• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • SH
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
sobota, 17 luty 2018 17:46

„Bogowie” sceny kabaretowej

Tak brzmi tytuł nowego programu Roberta Korólczyka, Mateusza Banaszkiewicza, Bartka Demczuka i Łukasza Kaczmarczyka, czyli Kabaretu Młodych Panów, który dziś odwiedził nasze miasto.

Świdniczanie z uśmiechem na twarzy śledzili perypetie nowych postaci. Razem z Młodymi Panami zajrzeli za kulisy bitwy z Krzyżakami oraz na pewne szkolenie...

My złapaliśmy ich tuż przed występem, by zapytać który z nich jest najbardziej kulturalny, który najgłośniej chrapie, a który najbardziej tęskni podczas urlopu. Zobaczcie co odpowiedzieli.

piątek, 16 luty 2018 14:15

Krzyże dla bohaterów

W miniony czwartek „studenci” Akademii Niepodległości wysłuchali historycznej opowieści o trudnym w dziejach Polski, XIX wieku. Wieczorne spotkanie było połączone z wręczeniem Krzyży Przyrzeczenia bohaterom podziemia solidarnościowego.

Uroczystość wręczenia odznaczeń odbyła się w siedzibie Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej. O historii krzyży opowiedział, jeden z ich pomysłodawców, Kazimierz Bachanek. Ich dzieje sięgają czasów tuż po pacyfikacji PZL-Świdnik, w 1981 roku. W zakładzie od razu powstały ośrodki podziemnej komisji Solidarności. Po wyborze jej zarządu padł pomysł, żeby jego członkowie złożyli przysięgę.

- Odradzono ją nam, bo mogła skutkować nawet wyrokiem śmierci dla składających ją osób, w sytuacji jeśli zostałaby złamana - tłumaczył Kazimierz Bachanek.

Zamiast przysięgi odbyło się więc ślubowanie. Członkowie podziemnej Solidarności złożyli je 1 listopada 1983 roku. Ich znakiem rozpoznawczym stał się specjalnie wykonany krzyżyk jerozolimski.

- Na odwrocie wybiliśmy jeszcze słowo „czuwam” - dodawał Kazimierz Bachanek.

Po latach oddało się odnaleźć matryce, które służyły do wykonania krzyżyków. Kilka lat temu przekazano je do Strefy Historii. Wówczas pojawił się pomysł, żeby je użyć po raz kolejny. Tym razem odznaczenia zostały wykonane ze srebra i są wręczane osobom zasłużonym opozycjonistom.

W czwartek burmistrz Waldemar Jakson i pierwszy przewodniczący podziemnej komisji NSZZ „Solidarność” Adam Oleszek, wręczyli je piątce podziemnych działaczy. Krzyże otrzymali: Urszula Radek, Zenon Samolej, Stanisław Szewczyk, Stanisław Wilkoliński oraz Lucyna Matejczuk.

Podczas drugiej części, goście spotkania, wysłuchali wykładu prof. Marcina Kruszyńskiego, dotyczącego trudnego w dziejach Polski XIX wieku. Wydarzenie było elementem Akademii Niepodległości, której organizatorem jest Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Lublinie. Cykl spotkań jest związany z obchodzonym w tym roku 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości.

kal

niedziela, 18 luty 2018 10:01

Są pieniądze dla stowarzyszeń

W styczniu pisaliśmy o dotacjach przyznanych z budżetu gminu dla ośmiu towarzystw charytatywnych oraz klubów sportowych (ZOBACZ: Wsparcie dla stowarzyszeń). Kilka dni temu Urząd Miasta opublikował informacje o wsparciu dla kolejnych grup.

Dofinansowanie otrzyma 18 organizacji zajmujących się upowszechnianiem kultury fizycznej, ochroną i promocją zdrowia, porządkiem i bezpieczeństwem publicznym, kulturą oraz sztuką. Wśród wykonywanych zadań znalazły się także ochrona dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, wypoczynek dzieci i młodzieży oraz podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej - pielęgnowanie polskości, rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej w 2018 roku.

Najwięcej pieniędzy, bo 50 tys. zł trafi do Miejsko-Powiatowego Szkolnego Związku Sportowego, który przeznaczy je na przygotowanie imprez sportowych, w ramach współzawodnictwa międzyszkolnego w Gminie Miejskiej Świdnik. 20 tys. zł na Uliczne Biegi Niepodległości otrzyma Stowarzyszenie Wspólnota Świdnicka. Wsparcie tej wysokości przypadnie też Komitetowi Pomocy SOS Solidarność, który zorganizuje kolonie i obozy dla najmłodszych świdniczan. 16 tys. zł na zajęcia pozaszkolne, mające na celu edukację kulturalną dzieci i młodzieży otrzyma Polskie Stowarzyszenie Na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Świdniku. Nieco mniej, bo 15 300 zł trafi do Świdnickiej Grupy Teatralnej „Teatr Drogi”, a 10 tys. zł do Aeroklubu Świdnik.

Na liście dotowanych znalazły się też: Stowarzyszenie Biegający Świdnik, Stowarzyszenie Sportowy Świdnik, KM „Champion”, Świdnicki Klub Rowerowy „Alfa”, Stowarzyszenie Klub Abstynenta Wzajemnej Pomocy „Oaza”, Fundacja „Architekci Kultury”, Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury Województwa Lubelskiego, Towarzystwo Śpiewacze „Arion”, Stowarzyszenie Świętej Kingi, Stowarzyszenie Przyjaciół Ośrodka, „Pod skrzydłami” Fundacja Ośrodka Terapii i Rozwoju oraz Lubelska Organizacja Wojewódzka Ligi Obrony Kraju.

piątek, 16 luty 2018 12:55

Świdnik wspiera chorych

Młodzież ze świetlicy integracyjnej Komitetu Pomocy SOS Solidarność oraz radni Alfred Bondos i Włodzimierz Radek odwiedzili dzisiaj podopiecznych Miejskiego Centrum Usług Socjalnych. Okazję do wizyty stanowił Światowy Dzień Chorego. Goście przekazali seniorom listy okolicznościowe, kwiaty i upominki. Nie zabrakło też życzeń, słodkiego poczęstunku, a nawet pięknych, akordeonowych melodii.

- To niezwykłe święto obchodzi się wprawdzie 11 lutego, ale ze względu na wyjazdy feryjne, musieliśmy przełożyć spotkanie z wami. Cieszymy się, że możemy być tutaj dzisiaj i życzyć wam wszystkiego najlepszego - mówiła Jolanta Patajewicz, kierownik świetlicy SOS.

Światowy Dzień Chorego ustanowił w 1992 roku papież Jan Paweł II. W naszym mieście zorganizowano go po raz 10. Jutro młodzież ze świetlicy oraz wolontariusze ze Szkoły Podstawowej nr 3 i Komitetu Pomocy SOS odwiedzą jeszcze około 80 starszych, samotnych i chorych świdniczan.

Patronat nad akcją sprawuje burmistrz Waldemar Jakson.

aw

piątek, 16 luty 2018 09:07

Lubimy czytać książki

Znamy wyniki badań czytelnictwa w naszym mieście. Jak wynika z raportu sporządzonego przez pracowników Miej­sko-Powiatowej Biblioteki Publicznej, w ubiegłym roku po książki sięgnęło 9355 osób. Wśród nich, najbardziej zago­rzałymi pasjonatami literatury były dzieci.

- Zarejestrowaliśmy czytelników, którzy chociaż raz skorzystali z zaso­bów biblioteki głównej lub którejś z filii - mówi Anna Barańska-Zmor­ka z MPBP.

Największe grono, bo 3600 czyta­jących, stanowiła młodzież do 15 roku życia, natomiast 2093 osób to pracownicy umysłowi. Kolejne gru­py to emeryci, których odnotowano 1084 oraz osoby niezatrudnione, z wynikiem 625. Najmniejszą grupą byli studenci. W ubiegłym roku, z zasobów biblioteki skorzystało ich tylko 304.

- Powodem jest prawdopodobnie fakt, że mają łatwy dostęp do wielu platform internetowych, za których pośrednictwem uzyskują potrzeb­ne materiały - tłumaczy A. Barańska-Zmorka.

Co czytamy?

Najmłodsi, w wieku przedszkolnym i uczący się w pierwszej klasie szko­ły podstawowej, chętnie sięgają po takie tytuły, jak „Basia” Z. Soleckiej, „Kicia Kocia” A. Głowińskiej oraz „Tupcio Chrupcio” A. Casalis i E. Piotrowskiej. Niesłabnącą popular­nością cieszą się wydania popular­nonaukowe o dinozaurach, które zdeklasowały nawet serie bajek Disney’a oraz „Koszmarnego Karol­ka” F. Simon. Często wypożyczane są też komiksy.

- Widzimy boom na literaturę pol­ską - mówią pracownicy oddzia­łu dla dzieci i młodzieży. - Coraz więcej rodzimych autorów pisze wiersze dla dzieci. Rodzice z kolei chętnie wypożyczają takie książki, ponieważ poruszają poważne te­maty: śmierć, rozstanie, ubóstwo czy emigracja. Za pomocą odpo­wiedniego słowa i ilustracji, autor tłumaczy je dzieciom. Książki dają rodzicom fantastyczne narzędzie do tego, żeby porozmawiać ze swo­imi pociechami, wytłumaczyć pew­ne sprawy.

Uczniowie w wieku 11-12 lat czy­tają powieści fantastyczne. Ich ulu­bione to „Zwiadowcy” J. Flanagana czy seria „Spirit Animals”. Sięgają też po powieści przygodowe takie, jak „Młody samuraj” Ch. Bradforda czy „Biblioteka pana Lemoncella” Ch. Grabensteina. Rzadziej wybierają literaturę popularnonaukową. Nie­co starsi czytelnicy wolą fan­tastykę i książki przygodowe, nato­miast ich koledzy sięgają po takich autorów, jak Marcin Mortka czy Andrzej Sapkowski. Renesans przechodzą też polskie pisarki oby­czajowe - Joanna Jagiełło, Anna Cieplak czy Beata Andrzejuk, które piszą o codziennych problemach nastolatków.

- Jest też cały dział książek sporto­wych, które lubią czytać dzieci do 12 roku życia. To biografie, opowie­ści o drużynach piłkarskich lub uta­lentowanych dzieciakach - dodają pracownicy oddziału.

Niesłabnącą popularnością cieszy się też „Baśniobór”, seria o Harrym Potterze i saga Tolkiena.

W przypadku dorosłych czytelni­ków widać, że wybierają książki po­pularne. W zestawieniu najczęściej wypożyczanych pozycji znalazły się, m.in. „Podarunek” K. Mirek, „Sie­dem szmacianych dat” E. Cielesz czy „Czarownica” A. Klejzerowicz. Dużym zainteresowaniem wciąż cieszy się literatura, która otrzy­mała w ostatnim czasie ważną na­grodę, wspomnienia, pamiętniki i książki podróżnicze.

Przeczytaliśmy ponad 160 tys. książek

Z raportu wynika, że w 2017 roku świdniczanie wypożyczyli 185 775 książek, audiobooków, prasy i do­kumentów elektronicznych, z czego literackie zbiory to 168 942 pozycji. Statystyczny czytelnik wypożyczył 20 książek, a każdy tytuł z biblio­tecznego księgozbioru przeczytano średnio 2 razy.

Stopniowo zwiększa się też liczba fanów audiobooków. Świdniczanie lubią słuchać ich w drodze do pracy albo wykonując obowiązki domo­we.

- Dzięki Budżetowi Obywatelskie­mu możemy zaproponować też fil­my, muzykę, a w naszej MediaStre­fie, gry. Zbiory w tych katego­riach są coraz bogatsze - dodaje A. Barańska-Zmorka.

czwartek, 15 luty 2018 10:59

Wynalazca z PRL-u

Krzysztof Komenda ma na swoim koncie wiele innowacyjnych konstrukcji, takich jak sanie na śmigło czy poduszkowiec, który trafił do Muzeum Techniki w Pałacu Kultury w Warszawie. Wczoraj o jego pasji do techniki usłyszeli słuchacze Polskiego Radia Lublin.

Wszystko za sprawą programu „Na własne uszy”, w którym wyemitowano reportaż Mariusza Kamińskiego pt. „Sanie ze śmigłem czyli wynalazca w PRL-u”. Świdniczanin opowiedział o swoim życiu i pracy nad konstrukcjami. Nagrania powstawały, między innymi w pomieszczeniach świdnickiej Strefy Historii.

Tych, którzy przegapili audycję, zapraszamy do odsłuchania reportażu: Sanie ze śmigłem czyli wynalazca w PRL-u.

środa, 14 luty 2018 13:22

Historia pisana muzyką

Niezwykłym koncertem podsumowano tegoroczne obchody 36. rocznicy Świdnickich Spacerów. W środę, w Miejskim Ośrodku Kultury wystąpił Bartosz Szymoniak Bartas.

Zanim jednak pojawił się na scenie, zgromadzeni w sali widowiskowej uczniowie klas gimnazjalnych z SP nr 3 oraz ZSO nr 1, a także młodzież z I LO, II LO i PCEZ obejrzeli film animowany pt. „Świdnik ‘80”, autorstwa Pawła Łuciuka. Produkcja opowiada o burzliwych wydarzeniach lat 80.

Wokalista i kompozytor, który do 2015 roku działał z legendarnym zespołem Sztywny Pal Azji, w Świdniku zagrał utwory z solowego albumu „Alarm”. Na scenie towarzyszył mu gitarzysta Michał Parzymięso. Obecni na koncercie uczniowie, usłyszeli aranżacje wierszy Słonimskiego, Baczyńskiego i Gajcy.

Na zakończenie Bartas zaśpiewał z publicznością utwór poświęcony Świdnickim Spacerom.

środa, 14 luty 2018 14:02

Truli - zapłacą

Powietrze w naszym mieście jest coraz bardziej zanieczyszczone - przestrzegają strażnicy miejscy i zapowiadają wzmożone kontrole prywatnych posesji. Od początku roku funkcjonariusze ukarali mandatami 14 osób.

W ostatnich dniach wykryto trzy drastyczne przypadki zatrucia powietrza. Do jednego z nich doszło dziś. O godz. 5.00 właściciel jednego z zakładów przy ulicy Piaseckiej postanowił pozbyć się poprodukcyjnych odpadów.

- Był bardzo zaskoczony, kiedy tuż po godz. 6.00 zapukali do niego strażnicy obserwujący od pewnego czasu posesję. Początkowo, w panice, by pozbyć się dowodów, chciał wrzucić do pieca resztę odpadów. W końcu jednak przyznał się do winy i przyjął 300-złotowy mandat - mówi Janusz Wójtowicz, komendant SM.

Podobne zdarzenia odnotowano także przy ulicy Szerokiej i Wojska Polskiego, gdzie palono w piecu lakierowanymi płytami.

Strażnicy przypominają, że za palenie gumy, plastiku, impregnowanych i lakierowanych płyt meblowych, butelek PET oraz innych szkodliwych materiałów grozi do 500 zł mandatu.

sobota, 10 luty 2018 09:11

Mandat zapłać w radiowozie

Na początku lutego, w całym kraju wprowadzono nowe udogodnienie dla kierowców. Terminale zamontowane w policyjnych radiowozach umożliwią opłacenie mandatów, bezpośrednio na miejscu. Oznacza to również szybszą ścią­galność nałożonych kar. Trzy nowe urządzenia trafiły do świdnickich załóg już 31 stycznia.

 - To bardzo wygodna forma płat­ności - mówi mł. aspirant Elwira Domaradzka, oficer prasowy KPP w Świdniku. - Mandat można uiś­cić zbliżeniowo kartą, za pomocą systemu Blik, a także telefonem ko­mórkowym. Priorytet stosowania terminali mają policjanci z ruchu drogowego. Na razie nie cieszą się one zbyt dużą popularnością kie­rowców. Od 31 stycznia do poło­wy tego tygodnia funkcjonariusze nałożyli w sumie 75 mandatów, z czego tylko 6 przelewów, na łącz­ną kwotę 1000 zł, zrealizowano przez terminal. Pierwszego dnia ich funkcjonowania, żadna z ukaranych osób nie uregulowała należności w tak praktyczny sposób. Wydaje się, że każda nowość, również i ta, wymaga czasu na zaakceptowanie. Jednak stopniowo kierowcy będą coraz przychylniej nastawieni do tej innowacji, bo każdy nosi dziś przy sobie kartę płatniczą i telefon.

Trudno się nie zgodzić, że taka for­ma płatności jest bardzo wygodna. Nie musimy czekać w kolejce do okienka kasowego, nie ponosimy żadnych dodatkowych opłat za przelew. Obecnie przepisy przewi­dują trzy rodzaje mandatów: kredy­towany, zaoczny i gotówkowy. Dwa pierwsze dotyczą osób zameldowa­nych w kraju, które muszą dokonać wpłaty na wskazany rachunek ban­kowy. Mandat gotówkowy, płacony bezpośrednio funkcjonariuszowi, dotyczy głównie cudzoziemców. Zagraniczni kierowcy, nieposiada­jący polskiej waluty, musieli dotąd płacić za mandat gotówką, a wy­miana dewiz na złotówki wiązała się z poszukiwaniami bankomatu lub kantoru.

słs

sobota, 10 luty 2018 09:33

Dwie działki problemów

Zrujnowana ulica Dworcowa nadal jest w zawieszeniu. Spra­wa rozbija się o dwie działki, które w tej chwili należą do PKP. Negocjacje z koleją trwają, ale konkretnej daty przekazania nieruchomości nadal nie ma.

Ulica Dworcowa powoli obrasta legendą. Stanowi najkrótsze połą­czenie między Świdnikiem i Lub­linem, ale w tej chwili korzysta z niej niewiele osób. Powodem małej popularności ulicy jest stan jej na­wierzchni. Na jej części niemal już w ogóle nie ma asfaltu, a ogromne dziury i wyrwy przerażają, nie tylko kierowców, ale również rowerzy­stów i pieszych.

Dworcowa w części jest drogą po­wiatową, a we fragmencie należy do PKP. Drugi z właścicieli już od dawna nie jest zainteresowany na­prawianiem jej nawierzchni, dlate­go kolejowy odcinek ulicy wygląda najgorzej. Nie pomógł mu fakt, że w trakcie powstawania obwodnicy Lublina, fragment ulicy Dworcowej był wykorzystywany jako dojazd do budowy. Firma, po zakończeniu prac, miała co prawda przywrócić drodze poprzedni stan, ale zdaniem mieszkańców, nie wywiązała się z tego obowiązku.

Ulicą interesują się również rowe­rzyści, ponieważ w przyszłości, mogłaby wzdłuż niej powstać dro­ga dla jednośladów, którą szybko można będzie dojechać do Lublina. Problem jednak w tym, że procedu­ra przejmowania działek zlokalizo­wanych pod drogą, zwłaszcza od kolei, trwa latami. Sprawę prowadzi Starostwo Powiatowe.

- Pozostały nam do regulacji dwie działki. Przebiega pod nimi sieć elektryczna, należąca do PKP. Jeśli kolej przekaże nam obie nierucho­mości, będziemy zmuszeni nali­czyć im opłatę za tzw. służebność przesyłu. Cała sprawa wyglądałaby więc tak, że kolej oddaje nam dział­kę za darmo i musi jeszcze do niej dopłacać – tłumaczy Dariusz Koło­dziejczyk, starosta świdnicki. - Na­tomiast według wstępnych opinii prawnych, nie możemy z tej opłaty zrezygnować. Drugim rozwiąza­niem byłoby przeniesienie sieci, ale w związku z tym, że należą one do kolei, nie możemy tej inwestycji wy­konać.

Sprawa wygląda więc patowo, choć przedstawiciele starostwa liczą, że uda się ją rozwiązać.

- Nad tą kwe­stią pracują w tej chwili prawnicy. Mamy nadzieję, że znajdą sposób wyjścia z sytuacji - mówi Dariusz Kołodziejczyk.

Niestety, w związku z tym, trudno w tej chwili określić termin, w któ­rym powiat stanie się właścicielem wszystkich działek i tym samym bę­dzie można rozpocząć planowanie remontu ul. Dworcowej.

kal

Strona 1 z 10

Najczęściej czytane

  • DSC_0560
  • DSC_0559
  • DSC_0617
  • DSC_0622
  • mural-3
  • mural-5
  • mural-6
  • DSC_0603
  • DSC_0600
  • DSC_0587
  • DSC_0603