Wygrana była obowiązkiem - Świdnik - wysokich lotów

wtorek, 07 listopad 2017 11:45

Wygrana była obowiązkiem

Napisał 

Pewnie, bez straty seta, za trzy punkty. Tak, w skrócie, wyglądał ostatni mecz siatkarzy Avii z AKS V LO Rzeszów. Świdniczanie ze stolicy Podkarpacia wracali w dobrych nastrojach, dopisując do swojego dorobku pełną pulę. Drużyna Sławomira Czarneckiego wspięła się na czwarte miejsce w tabeli, a jeśli w sobotę pokona RCS Radom, może jeszcze bardziej zbliżyć się do ligowego podium.

Z rzeszowianami żółto – niebiescy nie zagrali koncertowo, ale przyzwoicie. To wystarczyło na bardzo młody zespół gospodarzy, prowadzony przez Jacka Podporę i dobrze znanego w Świdniku Marcina Ogonowskiego. Kłopoty miejscowych zaczynały się zawsze, gdy Avia dobrze prezentowała się w polu zagrywki i bloku. Łapali natomiast oddech w momencie przestoju Jakuba Guza i jego kolegów z drużyny. Najbardziej wyrównany był trzeci set pojedynku. AKS zaczął od kilkupunktowego prowadzenia, w końcówce zbliżył się na dystans jednego punktu. Świdniczanie nie pozwolili jednak wyrwać sobie zwycięstwa i po niespełna 90 minutach zakończyli rywalizację.

- Jesteśmy zadowoleni z wywalczenia trzech punktów - mówi Sławomir Czarnecki, trener Avii. - To nie była ani łatwa, ani ładna wygrana. W każdym z setów, przy kilkupunktowym prowadzeniu, traciliśmy koncentrację i pozwalaliśmy gospodarzom odrabiać stratę.  Na szczęście, w żadnym momencie nasze zwycięstwo nie było zagrożone.

Kolejnym rywalem żółto - niebieskich będzie RCS Radom. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę, o godz. 17.00, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7. Wstęp wolny.

AKS V LO Rzeszów - MKS Avia Świdnik 0:3 (23:25, 19:25, 23:25)

Avia: Misztal, Guz, Kurek, Żywno, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Pigłowski, Kasiura

Czytany 178 razy