tf - Świdnik - wysokich lotów

środa, 16 sierpień 2017 08:52

Festiwal nieskuteczności

Gdyby Avia wykorzystała chociaż połowę sytuacji, które stworzyła sobie w pierwszej połowie meczu z JKS Jarosław, mogłaby spokojnie myśleć o wywiezieniu trzech punktów z boiska rywala. Zamiast tego musiała przełknąć gorycz porażki.

We wczorajszym spotkaniu sprawdziło się piłkarskie powiedzenie, mówiące o tym, że niewykorzystane sytuacje potrafią się zemścić. W premierowej odsłonie gry gospodarze nie byli w stanie oddać strzału na bramkę Piotra Piotrowskiego. Zespół Jacka Ziarkowskiego wypracował sobie natomiast kilka idealnych okazji do zmiany rezultatu. Najlepszych nie wykorzystali Mateusz Wołos i Krystian Mroczek. Po przerwie miejscowi przedostali się w końcu w szesnastkę Avii i od razu skończyło się to dla nich golem. Chwilę później radość kibiców z Jarosławia była jeszcze większa. Na strzał z rzutu wolnego, z około 35 metrów, zdecydował się Oleksandr Tarasenko i zaskoczył golkipera świdniczan. Wynik rywalizacji, pod koniec meczu ustalił Krzysztof Zawiślak, który wykończył dobrze przeprowadzony kontratak.

JKS Jarosław – Avia Świdnik 3:0 (0:0)

Zawiślak (47’, 86’), Tarasenko (51’)

Avia: Piotrowski, Barański (Czułowski 65’), Kazubski (Wrzesiński 54’), Kołodziej, Szymala, Piekarski (Młynarski 70’), Orzędowski, Mroczek (Białek 46’), Nowak, Wołos (Maluga 54’), Olszak

piątek, 11 sierpień 2017 09:39

Na początek Unia Tarnów

W pierwszym meczu nowego sezonu piłkarze trzecioligowej Avii podejmą na boisku przy ul. Sportowej 2 Unię Tarnów. Kibice żółto - niebieskich zobaczą zespół, który latem przeszedł solidną przebudowę. Na murawie może zameldować się zaledwie czterech zawodników, mających wiosną miejsce w wyjściowej jedenastce. Resztę stanowić będą nowi, pozyskani w ostatnich tygodniach. Jak pokazały letnie sparingi, może to być ciekawa drużyna. Grająca ofensywnie, walcząca, z silnymi skrzydłami i klasową „dziewiątką”.

W dumie lotniczego miasta szybko wyciągnięto wnioski z katastrofalnej poprzedniej rundy. Drzwi klubowej szatni zostały tak szeroko otwarte, że pożegnano się z połową kadry. Pod skrzydła Jacka Ziarkowskiego trafili natomiast gracze, którzy niemal z marszu mogą wskoczyć do pierwszego szeregu. Za bronienie dostępu do bramki odpowiadać będą Piotr Piotrowski i Adrian Wójcicki. Pierwszy ma za sobą bardzo dobre występy w Stali Kraśnik, drugi był pewnym punktem Orląt Radzyń Podlaski. Do bloku defensywnego dołączyli Konrad Kołodziej (Stal Stalowa Wola), Sebastian Wrzesiński (Wisła Puławy), Mateusz Jarzynka (Cracovia Kraków) oraz wracający po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją Karol Barański. Żółto – niebiescy mogą w końcu postraszyć rywali skrzydłami. Oprócz dobrze znanego w Świdniku Adama Nowaka, do dyspozycji szkoleniowca są jeszcze Dominik Maluga, Krystian Mroczek czy Mateusz Wołos. Ciekawie zapowiada się rywalizacja w ataku. Do doświadczonego Wojciecha Białka dołączył Mateusz Olszak. Popularny „Oli” strzelił w sparingach cztery gole i pokazał, że szybko potrafi znaleźć wspólny język z nowymi kolegami.

- Zależy nam, by rozpocząć sezon od wygranej – mówi Łukasz Reszka, prezes MKS Avia Świdnik. – Zresztą drzemie w nas jeszcze sportowa złość po tym co stało się na wiosnę. Zbudowaliśmy zespół, który stać na miejsce w górnej połowie tabeli. Chcemy być groźni szczególnie na własnym boisku. Sprawić, by w Świdniku regularnie wygrywali gospodarze. Liga jest silna, dołączyły do niej zespoły, które podniosą jej poziom. Zapowiada się ciekawa rywalizacja.

Starcie z Unią Tarnów rozpocznie się w sobotę, o godz. 13.00. Wstęp na mecz jest bezpłatny. Pozostałe pary pierwszej kolejki:

* Wiślanie Jaśkowice – Stal Rzeszów

* Wisła Sandomierz – Soła Oświęcim

* Chełmianka Chełm – MKS Trzebinia/Siersza

* Wólczanka Wólka Pełkińska – Spartakus Daleszyce

* Orlęta Radzyń Podlaski – JKS 1909 Jarosław

* KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Karpaty Krosno

* Podhale Nowy Targ – Motor Lublin

* Resovia Rzeszów – Podlasie Biała Podlaska

piątek, 11 sierpień 2017 09:38

Damy kibicom radość

Tuż przed rozpoczęciem zmagań w grupie IV III ligi rozmawiamy z Jackiem Ziarkowskim, trenerem żółto - niebieskich. Szkoleniowiec Avii miał tylko kilka tygodni na zbudowanie zespołu, praktycznie od nowa. W rozmowie z nami opowiedział jak wywiązał się z tego zadania i czego oczekuje od swoich podopiecznych.

* Jak oceni Pan kadrę, którą udało się zebrać?

Przede wszystkim mamy zupełnie inny zespół niż ten, który oglądaliśmy w poprzednim sezonie. Drużyna jest też bardziej wyrównana, wydaje się, że silniejsza. Każdy z zawodników, nawet jeśli nie zmieści się do podstawowego składu, może dużo wnieść, wchodząc z ławki. Chcieliśmy mieć węższą, ale mocniejszą kadrę.

* Który transfer ucieszył Pana najbardziej?

Każdy jest potrzebny i ważny. Wszystkich graczy traktuję tak samo. Zależało nam na wzmocnieniu siły ataku, dlatego najpierw zakontraktowaliśmy napastnika. Nie znaczy to jednak, że był to nasz najważniejszy cel.

* Z dziewiętnastu piłkarzy pierwszego zespołu dziewięciu jest nowych. Udało się, w tak krótkim czasie, scalić tę grupę?

Po nieudanej rundzie rewanżowej poprzedniego sezonu musieliśmy gruntownie przebudować drużynę. Postawiliśmy na młodych graczy, którzy, mam nadzieję, szybko znajdą wspólny język na boisku i poza nim. Pierwsze kolejki mogą być dla nich trudne. Jeśli jednak od początku zaczniemy zdobywać punkty, grupa szybko się scementuje. 

* Klub poszukiwał zawodników niekoniecznie związanych z regionem. Do Avii trafili na przykład piłkarze Cracovii Kraków, Puszczy Niepołomice czy Stali Stalowana Wola.

Może zabrzmi to brzydko, ale nie chcieliśmy ludzi z tak zwanego „przemiału”. Takich, którzy wędrują od klubu do klubu. Sprowadziliśmy chłopaków gotowych poświęcić się dla Avii, oddać jej na boisku serce.

* Jakiego zespołu żółto – niebieskich powinni, w tym sezonie, spodziewać się kibice?

Chciałbym drużyny niesamowicie walecznej, biegającej od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty. Agresywnej, dążącej do zwycięstwa. Po stracie piłki postaramy się szybko odebrać ją rywalom i zaatakować. Nie zapominając przy tym o zamknięciu dostępu do własnej bramki. Wierzę, że ten zespół da kibicom wiele powodów do radości. Szczególnie w meczach u siebie.

* W nadchodzącym sezonie Pana asystentem będzie Tomasz Bednaruk, trener rezerw. Jego nominacja nie sprawiła jednak, że do pierwszego zespołu zostali włączeni gracze Avii II. Dlaczego?

Często rozmawiamy z Tomkiem o sytuacji w drugiej drużynie. Monitorujemy rozwój poszczególnych piłkarzy, a najlepsi z nich są brani przez nas pod uwagę. Rezerwy też mają swoje kłopoty kadrowe i nie chcemy ich im dokładać. Być może, w najbliższej przyszłości, dwie, trzy, cztery osoby dołączą do nas na stałe. Zanim tak się stanie musimy być pewni, że oni tego chcą i spełniają wszelkie ku temu warunki. Przede wszystkim, jeśli chodzi o aspekt sportowy. Proszę być spokojnym, nie zapominamy, jak ważni dla klubu są wychowankowie.

* Na chwilę przed inauguracją ma Pan już obsadzone wszystkie miejsca w podstawowej jedenastce?

Wręcz przeciwnie. Jest sporo znaków zapytania, nad którymi się zastanawiam. Rywalizacja jest duża, każdy musi walczyć o przydatność dla zespołu. Udowodnić, że to właśnie jemu należy się miejsce w składzie. Moją rolą jest wyselekcjonowanie zawodników, będących aktualnie w najlepszej dyspozycji. Najważniejsze, że wszyscy są zdrowi.

czwartek, 10 sierpień 2017 10:40

Karabiny zamiast piłek

Miejski Klub Sportowy Avia wpadł na pomysł zorganizowania wspólnego treningu siatkarzy i piłkarzy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zajęcia polegały na… strzelaniu do siebie z karabinków do paintballa. Idea miała za zadanie zintegrować sekcje żółto – niebieskich, a piłkarzom, dodatkowo, dać odrobinę wytchnienia przed sobotnią inauguracją ligi.

- Zależy nam, by wszyscy czuli się w klubie jak w domu – mówi Łukasz Reszka, prezes MKS Avia. – Spędziliśmy kilka godzin poznając się lepiej i przede wszystkim dobrze bawiąc. W spotkaniu nie zabrakło też elementów szkolenia, prowadzonego przez instruktora.

Zdjęcia z wydarzenia można oglądać na profilu facebookowym obu sekcji.

środa, 09 sierpień 2017 15:46

Szukają talentów

Do Miejskiego Klubu Sportowego Avia Świdnik mogą dołączyć chłopcy i dziewczęta z roczników 2010 i 2011. Żółto - niebiescy właśnie ogłosili nabór do nowej grupy.

Treningi odbywają się w poniedziałki, środy i piątki, w godz. 16.00 - 17.00, na Orliku przy Gimnazjum nr 1. Wszelkie szczegóły zostaną podane na miejscu.

wtorek, 08 sierpień 2017 08:13

Siatkarze już wylewają pot

Michał Baranowski pojawił się na pierwszych zajęciach siatkarzy, rozpoczynających okres przygotowawczy do nowego sezonu. Środkowy jako ostatni dołączył do ekipy Sławomira Czarneckiego i ma pomóc jej w walce o czołowe lokaty w lidze. W sierpniu żółto-niebiescy większość treningów poświęcą przygotowaniu fizycznemu. Do ich dyspozycji, oprócz hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 7 będzie także siłownia.

Formę pomoże zbudować nowy członek sztabu szkoleniowego Avii, Andrzej Gotner. To specjalista, z którym Sławomir Czarnecki współpracował już w LKPS Politechnice Pszczółce Lublin. Świdniczanie pierwsze mecze kontrolne rozegrają dopiero we wrześniu. W planach mają występ w przynajmniej kilku turniejach.

- Udało nam się stworzyć zespół, w którym każdy z czternastu zawodników prezentuje podobny poziom - mówi Sławomir Czarnecki, szkoleniowiec żółto-niebieskich. - Mam nadzieję, że na przestrzeni całego sezonu to będzie nasz atut. W sierpniu planujemy trenować codziennie. Skupimy się na motoryce, sile, przygotowaniu do zajęć typowo siatkarskich. Na te przyjdzie czas we wrześniu. Wtedy praktycznie wszystkie weekendy będziemy mieli wypełnione sparingami. Wiele na to wskazuje, że dwa turnieje zagramy w Świdniku i dwa na wyjeździe.

Zawodnicy, których w przyszłym sezonie będą mieli do dyspozycji Sławomir Czarnecki oraz jego asystent, Piotr Maj:

przyjmujący: Marcin Kurek, Jakub Guz, Błażej Czarnecki, Maciej Sajdak

atakujący: Wojciech Kasiura, Bartłomiej Żywno

rozgrywający: Bartłomiej Misztal, Krzysztof Pigłowski

środkowi: Wojciech Gajosz, Rafał Kępka, Konrad Machowicz, Michał Baranowski

libero: Dariusz Bonisławski, Andrzej Bieńko

poniedziałek, 07 sierpień 2017 14:04

Pokazali jak się biega

Ponad pół tysiąca zawodników stanęło na starcie imprezy „Bieg Szlak Trafi”, zorganizowanej w Parchatce i okolicach. Uczestnicy rywalizowali na trzech dystansach - 7, 21 i 57 km. Po raz kolejny rewelacyjnie spisali się sportowcy ze Świdnika. Artur Jendrych był najlepszy w biegu ultra, a Cezary Bednarz dotarł do mety jako trzeci. Na podium rozdzielił ich Bartosz Ceberak z Lubartowa. Świdniczanie nieźle radzili sobie także na pozostałych trasach. Dzięki temu zawodnicy Biegającego Świdnika wygrali klasyfikację drużynową.

Pierwsi uczestnicy zmagań rozpoczęli rywalizację już o 5 rano. W tej grupie byli, między innymi Jendrych i Bednarz, którzy od samego początku narzucili wysokie tempo. Najlepiej zniósł je ten pierwszy, dobiegając do mety po 4 godz. 37 min. i 31 sek. Drugi z naszych biegaczy finiszował po 5 godz. i 1 sek.

- Początkowe 30 km pokonywaliśmy po szutrze, przedzierając się miejscami przez krzaki i pokrzywy - mówi Cezary Bednarz. - Potem trasa wiodła przez wąwozy. Ogólnie była dość wymagająca. Zależało nam, by ukończyć bieg przed 10.00 i oszczędzić sobie walki z upałem (śmiech). Mówiąc bardziej poważnie, po 32 km miałem ochotę dać za wygraną. Zacisnąłem jednak zęby i dotarłem do mety. Jestem zadowolony z osiągniętego wyniku. Dla mnie to już raczej koniec sezonu. Być może zdecyduję się na jeszcze jeden start w maratonie w stolicy.

Wyniki pozostałych świdniczan:

7 km: Agnieszka Jakubczyk (48:53), Gabriela Kowalska (48:53), Piotr Białoszewski (49:13), Piotr Bystrek (59:00), Alicja Borowiec (58:17), Renata Pietrzyk (1:05,02)

21 km: Michał Borowiec (1:46,34), Łukasz Augustyniak (1:55,17), Andrzej Więsek (2:07,05), Sławomir Maj ( 2:10,57), Kamil Toporowski (2:15,39), Anna Jasińska (2:27,51), Filip Gański (3:20,46)

57 km: Michał Tyburek (5:39,54), Rafał Czelej (5:43,27)

poniedziałek, 07 sierpień 2017 12:04

Przełożyć formę na ligę

Tomasovia Tomaszów Lubelski była ostatnim sparingpartnerem Avii podczas przygotowań do nowego sezonu. Świdniczanie, pomimo gry na wyjeździe udowodnili, że są lepszym zespołem od czwartoligowca. Wygrali 4:1 i mogą z optymizmem patrzeć w stronę kolejnego rywala.

Spotkanie, ze względu na upał, rozpoczęło się o godz. 11.00. Wysoka temperatura nie przeszkodziła zawodnikom w stworzeniu ciekawego widowiska. Pierwszy na listę strzelców wpisał się napastnik gości, Mateusz Olszak. Po przerwie padło zdecydowanie więcej goli. Dla zespołu Jacka Ziarkowskiego trafiali Wojciech Białek, Patryk Czułowski oraz zawodnik testowany. Miejscowi odpowiedzieli bramką Karola Karólaka.

- Wygraliśmy wysoko, stwarzając sobie wiele dogodnych sytuacji – mówi Jacek Ziarkowski, trener Avii. – Nie jestem jednak do końca zadowolony z postawy zespołu. Zdarzyły nam się słabsze momenty, nie realizowaliśmy w pełni przyjętej taktyki. Zawodnicy czuli zmęczenie, bo ostatnio mocniej trenowaliśmy.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Avia Świdnik 1:4 (0:1)

Karólak (60’) – Olszak (44’), Białek (55’), zawodnik testowany (65’), Czułowski (82’)

Avia: Piotrowski, Wrzesiński, Szymala, Kołodziej, Barański, Piekarski, Orzędowski, Maluga, Mroczek, Nowak, Olszak oraz Wójcicki, Mazurek, Wołos, Czułowski, Białek, zawodnik testowany, Młynarski  

piątek, 04 sierpień 2017 12:12

Zaczynają przygotowania

Pod wodzą nowego trenera i w mocno przebudowanym składzie, rozpoczną treningi siatkarze drugoligowej Avii. Drużyna spotka się na pierwszych zajęciach w poniedziałek, 7 sierpnia, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7.

Po objęciu posady szkoleniowca przez Sławomira Czarneckiego, już w czerwcu zbudowano zespół, który, w nadchodzącym sezonie, będzie stanowił o sile żółto – niebieskich. W Świdniku zostali jedynie Bartłomiej Misztal, Marcin Kurek, Maciej Sajdak i Wojciech Gajosz. Dołączyli do nich Jakub Guz, Dariusz Bonisławski, Andrzej Bieńko, Błażej Czarnecki, Wojciech Kasiura, Rafał Kępka, Konrad Machowicz, Krzysztof Pigłowski oraz Bartłomiej Żywno. Pracę zachował także Piotr Maj, który został asystentem pierwszego trenera. Wszyscy spotkają się w poniedziałek i otworzą kolejny rozdział w historii świdnickiej siatkówki.

- Na premierowych zajęciach omówimy sprawy organizacyjne i plany na najbliższe tygodnie – mówi Piotr Maj. – Zaczniemy od pracy nad kondycją i siłą. Treningi odbywać się będą w hali sportowej oraz w siłowni. Pierwsze sparingi planujemy rozegrać na początku września. Chcemy wziąć udział w kilku turniejach, z których jeden odbyłby się w Świdniku. Oprócz tego oczywiście czeka nas Memoriał Tragicznie Zmarłych Siatkarzy Avii.

W przyszłym sezonie, żółto – niebiescy wystąpią w rozgrywkach II ligi, grupy VI. Ich rywalami będą: Krosno Glass Karpaty Krosno, LKPS Politechnika Pszczółka Lublin, KKS Kozienice, Błękitni Ropczyce, KS SMS Neobus Raf – Mar Niebylec, AKS V LO Rzeszów, Świętokrzyska Siatkówka II Kielce oraz Czarni II Radom.

piątek, 04 sierpień 2017 11:07

Zabił w obronie matki?

W minioną niedzielę, w Wierzchowiskach Drugich doszło do zabójstwa. Śmierć poniósł 60-latek, który zginął od ciosu nożem.

Ofiara i sprawca znali się. Starszy z mężczyzn spotykał się z matką 42-letniego mieszkańca podświdnickiej miejscowości. 30 lipca, prawdopodobnie cała trójka była pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie 60-latek miał uderzyć kobietę. To rozwścieczyło jej syna, który chwycił za nóż. Po ataku sprawca wybiegł z domu.

- Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce zdarzenia stwierdzili zgon mężczyzny - mówi Elwira Domaradzka ze świdnickiej policji. - W tej sprawie początkowo zostały zatrzymane trzy osoby. Następnie konkretne zarzuty usłyszał 42-letni syn partnerki ofiary. Sprawca, w chwili zatrzymania miał blisko 4 promile alkoholu w organizmie. Przyznał się do zarzutów i obecnie przebywa w areszcie śledczym w Lublinie.

Strona 10 z 252