Wydrukuj tę stronę
wtorek, 24 październik 2017 13:35

Zatrzymani w Cycowie

Napisał 

Czerwona kartka, kontuzja, gol stracony w 93 min. Śmiało można powiedzieć, że dużo działo się w ostatnim meczu Świdniczanki. Lider A-klasy dwukrotnie wychodził na prowadzenie w starciu z Błękitem Cyców, ale do domu wrócił tylko z jednym punktem i osłabiony przed następnym spotkaniem, z Tajfunem Ostrów Lubelski.

Pierwsza połowa potoczyła się zgodnie z planem. Ekipa Tomasza Króla wygrywała po golu Krzysztofa Bonieckiego. Chwilę po wznowieniu gry gospodarze doprowadzili do remisu. Kamil Zieliński przymierzył z rzutu wolnego i zaskoczył Arkadiusza Szulca. Goście odpowiedzieli znów za sprawą Bonieckiego, a niedługo później z boiska wyleciał Karol Kowalski, który zbyt wyraziście wyrażał niezadowolenie z pracy sędziego. Osłabiona Świdniczanka utrzymywała prowadzenie aż do doliczonego czasu gry. Wtedy Karol Zawrotniak ucieszył kibiców, zapewniając Błękitowi cenny remis. Jakby tego było mało przyjezdni stracili na pewien czas Piotra Filutowskiego. Popularny „Soja” doznał kontuzji, uniemożliwiającej mu występ w najbliższych spotkaniach.

W jedenastej kolejce Świdniczanka podejmie na sztucznym boisku przy ul. Sportowej 2 Tajfun Ostrów Lubelski. Pierwszy gwizdek arbitra rozbrzmi w niedzielę, o godz. 15.00.

Błękit Cyców – Świdniczanka 2:2 (0:1)

Zieliński, Zawrotniak – Boniecki (2)

Świdniczanka: Szulc, Kowalski, Bednarek, Shtohryn, Ziemkiewicz (Warda), Babiarz, Kuś, Wróbel (Skiba), Martyna, Filutowski (Bereza), Boniecki

Czytany 248 razy