• Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Zdrowy Świdnik
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • SH
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Repertuar
poniedziałek, 22 październik 2018 13:38

Wygrali do zera (foto)

Napisał 

Siatkarze Avii okazali się lepsi od rywali z LUK Politechnika Lublin. Podopieczni Sławomira Czarneckiego wygrali derby 3:0 i pokazali, że na tym etapie ligi są w lepszej dyspozycji.

Sobotni mecz stał na bardzo dobrym, wręcz pierwszoligowym poziomie. Obfitował w dużo ładnych, kombinacyjnych akcji, zakończonych efektownymi atakami. Nie ma się czemu dziwić, bo i jedna, i druga drużyna celuje, w tym sezonie, w awans. Praktycznie każdy z trzech setów był wyrównany. W pierwszym żółto – niebiescy przejęli inicjatywę dopiero w jego końcówce. Gospodarze przegrywali jeszcze 20:21, by chwilę później prowadzić 23:21 i zwyciężyć do 23. Odwrotny scenariusz miała druga odsłona widowiska. Marcin Kurek i spółka niemal przez całą partię prowadzili, ale dali się dogonić (20:20). Goście mieli w górze nawet piłkę setową, jednak więcej zimnej krwi zachowali miejscowi. Przy stanie 25:25 dwukrotnie zapunktowali i byli coraz bliżej zakończenia spotkania. W trzecim, i jak się później okazało ostatnim secie, Avia nie pozwoliła przeciwnikom na zbyt wiele. Szybko osiągnęła przewagę, której nie oddała do końca. Zwyciężyła 25:20, a po ostatnim gwizdku arbitra, na boisku zaczęło się świętowanie sukcesu z kibicami żółto – niebieskich.

- Skłamałbym, gdybym powiedział, że spodziewałem się takiego rezultatu – mówi Sławomir Czarnecki, trener Avii. – Na pewno liczyłem na wygraną, ale nie do zera. W przedsezonowych sparingach to lublinianie byli górą. Kluczem do zwycięstwa była odwaga moich zawodników w swoich poczynaniach, zespołowość i niesamowita chęć, by pomyślnie zakończyć to spotkanie. Kibice widzieli w akcji dwa zespoły, które będą walczyły o pierwsze miejsce w tabeli.

- Nie patrzyliśmy kto jest faworytem, chcieliśmy obronić twierdzę Świdnik – dodaje Bartłomiej Misztal, rozgrywający żółto – niebieskich. – W sobotę odebraliśmy przeciwnikom ochotę do gry, narzucając swój styl. Cieszymy się z wygranej. Na pochwały zasługuje cała drużyna, ale szczególnie gratuluję Bartkowi Żywno. W trudnych momentach brał na siebie ciężar gry i sprostał temu zadaniu. Muszę też docenić naszych kibiców. Dzięki nim czuliśmy, że gramy w przewadze. Stworzyli świetną atmosferę. Chciałbym, żeby tak było w każdym meczu.

W następnej kolejce świdniczanie zmierzą się na wyjeździe z Neobusem Raf – Mar Sołek Cars Niebylec. Lider tabeli wróci na mecz do lotniczego miasta 3 listopada, przeciwko Błękitnym Ropczyce.

MKS Avia Świdnik – LUK Politechnika Lublin 3:0 (25:23, 27:25, 25:20)

Avia: Misztal, Kurek, Czarnecki, Żywno, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Rejowski, Guz

Set 1: 3:3, 9:11, 15:16, 20:21, 23:21

Set 2: 3:1, 7:7, 14:11, 19:16, 22:22

Set 3: 2:2, 8:4, 12:8, 17:13, 22:18

Najczęściej czytane