• Repertuar
  • Idzie sobie Grześ...
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Zdrowy Świdnik
poniedziałek, 12 sierpień 2019 12:28

Porażka w Ostrowcu

Napisał 

Piłkarze Avii Świdnik przegrali pierwszy mecz w sezonie 2019/2020. W Ostrowcu Świętokrzyskim ulegli KSZO 3:1.

Mecz zaczął się nerwowo dla obu stron. Żadna z drużyn nie potrafiła opanować gry w środku pola. W czwartej minucie dobrą okazję miał Wojciech Białek, jednak jego mocny strzał sparował na poprzeczkę Paweł Lipiec. Kilka minut później znów Białek oddawał strzał, ale tym razem uderzył obok bramki. 37-letni napastnik Avii mógł jeszcze w pierwszej połowie skompletować hattricka. Szczególnie szkoda sytuacji sam na sam, gdzie zabrakło zdecydowania. W 17 minucie groźną akcję przeprowadzili gospodarze, a piłka po strzale głową Jakuba Kapsy trafiła w słupek. W 44 minucie znów w roli głównej był Wojciech Białek. Jego strzał głową znalazł drogę do siatki, lecz tym razem w górę poszła chorągiewka sędziego asystenta i bramka nie została uznana. Minutę później błąd popełnił Dawid Kuliga, który zmuszony został do faulu tuż przed polem karnym. Dośrodkowanie w pole karne i uderzenie Daniela Dybca okazało się skuteczne.

Reakcja trenera Mierzejewskiego była natychmiastowa. Na drugą połową nie wyszli już Eryk Ceglarz i Dariusz Partyka. Ich miejsce zajęli Bartosz Mroczek i Dawid Wójcik. Młody wychowanek Avii dopiero wraca po kontuzji, jednak jak się okazało potwierdził dobrą dyspozycję z poprzedniego sezonu pokazując trenerowi, że jest już gotowy do walki o punkty. Po jego wejściu Avia odzyskała środek pola, zaczęła przeważać na boisku. Najlepsza sytuacja w tym okresie meczu odbyła się znów przy udziale Wojciecha Białka, który z lewej strony dogrywał do zamykającego drugi słupek Dominika Malugi, lecz zagrał mu zbyt mocno, by ten mógł umieścić piłkę w bramce. Gdy wydawało się, że żółto-niebiescy doprowadzą do wyrównania, zabójczy w skutkach kontratak przeprowadziło KSZO. Gospodarze odzyskali piłkę i popędzili prawym skrzydłem. Zawodnicy Avii nie zdążyli wrócić i zostawili otwarte przestrzenie, które wykorzystali gospodarze. Na lewym skrzydle niepilnowany był Kamil Bełczowski, który mając mnóstwo miejsca i czasu przymierzył po długim słupku pokonując Piotra Piotrowskiego. Kilka minut później po dośrodkowaniu w polu karnym powstał chaos w polu karnym KSZO, po którym sędzia dopatrzył się zagrania ręką jednego z zawodników gospodarzy i wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Wojciech Białek i pewnie umieścił piłkę w bramce. To mógł być punkt zwrotny w tym spotkaniu, jednak Avia nie potrafiła pokonać bramkarza gospodarzy. Na domiar złego, w 87 minucie świdniczanie znów stracili bramkę po stałym fragmencie gry. W końcówce wyborną sytuację miał jeszcze Piotr Prędota, ale jego strzał głową minął bramkę gospodarzy. Sędzia niedługo po tej akcji zakończył spotkanie, w którym Avia, która w przeciągu całego meczu nie była gorsza od KSZO, jednak to gospodarze byli skuteczniejsi i popełnili mniej błędów indywidualnych.

 KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - Avia Świdnik 3:1 (1:0)

Bramki: Dybiec 45, Bełczowski 61, Miłek 87 – Białek 64 z rzutu karnego

KSZO: Lipiec – D. Cheba, Dybiec, Mężyk, Ziółkowski, Kaczmarek (56. Bełczowski), Imiołek, Burzyński, Kapsa (76. Miłek), Smuczyński (56. Persona), Chrzanowski (81.Chałas)

Avia: Piotrowski – Kukułowicz, Głaz, Mykytyn, Kuliga, Partyka (46 Wójcik), Maluga (64 Ozimek 64), Ceglarz (46 Mroczek), Prędota, Szpak, Białek

Żółte kartki: Kapsa – Kukułowicz, Głaz, Mykytyn, Szpak

Sędziował: Michał Fudala z Brzeska

Powiedzieli po meczu

Wojciech Białek:

- Zabrakło przede wszystkim koncentracji przy stałych fragmentach gry. Dwie bramki strzelili nam właśnie w ten sposób. Nie możemy tak postępować przy rzutach rożnych czy wolnych. Zagraliśmy dobrze w pierwszej połowie, sam miałem trzy sytuacji do zdobycia bramki. Przynajmniej jedna powinna wpaść. Żałuję tego, ale taka jest piłka, nam nie wpadało, a przeciwnikowi udało się po stałych fragmentach gry. Ten element musimy poprawić, bo gra do przodu wygląda dobrze w naszym wykonaniu.

Trener Łukasz Mierzejewski:

- W pierwszych 30 minutach było dużo nerwowości po naszej stronie, jak i przeciwnika. Potem przejęliśmy inicjatywę i stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, który powinniśmy zamienić na bramki. Szczególnie trzeba wykorzystywać, co się ma na wyjeździe, bo właśnie jak na mecz wyjazdowy mieliśmy tych okazji bardzo dużo. Skuteczność nas trochę zawiodła, czasem tak jest, że piłka nie chce wpaść do bramki . Ważne jest to, że te sytuacje stwarzamy. Największy problem mamy ze stałymi fragmentami gry. Właściwie potwierdza się to, że ta drużyna zmaga się z tą bolączką od dawna. Trzeba wyciągnąć wnioski z tego spotkania. Na pewno zrobimy wszystko by tych błędów w przyszłości unikać. Można grać dobrze w piłkę, jednak w tej grze liczą się konkrety. Przychodzi jeden czy drugi stały fragment i całą tę pracę, którą włożyliśmy w mecz można stracić poprzez rzut wolny czy rożny i ciężko jest potem te straty bramek odrobić. Ogólnie jestem zadowolony z gry. Trochę za dużo przegraliśmy pojedynków jeden na jeden. Nie do końca weszli jeszcze w sezon zawodnicy, którzy dołączyli do nas przed sezonem. Trochę mnie to zdziwiło, bo po sparingach nie było tego widać. Mieli w nich luz, dobrze im wychodziły pojedynki jeden na jeden, w Ostrowcu tego zabrakło, ale ok, może ten pierwszy mecz trochę spiął tych chłopaków i w kolejnych spotkaniach będą się już czuli swobodniej. Ja też tę ligę dopiero poznaję i zauważam, że wiele drużyn będzie grało prostą piłkę, opierając swoją grę na stałych fragmentach i dalekich wrzutkach w pole karne. Musimy nad tym pracować, bo jest to element gry, którym można wygrać mecz.

Następne spotkanie Avii już w najbliższy czwartek o godzinie 17.00. Będzie to derbowe starcie z beniaminkiem trzeciej ligi - Hetmanem Zamość. W związku ze spodziewanym, dużym zainteresowaniem meczem, klub organizuje wcześniejszą dystrybucję biletów. Będzie je można otrzymać za darmo w sekretariacie Avii przy ul. Sportowej 2 w poniedziałek i wtorek, w godz. 8.00-16.00 oraz w środę, w godz. 9.00-17.00. Bilety można zdobyć również w dniu meczu, w kasie klubu, od godz. 15.00. Przy odbiorze biletu należy posiadać dokument potwierdzający tożsamość.

Najczęściej czytane