• rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
czwartek, 25 lipiec 2019 10:11

Dwa oblicza Avii

Napisał 
fot. MKS Avia Świdnik fot. MKS Avia Świdnik

W kolejnym sparingu piłkarze Avii Świdnik pokonali na własnym boisku Granit Bychawa 5:0.

W pierwszej części spotkania beniaminek czwartej ligi nie odstawał od żółto-niebieskich. Granit postawił Avii twarde warunki i kilkukrotnie zagroził bramce Piotra Piotrowskiego. Świdniczanie w pierwszej połowie mieli dwie dobre okazje. Po dobrym podaniu Lusiusza, sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Wojciech Białek, jednak przy próbie minięcia go, zbyt mocno trącił piłkę głową i tym samym utrudnił sobie dojście do dogodnej pozycji strzeleckiej. Pod koniec pierwszej połowy dobrą okazję miał Dominik Maluga, ale jego strzał z około 15 metrów wylądował tuż obok słupka.

Po zmianie stron gra Avii nabrała rozpędu. Trener Mierzejewski wprowadził kilku nowych zawodników, co zaowocowało bramkami. Chwilę po rozpoczęciu meczu sędzia podyktował rzut karny dla Avii za zagranie piłki ręką. Do jedenastki podszedł Wojciech Białek i pewnie pokonał bramkarza gości. Kilka minut później „Biały” podwyższył na 2:0, po świetnym wykonaniu rzutu wolnego. Podopieczni Łukasza Gieresza nie zdążyli się otrząsnąć i poukładać szyków, gdy jeden z zawodników testowanych popisał się dalekim podaniem do dobrze ustawionego Eryka Celglarza, który nie dał szans golkiperowi i zrobiło się 3:0. Dużo ożywienia wniósł również wprowadzony w drugiej połowie Damian Szpak. To właśnie on w 68 minucie mógł podwyższyć na 4:0, jednak tym razem bramkarz Granitu stanął na wysokości zadania. Na początku ostatniego kwadransa gry świdniczanie mieli mnóstwo szczęścia, gdyż w ciągu dwóch minut mogli stracić dwie bramki. Najpierw sędzia nie zauważył zagrania piłki ręką w polu karnym i nie podyktował jedenastki dla Granitu, a minutę później fatalny błąd popełnił Sebastian Głaz. Obrońca Avii chciał zagrać piłkę do bramkarza, jednak zrobił to zbyt lekko i futbolówka trafiła do zawodnika Granitu, który stanął oko w oko z Szelongiem. Na szczęście żółto-niebieskich pomylił się i uderzył obok bramki. W ostatnich 10 minutach widać było, że goście opadli z sił. Wykorzystali to zawodnicy Avii. Najpierw prawym skrzydłem popędził Damian Szpak i doskonale dograł piłkę do wchodzącego na siódmy metr testowanego skrzydłowego, a ten umieścił piłkę w bramce. Dwie minuty później ten sam zawodnik popisał się indywidualną akcją lewą stroną boiska i ustalił wynik meczu na 5:0.

Po sparingu trener Łukasz Mierzejewski ma dobry materiał do analizy. Cieszy skuteczność jego piłkarzy w drugiej połowie, jednak powodem do przemyśleń będzie na pewno pierwsza odsłona spotkania, w której beniaminek czwartej ligi nie odstawał od naszego trzecioligowca, nie dając sobie strzelić ani jednej bramki.

Następny mecz kontrolny żółto-niebiescy zagrają w sobotę, o godzinie 11.00 w Lubartowie z miejscowym Lewartem.

Avia Świdnik - Granit Bychawa 5:0 (0:0)
Bramki: Białek x2, Ceglarz, zawodnik testowany x2

Avia: Piotrowski, Kuliga, Mykytyn, Lusiusz, zawodnik testowany I, zawodnik testowany II, Partyka, Maluga, Prędota, Ozimek, Białek oraz Szelong, Plesz, Głaz, Ceglarz, Śliwa, zawodnik testowany III, Szpak.

Najczęściej czytane