• Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Idzie sobie Grześ...
  • SH
środa, 17 październik 2018 11:42

Najlepiej biega po górach

Napisał 

Żeby ukończyć Łemkowyna Ultra – Trail trzeba pokonać 150 km trasę, czyli nieco więcej niż ze Świdnika do Chełma i z powrotem, czyli 375 razy okrążyć bieżnię przy Szkole Podstawowej nr 5. Żeby nie było za łatwo należy to zrobić poruszając się głównie po górzystym terenie, z przewyższeniami sięgającymi blisko 6 tys. metrów. I w czasie nie dłuższym niż 35 godzin. Znamy kogoś, kto nie tylko przekroczył linię mety, ale zrobił to jako pierwszy. Artur Jendrych po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na przydomek człowieka z żelaza.

Uczestnicy jednego z najtrudniejszych w naszym kraju ultramaratonów rozpoczęli rywalizację w piątek o północy, w Krynicy. Na starcie mogliśmy zobaczyć wielu obcokrajowców, w tym rekordzistę trasy i ubiegłorocznego triumfatora, Vita Otevrela z Czech. Tym razem jednak to nie on okazał się najlepszy. Morderczy dystans najszybciej pokonał Artur Jendrych z Biegającego Świdnika, który do mety dobiegł po 17 godzinach 2 minutach i 44 sekundach.

- Ten sukces porównałbym do niedawnej wygranej w Iron Runie czy drugiego miejsca w Spartan Race Ultra Beast w Szkocji - mówi Artur Jendrych. Łemkowyna, od tego roku, wliczana jest do cyklu Ultra Trail World Tour, czyli coś w rodzaju pucharu świata w biegach górskich. Wygrać ją jest czymś niesamowitym. Nie było łatwo, bo już na szóstym kilometrze przewróciłem się i mocno stłukłem łokieć oraz stopę. Przez myśl przeszło mi, by się wycofać, ale przecież nie po to przejechałem tyle kilometrów, by zrezygnować. W biegach ultra praktycznie do samego końca nie możemy być pewni co się stanie. Trzeba zachować maksymalną koncentrację. Osiemnaście kilometrów przed metą wyprzedziłem ostatniego z rywali. To dodało mi nowych sił i zmobilizowało do jeszcze większego wysiłku. Końcówkę przebiegłem bardzo szybko, lepiej nawet niż ubiegłoroczny rekordzista trasy.

Najczęściej czytane