sm - Świdnik - wysokich lotów

sobota, 30 wrzesień 2017 10:55

Świdnik na zielono

W tym roku, po raz pierwszy nasze miasto dołączy do obchodów Światowego Dnia Mózgowego Porażenia Dziecięcego, przypadającego w każdą pierwszą środę października.

17 milionów. To liczba osób chorujących na porażenie mózgowe. Termin ten określa grupę zaburzeń ruchu i postawy, które zostały spowodowane trwałym, choć niepostępującym, uszkodzeniem lub zakłóceniem rozwoju centralnego układu nerwowego, przeważnie w okresie ciąży lub okołoporodowym. Najczęstszymi problemami, jakie towarzyszą MPD są: słaba koordynacja, sztywność mięśni oraz problemy z połykaniem i mówieniem.

W ramach obchodów, które potrwają od 4 do 6 października, na całym świecie zorganizowane zostaną happeningi i akcje, mające na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na problemy i potrzeby osób dotkniętych tym schorzeniem.

Znakiem promującym kampanię jest kolor zielony, symbolizujący nadzieję. W tym odcieniu zabłyśnie wiele miejsc i budynków. Inicjatywę wspiera także burmistrz Waldemar Jakson. 4 października, o godz. 19.30 na zielono podświetlona zostanie miejska fontanna oraz Centrum Kultury.

- Cieszę się bardzo, że Świdnik, wzorem innych miast, rozświetli się kolorem nadziei - mówi Joanna Pąk, ambasadorka świdnickiej akcji. - Dzięki temu, osoby z MPD czują i widzą jedność z innymi mieszkańcami. Mam nadzieję, że za rok nasza akcja nabierze większego rozmachu i zorganizujemy więcej atrakcji.

• • •

#ŚwidnikJestemTU - solidarni z chorymi na MPD
Są wśród nas. Mają takie same marzenia, cele i ambicje. Wszyscy chcemy tego samego - zrozumienia, wsparcia i szacunku... Pokażmy, że jesteśmy razem.

Zachęcamy do udziału w akcji, polegającej na zamieszczaniu w sieci (facebook lub instagram) fotografii, podpisanych #ŚwidnikJestemTU oraz #17milionów. Wystarczy, że zrobicie zdjęcie, na którym trzymacie kartkę z napisem #ŚwidnikJestemTU. Fotografie można przesyłać też na adres mailowy: sandrarutkowska@mok.swidnik.pl. 6 października stworzymy galerię z Waszych zdjęć, która zostanie opublikowana na portalu oraz fb Świdnik - wysokich lotów.

wtorek, 31 październik 2017 14:17

Wypadek na Klonowej (foto)

Dziś, tuż po godzinie 14.00 na skrzyżowaniu ulic Klonowej i Modrzewiowej, doszło do zderzenia samochodu osobowego z busem.

Na miejscu interweniowały dwa zastępy straży pożarnej, policja oraz załoga karetki pogotowia. Jeden z kierowców został przewieziony do szpitala. W pobliżu zdarzenia występują utrudnienia w ruchu drogowym.

 af

 

wtorek, 31 październik 2017 12:40

Apelują o ostrożność

Już jutro obchodzić będziemy dzień Wszystkich Świętych. Znacząco zwiększy się więc ruch na drodze i w okolicach cmentarza. W związku z tym, policja planuje zwiększoną liczbę patroli oraz apeluje do mieszkańców o rozwagę i ostrożność.

Jak co roku, policjanci w ramach akcji „Znicz” czuwać będą nad bezpieczeństwem osób odwiedzających świdnicki cmentarz.

- Pamiętajmy jednak, że okres świąteczny sprzyja złodziejom, którzy wykorzystują nieuwagę oraz roztargnienie wynikające z pośpiechu. Wychodząc z domu sprawdźmy, czy drzwi i okna są zamknięte. Poprośmy sąsiadów o zwrócenie uwagi na nasze mieszkania. W podróż wyruszajmy zawsze wypoczęci, sprawnym pojazdem oraz zadbajmy o bezpieczeństwo swoje i pasażerów. Przypominamy także, by odwiedzając groby bliskich nie zostawiać w samochodzie torebki czy portfela, a cenne rzeczy trzymać przy sobie - mówi Elwira Domaradzka z KPP Świdnik.

Wzorem ubiegłych lat, nie zostaną wprowadzone zmiany w organizacji ruchu, w pobliżu cmentarza. Funkcjonariusze policji patrolować będą jego okolicę oraz główne ciągi komunikacyjne. Będą także obecni w miejscach zagrożonych przestępczością.

af

środa, 01 listopad 2017 10:50

Niedziela pełna refleksji

W najbliższą niedzielę, w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela odbędzie się wyjątkowy koncert „Zaduszki Świdnickie”. Usłyszymy, między innymi Andrzeja Konstantego Kulkę.

Pomysłodawcami wydarzenia są Leszek Surma, proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela oraz Robert Grudzień, solista Filharmonii Lubelskiej, organista, pianista i klawesynista. Dla świdniczan wystąpią: Konstanty Andrzej Kulka (skrzypce), Robert Grudzień (organy) oraz chór „Salve Regis”, z dyrygentem Agatą Szlązak oraz uczniowie i nauczyciele z I LO. Wydarzenie poprowadzi Aneta Jagieła.

- To przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Po ubiegłorocznym sukcesie, razem z młodzieżą, nauczycielami i parafią po raz drugi organizujemy koncert. Scenariusz to dzieło uczniów, którzy pod kierunkiem Anety Jagieły nauczycielki i dyrektorki I LO, przygotowali opowieść o ludziach, którzy przyczynili się do budowy i rozwoju Świdnika. Będą też otwarte intencje - mówi Robert Grudzień, dyrektor artystyczny "Zaduszek".

Koncert odbędzie się 5 listopada, o godz. 18.00 w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela.

af

wtorek, 31 październik 2017 14:00

Cała jestem muzyką

Zawsze podążaj za głosem serca i walcz o marzenia. Tak w skrócie można opisać zasady, którymi kierowała się Weronika Boczek ze Świdnika, rozpoczynając wiele lat temu swoją muzyczną przygodę. Zaczynając od rodzinnych występów i śpiewania do lustra, z czasem, kuchenne akcesoria zamieniła na prawdziwy mikrofon, a domowe zacisze na większe sale i kameralne lokale w całej Polsce. Zawodowo gra na klarnecie, opanowała też keyboard i pianino, a od niedawna próbuje swoich sił na ukulele. Ma za sobą występy muzyczne, chóralne, festiwale z orkiestrami oraz indywidualne koncerty. W jej życiu nie ma czasu na nudę, a to dopiero początek.

- Muzyk, wokalistka, a może jedno i drugie?

- Nadal postrzegam siebie w tej pierwszej kategorii. Skończyłam II stopień szkoły muzycznej, mam tytuł zawodowy. Pierwsze kroki stawiałam w Ognisku Muzycznym, później pojawiła się szkoła i gra na klarnecie, występy z chórami: Arion i św. Kingi, orkiestry symfoniczne oraz dęte: świdnicka HBO i gminy Mełgiew. Uczęszczałam też na zajęcia wokalne do Miejskiego Ośrodka Kultury, ciepło wspominam Warsztaty Piosenki Literackiej. Starałam się angażować w wiele projektów. Czułam, że sprawia mi to ogromną satysfakcję. Jestem zdania, że każde, nawet najmniejsze doświadczenie popycha nas ku wyznaczonemu celowi. Warto się rozwijać i spełniać. Sukces jest na wyciągnięcie ręki, ale trzeba o niego walczyć. Wracając do śpiewu, tak naprawdę dopiero po przeprowadzce na studia do Krakowa, zaczęłam uczyć się go bardziej od strony technicznej. Kiedyś w szkole muzycznej usłyszałam, że nie mam słuchu i nie potrafię śpiewać…

- To mogło zaboleć.

- Tak, jednak ocena innych osób nie jest w stanie mnie zniechęcić. Jeżeli czuję, że coś kocham, to po prostu idę w to. Prawda jest taka, że gdybym wzięła te wszystkie słowa do siebie, to dziś nie byłabym w tym miejscu. Wierzę w to co robię. Staram się koncertować i powoli się z tym rozkręcam. Myślę, że doświadczenie świadczy o reprezentowanym poziomie i dopiero po wielu latach będę mogła nazwać się wokalistką, chociaż nie przepadam za tym określeniem. Póki co, czuję się bardziej autorką tekstów i muzyki. Samo pisanie tekstów przychodzi mi jakoś naturalnie, choć nie jest to łatwe. Gdy siadam do pianina i zaczynam grać, z każdym dźwiękiem słowa same cisną się do moich myśli.

- Zapytam krótko - co Ci w duszy gra?

- Ciężko to ustalić (śmiech). Ogólnie nie lubię zaszufladkowania. Moja muzyka to coś pomiędzy poezją śpiewaną, a jazzem, trochę alternatywna, folkowa - nie do końca zdefiniowana. W lipcu grałam na lubelskich Innych Brzmieniach. Moje utwory, z udziałem perkusji stały się bardziej żywe i rytmiczne. Ogólnie stwierdzam, że powinnam urodzić się kilkadziesiąt lat wcześniej… Zawsze powtarzam babci, że zazdroszczę jej tego, w jakich czasach żyła. Klenczon, German, Czerwone Gitary, Demarczyk, Niemen, Nalepa, Breakout i wielu innych. Pomimo politycznie ciężkich czasów, to był rozkwit polskiej muzyki - teksty z przekazem, instrumentalnie dopracowane w każdym calu. Uważam też, że poezja śpiewana jest nadal nośna. To muzyka uniwersalna, która może się spodobać zarówno starszym, jak i młodszym pokoleniom. Stawiam na prosty przekaz i piękno muzyki, które niekoniecznie musi wychodzić z hałasu i wykrzyczanego słowa. Inspiruje mnie muzyka Grzegorza Turnaua, Marka Grechuty czy krakowskie klimaty Piwnicy pod Baranami.

- Twoją twórczość doceniła Mela Koteluk…

- To była niesamowita chwila. Po jednym z jej koncertów udało nam się zamienić kilka słów. Z koleżanką Klarą powiedziałyśmy, że razem gramy i zdarza nam się śpiewać jej utwory. Nagle Mela zaproponowała żebyśmy nagrały i przesłały film, że posłucha i powie nam, co o tym myśli. To było bardzo miłe z jej strony. Stworzyłyśmy kilka wersji utworu „Stale płynne” i jedną przesłałyśmy do niej. Przez kilka miesięcy czekałyśmy na odpowiedź, aż pewnego dnia zadzwoniła do mnie Klara, żebym szybko włączyła komputer i zobaczyła co się dzieje. Weszłam na stronę fb, a tam kilkadziesiąt wiadomości z gratulacjami. Okazało się, że Mela opublikowała film i oznaczyła nas w poście. Myślałam, że serce mi wyskoczy z radości. Dużo osób chwaliło nasze wykonanie, jednak wracając do niego po latach widzę, że jest tam dużo niedoskonałości, ale ma to swój urok.

- To był przełomowy moment.

- Tak, wtedy dopiero przestałam wstydzić się swojego głosu i odważyłam się zaśpiewać kameralnie dla naprawdę większej publiczności. Wiadomo, inaczej gra się w 50-osobowej orkiestrze czy śpiewa w chórze.

- Gdzie można Ciebie zobaczyć i usłyszeć?

- Dużo śpiewam w Krakowie, ale zdarzają się koncerty również w Lublinie. Mam nadzieję, że niebawem wystąpię też w Świdniku. Głównie prowadzę kanał na YouTube, mam fanpage na facebooku, gdzie znaleźć można bieżące informacje i filmiki. Najbliższy zaplanowany koncert odbędzie się 27 października, w krakowskich 2Oknach Cafe. Każdy występ to w ogóle niesamowite uczucie, świetna atmosfera i interakcja z ludźmi. A jeśli coś nie wyjdzie? Mam plan B - zarządzanie i organizowanie wydarzeń, czyli kultura od kuchni. To jest dla mnie bardzo inspirujące. Najważniejsze to mieć poczucie spełnienia. I tego się trzymam.

Sandra Rutkowska
Magazyn Świdnik - wysokich lotów nr 18 / październik 2017

wtorek, 31 październik 2017 08:10

W święto pojadą inaczej

1 listopada możemy liczyć na więcej kursów MPK ze Świdnika do Lublina i odwrotnie.

Tego dnia, jak co dzień na trasie Świdnik-Lublin pojadą trzy linie: 5, 35 oraz 55. Dwie pierwsze będą poruszać się według rozkładu świątecznego. Największa zmiana obejmie kursy linii 55, dla której przygotowano specjalny rozkład obowiązujący wyłącznie w dniu Wszystkich Świętych. Autobusy będą jeździć z naszego miasta co pół godziny. Pierwszy wyjedzie już o 7:51, natomiast ostatni o 21:12. Podobnie wyglądać będzie rozkład jazdy 55 z Lublina do Świdnika. Tam pierwszy kurs zaplanowano już na 6:59, a ostatni na 20:10.

- Zachęcamy do korzystania z komunikacji zbiorowej. Dzięki wprowadzonym zmianom świdniczanie łatwiej dojadą do lubelskich nekropolii - mówi Karol Łukasik z Urzędu Miasta.

Rozkłady dostępne są na stronie MPK Lublin i ZTM Lublin.

af

wtorek, 31 październik 2017 08:07

Powrócą na wiosnę

Jeszcze tylko dziś można wybrać się na przejażdżkę miejskimi rowerami. Pojazdy ponownie pojawią się naszych drogach na wiosnę.

W Świdniku system stacji jednośladów uruchomiono w marcu ubiegłego roku. Wówczas, w ciągu siedmiu miesięcy rowery wypożyczyło 12 981 osób. Tegoroczne statystyki, za okres marzec-wrzesień prezentują się nieco inaczej. Z wypożyczalni skorzystało zaledwie 7 767 osób.

- Istotny wpływ na wyniki miała pogoda. Lato nie było ciepłe, więc mieszkańcy rzadziej jeździli na rowerach - mówi Przemysław Kozień, z wydziału mienia komunalnego w Urzędzie Miasta.

Na terenie naszego miasta funkcjonuje pięć stacji rowerowych. Podobnie, jak w ubiegłym roku największym zainteresowaniem cieszył się punkt przy ul. Niepodległości 32 i 34, z którego skorzystało 2 069 świdniczan. Popularna była również stacja zlokalizowana przy Galerii „Venus”, którą wybrało 2 034 osób. Mieszkańcy chętnie korzystali także z punktów przy Centrum Kultury, osiedlu Brzeziny, na skrzyżowaniu ulic Klonowej i Akacjowej, gdzie odnotowano odpowiednio 1 663 oraz 1281 wypożyczeń. Nieco rzadziej, bo 720 razy skorzystano ze stacji mieszczącej się przy PCEZ, od strony ul. Generała Tadeusza Góry.

af

poniedziałek, 30 październik 2017 11:56

Taneczny jubileusz

Chóralne „Sto lat” zakończyło jubileusz 25-lecia artystycznej pracy Edyty Sochy i jej zespołu tańca nowoczesnego „Ambarass” ze Spółdzielczego Domu Kultury. Podczas uroczystości nie zabrakło wspomnień, wzruszeń, podziękowań, znakomitych występów, a przede wszystkim obecności kilku pokoleń świdniczan, którzy przez ćwierć wieku zasilali skład formacji.

Poświęcenie i ciężka praca instruktorska, zostały docenione przez władze gminy i Spółdzielni Mieszkaniowej. Podczas uroczystości Konrad Sawicki, przewodniczący Rady Nadzorczej SM i jednocześnie radny Rady Miasta wręczył zespołowi i jego założycielce, odznaczenia Amicus Civitatis (Przyjaciel Miasta), nadane przez burmistrza Waldemara Jaksona.

Urodziny „Ambarassu” uświetniły również inne zaprzyjaźnione zespoły, między innymi z Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku oraz sąsiedzkich placówek w Głusku i Mełgwi.

- Nauka tańca to ogromne wyzwanie, dające wiele satysfakcji - powiedziała E. Socha. - Dzięki niej dzieci i młodzież odnajdują życiową pasję, która trwa niejednokrotnie do końca życia. W Świdniku i sąsiednich gminach działa wiele grup tanecznych, od klasycznego baletu zaczynając, a na hip-hopie kończąc. Nie stanowimy dla siebie konkurencji, ale znakomicie się uzupełniamy, dając ogromnej rzeszy młodych ludzi możliwość spełniania własnych marzeń i osiągania sukcesów w tej trudnej sztuce.

słw

Wydarzenie zostało zrealizowane z wykorzystaniem sprzętu zakupionego w ramach projektu „Nasze siedmiomilowe buty”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

poniedziałek, 30 październik 2017 11:45

Nagrodzeni za talent

Członkowie robotniczych stowarzyszeń twórców kultury podsumowali w świdnickim Centrum Kultury ogólnopolskie konkursy: literacki, plastyczny i fotograficzny. Prace na nie nadsyłali twórcy - amatorzy z całej Polski.

Zwycięzcą konkursu literackiego została Magdalena Mańkowska. Kolejne miejsca zajęli Krzysztof Zdunek oraz ex aequo Agata Litwin i Piotr Fałczyński. Wyróżnienia odebrali Marcin Szostek, Irena Molenda, Ewelina Pilawa i Mieczysław Szabaga.

Triumfatorami konkursu plastycznego byli Robert Bąk, Anna Krzeszowska i Bogusław Lewicki. Wyróżnienie przyznano Annie Witek. W konkursie fotograficznym najlepszy okazał się Leszek Grygorczuk. Miejsce drugie zajęła Karolina Smolińska, a trzecie Wiesława Stawarz. W imieniu burmistrza Waldemara Jaksona nagrody wręczała Ewa Jankowska, sekretarz miasta.

Nagrodzone prace można znaleźć na stronie www.rstk-swidnik.org.

jmr

poniedziałek, 30 październik 2017 11:48

Mogło być gorzej

Szalejący przez ostatnie dni orkan Grzegorz spowodował wiele zniszczeń na terenie całego kraju. Żywioł nie ominął także naszego powiatu. Dużo pracy mieli strażacy ze Świdnika, którzy kilkakrotnie interweniowali, głównie usuwając powalone drzewa.

Tylko w ciągu doby, na Lubelszczyźnie, służby ratunkowe wyjeżdżały do mieszkańców ponad 140 razy, a blisko 2800 gospodarstw zostało bez prądu. Mimo tych statystyk, w naszym mieście nie odnotowano poważniejszych strat.

- Zgłoszenia dotyczyły głównie powalonych drzew, które uniemożliwiły przejazd kierowcom i przechodniom - informuje Paweł Ostrowski ze świdnickiej straży pożarnej. - Ostatnie zanotowaliśmy dzisiaj, przy ul. Strażackiej w Świdniku. Mieliśmy również interwencje w Mełgwi, Piaskach i Trawnikach. Z kolei w jednym z budynków mieszkalnych w Siedliszczkach uszkodzony został dach.

Według synoptyków, porywisty wiatr może utrzymać się do końca dnia. Od wtorku prognozują poprawę.

Strona 4 z 297