• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
poniedziałek, 29 kwiecień 2019 12:18

Nie zwalniają tempa (foto)

Napisała 

Świdniczanka Świdnik Mały znowu osiągnęła efektowne zwycięstwo. Tym razem podopieczni Pawła Pranagala pewnie pokonali u siebie Tur Milejów 5:0.

Pierwsze pół godziny było powrotem starych koszmarów z meczu z rezerwami puławskiej Wisły. Mnóstwo sytuacji, ale bez goli. W 33 minucie gospodarze wreszcie przełamali swoją niemoc. Nieporozumienie obrońców z bramkarzem wykorzystał Michał Babiarz, który przejął piłkę, minął bramkarza i umieścił futbolówkę w pustej bramce. W 42 minucie wynik podwyższył Michał Jeleniewski i do przerwy Świdniczanka schodziła z dwubramkowym prowadzeniem.

Po przerwie gospodarze wciąż dominowali na boisku. W 50 minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Babiarz, a dziesięć minut później, po dwójkowej akcji z Bartłomiejem Mazurkiem, po raz drugi z bramki mógł się cieszyć Michał Jeleniewski. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem 4:0, dzieła zniszczenia dopełnił w 89 minucie Mateusz Wilk.

To było czwarte zwycięstwo z rzędu i czwarte czyste konto. Swojego zadowolenia nie krył trener Paweł Pranagal: - Wychodzi teraz to, co przepracowaliśmy w zimie. Ważne było dla nas przełamanie z Piotrowicami, gdzie wygraliśmy przewagą kilku bramek. Potem przyszło bardzo wysokie zwycięstwo ze Stalą Poniatowa. Chłopcy uwierzyli w siebie. Udało mi się do nich dotrzeć i myślę, że teraz wszystko będzie szło w dobrym kierunku. Przed każdym meczem mówimy sobie, że najważniejsze jest to, żeby zagrać na zero z tyłu, a z przodu zawsze się coś strzeli i to nam się udaje. Chłopaki wzięli sobie te słowa do serca. Istotny jest też powrót Piotrka Bednarka, który można powiedzieć trzyma tę obronę. Do tego jest Karol Kowalski, Patryk Dobrowolski i Michał Martyna. Dogadują się, bardzo dobrze współpracują i mamy tego pozytywne efekty. Bardzo ważnym aspektem jest to, że my się wszyscy dobrze znamy. Ja nie przychodziłem tutaj ich poznawać, tylko wiedziałem jaki zespół biorę. Nie była potrzebna żadna aklimatyzacja, wiedziałem od początku jakiego zawodnika na co jest stać.

W rundzie wiosennej formą strzelecką zachwyca przede wszystkim 19-letni Michał Babiarz.

- Cieszę się, że udało mi się odblokować w ostatnich meczach. Poprzez zmianę trenera dostałem dużej motywacji. Chciałem pokazać, że mogę się utrzymać w pierwszej jedenastce i strzelać bramki. Ten sezon zaczęliśmy średnio, teraz gramy dobrze i wygrywamy. Myślę, że w przyszłym sezonie powalczymy nie tylko o czołowe lokaty, ale nawet o awans, bo zdecydowanie nas na niego stać - powiedział po meczu młody pomocnik.

Warto dodać, że przez cały mecz, jak i po nim do dyspozycji kibiców był grill zorganizowany przez klub, który cieszył się dużym zainteresowaniem.

Świdniczanka awansowała na ósme miejsce w tabeli „okręgówki”. Najbliższy mecz zagra na własnym boisku, 5 maja o g.14 z drużyną LKS Stróża.

Świdniczanka Świdnik Mały 5:0 (2:0) Tur Milejów

Bramki: Babiarz (33’, 50’), Jeleniewski (42’, 60’), Wilk (89’)

Świdniczanka: Dejko, Kowalski, Dobrowolski, Bednarek, Martyna, Miazga, Pędlowski (55’Kowalik), Kaczorowski (55’ Kuś), Jeleniewski (62’ Boniecki), Babiarz (55’ Wilk), Mazurek (62’ Skiba)

Tur: Kowalik - Kociuba, P. Roczon, Kowalski, Stachański, Polikowski (46’Zarzeczny, K. Roczon, Wójcik (33’Czubacki), Kozak, Wawrzusiszyn, Chochowski, Rembiesa (55’ Sowa).

Najczęściej czytane