• rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
niedziela, 09 grudzień 2018 09:26

Ruch przy basenach

W listopadzie wykonawca dostał pozwolenie na budowę i przejął tereny przy ul. Fabrycznej. Niemal natychmiast prace nabrały tempa. W tej chwili Warbud ma już swoją bazę, przeprowadził częściową wycinkę drzew i rozpoczął wykopy pod kryty basen. Jak tłumaczą przedstawiciele przedsiębiorstwa, na tym tegoroczne prace się nie zakończą.

Umowa na budowę zewnętrznych i wewnętrznych basenów została podpisana w lipcu tego roku. Wykonawca rozpoczął od zaprojektowania, wartej 52 mln zł, inwestycji i zdobycia pozwolenia na budowę. Otrzymał je w połowie listopada. Tym samym mógł wystartować z pracami w terenie. Niemal natychmiast przy ul. Fabrycznej pojawił się ciężki sprzęt i pracownicy Warbud S.A. W ciągu niecałego miesiąca inwestycja nabrała tempa.
- Do dnia dzisiejszego wykonaliśmy zadania związane z przygotowaniem zaplecza tj. oznakowaniem terenu budowy, ogrodzeniem, montażem zaplecza dla kadry, zasilaniem budowy oraz wykonaniem tymczasowych dróg na potrzeby bezpiecznego prowadzenia robót – tłumaczy Mariusz Ruszowski, kierownik kontraktu Warbud S.A. - Ponadto wykonaliśmy pierwsze właściwe prace budowlane pod projektowaną inwestycję, czyli wycinkę drzew z nią kolidujących oraz fragment wykopu dla podziemnej części obiektu basenu wewnętrznego.

Jak tłumaczą przedstawiciele wykonawcy, jeszcze w tym roku chcą przeprowadzić kolejne prace.

- Do końca grudnia – jeśli oczywiście aura nam pozwoli – planujemy zakończyć wycinkę drzew, dokończyć wykop pod obiekty basenowe, a następnie kontynuować prace budowlano-konstrukcyjne przy podziemnej części obiektu – wylicza M. Ruszowki.

Zgodnie z umową wykonawca ma 20 miesięcy na zakończenie inwestycji. Oznacza to, że baseny powinny być gotowe w lutym 2020 roku. Najwięcej więc będzie się działo na budowie w przyszłym roku. W pierwszej jego połowie powstanie żelbetowa konstrukcja obiektu. Zostanie również zamontowana nad nią drewniana konstrukcja dachu. W dalszej kolejności będą wykonywane prace związane z zamknięciem stanu surowego obiektu, zakończeniem montażu dachu oraz ścian zewnętrznych. Równolegle firma zajmie się instalacjami sanitarną oraz elektryczną.

- Natomiast druga połowa roku to czas, w którym nabiorą tempa prace na terenach zewnętrznych przeznaczonych pod budowę boisk oraz sportowych atrakcji. W tym czasie planujemy również dostawy kluczowego elementu tj. basenów ze stali nierdzewnej i zjeżdżalni basenowych. W samym budynku w drugiej połowie roku będą trwały intensywne prace wykończeniowe i instalacyjne oraz kluczowe, z punktu widzenia przeznaczenia obiektu, roboty związane z wykonaniem instalacji technologicznej uzdatniania wody basenowej – kończy M. Ruszowski.

sobota, 08 grudzień 2018 10:28

Rusza akcja „wrak”

Stoją przez wiele miesięcy i zajmują miejsca parkingowe, ale już niedługo. Jeszcze w grudniu z miejskich parkingów znikną cztery nieużywane od dawna samochody. Na kolejne zgłoszenia wraków czekają urzędnicy z ratusza i Straż Miejska.

Brudne, z poprzebijanymi oponami, często bez tablic rejestracyjnych. Na takie samochody nietrudno natknąć się na miejskich parkingach. Są również zmorą dla mieszkańców, zwłaszcza tych rejonów Świdnika, gdzie nie jest łatwo znaleźć miejsca postojowe. Jak się jednak okazuje, już niedługo kilka wraków opuści parkingi.

- Jeszcze w grudniu odholujemy cztery takie samochody na parking strzeżony – tłumaczy Przemysław Kozień z wydziału gospodarki komunalnej w Urzędzie Miasta.

Jak tłumaczą urzędnicy, decyzja o zabraniu auta na koszt właściciela nie jest podejmowana pochopnie. Wszystko rozpoczyna się od wezwania go do zabrania samochodu z parkingu. – Czasami zdarza się, że pojazd bardzo długo zajmuje miejsce z przyczyn losowych, na przykład choroby właściciela. Bywa również tak, że dotychczasowy użytkownik samochodu zmarł i długo ciągną się sprawy związane ze spadkiem po nim – wymienia Janusz Wójtowicz, komendant świdnickiej Straży Miejskiej.

Sprawa jest łatwiejsza, jeśli auto zostało pozostawione bez tablic rejestracyjnych lub w miejscu utrudniającym ruch. Wówczas niemal automatycznie trafia na parking strzeżony. Jak tłumaczą miejscy urzędnicy, odholowany może zostać również samochód z rejestracjami, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany. Na parkingu strzeżonym auto czeka na swojego właściciela przez pół roku. Ten jednak nie zawsze się zgłasza, tym bardziej, że chcąc odebrać samochód, musi zapłacić za jego holowanie i przetrzymanie na parkingu.

- Jeśli odzewu od właściciela nie ma, wtedy najczęściej auta są kierowane do utylizacji. Na tym etapie udaje się nam czasami odzyskać część pieniędzy wydanych na usunięcie samochodu – tłumaczy P. Kozień.
Po zezłomowaniu auta, do odpowiedniego starostwa trafia wniosek o wyrejestrowaniu pojazdu.

Równocześnie miejscy urzędnicy zwracają się także do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska z prośbą o zwrot kosztów pozbycia się wraku.

- Możemy liczyć na 4 tys. zł dopłaty do każdego zutylizowanego samochodu – mówi P. Kozień.

Przedstawiciele ratusza i Straży Miejskiej zachęcają również mieszkańców do włączenia się w akcję „wrak”. – Czekamy na zgłoszenia o nieużywanych pojazdach – mówi J. Wójtowicz. – Sprawdzimy stan takiego samochodu i poszukamy jego właściciela. Jeśli to nie da rezultatu, auto zostanie odholowane.

czwartek, 06 grudzień 2018 14:43

Mikołaj tu, Mikołaj tam

Dziś niemal wszędzie można było spotkać czerwone czapki i Mikołajów. Na najmłodszych atrakcje czekały w Centrum Kultury, Urzędzie Miasta i w Galerii Venus.

Tylu Mikołajów dawno nie odwiedziło Świdnika. Tradycyjnie na terenie miasta można było spotkać Świętych na koniach. Na Cyrk na scenie, najmłodszych zaprosił Miejski Ośrodek Kultury. Gościem honorowym widowiska był oczywiście Święty Mikołaj. Dalsze atrakcje czekały na przedszkolaków w Urzędzie Miasta. Nie zabrakło prezentów, zabawnych zdjęć w fotobudce i rozmów z Mikołajem. Najmłodsi z Przedszkola nr 7, zaprosili również przedstawicieli władz miejskich na wspólne kolędowanie.

Ratusz jeszcze do późnego popołudnia mogą odwiedzać najmłodsi ze świdnickich szkół i przedszkoli, ale gwarno jest także w Galerii Venus. W niej również na dzieci czeka Święty Mikołaj z prezentami. Maluchy, za upominki, odwdzięczają się występami na scenie.

niedziela, 02 grudzień 2018 08:40

Wielki plac budowy

Budowa ulicy Kusocińskiego trwa od kilku miesięcy. Pierwsze prace obejmowały przebudo­wę sieci podziemnych i wykonanie zbiornika retencyjnego. Przedstawiciele ratusza tłuma­czą, że jeszcze w tym roku, na wielkiej budowie, rozpoczną się roboty typowo drogowe.

Na budowę nowego połączenia z węzłem „Świdnik” na drodze eks­presowej, wykonawca ma czas do października 2020 roku. Jego zada­niem jest budowa około 2 kilome­trów drogi z 12 skrzyżowaniami i jednym rondem, u zbiegu al. NSZZ Solidarność, po stronie Świdnika i ul. Modrzewskiego na terenie gmi­ny Mełgiew. W ramach inwestycji powstanie także 6 zatok autobuso­wych, chodnik i ścieżka rowerowa. Ulica będzie oświetlona i wyposa­żona w kanalizację deszczową, sani­tarną oraz sieć wodociągową.

Droga jest, co prawda, powiatowa, ale za przeprowadzenie inwestycji odpowiada miasto. Urzędnikom z ratusza udało się również pozy­skać dofinansowanie w kwocie ok. 17 mln zł. Natomiast cała budowa została wyceniona na 24 mln zł. Ta kwota nie obejmuje środków, któ­re zostaną przeznaczone na wykup gruntów pod budowę ulicy. Tym zadaniem zajmuje się Starostwo Po­wiatowe, choć część pieniędzy na odszkodowania dla właścicieli dzia­łek ma przekazać miasto.

Wielka budowa ruszyła jeszcze w wakacje. Początkowo wykonawca zajął się wymianą sieci podziem­nych i budową odwodnienia. W tej chwili powstał już zbiornik retencyj­ny, do którego spłynie woda z przy­szłej ulicy. Jak zaznaczają przedsta­wiciele ratusza, na tym tegoroczne działania się nie zakończą.

- Jeszcze w tym roku wykonawca przystąpi do pierwszych prac drogowych - zapowiada Justyna Harasymiuk, naczelnik wydziału inwestycji i za­mówień publicznych w Urzędzie Miasta.

poniedziałek, 03 grudzień 2018 09:16

Ekopatrol ruszył na łowy

Wystarczyło, że temperatura poszła w dół, a świdniczanie już rozpoczęli intensywne palenie w piecach. Równocześnie w trasę wyruszył ekopatrol Straży Miejskiej i niemal od razu namierzył mieszkańców ogrzewających domy niedozwolo­nymi substancjami.

Ciemny dym spowijający miasto to częsty widok w Świdniku, zwłasz­cza podczas zimowych miesięcy. Chociaż mieszkańcy coraz odpo­wiedzialniej podchodzą do ekologii i chcą przeciwdziałać smogowi, to nadal trafiają się tacy, którzy wrzu­cają do pieców śmieci. Wyłapywa­niem takich przypadków zajmuje się od ubiegłego roku ekopatrol. Nowoczesny samochód z laborato­rium do badania składu powietrza, należy do Straży Miejskiej. Już w mi­nionym roku okazało się, że spełnia swoją rolę. Z jego pomocą udało się „przyłapać” choćby pracowników warsztatu krawieckiego, którzy pa­lili skrawkami materiału.

W tym sezonie nowoczesny sprzęt już wyruszył na patrol.

- Strażnicy wystawili 15 mandatów za palenie w piecach substancjami niedozwo­lonymi - mówi Janusz Wójtowicz, komendant SM.

Mieszkańcy złapani na takim pro­cederze muszą się liczyć z manda­tem do 500 zł. Jeśli sprawa zostanie skierowana do sądu, grzywna może wynieść do 5 tys. zł. Na tym jednak nie koniec kosztów.

- W takim przy­padku najczęściej pobieramy mate­riał do badań. Przeprowadzenie ich to wydatek rzędu 3 tys. zł. Jeśli sąd uzna mieszkańca za winnego, wów­czas obciąża go również tymi kosz­tami - tłumaczy J. Wójtowicz.

Szef świdnickich strażników dodaje również, że jeśli nawet nie kary pie­niężne, mieszkańców powinna po­wstrzymać troska o zdrowie.

- Przy spalaniu folii, lakierowanych desek, czy innych niedozwolonych substancji powstają szkodliwe opa­ry i pyły, które wdychają osoby z danej posesji i ich najbliżsi sąsiedzi - dodaje komendant SM.

Strażnicy zapowiadają również akcje kontrolne z użyciem drona. Do latającego urządzenia zostanie wówczas podpięty specjalistyczny sprzęt, który bezbłędnie namierzy zatruwających powietrze. Pierwsze loty powinny się odbyć jeszcze w tym tygodniu.

środa, 28 listopad 2018 10:19

Bezpiecznie i pod nadzorem

Jeszcze w tym roku na czterech przejściach dla pieszych pojawią się znaki ostrzegawcze. Do trzech instytucji trafią defibrylatory, a na terenie miasta będą także zamontowane cztery kame­ry rozpoznające numery tablic rejestracyjnych. Dodatkowo, w ramach rządowego programu, do Straży Miejskiej trafią również dwa rowery i edu­kacyjny autochodzik.

Już kilka miesięcy temu okazało się, że świdnicka Straż Miejska po raz drugi zdobyła pieniądze z rządo­wego programu „Widzę - reaguję”. Tym razem budżet miejskich mun­durowych ma się wzbogacić o 100 tys. zł. Wszystkie pieniądze zostaną przeznaczone na zadania zwiększa­jące bezpieczeństwo młodszych i starszych mieszkańców Świdnika. Kilka tygodni temu pieniądze zo­stały uruchomione. Muszą zostać wydane do końca tego roku. Na co zostaną przeznaczone?

- Jednym z zadań jest wykonanie aktywnych przejść dla pieszych. Chodzi o oznaczenie czterech ta­kich miejsc na miejskich drogach specjalną sygnalizacją. Znaki będą zasilane energią słoneczną i będą migać, gdy do przejścia zacznie się zbliżać pieszy - wyjaśnia Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miej­skiej w Świdniku.

Konkretne miejsca, które zostaną oznaczone w taki sposób, wskazała policja.

- Chcemy oprzeć się na opi­nii tych służb, ponieważ prowadzą oni drobiazgowe analizy wszystkich zdarzeń z udziałem pieszych - tłu­maczy J. Wójtowicz.

Na tym nie koniec. Również do końca roku, w trzech instytucjach na terenie miasta pojawią się defi­brylatory. Będą dostępne w Urzę­dzie Miasta, w Miejskim Ośrodku Kultury i w siedzibie Straży Miej­skiej.

- Oprócz zakupu urządzeń, w projekcie są także pieniądze na przeszkolenie 25 osób z ich obsługi, ale również z udzielania pierwszej pomocy. Kurs zostanie zakończony wydaniem certyfikatów - mówi szef świdnickich strażników.

W ramach projektu mają się również szkolić najmłodsi. W tym celu do mundurowych trafi drugi autocho­dzik. Z jego pomocą przedszkolaki i uczniowie pierwszych klas, poznają przepisy ruchu drogowego. Strażni­cy kupią również dwa rowery, które wykorzystają, między innymi, do praktycznych zajęć z edukacji rowe­rowej. Dla młodych świdniczan zo­stał zaplanowany również konkurs z nagrodami.

Napisany przez mundurowych program przewiduje jeszcze jeden znaczący zakup. Chodzi o cztery kamery rozpoznające numery tablic rejestracyjnych. O tym, w których miejscach zostaną zamontowane kolejne, zdecyduje policja.

 Na tych przejściach będzie dodatkowe oświetlenie:

- ul. Niepodległości, na wysokości skrzyżowania z ul. J. Kochanowskiego

- ul. Niepodległości, na wysokości szpitala

- ul. Wyszyńskiego, na wysokości skrzyżowania z ul. kard. S. Wyszyńskiego

- ul. Wyszyńskiego, na wysokości skrzyżowania z ul. Spółdzielczą

piątek, 23 listopad 2018 15:51

Radni ruszyli do pracy

Jest nowy przewodniczący, jego zastępcy i szefowie miejskich komisji. Dzisiaj odbyła się pierwsza sesja nowej Rady Miasta. Zwycięzcy wyborów złożyli ślubowanie i rozpoczęli kadencję.

Sesja rozpoczęła się od wręczenia zaświadczeń o wyborze na radnych i zaprzysiężenia. Nominację odebrał również Waldemar Jakson, nowo wybrany burmistrz Świdnika.

- Mam nadzieję na dobrą współpracę dla dobra wspólnego ze wszystkimi radnymi, również z opozycją. Tym bardziej, że programy tych komitetów nie różniły się znacząco od mojego – mówił Waldemar Jakosn. – Radni z drugiej strony sceny politycznej mogą więc, stanowić istotną wartość dodaną tej kadencji.

Początkową część obrad poprowadził najstarszy radny – Stanisław Skrok. W Radzie Miasta uformowały się trzy kluby. Największy, dwunastoosobowy to KR Waldemara Jaksona z przewodniczącym Andrzejem Krupą. Klubowi Koalicja Obywatelska przewodniczy Waldemar Białowąs, Klubowi Świdnik Wspólna Sprawa – Mariusz Wilk.

Kluby zgłosiły swoich kandydatów do stanowiska przewodniczącego Rady Miasta. Przedstawicielem KR Waldemara Jaksona został Włodzimierz Radek. - Rekomendację stanowi zdobycie przez radnego największej liczby głosów, a także przewodniczenie komisji budżetu w poprzedniej kadencji – argumentował Andrzej Krupa.

Pozostałe kluby zgłosiły Stanisława Skroka. Większością głosów na nowego szefa rady został wybrany Włodzimierz Radek.

- Dziękuję za wybór i deklaruję współpracę ze wszystkimi klubami i organizacjami – mówił świeżo wybrany przewodniczący.  – Chcę także podziękować Januszowi Królikowi, który sprawował funkcję przewodniczącego przez 12 lat.

Chwilę później okazało się, że Janusz Królik pozostanie w prezydium Rady Miasta. Został wybrany wiceprzewodniczącym. Razem z nim wiceszefami rady będą również, Roman Kozak i Andrzej Krupa. Do tej funkcji został także zgłoszony Mariusz Wilk, ale nie zdobył większości głosów.

Na pierwszej sesji radni ustalili również wynagrodzenie burmistrza. Pensja włodarza miasta pozostała na poziomie uchwalonym wiosną tego roku. Wówczas doszło, zgodnie z nowymi przepisami, do obniżenia wynagrodzenia burmistrza o 20 proc. Ostatnim punktem było ustalenie składów komisji Rady Miasta i wybór ich przewodniczących.

Skład komisji budżetu:

Katarzyna Denis

Kazimierz Bachanek

Marcin Magier

Stanisław Skrok

Mariusz Wilk

Skład komisji gospodarki komunalnej i mieszkaniowej:

Magdalena Szabała

Jerzy Irsak

Roman Kozak

Janusz Królik

Grzegorz Doroba

Skład komisji strategii i rozwoju:

Mariusz Wilk

Waldemar Białowąs

Kazimierz Bachanek

Mirosław Tarkowski

Roman Kozak

Skład komisji rodziny, oświaty i spraw społecznych:

Stanisław Kubiniec

Kazimierz Patrzała

Aleksander Suski

Krzysztofa Kamińska

Grzegorz Doroba

Skład komisji zdrowia, sportu i turystyki:

Mirosław Tarkowski

Andrzej Krupa

Jerzy Irsak

Robert Syryjczyk

Maciej Kantor

Skład komisji rewizyjnej:

Robert Syryjczyk

Aleksander Suski

Stanisław Kubiniec

Marcin Magier

Ireneusz Szutko

Skład komisji skarg, wniosków i petycji:

Kazimierz Patrzała

Katarzyna Denis

Janusz Królik

Maciej Kantor

Stanisław Skro

niedziela, 25 listopad 2018 13:26

Strażnicy już w pogotowiu

Telefony od kierowców zdarzały się nawet jeszcze przed spadkiem temperatury. Teraz jest ich coraz więcej i ich liczba rośnie w miarę obniżania się słupka rtęci na termometrach. Oczywiście nowych akumulatorów nie zastąpi rozrusznik posiadany przez miejskich strażników, ale przy doraźnych kłopotach z odpaleniem auta, bywa zbawienny.

Urządzenie trafiło do świdnickiej Straży Miejskiej już blisko dwa lata temu i od samego początku cieszy się ogromną popularnością.

- Pierwsze prośby o pomoc w uru­chomieniu aut mieliśmy już kilka tygodni temu, chociaż temperatura wynosiła wówczas nawet kilkanaście stopni - mówi Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej.

Im niżej słupek rtęci, tym liczba in­terwencji rośnie.

- Od początku roku mieliśmy 225 takich zgłoszeń. W ogromnej większości przypadków, auta udało się uruchomić - tłumaczy komendant świdnickich strażników.

W ostatnim czasie liczba wyjazdów do unieruchomionych samochodów znowu wzrosła.

- Pomoc w urucho­mianiu pojazdów niesiemy każdemu, kto zgłosi się pod numer telefonu 986 i znajduje się na terenie Świdni­ka. Oczywiście możemy przyjechać w tym czasie, gdy nie mamy innych zgłoszeń dotyczących bezpieczeń­stwa i porządku na terenie gminy. Na pomoc strażników można liczyć w godz. 7.00 - 22.00 - przypomina Janusz Wójtowicz.

sobota, 24 listopad 2018 10:27

Drogi i nie tylko

W przyszłym roku powiat ma wydać mniej niż w obecnym i to o ponad 10 mln zł. Ustępujący zarząd zapisał w projekcie dokumentu inwestycje na 26 mln zł, zaplanował również deficyt sięgający blisko 9 mln zł. Nowe władze już zapowiadają, że budżet w obecnym kształcie, nie trafi pod głosowanie radnych.

Tegoroczny budżet powiatu, w obecnej wersji, zamyka się w kwocie ok. 105 mln zł. Wydatki majątkowe, czyli w większości inwestycje, mają pochłonąć blisko 38 mln zł. Plany na przyszły rok są nieco skromniejsze. Według złożonego do Regionalnej Izby Obrachunkowej projektu, do­chody powiatu w przyszłym roku mają sięgnąć nieco ponad 87 mln zł. Wydatki będą sporo wyższe, za­planowano je na poziomie blisko 96 mln zł. Z tej kwoty inwestycje to ponad 26 mln zł.

Dużą część tej kwoty pochłoną bu­dowy i przebudowy dróg. Prace zo­stały zaplanowane w Bonowie, na trasie Mełgiew – Milejów i Biskupi­ce – Trawniki oraz w Gardzienicach. W sumie na takie zadania powiat chce wydać około 12,6 mln zł. Część pieniędzy pójdzie również na inwe­stycje szkolne i termomodernizację budynków instytucji podlegających starostwu. Jednak już teraz wiado­mo, że spis powiatowych wydatków na przyszły rok będzie musiał się zmienić. Kilka dni temu na stronie Urzędu Wojewódzkiego została opublikowana lista rankingowa wniosków o dofinansowanie budo­wy i przebudowy dróg lokalnych. Znalazły się na niej dwa powiatowe projekty i to na wysokich miejscach. Oznacza to, że niemal na pewno otrzymają dotację.

Jeden z nich, czyli przebudowa drogi Mełgiew – Milejów znalazł się w projekcie budżetu. Drugi, obejmujący podobne prace na ul. Krępieckiej w Świdniku, od skrzyżo­wania z ul. Kosynierów do al. Armii Krajowej, już nie. Inwestycja została wstępnie wyceniona na ponad 6 mln zł, przy czym rządowe dofinan­sowanie nie może przekroczyć po­łowy tej kwoty.

Projektowi budżetu z uwagą przy­gląda się również nowy zarząd po­wiatu. Jak tłumaczy starosta Łukasz Reszka, na pewno w obecnej formie nie zostanie poddany pod głosowa­nie radnych.

- Proponowany przez były zarząd projekt budżetu jest deficytowy. W dochodach brakuje ponad 8 milio­nów złotych aby zbilansować wy­datki. Co gorsza, na dzień 1 stycznia 2019 roku, kwota zadłużenia wynosi ponad 12 milionów zł a jego spłata planowana jest do roku 2028. Pa­miętamy, że w 2014 r. gdy nowo wybrany zarząd (PSL-PO-ŚWS) przejmował władzę, otrzymał od poprzedników prezent w postaci 6 milionowej nadwyżki budżetowej, która pozwoliła na sfinansowanie wkładu własnego do wielu inwe­stycji, którymi potem się szumnie chwalono. Teraz jest sytuacja od­wrotna. Nie dość, że budżet jest de­ficytowy to nawet nie ma w nim in­westycji, o realizację których starał się zarząd. W kampanii wyborczej zapowiadaliśmy szybki remont ul. Armii Krajowej - Maczka i postaramy się jak najszybciej to zadanie wpro­wadzić do budżetu – mówi Łukasz Reszka.

Jakie inwestycje w powiecie?

- Megaprojekt Wygodniej, bezpieczniej, szybciej (budowa drogi Gardzienice – Fajsławice) – 6,2 mln zł

- Przebudowa drogi powiatowej Mełgiew – Milejów – 5,3 mln zł

- Termomodernizacja budynków szkolnych – 4,1 mln zł

- Przebudowa budynków gimnazjum w Piaskach na internat – 2,6 mln zł

- Projekt e-Geodezja – 2,1 mln zł

- Termomodernizacja budynków DPS w Świdniku – 1,6 mln zł

- Renowacja i zagospodarowanie obszaru zabytkowego parku w Krzesimowie – 1,2 mln zł

- Budowa odcinka drogi Biskupice – Trawniki – 1 mln zł

- Dokumentacja – 300 tys. zł

- Budowa chodnika przy drodze powiatowej Łysołaje – Pełczyn w Bonowie – 150 tys. zł

- Rozbudowa i modernizacja terenów SOSW w Kozicach Dolnych – 69 tys. zł

piątek, 23 listopad 2018 09:29

Czworonogi na zabiegi

To już ostatni dzwonek, żeby skorzystać z programu bezpłatnej kastracji lub sterylizacji czworonogów z terenu Świdnika. Ich właściciele mają czas do końca listopada na zgłoszenie się ze swoim pupilem na zbieg.

Miejski program, który ma zapobiec bezdomności zwierząt został zainicjowany w minionym roku. Wówczas dotyczył on jednak tylko kotów. Cieszył się sporą popularnością. Zabiegowi poddano około setki zwierząt. Tegoroczna edycja została rozszerzona również na właścicielskie psy. Na jej przeprowadzenie zarezerwowano w miejskim budżecie 25 tys. zł.

- Wyłoniliśmy gabinety weterynaryjne, które będą wykonywały zabiegi – tłumaczyła Monika Wójcik z Wydziału Mienia Komunalnego UM. - Świdnik został podzielony na dwie części - wschodnią i zachodnią. Granicę wyznacza ulica Wyszyńskiego. Część wschodnią miasta „obsługiwał” gabinet weterynaryjny „Pchełka”, przy ul. Słowackiego 8A. Natomiast mieszkańcy zachodniej zgłaszali się do VET Centrum, przy ul. Wojska Polskiego 33.

Akcja jeszcze trwa, choć do jej zakończenia pozostało niewiele czasu. Właściciele czworonogów, którzy chcą jeszcze skorzystać z zabiegów finansowanych przez ratusz, muszą wyrobić się do 30 listopada. – To jest ostatni dzwonek, żeby się do nas zgłosić. Mamy jeszcze kilka miejsc zarówno dla psów, jak i dla kotów. Akcja cieszy się dużym zainteresowaniem świdniczan, bo w takim zakresie jest w naszym mieście organizowana po raz pierwszy – mówi M. Wójcik.

Aby wysterylizować swojego pupila, wystarczy być mieszkańcem Świdnika i przedstawić dokument potwierdzający fakt posiadania zwierzęcia, na przykład jego książeczkę zdrowia, umowę adopcyjną, umowę kupna czy choćby zaświadczenie o szczepieniu. Z dokumentami trzeba zgłosić się do Urzędu Miasta.

- W następnej kolejności właściciel jest kierowany ze zwierzęciem do odpowiedniego gabinetu, z którym za wykonany zabieg rozlicza się Urząd Miasta – dodaje Monika Wójcik. – Akcja będzie kontynuowana również w przyszłym roku.

Pieniądze na jej przeprowadzenie, w wysokości 50 tys. zł, są zarezerwowane w Budżecie Obywatelskim.

Strona 1 z 17

Najczęściej czytane