• Schronisko w Krzesimowie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
środa, 01 sierpień 2018 11:16

Wisła zatopiła Avię

Napisał 

Na żółto - niebieskich spadła spora fala krytyki za ich występ w sparingowym meczu z Wisłą Puławy. Świdniczanie przegrali z ligowym rywalem aż 0:6 i to na własnym boisku. Po takim laniu ciężko wskazać choćby jeden pozytyw meczu kontrolnego, może poza kubłem zimnej wody wylanym na przegrzane głowy piłkarzy trzecioligowca. Do startu sezonu pozostał tylko tydzień i trener Dominik Bednarczyk musi zrobić wszystko, by odbudować i morale drużyny, i choćby namiastkę formy z początku rundy wiosennej kampanii 2017/2018.

Szkoleniowiec Avii postanowił, że w sparingach będzie się mierzył z silnymi rywalami. O ile przeciwko Siarce Tarnobrzeg, Radomiakowi Radom, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski czy Hetmanowi Zamość gra jego podopiecznych wyglądała przyzwoicie lub nieźle, o tyle w generalnej próbie przed ligą posypało się niemal wszystko. Klęskę z puławianami można traktować w kategoriach wpadki, tłumaczyć słabą dyspozycją dnia lub zmęczeniem po ciężkim okresie przygotowawczym. W każdym z tych argumentów jest nieco prawdy. Pamiętajmy jednak, że Wisła także ma za sobą intensywne treningi i zaczyna rozgrywki dokładnie wtedy, kiedy żółto – niebiescy. Jak wygląda na tle Wojciecha Białka i spółki widzieliśmy w sobotę. Co więc poszło nie tak w starciu ze spadkowiczem z drugiej ligi?

- Powodów tak wysokiej porażki jest kilka - wyjaśnia Tomasz Bednaruk, drugi trener Avii. - Zacznijmy od tego, że nie trafiliśmy z wyjściową jedenastką. Nie istnieliśmy w bocznych sektorach boiska, źle broniliśmy, zawiodła komunikacja między poszczególnymi zawodnikami i formacjami. Trzeba też docenić klasę zespołu z Puław. Po spotkaniu przyznali, że zagrali bardzo dobrze.

W szeregach dumy lotniczego miasta, oprócz pozyskanych latem Daniela Koczona, Romana Mykytyna i Mateusza Ozimka, wystąpiło kilku zawodników testowanych. Nie jest tajemnicą, że Avia chce pozyskać jeszcze jednego lub dwóch graczy o statusie młodzieżowca. W kadrze trzecioligowca jest tylko czterech takich piłkarzy, a według przepisów, minimum dwóch musi jednocześnie przebywać na murawie. Na dniach powinno się wyjaśnić, kto trafi do Świdnika.

- Jesteśmy blisko pozyskania dwóch graczy o statusie młodzieżowca - mówi Łukasz Reszka, prezes MKS Avia. - Mogę jedynie zdradzić, że pochodzą spoza naszego województwa. Ich transfery zamkną kadrę na rundę jesienną. W lecie udało nam się zakontraktować i doświadczonych, i młodych zawodników oraz zatrzymać tych, którzy stanowili trzon zespołu w poprzednich rozgrywkach.  

Świdniczanie nie planują rozgrywać już meczów towarzyskich, a jedynie gry wewnętrzne. W tym tygodniu wyjaśniło się także, kto będzie ich rywalem w III rundzie Pucharu Polski na szczeblu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Zostanie nim zwycięzca pary KS Lublin - POM Piotrowice. Starcie zaplanowano na 12 września.

Avia Świdnik – Wisła Puławy 0:6 (0:2)

Kobiałka (25’), Puton (32’, 52’), Brzeski (78’, 85’), Mażysz (79’)

Avia: Wójcicki (Piotrowski), Mykytyn (Szymala), Kołodziej (Drelich), Lusiusz (zawodnik testowany), Jarzynka, Głaz (Orzędowski, Głaz), Mroczek (0zimek), Koczon (Maluga), Białek, Prędota (zawodnik testowany), Szpak (zawodnik testowany)

Najczęściej czytane