• Schronisko w Krzesimowie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Zdrowy Świdnik
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Repertuar
wtorek, 09 październik 2018 09:44

Drugi komplet Bednaruka

Napisał 

Pod wodzą Tomasza Bednaruka piłkarze Avii wygrali dwa mecze w lidze i jeden w pucharze. W niedzielę pokonała skromnie Sołę Oświęcim, spychając rywali na ostatnie miejsce w tabeli i pozbawiając Wojciecha Skrzypka posady trenera. Żółto – niebiescy nie zachwycili w starciu z outsiderem, ale znów zagrali konsekwentnie z tyłu i nie stracili gola. Trzy „oczka” zapewniło im trafienie Wojciecha Białka.

- To będzie ciężkie spotkanie. Goście potrafią dobrze operować piłką, są wybiegani i już nie raz pokazali, że mogą urwać punkty faworytom – mówił przed pierwszym gwizdkiem arbitra szkoleniowiec świdniczan. Nie pomylił się. Przez 90 minut to goście dłużej utrzymywali się przy futbolówce, momentami spychając Avię do głębokiej defensywy. Zabrakło im jednak pomysłu na przełamanie dobrze zorganizowanej obrony żółto – niebieskich. A ci wykorzystali jedną z kilku dogodnych okazji pod bramką Kaisa Al-Aniego. W 41 min. Krystian Mroczek przejął piłkę w środku pola, idealnie zagrał do Wojciecha Białka, który nie dał szans młodemu bramkarzowi Soły na skuteczną interwencję. Wynik do przerwy utrzymał się także po zmianie stron, choć gospodarze, w kilku sytuacjach, powinni lepiej zachować się pod bramką oświęcimian. Największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska. Po jednej z takich akcji w słupek strzelił Daniel Koczon. W doliczonym czasie meczu Adrian Wójcicki wyciągał nawet piłkę z siatki, po uderzeniu Eryka Ceglarza, ale gol nie został uznany, bo wcześniej jeden z jego kolegów z drużyny faulował przeciwnika.

- Cieszy nie tylko wygrana, ale też fakt, że znów zagraliśmy na zero z tyłu – podsumowuje T. Bednaruk. – Mówiłem zawodnikom, by byli cierpliwi, a w końcu uda się zdobyć bramkę. Po przerwie rywale praktycznie nam nie zagrażali. Szkoda, że nie strzeliliśmy na 2:0 i nie zapewniliśmy sobie spokoju w końcówce.

Zwycięstwo nad Sołą żółto – niebiescy okupili stratą dwóch podstawowych piłkarzy. W Daleszycach, przeciwko Spartakusowi, nie wystąpią Sebastian Głaz i Krystian Mroczek. To zawodnicy odpowiedzialni w dużej mierze za kreowanie gry. Drugi z wymienionych jest także najlepszym strzelcem trzecioligowca. Bednaruk, prawdopodobnie wystawi za nich Konrada Kołodzieja i Daniela Koczona. W sobotę okaże się czy manewr był skuteczny. Już dziś wiadomo jednak, że o punkty będzie ciężko. Spartakus, przed własną publicznością przegrał tylko raz w tym sezonie (1:3 z Motorem Lublin), a potrafił zremisować z takimi zespołami jak Stal Rzeszów czy Podhale Nowy Targ. Początek sobotniej potyczki o godz. 15.00.

MKS Avia Świdnik – Soła Oświęcim 1:0 (1:0)

Wojciech Białek (41’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich, Mykytyn, Lusiusz, Głaz, Szymala (Kołodziej 77’), Mroczek, Maluga, Białek, Prędota (Koczon 88’)

Żółta kartka: Głaz, Jarzynka, Mroczek

Czerwona kartka: Głaz (dwie żółte)

Sędzia: Jakub Moskal (Kielce)

Widzów: 400

Najczęściej czytane