• Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
poniedziałek, 26 luty 2018 11:43

Porażka numer cztery

Napisał 

W kategoriach niespodzianki należy traktować porażkę siatkarzy Avii w wyjazdowym meczu ze Skórzanymi Skarżysko Kamienna/SMS Kielce. Zespół Sławomira Czarneckiego uległ gospodarzom, 1:3. Trzeba jednak podkreślić, że ostatnia drużyna tabeli notuje świetny początek roku. Wygrała trzy mecze z rzędu i coraz pewniej czuje się w starciach z czołowymi ekipami II ligi. Dodatkowo została wzmocniona dwoma, niezłymi zawodnikami, którzy ciągną resztę do czołowej ósemki, walczącej później w play-off.

Do pojedynku ze Skórzanymi żółto – niebiescy przystąpili bez kontuzjowanych Dariusza Bonisławskiego i Michała Baranowskiego. Szczególnie odczuwalny był brak pierwszego. Strata libero osłabiła grę świdniczan w obronie, spowodowała, że mieli wiele problemów w przyjęciu. Pomimo tego całkiem nieźle rozpoczęli spotkanie. W premierowym secie długo dyktowali warunki, prowadząc nawet 18:13. Przewaga okazała się jednak zbyt skromna, by zakończyć partię zwycięstwem. Po dramatycznej końcówce lepsi okazali się miejscowi (25:23). Świdniczanie zrewanżowali się w kolejnej odsłonie widowiska. Pozwolili w niej przeciwnikom na ugranie 19 „oczek”. Niestety, to było wszystko, na co tego wieczoru mogli liczyć kibice Avii. Dwa następne sety zdominowali gracze Skórzanych i to oni cieszyli się po ostatnim gwizdku sędziego.

- Drużyna Skórzanych, to dziś zupełnie inny zespół niż jeszcze kilka tygodni temu - mówi Jakub Guz, kapitan Avii. - Pozyskali dwóch dobrych zawodników, na których opiera się gra. Jesteśmy źli, że nie potrafiliśmy ich powstrzymać. Do tego doszły nasze błędy, w newralgicznych momentach spotkania. Za dużo też było nerwów i niedokładności. Wprawdzie nigdy nie ma dobrego momentu na porażkę, ale kubeł zimnej wody nam się przyda. Nie jesteśmy na tyle klasową drużyną, by podchodzić do meczu z nastawieniem, że sam się wygra.

Na pewno nie wolno tak myśleć przed najbliższymi pojedynkami z liderem, Karpatami Krosno oraz wiceliderem, LKPS Politechniką Lublin. Dwa ostatnie mecze sezonu zasadniczego ustalą ostateczny kształt tabeli i drabinkę na play-off. Podopiecznym Sławomira Czarneckiego zależy, by skończyć tę część rozgrywek na drugiej pozycji (pierwszą wywalczyły już Karpaty) i w kolejnej mieć po swojej stronie atut własnego boiska.

- Stać nas na wygranie obu starć i to za trzy punkty - kończy J. Guz. - Musimy pokazać charakter i niesamowitą wolę walki. Zapowiadają się bardzo emocjonujące widowiska.

Sobotni mecz z Karpatami Krosno rozpocznie się o godz. 17.00, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7. Wstęp wolny.

Skórzani Skarżysko-Kamienna/SMS Kielce – Avia Świdnik 3:1 (25:23, 19:25, 25:20, 25:19)

Avia: Misztal, Kurek, Guz, Machowicz, Kasiura, Gajosz, Bieńko (libero) oraz Pigłowski, Sajdak, Czarnecki, Żywno, Kępka

Najczęściej czytane