• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • SH
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Idzie sobie Grześ...
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
poniedziałek, 16 kwiecień 2018 15:05

Targowisko do przebudowy

Przetarg właśnie został ogłoszony. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, w ciągu kilku tygodni przebudowa będzie mogła się rozpocząć. Oznacza to, że kupcy na 11 miesięcy będą musieli opuścić część placu. Wrócą w przyszłym roku na zupełnie nowe targowisko.

Przygotowania do przebudowy targowiska trwają już od wielu miesięcy. Rozpoczęły się od ankiety wśród kupujących i sprzedających. Przedstawiciele Urzędu Miasta zapytali ich wówczas, w jaki sposób bazar powinien się zmienić. Osoby biorące udział w ankiecie zwracały uwagę na poprawę estetyki placu i znajdujących się na nim stoisk. Wnioskowały o nowe ogrodzenie, budowę sanitariatów i umożliwienie całorocznego dostępu do ciepłej wody.

Opinie kupców i mieszkańców zostały wzięte pod uwagę przy tworzeniu projektu przebudowy targowiska. Dokument dotarł do Urzędu Miasta. Natomiast w tym tygodniu został ogłoszony przetarg na gruntowną zmianę wyglądu części bazaru znajdującego się między ul. Targową i Okulickiego.

Zgodnie z dokumentacją przetargową, zadaniem wykonawcy będzie rozbiórka nawierzchni z kostki betonowej i podbudowy, o powierzchni ok. 2,7 tys. mkw. Na terenie placu zostanie również wyburzony budynek i postawiony nowy. Znajdą się w nim sanitariaty. Targowisko zostanie wyłożone kostką brukową. Nad całą jego powierzchnią powstanie stalowa konstrukcja, na której będzie umieszczone zadaszenie. W planach jest również wymiana ogrodzenia okalającego bazar.

Urzędnicy miejscy oczekują na oferty od zainteresowanych przedsiębiorców do 26 kwietnia. Natomiast zwycięzca przetargu będzie miał 11 miesięcy od podpisania umowy, na przeprowadzenie inwestycji. Przebudowa części targowiska wiąże się również z opuszczeniem placu na ten czas przez kupców.

- Odbyło się już w tej sprawie spotkanie. Zarządzające terenem Przedsiębiorstwo Komunalne „Pegimek”, będzie miało 60 dni na opróżnienie i przekazanie placu - mówi Justyna Harasymiuk, naczelnik wydziału inwestycji i zamówień publicznych w Urzędzie Miasta.

Czas na opuszczenie placu przez targujących zacznie biec od chwili wyboru wykonawcy inwestycji. Tegoroczna przebudowa ma być pierwszym etapem większego zadania. W dalszej kolejności ma się również zmienić druga część targowiska, położona między ul. Targową, a torami kolejowymi. W obecnym budżecie na przebudowę bazaru zarezerwowano 500 tys. zł. W sumie cała inwestycja została wyceniona na ok. 2 mln zł.

poniedziałek, 16 kwiecień 2018 08:21

W hołdzie ofiarom Smoleńska

Wczoraj, w kościele pw. NMP Matki Kościoła odbyły się uroczystości poświęcone 8. rocznicy tragedii smoleńskiej. Rozpoczęła je msza święta odprawiona w intencji ofiar katastrofy.

Po nabożeństwie, w części artystycznej, z krótkim koncertem pieśni patriotycznych, wystąpił chór Arion. Swoje wiersze zaprezentowała również Maria Winiarska. Następnie zgromadzeni na uroczystości przeszli pod pomnik ks. Jana Hryniewicza, przy którym zapalili znicze i złożyli kwiaty.

poniedziałek, 16 kwiecień 2018 09:52

Święto baletu (foto)

Miniona niedziela w Miejskim Ośrodku Kultury była niezwykle wyjątkowa. Wszystko za sprawą V Wojewódzkich Spotkań Baletowych.

W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 600 osób. Licznie zgromadzona publiczność obejrzała 112 prezentacji, które zostały ocenione w kategoriach wiekowych oraz kategoriach specjalnych.

Na scenie królował balet, ale również taniec nowoczesny. Prezentowali się soliści, duety, mniejsze i większe zespoły. Wszystkie występy oceniało profesjonalne jury, w składzie: Anna Żak - organizatorka Lubelskiego Teatru Tańca, pedagog, choreograf, kierownik artystyczny Grupy Tańca Współczesnego Politechniki Lubelskiej, Łukasz Gruziel - pedagog Państwowej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza w Warszawie, Eduard Bablidze - absolwent Państwowej Szkoły Baletowej im. Wachtanga Czabukianiego w Gruzji, pedagog, choreograf oraz artysta Polskiego Baletu Narodowego. 

Wyniki dostępne są na stronie www.mok.swidnik.pl.

poniedziałek, 09 kwiecień 2018 09:53

Schronisko złapało oddech

Tuż przed świętami sytuacja w Krzesimowie nieco się uspokoiła. Nadleśnictwo podpisało umowę ze schroniskiem, przedłużającą jego działalność o 15 miesięcy. Teraz przedstawiciele placówki muszą zadbać o pieniądze. Chcą odzyskać zaległości od gmin, z których czworonogi przebywają i przebywały w schronisku.

Na podpisanie umowy członkowie Świdnickiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które prowadzi Schronisko w Krzesimowie, czekali od wielu miesięcy. Gospodarz terenu uzależnił parafowanie dokumentu od usunięcia przypadków samowoli budowlanej w schronisku i uprzątnięcia terenu wokół obiektu. Większość zaleceń udało się wykonać.

- Odetchnęliśmy dziś z ulgą - mówiła Maria Gulanowska ze Świdnickiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Umowa obowiązuje do 30 czerwca 2019 roku, po to, aby spokojnie przetrwać okres jesiennozimowy, w którym wszelkie większe prace rozbiórkowe są niemożliwe.

- Zgodziliśmy się podpisać 15-miesięczną umowę, mając na względzie sugestię władz schroniska - mówił Rafał Cieślak, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Świdnik. - Ten czas powinien wystarczyć na całkowite wygaśnięcie jego działalności. Zanim jednak placówka zostanie zamknięta na dobre, musi znaleźć nowe domy dla 147 czworonogów, które nadal przebywają w schronisku. Ich liczba wciąż jest duża, choć już kilkukrotnie mniejsza niż jeszcze trzy lata temu.

W adopcji psów pomagają akcje i internetowe apele. Nie oznacza to jednak, że sytuacja schroniska z dnia na dzień się poprawia. W tej chwili poważnym problemem są pieniądze. - Mamy podpisaną umowę na utrzymanie psów z terenu gminy Świdnik, ale obecnie dotyczy ona już tylko około 20 zwierząt - tłumaczy M. Gulanowska. - Pozostałe są na naszym utrzymaniu.

W tej chwili nie ma problemów z karmą, bo do placówki trafiła duża ilość pożywienia zebrana podczas wielu akcji. Pieniądze potrzebne są na leczenie psów i utrzymanie schroniska. Dlatego jego władze starają się odzyskać zaległości od gmin, które zlecały odłowienie zwierząt ze swojego terenu, ale nie płaciły za ich utrzymanie.

- 24 maja będziemy podpisywać ugodę sądową z gminą Trawniki. Otrzymamy na tej podstawie pieniądze za utrzymanie psów z jej terenu w 2016 roku - mówi M. Gulanowska.

Przedstawiciele schroniska wysłali pisma również do Fajsławic, Spiczyna, Urszulina i Wysokiego.

- Tylko z Fajsławic mamy odzew i widać, że gmina jest zainteresowana załatwieniem sprawy. Część gmin w ogóle się nie poczuwa do utrzymania swoich czworonogów odłowionych do schroniska. W przypadku niektórych zostaliśmy wręcz posądzeni o wyłudzenie pieniędzy - dodaje M. Gulanowska.

poniedziałek, 09 kwiecień 2018 09:51

Latanie z ekspertami

Świdnik Air Festival to ogromne przedsięwzięcie organizacyjne. Publiczność czeka na fantastyczne pokazy. Ich przygotowaniem zajmuje się zespół najlepszych ekspertów, pod wodzą Roberta Zawady i Mariusza Szymli. 

Robert Zawada to rodowity świdniczanin, całe życie związany z lotnictwem. Ukończył Liceum Lotnicze, a następnie Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie. Pilot szybowcowy, samolotowy, śmigłowcowy. Instruktor, oblatywacz. Latał na samolotach TS-11 Iskra, Zlin-42, PZL 110, śmigłowcach Mi-2, Mi-8, Mi-14, Mi-17, W-3, SH-2G. Jako pierwszy polski pilot wojskowy szkolił się w USA na śmigłowcach pokładowych  SH-2G „Superseasprite”, a następnie wdrażał lotnictwo pokładowe do polskiej Marynarki Wojennej. Jest ekspertem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, konsultantem sejmowej komisji ds. szkolenia personelu. Prezentował możliwości śmigłowców morskich na wielu międzynarodowych oraz krajowych pokazach lotniczych. Ma na swoim koncie także dwie książki: „Związane skrzydła” oraz „Jak Gapa został pilotem”. Obecnie pracuje dla dużego zachodniego przewoźnika lotniczego.

Z kolei Mariusz Szymla zapałał miłością do latania w 1984 roku i po zdaniu matury wstąpił do Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej. W trakcie nauki wykonywał loty na samolotach TS-11 Iskra, SB Lim-2, Lim-5. W 1988 roku otrzymał pierwsze szlify oficerskie i od tego roku rozpoczął służbę wojskową w powietrzu jako instruktor pilot. Wyszkolił wielu podchorążych. W roku 2001 rozpoczął loty we flagowym zespole akrobacyjnym „Biało-Czerwone Iskry”, gdzie przez 11 lat, wraz z kolegami, promował Polskie Siły Powietrzne na pokazach lotniczych w kraju i za granicą. W sierpniu 2012 przeszedł w stan spoczynku.

Obaj piloci od lat uczestniczą w pokazach i festiwalach lotniczych w całej Polsce, choć jak tłumaczą od strony organizacyjnej wszystko rozpoczęło się, od wydawałoby się początkowo, niewielkiego wyzwania.

- Spytano mnie pewnego razu, czy nie mógłbym, bazując na swoim doświadczeniu, pomóc w zorganizowaniu małego pokazu lotniczego. Podjąłem wyzwanie, znalazłem ludzi najlepszych w lotniczej branży i z małego pokazu powstał spory air show. Od tamtej pory działamy wspólnie jako świetnie zgrany zespół, otrzymując kilka próśb w roku z mniejszych lub większych miast i miasteczek o pomoc w realizacji pokazów - mówi Robert Zawada.

Jak tłumaczy, lotniczy team, nie przyjmuje każdej propozycji. - Wybieramy te ciekawsze, w większości trudniejsze do realizacji. Stawiamy to sobie jako swego rodzaju wyzwanie. Nie może być za łatwo - tłumaczy R. Zawada.

Sprawa identycznie miała się ze Świdnik Air Festival. - Nie od razu zdecydowaliśmy się podjąć tego zadania. Jednak fakt, że mieszkańcy tego, jakże lotniczego, rejonu od 25 lat czekają na podniebne akrobacje sprawił, że finalnie kiwnęliśmy głowami na „tak”.

Oczywiście ja jako rodowity Świdniczanin kierowałem się również sentymentem - dodaje R. Zawada.

Stałymi członkami zespołu są ludzie, którzy w lotnictwie służą praktycznie całe swoje życie i znają pokazy lotnicze ze wszystkich stron. Byli ich uczestnikami, organizatorami, jak i, rzecz jasna, widzami.

- Poza mną i Mariuszem mamy w zespole Tomka - jednego z najbardziej doświadczonych dyrektorów pokazów lotniczych w kraju, a jednocześnie bardzo doświadczonego pilota oraz Bartka „Orła” - kierownika lotów z Okęcia, instruktora PAŻP, człowieka, który o kierowaniu lotami (nawet promów kosmicznych) wie wszystko i nigdy nie traci zimnej krwi - wymienia R. Zawada.

O umiejętnościach, kreatywności teamu i jego wyjątkowym podejściu do pokazów lotniczych będzie można się przekonać już 9 i 10 czerwca w Świdniku. - Nasz zespół ma pomysł na stworzenie czegoś wyjątkowego. Zaprosiliśmy podniebnych artystów nie tylko z Polski i postaramy się sprostać sporym wymaganiom wygłodniałych fanów lotnictwa z całego kraju! - zachęca R. Zawada.

piątek, 06 kwiecień 2018 09:49

Plac zmieni oblicze

W środę świdniczanie po raz ostatni mogli spacerować po obecnym pl. Konstytucji 3 maja. Wczoraj teren został ogrodzony. Lada moment rozpoczną się wyburzenia i wymiana podziemnych sieci. Za niecałe osiem miesięcy główny miejski plac wróci do mieszkańców, ale zupełnie odmieniony.

Przetarg na przebudowę pl. Konstytucji 3 maja został rozstrzygnięty w marcu. Za jego odnowienie odpowiada świdnicka firma. Koszt inwestycji to blisko 9 mln zł. Od początku było wiadomo, że wykonawca nie będzie zwlekał z rozpoczęciem prac. Wczoraj rozpoczęło się stawianie ogrodzenia wokół placu.

- Zgodnie z umową, prace mają potrwać około 8 miesięcy. Chcielibyśmy tegoroczne Święto Niepodległości uczcić już w nowej scenerii placu. Okazja jest wyjątkowa, bowiem obchodzić będziemy 100 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości - mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. - Inwestycja jest bardzo duża, ale i centralny plac miasta czekał długo na gruntowny remont. Chcielibyśmy, żeby po przebudowie stał się miejscem przyjaznym dla mieszkańców w każdym wieku. Oczywiście nadal będzie miejscem, w którym będą się odbywały najważniejsze uroczystości, ale zależy nam także, żeby stał się centrum spotkań i rekreacji.

Zgodnie z planami, plac przejdzie gruntowną przebudowę. Jej pierwszym etapem będzie wyburzenie obecnej infrastruktury, w tym również okalających teren murków. Później na teren budowy wejdą miejskie spółki PEC i PK Pegimek. Obie zajmą się wymianą sieci zlokalizowanych pod płytą placu.

Po zakończeniu tego etapu, rozpoczną się już zasadnicze prace związane z nadaniem placowi nowego wyglądu. Zadaniem wykonawcy będzie wymiana całej nawierzchni, likwidacja wszelkich barier architektonicznych, w tym schodów, stopni i murków. Na czas budowy, z placu zniknie wieża zegarowa, ale powróci po zakończeniu prac. W tzw. międzyczasie czeka ją również metamorfoza. Jej kolorystyka ma być zbliżona do metalicznej barwy słupów i opraw latarni. Wymianie poddane zostaną tarcze zegara. Cyfrowe będą zastąpione analogowymi. Pomnik Konstytucji 3 maja zostanie przesunięty w środkowowschodnią część placu, naprzeciwko pomnika „Smoleńsk 2010”. Nowe miejsce znajdą także rzeźby z piaskowca, które zostaną przeniesione poza plac.

Ustawione zostaną zestawy mebli do gry w szachy i warcaby. Nie zabraknie również stojaków rowerowych i stacji naprawy jednośladów.

Na terenie placu pojawią się dwie fontanny. Na środku jednej z nich powstanie wysepka, na której zostanie zamontowana odnowiona wieża zegarowa. Drugi wodotrysk będzie zlokalizowany w środkowej części placu i zostanie wyposażony w elementy do zabaw dla najmłodszych. Zmienione zostaną ławki, zamontowane drewniane podesty i zdroje uliczne. Ciekawymi elementami mają być również iluminacje poszczególnych elementów, w tym fontann.

W górnej części placu pozostanie Grób Nieznanego Żołnierza i pomnik ku Chwale Żołnierza Polskiego. Oba zostaną zabezpieczone na czas prowadzonych prac.

czwartek, 05 kwiecień 2018 13:35

Lecimy razem!

W czwartek do grona partnerów przy organizacji Świdnik Air Festival dołączyła Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie. Jej przedstawiciele będą odpowiadać za organizację ruchu samolotów na ziemi. Na wystawie statycznej będzie można zobaczyć również sprzęt lotniczy jakim dysponuje uczelnia.

Przez ostatnie lata Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa z Chełma nabierała doświadczenia w organizowaniu imprez lotniczych. Dwukrotnie zapraszała widzów z całej Lubelszczyzny na Lotnicze Depułtycze, czyli międzynarodowe pokazy lotnicze. W czwartek uczelnia dołączyła do współorganizatorów Świdnik Air Festival. Na specjalnej konferencji prasowej została podpisana umowa między władzami Świdnika i przedstawicielami PWSZ.

- Ogromnie się cieszę, że do współpracy pozyskaliśmy tak ważnego partnera jakim jest Państwowa Wyższa Zawodowa w Chełmie. Jest to uczelnia, która kształci pilotów, i która ma ogromne doświadczenie w organizowaniu imprez lotniczych. Przypominam, że mamy do czynienia z wydarzeniem szczególnym. Nie jest to tylko impreza masowa, ale podlegająca także restrykcyjnym przepisom lotniczym. Wspólnie na pewno łatwiej pokonamy bariery - mówił Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Rektor chełmskiej uczelni tłumaczył, że szkoła chętnie angażuje się w wydarzenia promujące lotnictwo.

- Nasza uczelnia kształci pilotów. Jesteśmy znani z tego w Polsce, ale i za granicą. Natomiast naszym zadaniem jest również promowanie wszelkiego rodzaju aktywności, które dotyczą tradycji lotniczych związanych z naszym regionem, a także szerzenie kultury lotniczej. Jest to dziedzina, która inspiruje i powoduje rozwój wszystkich branż - zaznaczał prof. Arkadiusz Tofil. - Mam nadzieję, że nasza wiedza i nasze umiejętności, które zdobyliśmy podczas organizacji pokazów na lotnisku w Depułtyczach będą przydatne w Świdniku. Ułatwimy i wspomożemy organizację wydarzenia, aby widzowie mogli wyjeżdżać po pokazach z wielką satysfakcją i zainteresowaniem.

Dzięki podpisanej właśnie umowie, publiczność Świdnik Air Festival będzie mogła zobaczyć m.in. jak wygląda szkolenie pilotów na chełmskiej uczelni. - Jednym z elementów wydarzenia, będzie pokaz sprzętu lotniczego, którym dysponuje nasza szkoła - mówił Łukasz Puzio, dyrektor Centrum Lotniczego w PWSZ. - Pokażemy możliwości szkoleniowe śmigłowca i samolotu. Dalszy wkład uczelni, to przede wszystkim zabezpieczenie ruchu lotniczego na płycie. Na tym głównie skupimy swoją uwagę, ponieważ musi on być sprawnie obsługiwany. Czasu na przemieszczanie się samolotów jest bardzo mało, trzeba więc wszystko tak zorganizować, żeby podczas pokazów nie było przestojów, a widzowie nie nudzili się.

Świdnik Air Festival odbędzie się 9 i 10 czerwca na trawiastej płycie lotniska. Podczas pokazów wystąpią najlepsi piloci akrobacyjni i formacje. Wśród nich są: Łukasz Czepiela, Artur Kielak, Maria Muś, Marek Choim, Wojciech Gawroński i Janusz Gąsienica, zespoły 3AT3 i Cellfast Flying Team. Kolejne lotnicze gwiazdy zostaną ujawnione niebawem. W pokazach wezmą również udział samoloty wojskowe. W tej chwili trwają także prace nad uruchomieniem dodatkowych kursów komunikacji miejskiej, które będą dowozić widzów z Lublina na teren pokazów.

czwartek, 29 marzec 2018 15:17

Małe jest… śmigłowcem

Potrafią nieruchomo zawisnąć w powietrzu, obrócić się dookoła, a nawet ukłonić. Mowa oczywiście o śmigłowcach, których nie może zabraknąć podczas Świdnik Air Festivalu. Latanie właśnie na takich maszynach wybrali nasi kolejni goście. Będą nimi Wojciech Gawroński i Janusz Gąsienica, którzy pokażą publiczności podniebne ewolucje na śmigłowcach CH-7.

Pokazy tych niewielkich, dwumiejscowych śmigłowców odbywają się już od 2011 roku. Natomiast w obecnym składzie, formację można oglądać od dwóch lat. Tworzą ją dwaj piloci: Wojciech Gawroński i Janusz Gąsienica. Z pokazami możliwości maszyny CH-7 objeździli już wiele największych wydarzeń lotniczych w kraju. Śmigłowiec prezentował się na radomskim Air Show, Małopolskim Pikniku Lotniczym w Krakowie, pokazach w Iławie, Nowym Targu, Gliwicach, Katowicach, Bielsku – Białej i Częstochowie. Dlaczego, chociaż mają również licencje na samoloty, wybrali śmigłowce? Jak tłumaczą, zafascynowały ich możliwości tych maszyn. Każda wymaga również innych umiejętności.

- Śmigłowiec trzeba pilotować, samolotem po prostu się lata - cytuje znane powiedzenie Wojciech Gawroński.

W ich wykonaniu publiczność Świdnik Air Festivalu zobaczy pokaz pilotażu synchronicznego, zawisy, obroty o 180, 360 stopni, a nawet start do tyłu, lot na boki, przelot z hamowaniem i zawisem. Do swoich prezentacji wykorzystują niewielki, dwumiejscowy śmigłowiec, CH-7.

- Przez kilka lat zastanawiałem się, jaki kupić śmigłowiec. Wybór padł na ten model. Przekonały mnie statystyki dotyczące bezpieczeństwa. Okazało się, że w przypadku tej maszyny, przez 18 lat jej produkcji, nie było jeszcze wypadku śmiertelnego, spowodowanego awarią - tłumaczy W. Gawroński.

To nie jedyne zalety małego śmigłowca. Okazuje się, że koszty jego eksploatacji są podobne do tych, które ponosimy będąc właścicielami samochodu. – CH-7 lata na benzynę lotniczą, ale również na zwykłą samochodową. Na 100 km pali jakieś 8 litrów. Może lecieć 3 godziny bez międzylądowania, a jego zasięg to maksymalnie około 450 kilometrów. Przy zamontowaniu dodatkowego zbiornika paliwa, jego zasięg wydłuża się o 160 km, czyli o 1 godzinę - wylicza W. Gawroński.

Niewielkim śmigłowcem można również osiągnąć znaczną prędkość, bo dochodzącą do 200 kilometrów na godzinę. Okazuje się też, że maszyny tego typu są bardzo medialne. Chętnie wykorzystuje się je choćby do kręcenia filmów lub teledysków. Natomiast już w czerwcu będzie można przekonać się, jak śmigłowiec wygląda w powietrzu i jakie ma możliwości. Air Festiwal odbędzie się na trawiastym lotnisku, w weekend 9 i 10 czerwca. Organizatorami wydarzenia są Urząd Miasta w Świdniku i Miejski Ośrodek Kultury.

środa, 28 marzec 2018 08:33

Dron znów straszy

Od kilku dni nad Świdnikiem znowu lata dron. Urządzenie ma wystraszyć z miasta gawrony. Będzie można go obserwować w wielu miejscach przez najbliższe dwa miesiące.

Pierwsze próby pozbycia się ze Świdnika gawronów przy użyciu drona, podjęto kilka miesięcy temu. Wówczas okazało się, że urządzenie nieźle się sprawdza. Urzędnicy zapowiadali, że będą do niego wracać, ale w pierwszej kolejności muszą zostać usunięte gniazda uciążliwych sąsiadów. Do przeprowadzenia tej „operacji” wykorzystano miesiące zimowe, czyli czas, kiedy ptaki nie są pod ochroną. Siedziby gawronów zniknęły z drzew przy budynkach wielorodzinnych przy ul. Słowackiego 1, Słowackiego 5, ul. Kochanowskiego 4, ul. Niepodległości 16, ul. Niepodległości 17, ul. Baczyńskiego 4, 3 Maja 4 i 6 oraz północnej stronie ul. Głowackiego i południowej ul. 3 Maja 10. Likwidowano gniazda również w pobliżu skweru, pomiędzy sądem, a budynkiem przy ul. Kard. S. Wyszyńskiego 14, przy Przedszkolach nr 2 i 6, a także obok placu zabaw przy ul. Reja. Gniazda usunięto z ul. Hallera i Okulickiego oraz terenu za Urzędem Miasta.

Gniazda były likwidowane dwukrotnie, ostatni raz pod koniec lutego. Od 1 marca zaczął się okres lęgowy, czyli czas, kiedy nie można już strącać siedzib ptaków. Z kolei mieszkańcy ul. Kościuszki 3 tłumaczą, że na drzewie w sąsiedztwie ich bloku gniazda pozostały i są teraz miejscem często odwiedzanym przez okoliczne gawrony.

- W tym rejonie w zasadzie nie mamy swoich drzew. Większość z nich rośnie na terenie należącym do Spółdzielni Mieszkaniowej. Natomiast my mamy możliwość działania tylko na gruntach podlegających miastu - tłumaczy Przemysław Kozień, z wydziału mienia komunalnego w świdnickim ratuszu.

W pozbyciu się tych nieproszonych gości może pomóc dron, który już od 19 marca lata nad Świdnikiem. Urządzenie wydaje odgłosy męczonych ptaków, mające wystraszyć gawrony.

- Umowa obowiązuje przez 30 dni, podczas których będą odbywały się loty. Straszenie dronem jest najskuteczniejsze, jeśli odbywa się co drugi dzień - mówi P. Kozień.

Oznacza to, że dron będzie „patrolował” świdnickie niebo do 19 maja.

piątek, 23 marzec 2018 15:42

Gwiazdy już w sierpniu!

Pod koniec wakacji Świdnik będzie rozbrzmiewał na rockowo, ale nie tylko. Znamy już gwiazdy, które wystąpią podczas Zlotu Motocykli WSK i innych oraz Dni Świdnika!

W tym roku kalendarz koncertowy będzie wyglądał nieco inaczej niż dotąd. Dni Świdnika nie odbędą się w tradycyjnym terminie, nie oznacza to jednak, że święta miasta nie będzie.

- W czerwcu zaplanowaliśmy bardzo duże wydarzenie lotnicze, czyli Świdnik Air Festival. Natomiast Dni Świdnika odbędą się pod koniec sierpnia, razem ze Zlotem Motocykli WSK i innych. Będzie to ciekawe i różnorodne wydarzenie - mówi Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku.

Zgodnie z planami organizatorów, sobota 25 sierpnia zostanie poświęcona głównie motocyklistom, którzy już po raz kolejny odwiedzą Świdnik. Wieczorem, na zakończenie tej części wydarzenia, zagra rock’n’rollowa legenda, zespół Acid Drinkers. Jeszcze tego samego dnia, Dni Świdnika zostaną oficjalnie otwarte. Święto miasta zainauguruje koncert grupy Golec uOrkiestra. Niedziela upłynie pod znakiem rodzinnego pikniku. Jego gwiazdami będą zespoły Happysad i Łąki Łan.

Strona 1 z 6

Najczęściej czytane

  • mural-6
  • DSC_0611
  • DSC_0586
  • dsc_0586
  • mural-1
  • DSC_0621
  • mural-7
  • DSC_0600
  • DSC_0617
  • DSC_0587
  • DSC_0622