• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
poniedziałek, 29 kwiecień 2019 11:51

Wróci silniejszy

Napisał 
Wróci silniejszy fot. materiały KSW

To nie był udany debiut Huberta Szymajdy w organizacji KSW. Świdniczanin przegrał w Lublinie przez TKO z Shamilem Musaevem.

Początek walki nie zapowiadał tego, co stało się później. Szymajda był stroną aktywną w stójce, choć nie udało mu się naruszyć rywala. Rosjanin zaczął od niskiej obrotówki na udo, po której lekko naruszył równowagę świdniczanina. Po chwili w dość łatwy sposób Musaev złapał nogę „Małpy” i sprowadził walkę do parteru. Tam królował już tylko Rosjanin. Rewelacyjnie kontrolował sytuację. Szymajda dwoił się i troił żeby z niej wyjść, jednak sposób w jaki Musaev przechodził z pozycji na pozycję sprawił, że pozostał bezradny. Rosjanin atakował bardzo mocnymi uderzeniami kolanem w tułów, co pozwoliło mu złapać Huberta w krucyfiks (wyłączenie rąk) i bezkarnie trafiać rywala łokciami i pięściami. W tej sytuacji sędzia nie miał wyjścia i musiał przerwać walkę.

- Dałem sobie narzucić jego grę. Dobrze mnie szachował w parterze. Starałem się wydostać rękę, jednak wyprzedzał mnie o każdy ruch. Gdy już skręcałem się do wyjęcia ręki, on przechodził do pozycji północ-południe i w ten sposób, poprzez dobrą kontrolę pozycji, zwyciężył. Nie poddałem się, nie odklepałem ciosów, to sędzia przerwał walkę. Trudno, to nie był debiut, jaki sobie wyśniłem, ale to jeszcze nie koniec gry. Nie poddaję się. Możecie być pewni, że lada moment odniosę kolejne zwycięstwo. Jeśli chodzi o samą organizację, teraz dokładnie rozumiem dlaczego jest najlepsza w Europie. Sposób, w jaki dbają o zawodników, jest na bardzo wysokim poziomie. Chcę tu pracować i zrobię wszystko, by tu zostać. Mam teraz cztery tygodnie zwolnienia i najprawdopodobniej w październiku zawalczę o pas TFL albo ponownie w KSW - powiedział po walce Hubert Szymajda.

Kłopoty Huberta zaczęły się już przed galą. Jako jedyny z zawodników nie zrobił wagi przed pojedynkiem i został ukarany odjęciem 30% gaży za występ.

- Muszę zrobić dokładne badania, bo moje ciało powiedziało najwyraźniej „stop”. Spędzałem po pięć godzin w saunie, gdzie traciłem tylko po 100g, więc to nie było normalne. Gdzie popełniłem błąd? Nie wiem, nikogo nie obwiniam. Jestem osobą, która szuka przyczyn w samym sobie, a nie obwinia innych. Muszę przestudiować  zapiski ze zrzucania wagi, gdzieś musiał się wkraść błąd. Byłem bardzo sumienny w  przygotowaniach. Święta były, jeśli chodzi o posiłki, skromne. Przecierpiałem ten okres zrzucania wagi, ale niestety ciało się zbuntowało. Dobrze, że nie dobijałem tych kilogramów, bo groziło to poważną utratą zdrowia, gdyż mówiąc szczerze, miałem już problemy ze wzrokiem i słuchem - tłumaczy H. Szymajda.

Gala KSW 48, która pierwszy raz odbyła się w Lublinie, okazała się wielki sukcesem. Tylko jedna z ośmiu walk odbyła się na pełnym dystansie. Było wszystko, czego kibice potrzebowali: świetna organizacja, doskonałe show i pełno nokautów.

W walce wieczoru rewelacyjny Francuz, Salahdine Parnasse, nie dał cienia szans Romanowi Szymańskiemu. Pokonał go przez techniczny nokaut i zdobył tymczasowy pas wagi piórkowej. Doskonale zaprezentował się również reprezentant gospodarzy Cezary Kęsik. „Lubelski czołg” pewnie poradził sobie z Jakubem Kamieniarzem.

Wyniki gali KSW 48 w Lublinie:

Walka wieczoru o tymczasowy pas wagi piórkowej:

65,8 kg/145 lb: Salahdine Parnasse  pokonał przez TKO w drugiej rundzie Romana Szymańskiego

Karta główna:

93 kg/205 lb: Łukasz Jurkowski  pokonał przez TKO (kontuzja) Stjepana Bekavaca

70,3 kg/155 lb: Marian Ziółkowski pokonał przez jednogłośną decyzję sędziów (30-26, 30-26, 30-25) Gracjana Szadzińskiego

65,8 kg/145 lb: Filip Pejić pokonał przez TKO w drugiej rundzie Filipa Wolańskiego

77,1 kg/170 lb: Michał Michalski pokonał przez KO w drugiej rundzie Savo Lazicia

83,9 kg/185 lb: Cezary Kęsik pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Jakuba Kamieniarza

70,3 kg/155 lb: Shamil Musaev  pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Huberta Szymajdę

61,2 kg/135 lb: Sebastian Przybysz pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Bogdana Barbu

Najczęściej czytane