• Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • SH
czwartek, 18 październik 2018 14:10

Koniec zwycięskiej serii

Napisał 

Do 81 min. meczu Granit Bychawa – Avia II Świdnik goście wygrywali 1:0 i byli na najlepszej drodze do wywiezienia z trudnego terenu kompletu punktów. Niestety, nie dość, że pozwolili gospodarzom doprowadzić do remisu, to jeszcze stracili gola na 1:2. Drugi z naszych zespołów rywalizujących w klasie okręgowej, Świdniczanka Świdnik Mały tylko zremisowała z Opolaninem Opole Lubelskie.

Przed spotkaniem z Granitem rezerwy żółto – niebieskich notowały serię trzech zwycięstw z rzędu. W Bychawie chciały ją przedłużyć, ale już przed pierwszym gwizdkiem sędziego wiadomo było, że czeka ich trudne zadanie. Miejscowi, prowadzeni przez Łukasza Gieresza, plasują się w czubie tabeli i są jednym z poważniejszych kandydatów do zajęcia pierwszego miejsca na koniec sezonu. Wszystkie gole w sobotnim starciu padały po przerwie. W 48 min. gry na 1:0 dla Avii trafił Krystian Mroczek, który popisał się ładnym strzałem. Gospodarze wyrównali dopiero w 81 min., za sprawą Konrada Króla. Chwilę później cieszyli się ponownie, bo na listę strzelców wpisał się Sylwester Lis, ustalając wynik rywalizacji.

- Avia zaprezentowała się bardzo dobrze – ocenia Łukasz Gieresz, trener Granitu. – Widać, że zespół zrobił duży postęp i liczba punktów zdobytych przez nich w lidze nie jest przypadkowa. Wygraliśmy dzięki szerszej kadrze. Każdy ze zmienników wniósł coś dobrego w nasze poczynania.

W dwunastej kolejce Avia II podejmie Stal Poniatowa. Mecz odbędzie się w niedzielę, 21 października, o godz. 11.00, na boisku ze sztuczną nawierzchnią, przy ul. Sportowej 2.

Granit Bychawa – Avia II Świdnik 2:1 (0:0)

Król (81’), Lis (86’) – Mroczek (48’)

Avia II: Długosz, Niewiński, Plesz, Dawid Wójcik, Śliwa, Radziewicz, Maziarczyk (Różycki 60’), Kozłowski, Jędrych, Feret, Mroczek

Czekają na przełamanie

Świdniczanka zremisowała w lidze trzeci mecz z rzędu. Tym razem u siebie, z Opolaninem Opole Lubelskie. Wynik można traktować w kategoriach niespodzianki, bo goście są niżej w tabeli od podopiecznych Pawła Pranagala.

Mecz lepiej rozpoczęli przyjezdni. W 13 min. wynik potyczki otworzył Dominik Banach. Odpowiedź beniaminka przyszła pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Po faulu w polu karnym sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do futbolówki podszedł Krzysztof Boniecki i wyrównał stan rywalizacji. Po zmianie stron długo utrzymywał się remis. Dopiero w 81 min. Marcel Pędlowski dał miejscowym prowadzenie. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się skromną wygraną Świdniczanki, Opolanin uratował cenny punkt. Stało się to w ostatniej minucie podstawowego czasu gry, a bohaterem gości został Daniel Duda.

- Trzeba jasno powiedzieć, że straciliśmy dwa punkty na własne życzenie – mówi Paweł Pranagal, szkoleniowiec Świdniczanki. – Stworzyliśmy kilka świetnych okazji i wystarczyło je wykorzystać. Niestety, zabrakło nam zimnej krwi pod bramką rywala. Zagraliśmy lepiej niż ostatnio z Orionem i może to być dobry prognostyk na przyszłość. Do Bychawy jedziemy po zwycięstwo. Z takim potencjałem w zespole, nie może być inaczej. Spotkanie z Granitem da nam odpowiedź, w którym miejscu się znajdujemy.

Kolejnym przeciwnikiem Świdniczanki będzie Granit Bychawa, z którym zmierzy się na wyjeździe,  w najbliższą niedzielę, o godz. 14.00.

Świdniczanka Świdnik Mały – Opolanin Opole Lubelski 2:2 (1:1)

Boniecki (40’ rzut karny), Pędlowski (81’) – Banach (13’), Duda (90’)

Świdniczanka: Szulc, Kowalski, Bednarek, Dobrowolski, Szłapa, Babiarz, Boniecki, Rusiecki, Kaczorowski (Kowalik), Wójcik, Wilk (Pędlowski)

Najczęściej czytane