• rodzinka
  • Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
poniedziałek, 14 maj 2018 15:46

Koniec sezonu dla siatkarzy

Napisał 

Siatkarze żółto – niebieskich zakończyli rozgrywki na turnieju półfinałowym o awans do I ligi. W Rybniku świdniczanie wygrali jeden mecz i przegrali dwa. To nie wystarczyło do tego, by awansować dalej. Żółto – niebiescy wrócili jednak do domu z podniesionymi głowami. W opinii wielu ulegli zespołom, które wskazywane są jako główni kandydaci w boju o pierwszą ligę. Udowodnili również, że już teraz są drużyną, która ma potencjał na coś więcej niż drugoligowa rzeczywistość.

Celem minimum dla Avii na ten sezon było zajęcie miejsca wśród czterech najlepszych ekip w II lidze, grupie IV. Podopieczni Sławomira Czarneckiego wywiązali się z zadania i razem z Karpatami Krosno awansowali do turnieju półfinałowego. Tam wspomniana dwójka rywalizowała z TS Volley Rybnik i MCKiS Jaworzno, czyli zespołami z grupy V, uważanej za najsilniejszą ze wszystkich w drugiej lidze. W meczu otwarcia żółto – niebiescy dosyć gładko przegrali z gospodarzami. Jakub Guz i spółka nie potrafili urwać im nawet seta, ulegając kolejno do 19, 19 i 17. - Zagraliśmy najsłabszy mecz w sezonie - podsumował krótko starcie z ekipą z Rybnika Dariusz Bonisławski, libero Avii.

Dzień później, duma lotniczego miasta zmierzyła się z Karpatami. Dla zespołu z Krosna, tak jak dla świdniczan, to był pojedynek o być albo nie być w dalszej części turnieju. Chyba niewielu kibiców spodziewało się, że Avia tak łatwo upora się z rywalem. Przeciwnicy nie sprawili problemów w żadnym z trzech setów i właściwie oddali mecz bez walki. Tego samego wieczoru Volley Rybnik pokonał MCKiS Jaworzno i stało się jasne, że pojedynek żółto – niebieskich z tymi drugimi zdecyduje, kto oprócz gospodarzy uzupełni skład finału. Niedzielne starcie lepiej zaczęli podopieczni Sławomira Czarneckiego. Wygrana do 23 premierowa partia pozwoliła uwierzyć, że Jakub Guz i spółka są w stanie pokonać doświadczonego przeciwnika. Niestety, z każdą kolejną minutą coraz mocniej do głosu zaczęli dochodzić jaworzanie i to oni, ostatecznie cieszyli się po ostatnim gwizdku sędziego.

- Zagraliśmy trzy zupełnie różne mecze - mówi Sławomir Czarnecki, trener Avii. - W pierwszym widać było, że moi zawodnicy są zestresowani. Być może za bardzo chcieli wygrać i to splątało im nogi. Przeciwko Karpatom na boisko wyszła jakby zupełnie inna drużyna, grająca swobodnie, konsekwentnie. Jeśli chodzi o pojedynek z Jaworznem, przegraliśmy go sportowo. Rywale byli po prostu bardziej kompletni. Czujemy smutek, ale patrząc z perspektywy całego sezonu możemy być z siebie zadowoleni. Wykonaliśmy dobrą pracę, spełniliśmy oczekiwania władz klubu i wydaje mi się, że także kibiców. Nie zamierzamy oczywiście spocząć na laurach. Jestem już po rozmowie z prezesem i obaj widzimy ten sam kierunek rozwoju zespołu. Będziemy chcieli wzmocnić drużynę dwoma, trzema zawodnikami, którzy podniosą jej jakość.

Świdniczanie będą trenować do końca maja. Później czeka ich około dwa miesiące przerwy. Do zajęć wrócą w pierwszej połowie sierpnia.

W finale batalii o pierwszą ligę zagrają: TS Volley Rybnik, MCKiS Jaworzno, Orzeł Międzyrzecz, Chrobry Głogów, Energa Net Ostrołęka oraz UKS Mickiewicz Kluczbork.

Wyniki turnieju w Rybniku:

TS Volley Rybnik – MKS Avia Świdnik 3:0 (25:19, 25:19, 25:17)

MCKiS Jaworzno – Karpaty Krosno 3:0 (25:14, 25:16, 25:10)

MKS Avia Świdnik – Karpaty Krosno 3:0 (25:19, 25:13, 25:18)

TS Volley Rybnik – MCKiS Jaworzno 3:0 (25:18, 25:20, 25:21)

MCKiS Jaworzno – MKS Avia Świdnik 3:1 (23:25, 25:19, 25:22, 25:15)

Karpaty Krosno – TS Volley Rybnik 2:3 (21:25, 25:20, 25:23, 22:25, 11:15)

Najczęściej czytane