sm - Świdnik - wysokich lotów

wtorek, 14 listopad 2017 13:11

Czas na Air Festival

Pokazy samolotów wojskowych, cywilnych, historycznych i śmigłowców. Nawet 30 tys. widzów dziennie, wielki rozmach i unikalne maszyny. Tak ma wyglądać pierwszy Air Festival w Świdniku. Wydarzenie już zostało wpisane w ministerialny kalendarz stu imprez na 100 - lecie Polskiego Lotnictwa Wojskowego.

- W przyszłym roku, w Świdniku, odbędzie się Air Festival, który jest związany ze stuleciem lotnictwa polskiego, ale również z tym, że nasze miasto na lotniczej mapie zajmuje bardzo ważne miejsce - mówił podczas dzisiejszej konferencji Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Wielkie wydarzenie lotnicze zostało zaplanowane od 8 do 10 czerwca 2018 roku, na terenie lotniska trawiastego.

- Jesteśmy na etapie, na którym uważamy, że ta impreza się odbędzie. Dlatego o niej informujemy i dlatego staraliśmy się o wpisanie jej do kalendarza 100 wydarzeń na 100 – lecie Polskiego Lotnictwa Wojskowego - mówił świdnicki poseł Artur Soboń. - Formalne zgody, związane choćby z tym, że nasze lotnisko zamieszkuje kolonia susła perełkowanego, już mamy. Jesteśmy również po uzgodnieniach z zarządem Portu Lotniczego Lublin i PZL-Świdnik.

Air Festival będzie się także wiązał z setnymi urodzinami gen. Tadeusza Góry i jubileuszem 65 - lecia świdnickiego aeroklubu. Dla przyjezdnych gości ma zostać przygotowanych ok. 3,5 tys. miejsc parkingowych. Władze Świdnika chcą również na czas imprezy zapewnić widzom bezpłatną komunikację miejską z Lublina.

- Liczymy, że Air Festiwal będzie się cieszył dużą popularnością wśród mieszkańców regionu i każdego dnia zgromadzi około 30 tysięcy widzów - tłumaczył Artur Soboń.

Dzięki temu, że wydarzenie znalazło się w kalendarzu Ministerstwa Obrony Narodowej, na świdnickim niebie zobaczymy pokazy samolotów wojskowych.

- Myślę, że w Świdniku pojawi się F-16, Mig-29, a także śmigłowce, również te, produkowane w PZL Świdnik - wymieniał Damian Majsak, prezes wydawnictwa Kagero Publishing, współorganizującego wydarzenie.

Oprócz samolotów wojskowych, pokazy obejmą także maszyny historyczne, cywilne i sportowe.

- Walczymy o to, żeby Spitfire przybył do nas w malowaniu samolotu, na jakim latał gen. Tadeusz Góra. Jest to bardzo trudne, ale mamy nadzieję, że się uda - dodawał Damian Majsak.

Jak tłumaczą organizatorzy Air Festival Świdnik 2018 ma być imprezą międzynarodową, ale również transgraniczną. Stąd rozmowy z ekipami z Litwy, Łotwy, Ukrainy, Słowacji, Czech i Niemiec.

kal

wtorek, 14 listopad 2017 09:23

W kręgu poezji

Recytatorzy z II LO nie spoczywają na laurach. Tym razem sukcesem może pochwalić się Kasia Biszkont, uczennica klasy II A. Zdobyła III nagrodę podczas I edycji Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorsko-Krasomówczego „W kręgu poezji Grażyny Chrostowskiej, lubelskiej przedstawicielki pokolenia Kolumbów”.

W etapie wojewódzkim licealistka, która uczy się w klasie matematycznej, rywalizowała z ponad 20 uczestnikami, w ogólnopolskim z 11. Uznanie jury zdobyła za interpretację fragmentu prozy „I boję się snów” Wandy Półtawskiej oraz wiersza „Śnieg” Grażyny Chrostowskiej.

- Oceniały nas panie: aktorka Alicja Jachiewicz-Szmidt, Barbara Oratowska, dyrektor Muzeum „Pod Zegarem” oraz Roma Drozdówna z Teatru im. Andersena w Lublinie. Nie czułam się zbyt pewnie i nie spodziewałam się, że nagrodzą moją recytację. Oczywiście, to dla mnie duża satysfakcja i bardzo się cieszę z tego wyróżnienia - mówi Kasia Biszkont.

Przed finałem konkursu odbyły się warsztaty kultury słowa, prowadzone przez Alicję Jachiewicz-Szmidt. Aktorka podpowiadała młodzieży, między innymi, w jaki sposób przygotowywać się do występów, jak pracować z tekstem, gestem i głosem.

Przed drugoklasistką, którą do recytatorskich zmagań przygotowuje Katarzyna Mądrachowska, kolejne wyzwania. Niebawem wystąpi w Jesiennym Konkursie Recytatorskim w Lublinie oraz w Konkursie Recytatorskim Poezji i Prozy Absolwentów III LO im. Unii Lubelskiej.

aw

poniedziałek, 13 listopad 2017 15:26

Długo nie wejdą na stadion

Policjanci zatrzymali trzy osoby, które zakłócały przebieg meczu pomiędzy Avią Świdnik a Motorem Lublin. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty.

W sobotę, na świdnickim stadionie odbyły się trzecioligowe derby Lubelszczyzny, które obejrzało ponad 1500 osób. Podczas meczu kibice Avii zasłonili sektor dużą flagą, tzw. „sektorówką”, a następnie odpalili środki pirotechniczne.

- W związku z używaniem przedmiotów utrudniających identyfikację, dwie osoby zostały zatrzymane - mówi Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku.

Funkcjonariusze aresztowali również mężczyznę, który nie stosował się do poleceń służb porządkowych.

Stosując tryb przyspieszony, sąd wydał wobec zatrzymanych wyrok dwóch lat zakazu udziału w meczach MKS Avia Świdnik oraz karę grzywny w wysokości 2 tysięcy złotych. Policjanci ustalają tożsamość kolejnych osób mających związek ze sprawą.

af

wtorek, 14 listopad 2017 10:34

Przyłapani nad ogniskiem

Na kłęby dymu i nieprzyjemny zapach zareagowali mieszkańcy. Po ich sygnale na miejscu pojawił się ekopatrol Straży Miejskiej. Mundurowi przyłapali na gorącym uczynku osoby palące styropianem i workami po cemencie.

W poniedziałek, przed południem, strażnicy miejscy zostali zaalarmowani przez mieszkańców o kłębach ciemnego dymu wydobywającego się z jednej z budów w okolicy ul. Klonowej. Na miejsce wyruszył ekopatrol, czyli samochód wyposażony w laboratorium umożliwiające mobilne badanie powietrza.

- Kiedy dojechaliśmy pod wskazany adres okazało się, że w tym miejscu dopuszczalne stężenie pyłów zostało przekroczone aż 20 razy - mówi Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej w Świdniku.

Przyczyną takich wskazań urządzeń było ognisko na terenie budowy, w którym akurat paliły się worki po cemencie i odpady ze styropianu.

- Strażnicy od razu na miejscu wystawili mandat osobie odpowiedzialnej za ten proceder - dodaje J. Wójtowicz.

Na tym jednak sprawa się nie zakończy. Mundurowi zapowiadają ponowną kontrolę. Tym razem będzie ona dotyczyć podpisania umów na odbiór odpadów budowlanych.

kal

poniedziałek, 13 listopad 2017 13:56

Korona za maratony

Warszawa, Wrocław, Dębno, Kraków, Poznań. Co łączy te miasta? W każdym odbywa się jeden z pięciu biegów, zaliczanych do Korony Maratonów Polskich. Żeby ją zdobyć, trzeba, w ciągu dwóch lat, pokonać je wszystkie. To trudne, nie tylko ze względu na ogromny wysiłek fizyczny, ale także organizacyjny i logistyczny. Wiedzą o tym Paweł Śliwiński oraz Filip Gański, jedyni świdniczanie, którzy mogą się pochwalić tym tytułem.

Wspomnianej dwójce udało się to w 18 miesięcy. Zaczęli od rywalizacji w stolicy. Wtedy jeszcze nie wiedzieli o istnieniu Korony Maratonów Polskich. Kiedy o niej usłyszeli, decyzja co do kolejnych startów mogła być tylko jedna.

- Biegamy amatorsko, od trzech lat - mówi P. Śliwiński - Powody żeby ruszyć się z domu, były dosyć proste. Ja nie chciałem przytyć, po rzuceniu palenia, a Filip postanowił wstać z kanapy (śmiech). Od początku trenujemy indywidualnie, choć czasem zdarza nam się także z Biegającym Świdnikiem, do którego należymy. Wspólne starty i wyjazdy dały również początek naszej znajomości.

- Nigdy nie przeszła nam przez głowę myśl, by porzucić ten projekt - dodaje F. Gański. - A momentami bywało naprawdę ciężko. Rywalizowaliśmy w różnych warunkach, z upałem na czele. Chwilami brakowało sił, dopadały kontuzje. Same wyjazdy są trudne pod kątem organizacyjnym. Wymagają niemałych finansów, zgrania w czasie. Pewnie dzięki temu satysfakcja z osiągniętego celu jest tak duża.

Bieganie na tyle stało się dla nich ważne i potrzebne, że w czasie, gdy kompletowali koronę, brali udział także w innych zmaganiach. Pokonywali półmaratony, „dychy”, a ostatnio Paweł ukończył morderczy ultramaraton w Bieszczadach. W ich przypadku śmiało można powiedzieć, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, bo myślą już o kolejnych, jeszcze trudniejszych wyzwaniach.

- Moim marzeniem jest skompletowanie korony maratonów świata, czyli pokonanie przynajmniej jednego biegu, na każdym z kontynentów - deklaruje P. Śliwiński. - To trudne, bo wymaga przede wszystkim sporych nakładów finansowych. Bez pomocy sponsorów może okazać się niemożliwe. Ten pomysł planuję połączyć z jakimś wydarzeniem charytatywnym. Zrobić coś nie tylko dla siebie, ale także innych.

- Kiedyś chciałem móc nazwać się maratończykiem - kończy F. Gański. - Do tego wystarczył jeden ukończony maraton. Dziś wiem, że na jednym nie da się poprzestać. W moim przypadku czas na ultramaratony.

Korona Maratonów Polskich przyznawana jest przez Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie.

tf

poniedziałek, 13 listopad 2017 10:09

Odkorkują Słowackiego?

Jak poprawić drożność ruchu na ulicy Słowackiego i do niej przyległych? Odpowiedzi na to pytanie szukali w miniony wtorek urzędnicy magistratu, policji i straży miejskiej. Spotkanie zorganizowano na wniosek radnego Mirosława Tarkowskiego.

Radny M. Tarkowski już od dłuższego czasu proponował wprowadzenie ruchu jednokierunkowego na tej ulicy. Wprawdzie od strony południowej są już wybudowane zatoki do parkowania równoległego, ale nie rozwiązują problemu. Samochodów wciąż przybywa, a w konsekwencji tarasują one pobocze i chodniki od strony północnej. Utrudnia to ruch, zarówno jadącym w obu kierunkach autom, jak i pieszym korzystającym z chodników. Poza tym w rejonie ul. Słowackiego obowiązuje strefa zamieszkania. Oznacza to, że można parkować tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Jednak z powodu ich braku, nie wszyscy właściciele aut przestrzegają obowiązujących przepisów.

Za mało parkingów

We wtorkowym spotkaniu uczestniczyli: Tomasz Dejer, naczelnik wydziału ruchu drogowego KPP w Świdniku, Janusz Wójtowicz, komendant straży miejskiej, wnioskodawca oraz pracownicy wydziału mienia komunalnego UM, zajmujący się organizacją ruchu drogowego w mieście. Wszyscy zgodzili się z tezą, że problem powstaje w wyniku niedostatecznej ilości miejsc postojowych w centrum miasta w stosunku do ilości samochodów.

- W ostatnich latach, projektując modernizację ulic w tym obszarze miasta, proponowaliśmy większą ilość miejsc postojowych - mówi Andrzej Radek, zastępca burmistrza. - Kilka lat temu, podczas modernizacji ul. Słowackiego, zaprojektowaliśmy zatoki postojowe od strony północnej. Niestety, na wniosek mieszkańców odstąpiliśmy od tego pomysłu. Argumenty przeciwników były różne, m.in.: nadmierny hałas, niszczenie zieleni, duże stężenie spalin w powietrzu. Podobną inwestycję planowaliśmy w obszarze ul. Skłodowskiej. Ona również została oprotestowana. Skończyło się na budowie niewielkiej ilości dodatkowych miejsc parkingowych w obrębie ulicy. Parking zdolny pomieścić ponad 70 samochodów zamierzaliśmy wybudować również przy ul. Środkowej i Kilińskiego. Z podobnych przyczyn nic z tego nie wyszło. Jak widać, trudno pogodzić rozbieżne oczekiwania mieszkańców posiadających samochody, z tymi dla których obecność aut w sąsiedztwie bloków stanowi kłopot.

W sytuacjach nadzwyczajnych

Dodatkowym problemem są przyzwyczajenia i skłonności do wygody kierowców. Każdy chce zaparkować pojazd jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania. Z tego powodu coraz bardziej uciążliwa jest zbyt duża koncentracja samochodów w określonych miejscach. Ulica Słowackiego jest tego dobitnym przykładem. Dlatego postulat radnego M. Tarkowskiego, by nadać ul. Słowackiego, status jednokierunkowej, umożliwiłby wyznaczenie nowych miejsc postojowych, które z jednej strony respektowałyby przepisy wynikające z ograniczeń strefy zamieszkania, a z drugiej ułatwiłyby poruszanie się w tym obszarze. Z punktu widzenia różnych nadzwyczajnych sytuacji fragment ulicy Słowackiego, na wysokości liceum, powinien być przejezdny w obu kierunkach. W przypadku blokady tego skrzyżowania, ułatwiłoby to przejazd samochodom. Tę uwagę zgłosił podczas spotkania naczelnik wydziału ruchu drogowego policji Tomasz Dejer. Warto dodać, że wjazd do ul. Tuwima i Konopnickiej odbywałby się poprzez ul. Mickiewicza, a następnie Okulickiego.

- Po gruntownej analizie sytuacji na ul. Słowackiego, urzędnicy ratusza przygotują najlepsze rozwiązania, a projekt zmiany organizacji ruchu zostanie przedstawiony do zaopiniowania wszystkim instytucjom miejskim i reprezentantom wspólnot mieszkaniowych. Kolejne spotkanie w tej sprawie powinno odbyć się w grudniu. Przyniesie zapewne ostateczną odpowiedź na pytanie czy proponowane zmiany są konieczne, a jeśli tak, to w jakim zakresie - dodał A. Radek.

słs

poniedziałek, 13 listopad 2017 12:00

(Nie)korzystna oferta?

Do naszych drzwi coraz częściej pukają handlowcy, proponujący podpisanie umowy na dystrybucję energii elektrycznej. Obiecują, że usługa będzie tańsza i lepsza od tej, z której obecnie korzystają świdniczanie.

Na jednym z portali społecznościowych pojawiły się wpisy, przestrzegające przed sprzedawcami energii elektrycznej, którzy w ostatnim czasie uaktywnili się w Świdniku. Mieszkańcy informują o osobach, podających się za pracowników PGE i proponujących zmianę taryfy albo warunków umowy.

Skontaktowaliśmy się z przedstawicielami spółki, by zapytać, czy prowadzi obecnie taką formę sprzedaży.

- Polska Grupa Energetyczna nie wysyła pracowników, żeby odwiedzali klientów w domach. W sprawie zmiany usług należy kontaktować się z nami poprzez najbliższe Biuro Obsługi Klienta lub infolinię PGE Contact Center (422 222 222) - komentuje Mariusz Majewski, rzecznik prasowy PGE Obrót.

Jak przestrzega, proponowana oferta może wydać się atrakcyjna, ponieważ cena za energię jest niższa niż rzeczywista. Nowe warunki mogą jednak kryć niekorzystne zapisy, dotyczące wysokich kosztów, w przypadku spóźnienia się z płatnością, opłat handlowych oraz dodatkowych usług, takich jak ubezpieczenie zdrowotne.

Informacje o podobnych incydentach doszły też do świdnickiej policji:

- Nie otrzymaliśmy dotąd oficjalnych zgłoszeń, jednak rozmawiałam z paniami, które dały się podejść i podpisały dokument na dostarczenie gazu i prądu z firmą o nazwie zbliżonej do PGE. Szybko się z niego wycofały. Apelujemy do mieszkańców, a zwłaszcza osób starszych, by czytały, co podpisują, prosiły o legitymację i potwierdzenie tożsamości. Takie firmy działają, legalnie. Są pośrednikami między klientem a dystrybutorem, ale warunki przez nie proponowane wcale nie są lepsze. Bądźmy ostrożni, kiedy coś podpisujemy i dokładnie to przeanalizujmy. Pamiętajmy też, że każdy ma prawo w ciągu 14 dni odstąpić od umowy - informuje Elwira Domaradzka z KPP Świdnik.

O czym należy więc pamiętać, gdy niespodziewanie odwiedzi nas przedstawiciel handlowy? Przede wszystkim, by zapytać jaką firmę reprezentuje i potwierdzić jego tożsamość. Trzeba też dokładnie przeczytać umowę i sprawdzić, czy nie znalazły się w niej zapisy o dodatkowych kosztach oraz zapoznać się z warunkami jej rozwiązania. Każdy, kto podpisał umowę w domu, może z niej rezygnować w ciągu 14 dni od daty zawarcia. Wystarczy napisać oświadczenie o odstąpieniu i wysłać je na adres podany w dokumentach.
af

sobota, 11 listopad 2017 13:10

Święto Niepodległości (film)

11 listopada to jedna z najważniejszych dat w historii naszego kraju. To właśnie w ten dzień, 99 lat temu, Polska odzyskała wolność i wróciła na mapy Europy. Dzisiaj, w oknach świdnickich mieszkań pojawiły się biało-czerwone flagi, a na placu Konstytucji 3 maja odbyły się rocznicowe uroczystości.

- Oddajemy hołd i wyrażamy wdzięczność wielu pokoleniom Polaków, którzy walczyli o najwyższe dobro - naszą wolność. Szczególnie ważne jest, by przypomnieć i wskazać wartości, oczekiwania i dążenia, które łączą nas jako naród, ponad wszelkimi podziałami. Prezydent Andrzej Duda wymienił najważniejsze z nich. Są to, między innymi, suwerenne państwo, wspólne dobro narodu, etos wolności i niezwykle mocne przywiązanie do swobód obywatelskich, troska o pamięć historyczną - mówił burmistrz Waldemar Jakson.

Poseł Artur Soboń podkreślał, że Polacy, mimo różnic, zmierzali i zmierzają w tym samym celu: - Polska musi być państwem wielkim, silnym gospodarczo, kulturowo, demograficznie i militarnie. Ten potencjał musimy zbudować.

List okolicznościowy wojewody Przemysława Czarnka odczytał jego doradca, Konrad Sawicki. Następnie na Grobie Nieznanego Żołnierza wieńce złożyli przedstawiciele władz miasta i powiatu oraz świdnickich instytucji oraz placówek oświatowych. Uroczystości uświetnił występ chóru miejskiego Canto, działającego przy Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1, a także Helicopters Brass Orchestra. Świdniczanie wzięli również udział we mszy świętej za ojczyznę, którą odprawiono w kościele NMP Matki Kościoła.

aw

piątek, 10 listopad 2017 13:37

Biegną z pomocą

Wielkimi krokami zbliża się IV Charytatywny Bieg Mikołajkowy, organizowany przez Biegający Świdnik. Na ulice naszego miasta wybiegną mikołaje, renifery, śnieżynki, niosący bezinteresowną pomoc potrzebującym.

Imprezę zaplanowano na pierwszą niedzielę grudnia. Wzorem lat ubiegłych, podczas wydarzenia zbierane będą pieniądze, które zostaną przekazane Placówce Opieki nad Dzieckiem i Rodziną „Nasz Dom” w Rybczewicach. Oprócz biegaczy do rywalizacji przystąpią entuzjaści nordic walking. Jedni i drudzy zmierzą się z dystansem 5 km.

Dla najlepszych zawodników przewidziano nagrody. Docenieni zostaną także ci, którzy najciekawiej się przebiorą. Uczestnicy biegu wezmą również udział w loterii fantowej. W związku z tym, organizatorzy szukają przedmiotów, które zostaną tego dnia rozlosowane.

- Mogą to być zabawki, maskotki, bibeloty, artykuły szkolne, torebki na prezenty, dekoracje i ozdoby świąteczne - czytamy w komunikacie Biegającego Świdnika. - Rzeczy nowe lub używane, ale w dobrym stanie. Fanty należy dostarczyć do Anny Jasińskiej (tel. 510 375 552), Katarzyny Surowiec (tel. 888 941 670) lub przynieść do siedziby MOPS w Świdniku, w godz. 8.00 - 15.00. Zbiórka prowadzona będzie do 27 listopada.

Zapisy zawodników prowadzone są na stronie www.frslublin.pl. Sportowcy spotkają się 3 grudnia, o godzinie 11.00, na placu Konstytucji 3 maja.

poniedziałek, 13 listopad 2017 10:31

Muzycznie i patriotycznie

Mimo, że Dzień Niepodległości obchodzimy 11 listopada, świdniczanie świętowali także dzień później. Przed południem, w Miejskim Ośrodku Kultury odbył się Przegląd Piosenki Patriotycznej, natomiast po południu koncert chóru Arion.

Przegląd Piosenki odbył się już po raz osiemnasty. Na scenie zaprezentowało się ponad 100 wykonawców. Artyści zaśpiewali takie utwory, jak: „Wojenko, wojenko”, „Polska-moja ojczyzna”, „Flaga”, „Biały krzyż” czy „W listopadzie”. Swoimi występami udowodnili, że pieśni te nie odchodzą w zapomnienie, stanowiąc doskonałą lekcję historii i patriotyzmu. Wystąpili najmłodsi z P nr 2, 3, 4, 5, 6, 7, Niepublicznego Przedszkola "Kubuś Puchatek i Przyjaciele", Niepublicznego Przedszkola "Sigma i Pi", Niepublicznego Przedszkola "Tęczowy Domek", a także uczniowie z SP nr 3, 4, 5, 7, Szkoły podstawowej "Atena", 12. Świdnickiej Gromady Zuchowej "Rozbrykane Tygryski" oraz Studia wokalnego 24 z MOK.

Po występach dzieci, na scenie zaprezentował się chór męski Arion. Zgromadzona na ich koncercie publiczność wysłuchała takich utworów, jak: „Szara piechota”, „Jak to na wojence ładnie”, „Marsz Pierwszego Korpusu” czy „Modlitwa obozowa”. Miała też okazję obejrzeć pokaz tańców w wykonaniu artystów scen lubelskich - Anety Szymaniak i Mateusza Janusza Solowskiego (tancerze Zespół Pieśni i Tańca Politechniki Lubelskiej), a także fragment filmu ze wspomnieniami świdniczanina Stefana Kujawskiego, który opowiadał, między innymi o czasach II wojny światowej.

W sumie, w niedzielnych wydarzeniach wzięło udział 2 tysiące osób.

Fundatorem nagród dla wszystkich uczestników Przeglądu był Miejski Ośrodek Kultury oraz Instytut Pamięci Narodowej, partner wydarzenia.

aw

Wydarzenie zostało zrealizowane z wykorzystaniem sprzętu zakupionego w ramach projektu „Nasze siedmiomilowe buty”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Strona 2 z 297