tf - Świdnik - wysokich lotów

czwartek, 21 grudzień 2017 12:32

Liga po półmetku

Pierwsza i druga reprezentacja Szkoły Podstawowej nr 7 prowadzą, po trzech edycjach Międzyszkolnej Ligi Szachowej Miasta Świdnik. Zawody odbywają się co miesiąc, w Miejskim Ośrodku Kultury. Startuje w nich siedem zespołów, w sumie około 30 zawodników. Do końca zmagań pozostały jeszcze dwie rundy. Następna 25 stycznia, ostatnia w marcu.

„Siódemka” jest liderem klasyfikacji nieprzypadkowo. W placówce, od kilku lat działa program Polskiego Związku Szachowego „Edukacja przez szachy w szkole”. Obejmuje klasy 1-3.

- Staramy się zaszczepić w uczniach bakcyla królewskiego sportu - mówi Ireneusz Keller, nauczyciel wychowania fizycznego w SP 7, instruktor szachowy. - Dzieci bardzo chętnie poznają tajniki gry. To trudny sport, ale dający sporo frajdy. Startujemy nie tylko w Świdniku, bo także w województwie i poza nim. Ostatnio, w Zamościu, zajęliśmy 7 miejsce drużynowo. Jedną z wyróżniających się zawodniczek jest Karolina Potaczała.

Po trzech edycjach ligi prowadzi pierwsza reprezentacja Szkoły Podstawowej nr 7 (28 pkt). Kolejne miejsca zajmują: SP7 II (23,5 pkt), Gimnazjum nr 1 (23 pkt), SP 7 IV (20,5 pkt), Gimnazjum nr 3 (20 pkt), SP 7 III (13 pkt), SP 7 V (4 pkt).

wtorek, 19 grudzień 2017 13:49

Faworyci nie zawiedli

Tifosi Lublin okazali się najlepsi w Turnieju Wojewódzkiego Halowego Pucharu Polski w futsalu. W zespole zwycięzców mogliśmy oglądać kilku byłych i obecnych ligowców, z Sebastianem Orzędowskim z Avii na czele. Do rywalizacji przystąpiło sześć ekip, które toczyły boje w hali sportowej w Piaskach.

Zmagania rozpoczęły się od meczów grupowych. Tifosi nie mieli większych kłopotów z pokonaniem Nonejmów Krasnystaw (4:1) oraz Klastmed Futsal Team Świdnik (3:0). Dzięki temu awansowali do finału, w którym zmierzyli się z Adampol Futsal Team. Drużyna ze Świdnika wygrała wcześniej z KPP Opole Lubelskie (8:0) i Kujawiakiem Stanin (7:1). Najważniejsze spotkanie turnieju długo nie przynosiło rozstrzygnięcia. Dopiero na 27 sekund przed końcem do siatki rywali trafił Arkadiusz Perduta. Wynik starcia ustalił, 10 sekund później, Dawid Ptaszyński. Trzecia lokata przypadła Klastmed Futsal Team Świdnik, po zwycięstwie w rzutach karnych z Kujawiakiem Stanin.

Tifosi Lublin otrzymali prawo gry w 1/32 halowego Pucharu Polski. Ich przeciwnikiem będzie jedna z ekip z I ligi Futsalu.

Tifosi Lublin: Paweł Michalski, Dawid Ptaszyński, Sebastian Orzędowski, Mariusz Adamczyk, Dawid Piorun oraz Arkadiusz Perduta, Krystian Zawadzki, Paweł Maziarz, Krystian Okoniewski

Adampol Futsal Team: Piotr Chlebuś, Jacek Kochalski, Jakub Bomba, Paweł Szyjduk, Paweł Uliczny oraz Mateusz Warda, Marcin Szyjduk, Wojciech Pogorzelski, Łukasz Karalus

poniedziałek, 18 grudzień 2017 11:57

Zakończyli rok zwycięstwem

Avia prowadziła z Błękitnymi Ropczyce 2:0 i nic nie wskazywało na to, że mecz ostatecznie skończy się po pięciu setach. Żółto - niebiescy nie postawili kropki nad „i”, a w tie - breaku cudem uniknęli porażki. Bohaterem świdniczan został Maciej Sajdak, który przy stanie 12:13 wszedł na zagrywkę i pozostał tam do końca spotkania. Wywalczone w sobotę punkty oznaczają, że podopieczni Sławomira Czarneckiego spędzą święta w fotelu wicelidera.

Starcie z Błękitnymi miało być rewanżem za porażkę w pierwszym pojedynku, w Ropczycach. Wówczas zwyciężyli gospodarze, 3:1. Jakub Guz i spółka zapowiadali odwet i początek rywalizacji wskazywał na to, że bez problemu pokonają przeciwników. Pierwszą partię Avia wygrała 25:22. W drugiej dała prawdziwy pokaz siły, pozwalając gościom na zdobycie zaledwie 13 punktów. W następnej coś się jednak zacięło. Przy stanie 21:21, inicjatywę zaczęli przejmować przyjezdni. Udało im się wygrać na przewagi (27:25) i uwierzyć, że ze Świdnika mogą wywieźć jakąś zdobycz. Po kolejnej odsłonie wiadome było, że do swojego dorobku dopiszą przynajmniej jedno „oczko”. Świdniczanie, czwarty raz w tym sezonie doprowadzili do piątego seta i trzeci raz wyszli zwycięsko z opresji. Tym razem jednak było wyjątkowo trudno. Dopiero wprowadzenie na zagrywkę Macieja Sajdaka odmieniło losy partii. Przyjmujący tak skutecznie serwował, że gracze Błękitnych nie radzili sobie z przyjęciem oraz skutecznym rozegraniem akcji.

- Na szczęście udało się wyciągnąć wynik w tie - breaku - mówi Maciej Sajdak. - Trzeba docenić przeciwników, którzy postawili wszystko na jedną kartę i nie kalkulowali w zagrywce i ataku. Przed nami kilka tygodni wolnego, które poświęcimy na szlifowanie formy. Chcemy z dobrą energią wejść w 2018 rok.

- Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz - dodaje Piotr Maj, asystent trenera. - Uczulaliśmy zawodników, by po dwóch zwycięskich partiach z jeszcze większą koncentracją przystąpili do trzeciej. Niestety, siadło nam przyjęcie, w dodatku rywale rozszaleli się na lewym skrzydle. Najważniejsze, że udało nam się wygrać i dopisać punkty do dorobku.

MKS Avia Świdnik - Błękitni Ropczyce 3:2 (25:22, 25:13, 25:27, 22:25, 15:13)

I set: 3:1, 7:5, 10:12, 17:17, 22:21

II set: 5:1, 11:5, 17:8, 20:11, 23:12

III set: 2:2, 9:9, 13:13, 21:21, 25:25

IV set: 4:5, 12:10, 16:18, 18:21, 22:23

V set: 3:5, 4:8, 9:11, 11:12, 13:13

Avia: Misztal, Kurek, Guz, Żywno, Gajosz, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Czarnecki, Pigłowski, Kasiura, Sajdak, Baranowski    

piątek, 15 grudzień 2017 14:10

Terminarz halówki

Kibiców halowej odmiany futbolu zapraszamy w niedzielę do Szkoły Podstawowej nr 7. Od godz. 11.00 będą mogli śledzić zmagania w ligach futsalu.

Poniżej terminarz gier:

Neptun I liga:

11.00 Oleśniki - SAWA

11.30 NEO.NET - ITS

12.00 Starostwo - Kos-Wit

12.30 Klastmed - Creatio

13.00 TKKF Świt - Sierpień

Olimp liga oldbojów:

13.30 Solidarność PZL - Misztal Meble

14.00 Neptun - Perła Progres Mełgiew

MW Sport extraliga

14.30 Dywany Łuszczów - Pegimek

15.00 Perła - Metalowcy

15.30 Dwójka-Remondis - M-Tech

sobota, 16 grudzień 2017 10:38

Coraz mniej czasu

Dwa miesiące temu w schronisku dla psów w Krzesimowie przebywało blisko 300 czworonogów. Wcześniej liczba bezdomnych zwierząt była tu dwukrotnie wyższa. Wystarczy przypomnieć, że w marcu 2016 r., było ich 670. Jednak na początku stycznia bieżącego roku spadła do 340, zaś obecnie do 215. Ten wynik to efekt udanych akcji adopcyjnych, prowadzonych przez wolontariuszy.

Niechciane dotąd zwierzęta, wciąż cieszą się zainteresowaniem potencjalnych nowych właścicieli. I bardzo dobrze, bo nad schroniskiem od dawna wiszą ciemne chmury. Z końcem marca 2018 roku, placówka przestanie istnieć. Taką decyzję podjął gospodarz terenu - Nadleśnictwo Świdnik. Jest jednak światełko w tunelu. Po mediacjach przedstawicieli ratusza, Świdnickiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które prowadzi schronisko, otrzymało od nadleśnictwa zgodę na przesunięcie terminu likwidacji psiego azylu o pół roku.

Umowa, ale niepisana

Nadleśnictwo, jak i powiatowy nadzór budowlany, postawiły jednak twarde warunki. Na przykład, pracownicy schroniska muszą uprzątnąć wysypisko śmieci, rozebrać boksy i usunąć utwardzenia gruntu, które uznano za samowolę budowlaną. Część jest obecnie niemożliwa do zrealizowania, bo schronisko utonęłoby w błocie.

- Ostatecznie i tak oddamy obiekt w takim stanie, w jakim go zastaliśmy - wyjaśnia Maria Gulanowska, prezes Towarzystwa. - Postaramy się wypełnić warunki. Potrzeba nam jednak trochę więcej czasu. Teren wokół schroniska musi być na tyle suchy, by mogły po nim poruszać się ciężkie samochody. Część robót zamierzamy przeprowadzić już teraz. Generalnie obowiązuje nas niepisana umowa, wedle której otrzymamy zgodę, chociaż nie do końca wiadomo, z jakim terminem. Chcielibyśmy wynegocjować półtora roku, ale nadleśnictwo optuje za 12 miesięcami. Mam nadzieję, że po tych deklaracjach, nikt nas z końcem marca nie wyrzuci.

Coraz bardziej odczuwalny jest w schronisku brak pieniędzy. Gminy, z terenów których pochodzą zwierzęta, płacą symboliczne kwoty na ich utrzymanie, bądź w ogóle nie partycypują w kosztach. Schronisko przechodzi właściwie zapaść finansową. Wkrótce na biurka włodarzy okolicznych gmin mają trafić pisemne propozycje przyszłorocznych umów, by pozyskać jakiekolwiek fundusze na utrzymanie zwierząt.

– Wójtom i burmistrzom też powinno zależeć na klarownej sytuacji. Na przykład tylko z gminy Piaski utrzymujemy 45 psów. Żadne schronisko nie przyjmie jednorazowo kilkunastu czy kilkudziesięciu zwierząt, po likwidacji placówki w Krzesimowie. Na szczęście nie ma problemów z żywnością. Dzięki ubiegłorocznym akcjom charytatywnym udało się uzbierać dużo suchej karmy, którą wzbogacamy codzienne posiłki czworonogów – dodaje M. Gulanowska.

Alfina do Wrocławia, Fanta do Konina

Wydaje się, że los pozostałych w schronisku psów zależy teraz od operatywności wolontariuszy, rozkręcających, głównie w Internecie, akcje adopcyjne. Efekty ich pracy są imponujące. Po psy z Krzesimowa przyjeżdżają miłośnicy zwierząt z całego kraju.

- Alfina pojechała do Wrocławia, Fanta do Konina, Lisek trafił do Gdańska, kilka czworonogów zamieszkało w Warszawie. Dobrusia znalazła dom aż w Wielkiej Brytanii - wylicza M. Gulanowska. - Wiele psów to niemłode i schorowane stworzenia. Ramzes, na przykład, cierpi na ropne zapalenie skóry, a Łajcik prawie nie widzi. To nie zniechęciło ich nowych właścicieli do adopcji. Niestety, stres związany z nagłą zmianą miejsca może spowodować spadek odporności i uaktywnić jakąś chorobę, która do tej pory była uśpiona. Tak stało się w przypadku Ozona, najstarszego psa w krzesimowskim schronisku, u którego wkrótce po adopcji stwierdzono nowotwór śledziony i wątroby. Nie wiadomo, ile życia mu zostało. Pocieszamy się, że chociaż odczuje ludzką miłość i ciepło domu. Na szczęście zmienia się mentalność ludzi. Jeszcze dziesięć lat temu nikt nie brał pod uwagę adopcji dorosłego psa. Dużo dało otwarcie Polski na świat i trendy w nim panujące. Celebryci, gwiazdy sportu, muzyki czy filmu, często wyznaczają nowe wzorce szlachetnej postawy wobec zwierząt. Poza tym coraz więcej ludzi mieszka w mieście, a tu panuje inna wrażliwość niż na wsi, gdzie zwierzęta zawsze były traktowane jak przedmioty użytkowe. W mieście ludzie częściej widzą w zwierzęciu przyjaciela i członka rodziny. Do planowanej likwidacji schroniska w Krzesimowie pozostały niespełna cztery miesiące. To ostatni moment, by ofiarować bezdomnemu zwierzęciu serce i dach nad głową.

Kontakt w sprawie adopcji, tel. 609 320 805 lub 691 522 924.

słs

sobota, 16 grudzień 2017 10:36

„Piątkowy” zawrót głowy

Ich zadaniem było zaprojektowanie i wykonanie upcyclingowego przedmiotu użytkowego. Poradzili sobie tak dobrze, że zostali nagrodzeni. Mowa o uczniach klasy 6c Szkoły Podstawowej nr 5, którzy wygrali ogólnopolski konkurs „Upcyclingowy zawrót głowy”, zorganizowany przez Fundację „Razem”, we współpracy ze SP „Kornelówka” z Łodzi.

Szóstoklasiści: Zuzanna Łukaszczyk, Liwia Majcher, Natalia Smolarska, Gabriel Grochecki, Kacper Kucharski, Damian Maciąg i Dominik Portka, zgłosili do konkursu kreację damską. Składała się na nią sukienka, torebka, kapelusz i bransoletka, wykonane, między innymi z worków na śmieci, toreb zakupowych, niepotrzebnych ubrań.

- Projekt opracowaliśmy wspólnie, pod okiem naszej wychowawczyni, pani Małgorzaty Jańczuk, a strój robiliśmy trzy tygodnie. Część elementów wykonana jest na szydełku. Do przechowywania kreacji wymyśliliśmy pudełko z porwanych gazet – opowiadają uczniowie, którzy musieli również sfilmować swoją „Śmieciomodę” i wysłać filmik do organizatorów. Do finału, który miał miejsce 7 grudnia w Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, przeszło 25 spośród ponad 200 zgłoszeń.

- Nasi uczniowie zaprezentowali scenkę dotyczącą funkcjonalności „Śmieciomody”. W opinii jurorów, wykazali się humorem, kreatywnością i niekonwencjonalnością formy przedstawienia. Doceniono ich również za zgraną pracę zespołową. W nagrodę otrzymali książki i gry - wyjaśnia Małgorzata Jańczuk.

- Nie spodziewaliśmy się, że zdobędziemy I miejsce, bo inne grupy też przygotowały fajne prezentacje. Ale oczywiście bardzo się cieszymy i chętnie wystartujemy w tym konkursie jeszcze raz - dodają szóstoklasiści. Świdniczanie wzięli też udział w warsztatach, na przykład robienia biżuterii z makaronu, oraz spotkaniach z ciekawymi ludźmi. Mieli okazję poznać, między innymi, Tomasza Gąsienicę - Józkowego, stylistę, pracującego z ikonami świata mody i fashion.

aw

niedziela, 17 grudzień 2017 10:32

Światło rozjaśni Świdnik

Już po raz 27. zapłonie w Polsce Betlejemskie Światło Pokoju, znak braterstwa, jedności i pokoju, nieodłączny element adwentowego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Nie zabraknie go również w naszym mieście, a organizatorami akcji, której hasło brzmi „W Tobie jest światło”, są świdniccy harcerze.

Harcerze, zmotywowani słowami papieża Franciszka „Idź i głoś”, podjęli wyzwanie zaniesienia Betlejemskiego Światła Pokoju do wszystkich, którzy pragną przeżyć bożonarodzeniową radość.

21 grudnia, o godz. 18.00, w kościele pw. NMP Matki Kościoła, odprawiona zostanie msza św. Chętni będą mogli zabrać światełko do swoich domów, by dodawało im wiary, miłości i nadziei.

aw

piątek, 15 grudzień 2017 08:38

Nie dają o sobie zapomnieć

Pięściarze Avii wystąpili ostatnio w dwóch turniejach. Żółto - niebiescy byli obecni w Piaskach, podczas sportowego pożegnania Karoliny Michalczuk oraz w Łęcznej, na dziewiętnastej edycji turnieju Barbórkowego. Na uwagę zasługują występy Dawida Włoszka, który w dwóch walkach odniósł dwa zwycięstwa.

W Piaskach doszło do starcia klubowych kolegów - Igora Włoszka i Igora Gołofita, w kategorii 54 kg. Po trzech rundach sparingu sędziowie ogłosili remis. Dawid Włoszek (kat. 64 kg) zmierzył się natomiast z jednym z pięściarzy Berej Boxing Lublin. Pokonał go pewnie, 3:0.

- Nasz występ traktowaliśmy towarzysko, ale fajnie, że chłopaki pokazali się z dobrej strony podczas dużej gali - mówi Marcin Żelechowski, trener pięściarzy Avii.

Tydzień później odbyła się kolejna edycja Barbórkowego turnieju bokserskiego w Łęcznej. W imprezie wystąpili zawodnicy z Polski, Białorusi, Mołdawii i Ukrainy. W tym gronie zobaczyliśmy Dawida Włoszka. Jego przeciwnikiem był Karol Burzak z Płomienia Minkowice. Świdniczaninowi nie przeszkadzało, że jego przeciwnik startuje nominalnie dwie kategorie wagowe wyżej. Pokonał go na punkty, 3:0.

- Dawid zaprezentował się nadspodziewanie dobrze - dodaje M. Żelechowski. - Prowadził od początku do końca. Pokazał lepszy boks i zasłużenie wygrał. Chciałbym jednak nie tylko jego pochwalić, a wszystkich zawodników Avii. Przede wszystkim za zaangażowanie i pracę jaką wykonują na treningach. Nie od dziś wiadomo w jakich warunkach ćwiczymy. Sala jest mała, ciasna, bez żadnego zaplecza sanitarnego. Pomimo tego udaje nam się jakoś funkcjonować i przygotowywać do startów. Od stycznia wejdziemy w struktury Miejskiego Klubu Sportowego i liczę, że będzie już tylko lepiej. Nadal chcemy walczyć i pokazywać się w turniejach.

piątek, 15 grudzień 2017 09:26

Żądni rewanżu

W bieżącym sezonie siatkarze Avii przegrali tylko dwa mecze. Lepsi od nich okazali się zawodnicy Błękitnych Ropczyce i Karpat Krosno. Z pierwszymi z wymienionych świdniczanie rozegrają jutro rewanż.

Podopieczni Sławomira Czarneckiego przegrali w Ropczycach w drugiej serii spotkań. Na boisku padł wynik 3:1 dla gospodarzy, ale żółto - niebiescy mogli mieć po tym spotkaniu spore pretensje do siebie. W trzecim i czwartym secie to oni dyktowali warunki gry, a pomimo tego nie doprowadzili do szczęśliwego zakończenia. Oby tym razem nie popełnili podobnego błędu.

Drużyna Błękitnych przyjedzie do lotniczego miasta po wyjazdowym zwycięstwie nad AKS V LO Rzeszów. Avia, przed tygodniem, z drobnymi problemami, pokonała u siebie KKS Kozienice. W gospodarzach sobotniego starcia należy upatrywać faworytów rywalizacji. W końcu w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7 zmierzy się drugi z czwartym zespołem tabeli. Początek meczu o godz. 17.00. Wstęp wolny.  

czwartek, 14 grudzień 2017 14:25

Na kłopoty Bednarczyk

Nowym trenerem Avii Świdnik został Dominik Bednarczyk. Zastąpił na tym stanowisku Tadeusza Łapę. 39-latek znany jest kibicom, przede wszystkim, z występów na boisku. Do lotniczego miasta przyjeżdżał jeszcze niedawno jako zawodnik Stali Rzeszów. W roli szkoleniowca pracował ostatnio w RKS Radomsko.

Umowa z trenerem została podpisana do czerwca 2019 roku. Istnieje w niej jednak zapis o możliwości wcześniejszego rozwiązania kontraktu. Bednarczyk rozpoczął pracę w Świdniku 14 grudnia, w dniu urodzin.

- Moje trenerskie CV nie jest bogate, ale każdy kiedyś gdzieś zaczynał - mówi D. Bednarczyk. - Pierwsze rozmowy z prezesem odbyliśmy tydzień temu. Cieszę się, że postawiono na moją osobę. Przychodzę do klubu, który powinien grać na wyższym poziomie niż obecnie. Oczywiście, teraz cele są inne, bo utrzymanie drużyny w trzeciej lidze. Oglądałem Avię w kilku spotkaniach i mogę powiedzieć, że jej miejsce nie jest w dolnych rejonach tabeli. Nie chcę na razie mówić o zmianach w kadrze, bo każdy kto tu jest, otrzyma ode mnie czystą kartę. Przyjrzę się zawodnikom i wspólnie z władzami klubu porozmawiamy o wzmocnieniach. Na pewno od każdego będę wymagał zaangażowania. Jestem osobą, której nie brakuje charyzmy. Życzę sobie, bym miał do dyspozycji 20-25 chłopaków równie chętnych do pracy.

Strona 7 z 261