• Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
wtorek, 03 kwiecień 2018 09:33

Piątka na początek (foto)

Napisał 

- Nie pamiętam kiedy w Świdniku było 5:1 dla Avii - mówił zaraz po zakończeniu meczu z MKS Trzebinia Wojciech Białek, autor trzech goli przeciwko beniaminkowi. On i jego koledzy pokazali, że przy ul. Sportowej narodził się nowy zespół, potrafiący grać ofensywnie, atrakcyjnie i przede wszystkim skutecznie. Żółto – niebiescy zebrali gromkie brawa szczególnie za pierwszą połowę spotkania. Tak usposobionych zawodników chcielibyśmy oglądać przeciwko każdemu rywalowi.

Ekipa Dominika Bednarczyka rzuciła się do ataku od pierwszego gwizdka sędziego. Przewagę udokumentowała po kwadransie. Wojciech Białek otrzymał piłkę w okolicy szesnastego metra i strzałem w długi róg pokonał golkipera gości. Avia nie zdjęła nogi z gazu i dziesięć minut później wygrywała już różnicą trzech trafień. Na 2:0 podwyższył Kacper Drelich, po dobrze rozegranym rzucie wolnym, a „trójkę” wbił trzebinianom Białek, wykorzystując podanie od Piotra Prędoty. W 30 min. przed szansą skompletowania jednego z najszybszych hat – tricków w historii swoich występów stanął popularny „Biały”. Uderzył jednak zbyt słabo i nieprecyzyjnie, by pokonać Kacpra Szymalę. Na szczęście dla kibiców gospodarzy szybko się zrehabilitował. Już 120 sekund po pudle z „wapna” okazał się lepszy w pojedynku z rosłym bramkarzem przyjezdnych. Wysokie prowadzenie najprawdopodobniej rozluźniło podopiecznych Dominika Bednarczyka, którzy w 38 min. rywalizacji pozwolili gościom na kontaktową bramkę. Do futbolówki zagranej z prawej strony boiska dobiegł Ernest Świętek i z bliska pokonał Piotra Piotrowskiego.

Po zmianie stron tempo meczu nieco siadło. Gospodarze pozwolili graczom Jerzego Kowalika dłużej przytrzymywać piłkę, nie atakowali ich tak wysoko, jak w pierwszej połowie. Trzebinianie, kilka razy przedostali się w obręb pola karnego żółto – niebieskich, ale nie udało im się znaleźć sposobu na pokonanie Piotrowskiego. Najbliżej tego był Kamil Kłusek. Miejscowi przypieczętowali wygraną w 81 min. starcia. Damian Szpak dobrze przyjął piłkę zagraną od swojego bramkarza i miał przed sobą już tylko golkipera rywali. Ten próbował ratować sytuację dalekim wyjściem poza pole karne, ale doświadczony napastnik spokojnie minął go i skierował futbolówkę do pustej bramki.

- Każdy trener życzyłby sobie takiego debiutu - mówi Dominik Bednarczyk, szkoleniowiec Avii. - W drugiej połowie było kilka mankamentów w naszej grze. Wynikało to pewnie z wysokiego prowadzenia. Trzy gole Wojtka oczywiście cieszą, ale na brawa zasługuje cała drużyna. Mamy szeroką, wyrównaną kadrę, gdzie każdy może zagrać od pierwszej minuty i być mocnym punktem zespołu. To nasz duży atut.

MKS Avia Świdnik – MKS Trzebinia 5:1 (4:1)

Białek (15’, 24’, 32’), Drelich (21’), Szpak (81’) – Świętek (38’)

Avia: Piotrowski, Jarzynka, Drelich, Szymala, Barański, Głaz, Czułowski (Orzedowski 79’), Mroczek (Szpak 58’), Białek (Nowak 69’), Maluga, Prędota (Wójcik 85’)

żółte kartki: Mroczek, Szymala

sędzia: Tomasz Mroczek

widzów: 400

Najczęściej czytane