• rodzinka
  • SH
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
poniedziałek, 29 październik 2018 09:25

Koszmar ostatnich minut

Napisał 

Tylko w tej rundzie żółto – niebiescy cztery razy stracili punkty, po tym jak dali sobie strzelić gola w ostatniej lub przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Tak było w pojedynkach z Podhalem Nowy Targ, Wiślanami Jaśkowice, przed tygodniem z Podlasiem Biała Podlaska i w sobotę z Wisłą Puławy. Aktualnie świdniczanie dzielą tabelę na pół, ale gdyby dopisać im to, co „zgubili”, mieliby zaledwie trzy „oczka” straty do lidera.

Derby z Wisłą Puławy zapowiadały się ciekawie. Gospodarze, pomimo słabszych ostatnio wyników, nadal wierzą w szybki powrót do drugiej ligi. Avia, odkąd trenuje ją Tomasz Bednaruk, do starcia z puławianami zanotowała trzy zwycięstwa i remis. Tymczasem pierwsza połowa zupełnie rozczarowała. Warto z niej wynotować tylko jeden fakt. W 42 min. Sebastian Głaz, kapitan żółto – niebieskich oraz były zawodnik Dumy Powiśla, obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. To był kluczowy moment meczu, bo od tej pory spotkanie przeniosło się na połowę gości. Wisła była bardzo blisko gola w 68 min., ale kapitalnymi interwencjami popisał się Adrian Wójcicki. Golkiper ratował swój zespół także później, gdy chciał go pokonać Jakub Mażysz. Avia tylko raz przedostała się w okolice szesnastki miejscowych. W 87 min., prawym skrzydłem urwał się Dominik Maluga, wbiegł w pole karne i zamiast podać do świetnie ustawionego Białka, zdecydował się na strzał. Niestety, niecelny. Dużo więcej szczęścia miał za to Krystian Puton. Pomocnik puławian, na 60 sekund przed upływem regulaminowego czasu gry, sfinalizował strzałem akcję gospodarzy. Futbolówka najpierw trafiła w słupek, a później odbiła się od pleców Wójcickiego i wpadła do bramki. Kilka minut później sędzia zakończył zawody.

- Mecz, szczególnie w drugiej połowie kosztował nas mnóstwo wysiłku – mówi Tomasz Bednaruk, trener Avii. – Graliśmy z dobrym przeciwnikiem, wiedzieliśmy, co najlepszego ma do zaoferowania. Szkoda, że nie udało się zremisować. Taka jest jednak piłka, postaramy się poszukać punktów w kolejnym spotkaniu.

W nadchodzącej kolejce Wojciech Białek i spółka podejmą na własnym boisku Czarnych Połaniec. Beniaminek III ligi, grupy IV nie wygrał od 29 września, kiedy to pokonał Chełmiankę Chełm. W weekend zremisował, 4:4, z Orlętami Radzyń Podlaski. Co ciekawe, odrabiał straty z wyniku 0:3. Początek sobotniego spotkania o godz. 14.00, na stadionie miejskim przy ul. Sportowej 2. Wstęp wolny.

Wisła Puławy – MKS Avia Świdnik 1:0 (0:0)

samobójcza (89’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich, Mykytyn, Mater, Głaz, Kołodziej, Mroczek, Białek, Koczon (Maluga 80’), Prędota

żółta kartka: Głaz, Mroczek, Maluga

czerwona kartka: Głaz (dwie żółte)

sędzia: Paweł Sitkowski (Kąkolewnica)

widzów: 300

Najczęściej czytane