• Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
czwartek, 02 maj 2019 13:35

Dwie różne połowy (foto)

Napisał 

W meczu 27 kolejki 3 ligi grupy IV, Avia Świdnik zremisowała przed własną publicznością z Wisłą Sandomierz 1:1.

Spotkanie zaczęło się dość spokojnie. W 15 minucie goście trafili do siatki, jednak sędzia dopatrzył się spalonego. Cztery minuty później doskonałą sytuację miał Wojciech Białek, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem Wisły. W 25 minucie kolejną okazję mieli świdniczanie. Tym razem przed bramkarzem gości znalazł się Krystian Mroczek, ale zamiast podać do doskonale ustawionego Piotra Darmochwała, uderzył wprost w golkipera. W 44 minucie Avia wreszcie otworzyła wynik meczu. Po lewej stronie pola karnego znalazł się Piotr Darmochwał i nie zastanawiając się długo, uderzył na bramkę Stanisława Wierzgacza. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od nogi obrońcy i wpadła do siatki. Chwilę później Darmochwał ponownie umieścił futbolówkę w bramce, jednak tym razem sędzia po konsultacji ze swoim asystentem uznał, że pomocnik Avii przy strzale dotknął piłkę ręką. Do przerwy świdniczanie prowadzili 1:0.

Po zmianie stron wszystko się zmieniło. Podopieczni Tomasza Bednaruka jakby opadli z sił. Brakowało sytuacji, pomysłu i polotu. Do głosu doszli goście. W 59 minucie Przemysław Dwórzyński sfaulował w polu karnym zawodnika Wisły, a były zawodni Górnika Łęczna, Kamil Bętkowski zamienił jedenastkę na gola. Przewaga Wisły rosła z każdą minutą i to ta drużyna mogła zgarnąć w tym meczu całą pulę. Najpierw świetną okazję zmarnował Kacper Piechniak strzelając głową prosto w Piotrowskiego, a kilka minut później ponownie na listę strzelców mógł wpisać się Bętkowski. Tym razem Avię uratował słupek.

Do końca meczu nic się już nie zmieniło i drużyny podzieliły się punktami.

- W pierwszej połowie prowadziliśmy grę. Stworzyliśmy trzy wyśmienite sytuacje do strzelenia bramki. Zabrakło jednak przy tym skuteczności i chłodnej głowy. Wydaje mi się, że ta nieuznana bramka podziałała na podświadomość chłopaków, bo drugą połowę zaczęliśmy bardzo słabo. Nie mogliśmy złapać właściwego rytmu. Druga część meczu była bardzo ospała. Złapaliśmy kryzys fizyczny, którego wcześniej nie mieliśmy. Zawsze byliśmy dobrze przygotowani. Wisła doszła do głosu, prowadziła grę i była nawet blisko strzelenia bramki na 2:1. Zabrakło nam aktywności, ruchliwości i trafnych decyzji, bo tworzyliśmy pozycje do dobrego rozegrania. Byliśmy zbyt statyczni w polu karnym, nie było komu dograć piłkę. Uważam, że remis jest sprawiedliwy. Szanujemy ten punkt, ale nie ukrywam, że liczyliśmy zdecydowanie na więcej - mówił po meczu Tomasz Bednaruk, trener Avii.

Avia, po 27 kolejkach, zajmuje 12 miejsce w tabeli z 32 punktami. Patrząc na tabelę drugiej ligi, istnieje dużo prawdopodobieństwo, że z trzeciej ligi grupy czwartej spadną cztery zespoły. Tym samym żółto-niebiescy mają w tej chwili tylko sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.

W następnej kolejce Avia pojedzie do Oświęcimia na mecz z 15-stą w tabeli Sołą.

Avia Świdnik – Wisła Sandomierz 1:1 (1:0)

Bramki: Darmochwał (44') – Bętkowski (59' z karnego).

Avia: Piotrowski – Lusiusz, Mykytyn, Dwórzyński, Plesz (64' Kuliga), Wójcik, Głaz, Darmochwał (87' Ozimek), Mroczek (72' Koczon), Białek (72' Dziedzic), Prędota.

Wisła: Wierzgacz - Sornat, Wilk (83’ Konefał,  Kolbusz, Bażant (79’ Chorab) Piątkowski (90’ Poński), Kamiński, Siedlecki, Bętkowski, Nogaj Piechniak (90’ Pasternak)

Żółte kartki: Mroczek, Głaz, Dziedzic, Darmochwał, Piotrowski.

Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków).

Widzów: 200.

 

 

 

Najczęściej czytane