• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
wtorek, 25 wrzesień 2018 10:47

Koniec ery Bednarczyka

Napisał 

Po meczu z Orlętami Radzyń Podlaski z posadą trenera pożegnał się opiekun Avii, Dominik Bednarczyk. Jego drużyna przegrała czwarte derby w tym sezonie i to dosyć wyraźnie. Niestety, świdniczanie nie przypominają już zespołu, który seryjnie zdobywał punkty, gdy za sterami stanął wspomniany szkoleniowiec. Wydaje się, że z nim na ławce trenerskiej więcej nie dało się osiągnąć.

Bednarczyk imponująco zaczął swoją przygodę z dumą lotniczego miasta. Jego ekipa szybko zyskała miano rycerzy wiosny. Szkoda, że tak krótko lśniła jej zbroja. Już końcówka poprzedniego sezonu była dla Avii bardzo słaba, niewiele lepiej jest na starcie kolejnych rozgrywek. W dziewięciu meczach świdniczanie uzbierali dziesięć punktów i zajmują dopiero dwunaste miejsce w stawce. A to zdecydowanie poniżej oczekiwań władz żółto – niebieskich.

- Osiągnięte wyniki i miejsce, które zajmujemy w tabeli nie są adekwatne do potencjału zespołu – mówi Łukasz Reszka, prezes MKS Avia. – Uznaliśmy więc, że potrzebny jest nowy impuls do pracy. Obowiązki Dominika Bednarczyka przejmie jego asystent, Tomasz Bednaruk. Dziękujemy trenerowi za wszystko, co dla nas zrobił i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Ostatnim akcentem pracy Dominika Bednarczyka był mecz w Radzyniu Podlaskim, przeciwko Orlętom. Gospodarze, podobnie jak Avia przystąpili do pojedynku bez kilku kontuzjowanych zawodników. Lepiej z kłopotami kadrowymi poradzili sobie gracze Rafała Borysiuka. Do przerwy wygrywali po trafieniu Karola Rycaja. Po zmianie stron na listę strzelców wpisali się jeszcze Maciej Wojczuk i Michał Panufnik. Najbliżej trafienia dla gości był Wojciech Białek, ale zmarnował dwie okazje. Ostatecznie Orlęta zwyciężyły 3:0 i prześcignęły żółto – niebieskich w tabeli.

W sobotę (godz. 15.00), już pod wodzą Tomasza Bednaruka, świdniczanie zechcą przełamać się w Sandomierzu. Nie będzie łatwo, bo Wisła to typowa drużyna własnego podwórka. W czterech meczach przed własną publicznością nie doznała porażki, wygrywając dwa z nich. Ostatnio uporała się u siebie z… radzyńskimi Orlętami (2:0). Kibice dumy lotniczego miasta liczą jednak, że ich ulubieńcom uda się powtórzyć wynik z wiosny, kiedy wygrali na terenie rywala, 2:0. Nie mamy nic przeciwko takiemu scenariuszowi.  

Orlęta Radzyń Podlaski – MKS Avia Świdnik 3:0 (1:0)

Rycaj (32’), Wojczuk (68’), Panufnik (78’)

Avia: Wójcicki, Lusiusz (Partyka 80’), Mykytyn, Kołodziej, Mater, Głaz, Maluga, Mroczek (Plesz 80’), Koczon (Wołos 76’), Białek (Strug 76’), Prędota

żółta kartka: Kołodziej, Mykytyn

sędzia: Karol Iwanowicz

Najczęściej czytane