W nowy rok ze zwycięstwem - Świdnik - wysokich lotów

poniedziałek, 15 styczeń 2018 10:33

W nowy rok ze zwycięstwem

Napisał 

Po czterech tygodniach przerwy, siatkarze Avii znów mogli poczuć smak ligowej rywalizacji. W sobotę pojechali na mecz do Niebylca, przeciwko miejscowemu Neobusowi. To wyjątkowo niewygodny teren, na którym nikt jeszcze w tym sezonie nie wygrał. Nikt, oprócz ekipy Sławomira Czarneckiego. Żółto – niebiescy, choć zaczęli spotkanie od porażki w premierowej partii, od drugiej zaczęli przejmować kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Trener świdniczan zdecydował się na zmianę na rozegraniu. Zamiast Bartłomieja Misztala zobaczyliśmy w akcji Krzysztofa Pigłowskiego. Były zawodnik lubelskiej Pszczółki nie do końca realizował plan taktyczny, a jego pomysł na grę w ataku dosyć łatwo rozszyfrowali przeciwnicy. Szybko został zmieniony przez Misztala, a oprócz popularnego „Miśka” na boisku zameldowali się także Wojciech Kasiura oraz Błażej Czarnecki. I Avia powoli zaczęła wracać do tego, do czego zdążyła przyzwyczaić swoich kibiców. Drugą partię wygrała do 21, kolejną do 20. Najciekawiej działo się w secie numer cztery. Świdniczanie prowadzili 21:18 i wydawało się, że za chwilę skończą całe spotkanie. Gospodarze potrafili jednak wyciągnąć wynik na 23:22 i to Jakub Guz, i spółka zostali przyparci do ściany. W wojnie nerwów więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z lotniczego miasta, ale potrzebowali aż 33 „oczek”, by usłyszeć ostatni gwizdek arbitra. Po wygranej najwięcej pochwał od kolegów zebrał Błażej Czarnecki, przyjmujący wicelidera rozgrywek.

- Na jednej z przerw trener powiedział nam, że gramy źle, a przeciwnicy jeszcze gorzej - komentuje Bartłomiej Misztal. - Sporo w tym racji. Przykładem może być statystyka z drugiego seta, która mówi o jedenastu zepsutych zagrywkach z naszej strony. Dodał też, że kto wytrzyma ciśnienie, wygra mecz. W ostatniej odsłonie mieliśmy rywali na widelcu, ale popełnione błędy pozwoliły im wrócić do gry. Na szczęście wszystko skończyło się po naszej myśli. W kolejnym starciu, z AKS Rzeszów musimy zagrać zdecydowanie lepiej. Rywale wygrali dwa mecze w tym roku i prezentują się dużo lepiej niż na początku sezonu. Nie możemy dać im się rozkręcić.  

Kolejny mecz o punkty świdniczanie rozegrają w piątek. W hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7 podejmą AKS V LO Rzeszów. Pojedynek rozpocznie się o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Neobus Niebylec – Avia Świdnik 1:3 (25:16, 21:25, 20:25, 31:33)

Avia: Pigłowski, Guz, Kurek, Żywno, Machowicz, Gajosz, Bonisławski (libero) oraz Misztal, Kasiura, Czarnecki, Sajdak

Czytany 231 razy