• Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Zdrowy Świdnik
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • SH
środa, 18 lipiec 2018 08:57

Dziewczyny kochają futbol

Napisał 

W Ludowym Klubie Sportowym Wierzchowiska ćwiczą trzy grupy dziewcząt uprawiających piłkę nożną. Najlepsza z nich bierze udział w rozgrywkach II ligi, jako czołowy jej zespół. W 40-tysięcznym Świdniku nie ma ani jednej damskiej drużyny. Czy to znaczy, że dziewczęta ze Świdnika nie kochają futbolu? Nic z tych rzeczy! MKS Avia tworzy właśnie żeński zespół, który najdalej za dwa lata, przystąpi do rywalizacji ligowej. Jego trenerem będzie Tomasz Giełzak, były piłkarz II-ligowej Avii, doświadczony trener grup młodzieżowych.

- Na pomysł zorganizowania drużyny żeńskiej wpadły właściwie same dziewczęta. Od trzech miesięcy przychodziły codziennie na Orlik obok SP5. Trenowały gdzieś z boku lub raczej po prostu kopały piłkę, a czasem zagrały z chłopcami. W końcu podszedłem do nich i zapytałem czy nie spróbowalibyśmy potrenować. One, że bardzo chętnie. Wreszcie zebrały się na odwagę i powiedziały, że chciałyby grać w Avii. Mieć takie same, żółto-niebieskie stroje, jak chłopaki, reprezentować klub. Obiecałem, że jeśli będą dalej systematycznie trenowały, podnosiły piłkarskie kwalifikacje, to porozmawiam o tym z prezesem MKS - tłumaczy Tomasz Giełzak.

Prezes Łukasz Reszka nie kazał się długo namawiać. Uznał, że to historyczna chwila i dziewczęta zagościły na klubowym boisku ze sztuczną nawierzchnią, gdzie mimo wakacji, przychodzą pograć w piłkę.

W nagrodę liga

Grupa składa się z dziewczyn 12, 13-letnich. Nie mogą spróbować się w lidze, ponieważ na Lubelszczyźnie nie ma wystarczającej ilości drużyn w tej kategorii wiekowej, ale mogą uczestniczyć w turniejach organizowanych przez Okręgowy Związek Piłki Nożnej. Dopiero po osiągnięciu 15. roku życia mogą, w 3 lidze, w seniorskiej drużynie, powalczyć o awans. Byłby on więc nagrodą za 2 lata systematycznej, nielekkiej pracy. Co ciekawe, w Wierzchowiskach grają dziewczęta mieszkające w Świdniku, chodzące do świdnickich szkół. Jednak nie miały do tej pory możliwości realizacji sportowej pasji w domu, chociaż wiele z nich pobiera dodatkowe lekcje futbolu na Orliku przy „Piątce”, właśnie od Tomasza Giełzaka. Teraz dostaną szansę.

Na bazie wielkich chęci i ambicji, dziewczęta zaczynają na razie od piłkarskiego ABC. Uczą się przyjmowania piłki, żonglerki, niektóre robią wielkie postępy.

- Wśród dziewczyn, które uczestniczą od trzech miesięcy w zajęciach są takie, które zaczynały od dwóch kopnięć piłki w górę, a teraz potrafią wykonać 200 odbić. To znaczy, że ponad dwie minuty muszą utrzymać piłkę w powietrzu. Postęp jest więc niebywały. Grupa liczy aktualnie ponad 20 dziewcząt, ale będziemy kontynuować nabór. Zapraszamy do klubu. Chciałbym, żeby kandydatki miały dobrą motorykę, koordynację ruchów, drybling, przygotowanie fizyczne i ogólne opanowanie piłki - mówi T. Giełzak.

Nie ma prowizorki

Systematyczne zajęcia żeńskiej drużyny piłki nożnej MKS Avia powinny ruszyć we wrześniu. Wkrótce, w klubie odbędzie się spotkanie jego kierownictwa z rodzicami dziewcząt. Mają zadeklarować chęć przystąpienia córek do klubu w roli pełnoprawnych zawodniczek. Wiążą się z tym ważkie sprawy.

Chodzi o ubezpieczenie, ale też honor otrzymania trykotu klubowego Avii, dokładnie takiego samego, jaki nosi pierwsza drużyna seniorów. Dochodzi do tego dostęp do całej infrastruktury w postaci boisk, szatni, natrysków. No i, rzecz jasna, opieka medyczna oraz szkolenie trenerskie. Pod tym względem MKS Avia nie ma się czego wstydzić.

Większość trenerów posiada uprawnienia UEFA A, co w przypadku piłki żeńskiej oznacza, że mogą prowadzić nawet drużyny Ekstraklasy.

Co na to ambicje trenera?

- Za trzy lata druga liga, za cztery pierwsza, a potem Ekstraklasa - uśmiecha się Tomasz Giełzak, ale sądząc po spojrzeniu, tylko na pozór całkiem żartobliwie.

Piłka nożna kobiet, to wbrew nazwie, zdaniem trenera młodych piłkarek, trochę inna dyscyplina sportu. Nie ma brutalności, kibolstwa, jest za to dużo z atmosfery pikniku. Można przyjść z rodziną, obrać jajko na twardo, popić kakao i jest pięknie... śmieje się T. Giełzak.

jmr

Najczęściej czytane

  • DSC_0560
  • DSC_0617
  • DSC_0603
  • DSC_0587
  • DSC_0622
  • mural-2
  • DSC_0567
  • DSC_0645
  • DSC_0611
  • DSC_0603
  • DSC_0575