu bardzo szkoda by było tych zmarnowanych okazji. Szukamy ciągle skutecznych rozwiązań, by nie tracić bramek ze stałych fragmentów gry, tak jak to było w Ostrowcu. Jeszcze dużo pracy przed nami w tym elemencie. Przyglądam się wszystkim zawodnikom i oczywiście szukam optymalnej jedenastki, jednak zauważam, że sparingi, to nie liga. Chłopaki muszą walczyć o skład, pokazywać się z jak najlepszej strony, gdy tylko dostają szansę gry. Myślę, że jeszcze trochę potrwa zanim ta jedenastka się wykrystalizuje – ocenił trener Łukasz Mierzejewski.

MKS Avia Świdnik – Hetman Zamość 1:0 (1:0)

Mykytyn (26’)

Avia: Piotrowski, Głaz, Mykytyn, Kukułowicz, Plesz, Kołodziej, Mroczek (Ozimek 74’), Maluga (Ceglarz 57’), Prędota (Wójcik 64’), Szpak (Kuliga 69’), Białek (Partyka 90’)

żółta kartka: Mroczek, Kołodziej

sędzia: Mariusz Myszka (Stalowa Wola)

widzów: 700

Najczęściej czytane