tf - Świdnik - wysokich lotów

poniedziałek, 15 październik 2018 10:02

Efekt nowej miotły

Odkąd Tomasz Bednaruk przejął obowiązki pierwszego trenera Avii, jego zespół wygrał wszystkie mecze w lidze i pucharze, nie tracąc przy tym ani jednego gola. Świetna passa trzecioligowca została przedłużona w sobotę, w Daleszycach, przeciwko Spartakusowi. Żółto – niebiescy pokonali gospodarzy 2:0, choć w pierwszej połowie nie zanosiło się na ich zwycięstwo.

W 10 min. gry sędzia podyktował rzut karny po zagraniu ręką przez Piotra Prędotę. Do jedenastki podszedł Mateusz Zawadzki, ale jego intencje wyczuł Adrian Wójcicki. Pierwsza połowa nie obfitowała w zbyt wiele okazji strzeleckich. Miejscowi szukali gola głównie po stałych fragmentach gry, żółto – niebiescy praktycznie nie zagrozili bramce Spartakusa. Inaczej w ich wykonaniu wyglądało drugie czterdzieści pięć minut. Dziesięć minut po wznowieniu na listę strzelców wpisał się Wojciech Białek, który zakończył ładną akcję zespołu. Goście poszli za ciosem i chwilę później wygrywali już różnicą dwóch trafień. Tym razem futbolówkę do siatki wpakował Konrad Kołodziej. Podopieczni Tomasza Bednaruka mieli wszystko pod kontrolą i tylko raz pozwolili gospodarzom uwierzyć, że mogą się do nich zbliżyć. W końcówce spotkania jeden z zawodników Spartakusa trafił piłką w słupek.

- W pierwszej połowie graliśmy za mało agresywnie – mówi Tomasz Bednaruk, trener Avii. – W drugiej zaprezentowaliśmy się zdecydowanie lepiej i zasłużenie wygraliśmy. To nie był dla nas łatwy mecz. Cieszy kolejne zwycięstwo i to, że nie straciliśmy gola. Każda wygrana buduje w nas pewność siebie.

W następnej kolejce świdniczanie podejmą Podlasie Biała Podlaska. Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 15.00, na stadionie miejskim przy ul. Sportowej 2 w Świdniku. Wstęp wolny.

Spartakus Daleszyce – MKS Avia Świdnik 0:2 (0:0)

Białek (55’), Kołodziej (60’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich, Mykytyn, Kołodziej, Lusiusz, Szymala, Maluga (Starok 83’), Koczon, Białek, Prędota (Strug 85’)

Żółta kartka: Lusiusz

Sędzia: Mariusz Myszka (Stalowa Wola)

piątek, 12 październik 2018 14:40

Bezkonkurencyjne

Młode siatkarki MKS Avia potwierdziły dominację na Lubelszczyźnie. W pierwszym turnieju o mistrzostwo naszego województwa wygrały wszystkie spotkania, tracąc zaledwie jednego seta. Zmagania odbyły się w hali sportowej przy Zespole Szkół nr 5 w Lublinie.

W turnieju wzięło udział 16 zespołów. Świdniczanki pokonały w grupie: TKS Tomasovię Tomaszów Lubelski II, UKS Jagiellończyk Biała Podlaska III, UKS Olpimp/SP Poniatowa. Następnie ograły UKS Międzyrzecką Trójką, a w półfinale okazały się lepsze od MKS II LO/UKS Tempo Chełm. W pojedynku o pierwszą lokatę podopieczne Renaty Łapy i Rafała Zarańskiego zwyciężyły TPS Lublin.

Skład młodziczek Avii: Iga Barczewska, Natalia Szkoła, Karolina Bronisz, Karolina Zielińska, Martyna Bielak, Amelia Dejko, Zuzanna Osek, Weronika Kubiś, Wiktoria Wójcik, Julia Flis. 

piątek, 12 październik 2018 10:00

Wystarczyła chwila nieuwagi

Dwa samochody zderzyły się na skrzyżowaniu al. Lotników Polski z ul. Niepodległości. Do zdarzenia doszło około godz. 9.00.

Jak udało nam się ustalić, kierowca citroena, jadąc ul. Niepodległości, chciał skręcić w lewo, w stronę ronda z helikopterem. Prawdopodobnie nie zauważył nadjeżdżającego od strony supermarketu Carrefour opla. Uderzył go w bok, od strony pasażera. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie został ranny. Na miejscu pojawili się policjanci oraz straż pożarna.

W miejscu, w którym doszło do kolizji nie ma utrudnień w ruchu.

czwartek, 11 październik 2018 10:16

Ciekawie w okręgówce

To był najlepszy mecz rezerw Avii w tym sezonie i jeden z lepszych w ostatnim czasie. Żółto – niebiescy, bez trudu wygrali z POM-Iskrą Piotrowice i potwierdzili, że są drużyną z czołówki ligi. Dla gospodarzy strzelali Mateusz Wołos (dwa razy) i Sebastian Plesz.

Podczas sobotniego spotkania kibicom kilka razy ręce same składały się do oklasków. Najczęściej po akcjach, po których świdniczanie zdobywali gole. Tak było chociażby przy trafieniu na 2:0, w 65 min. rywalizacji. Wówczas kontakt z futbolówką miał niemal cały zespół Avii, a wymianę podań zakończył celnym strzałem Mateusz Wołos. Ten sam piłkarz ustalił wynik meczu na dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry. Pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył w 37 min. Sebastian Plesz.

- Forma zespołu jest bardzo dobra – komentuje Mateusz Wołos. - Jednym z powodów jest świetna atmosfera panująca w drużynie. Zawodnicy znają się od dawna, pomimo, że jesteśmy młodą grupą. Cieszę się, że grą i bramkami pomagam w odnoszeniu zwycięstw. Trener na pewno ma to na uwadze w kontekście moich występów w pierwszym zespole. 

W jedenastej kolejce Avia II pojedzie na mecz do Bychawy. Starcie z Granitem odbędzie się w sobotę, 13 października, o godz. 15.00.

MKS Avia II Świdnik – POM-Iskra Piotrowice 3:0 (1:0)

Plesz (37’), Wołos (65’, 88’)

Avia II: Długosz, Feret, Jędrych, Radziewicz, Śliwa (Strug 50’), Niewiński, Starok (Olech 81’), Maziarczyk (Wołos 50’), Kozłowski, Dawid Wójcik, Plesz

Paweł Pranagal na ratunek

Świdniczanka ma nowego trenera. Miejsce Tomasza Króla zajął Paweł Pranagal, który przejął zespół po dziesięciu kolejkach. Nowy opiekun beniaminka okręgówki zadebiutował w środę, w zaległym meczu przeciwko liderowi, Orionowi Niedrzwica Duża.

Nie będzie wspominał go ze szczególnym sentymentem. Goście wywieźli z boiska Świdniczanki komplet punktów. Sprawę załatwili w pierwszej połowie, po której prowadzili 2:0. Przy obu bramkach dla Orionu nie popisali się obrońcy i bramkarz miejscowych. Podopieczni Pawła Pranagala odpowiedzieli trafieniem Damiana Rusieckiego, który wpisał się na listę strzelców w 65 min. rywalizacji. Gospodarze uporczywie dążyli do wyrównania, ale nie znaleźli sposobu na sforsowanie obrony przeciwnika.

- Przespaliśmy nieco pierwszą połowę i to się na nas zemściło - mówi Karol Kowalski, kapitan Świdniczanki. - Orion wypracował sobie dwie okazje i je wykorzystał. Szkoda, że w kolejnym meczu pomogliśmy rywalom w zdobyciu gola. Po zmianie stron wyglądaliśmy lepiej, ale nie byliśmy w stanie odrobić strat. Każda zmiana trenera powoduje, że zawodnicy chcą się pokazać, udowodnić, że zasługują na miejsce w składzie. Najbardziej potrzebujemy teraz spokoju, chłodnej głowy, opanowania na boisku. Często za bardzo chcemy i to się obraca przeciwko nam.

W następnym meczu o punkty Świdniczanka podejmie Opolanina Opole Lubelskie. Spotkanie zaplanowano na niedzielę, 14 października, na godz. 11.00.

Świdniczanka Świdnik Mały – Orion Niedrzwica Duża 1:2 (0:2)

Rusiecki (65’) – Kawalec (22’, 24’)

Świdniczanka: Dejko, Kowalski, Bednarek, Dobrowolski, Ziemkiewicz (Litwin 75’), Babiarz (Kaczorowski 65’), Rusiecki (Wilk 70’), Boniecki, Szłapa, Pędlowski (Jeleniewski 55’), Wójcik

środa, 10 październik 2018 09:28

Liczy się drużyna

Nominacja Tomasza Bednaruka na trenera pierwszego zespołu Avii jest jasnym sygnałem, że klub chce postawić na osobę związaną ze Świdnikiem. Popularny „Dziki” ma papiery na to, by nie tylko wyciągnąć zespół z dołka, ale także, a może przede wszystkim, zbudować go na lata. Zaczął obiecująco.

* Kiedy dowiedział się Pan, że zostanie trenerem pierwszego zespołu?

W poniedziałek, 24 października otrzymałem telefon z klubu. Poproszono mnie, bym przed treningiem spotkał się z prezesem i koordynatorem sekcji. Od nich dowiedziałem się, że Dominik Bednarczyk nie pracuje już w Avii, a ja mam go zastąpić. Szybko doszliśmy do porozumienia.

* Prawie rok temu był Pan w podobnej sytuacji, po zwolnieniu Jacka Ziarkowskiego. Poprowadził Pan wówczas żółto – niebieskich zaledwie w kilku meczach.

Wtedy od razu było jasne, że klub szuka nowego szkoleniowca. Teraz powiedziano mi, że to ja otrzymuję szansę. Umówiliśmy się na trzy mecze w lidze. Jeśli zarząd stwierdzi, że zespół poprawił grę, dalej będę z nim pracował. Cieszę się z zaufania, jakim mnie obdarzono. Znam drużynę i wiem, gdzie leżą jej rezerwy.

* W czym zatem trzeba poszukać lepszej gry Avii?

Najpierw musimy sobie wyjaśnić, że nie wszystko za trenera Bednarczyka było złe. W drużynie jest wielu doświadczonych zawodników, ale też młodych, którzy mogą się jeszcze wiele nauczyć. Chcę dać im więcej swobody w ataku, by byli bardziej kreatywni. Z kolei w obronie musimy być zdecydowanie bardziej konsekwentni, odpowiedzialni i pewni siebie. Wymagam dużo od piłkarzy na boisku. Dla mnie najważniejsza jest grupa, nie jednostka. Na boisku jeden za drugiego ma oddać serce. Potrzebujemy wygrania kilku spotkań, by poczuć stabilną formę. Do tej pory niezłe mecze przeplataliśmy słabymi. Jeśli nam się to uda, szybko awansujemy w tabeli.

* Zaczęło się nieźle. Świdniczanie wygrali w pucharze i lidze.

Koncentruję się na każdym najbliższym przeciwniku. Nie zakładam, że zdobędziemy tyle i tyle punktów, w tylu i tylu meczach. Nikogo nie możemy lekceważyć, do każdego spotkania musimy podejść maksymalnie skoncentrowani. 

* Jak drużyna zareagowała na objęcie przez Pana posady trenera?

Nie zauważyłem, by mieli z tym jakiś problem. Wiadomo, że jestem tu od dawna i dobrze znam chłopaków, a oni wiedzą, kim jest Tomek Bednaruk.

* Rozglądał się już Pan za asystentem?

Sam na pewno nie dam rady, tym bardziej, że prowadzę także drużynę rezerw. Nie chcę doprowadzić do sytuacji, że któryś z tych zespołów zaniedbuję. W pierwszej chwili pomyślałem o współpracy z Łukaszem Giereszem, ale nie wiem czy jest aktualnie „do wzięcia”. Trenuje przecież Granit Bychawa, z którym dobrze radzi sobie w okręgówce. Nie zapominam też o szkoleniowcach ze Świdnika. Mamy tu wielu dobrych fachowców.

* Jest ktoś w drugiej Avii, kogo można od razu awansować do pierwszej drużyny?

Dla większości trzecia liga to za wysokie progi. Niestety, tak to obecnie wygląda. Nie oznacza to jednak, że nie ma zawodników, którzy dobrze rokują. Czas pokaże jak się rozwiną.

wtorek, 09 październik 2018 11:07

Zgarnęli pełną pulę (foto)

Pierwszy mecz w lidze i od razu pokaz siły. Siatkarze żółto – niebieskich pokonali przed własną publicznością jednego z faworytów rozgrywek – PWSZ Karpaty Krosno Glass. Goście ugrali w Świdniku jednego seta, w pozostałych wyraźnie odstawali od gospodarzy. W barwach Avii wystąpili Paweł Rejowski i Rafał Obermeler, którzy dołączyli latem do drużyny.

Kibice dumy lotniczego miasta zastanawiali się w jakiej formie są ich ulubieńcy. W sparingach przed sezonem nie było zbyt wielu powodów do optymizmu, ale gry kontrolne rządzą się swoimi prawami. Jeśli mieli jakiekolwiek wątpliwości co do dyspozycji świdniczan, szybko o nich zapomnieli. Już w premierowej odsłonie meczu miejscowi narzucili przeciwnikom swój styl gry. Odrzucili ich od siatki zagrywką, kilka razy złapali blokiem. W kolejnym secie, w ich poczynania wkradło się jednak rozluźnienie. Wykorzystali to goście, którzy zwyciężyli do 22. I na tym skończyły się dobre wiadomości dla ekipy z Krosna. W partiach numer 3 i 4 żółto – niebiescy całkowicie zdominowali wydarzenia na boisku, momentami prezentując formę jak z play-off. W ataku błyszczał Marcin Kurek, w obronie Dariusz Bonisławski.

- Drużyna zasługuje na pochwałę, bo zagrała dobre zawody – mówi Marcin Kurek, kapitan Avii. – Zwycięstwo na pewno nas podbuduje na kolejne spotkania. Trener ma komfort pracy, dysponując szeroką kadrą. Każdy z czternastki może wnieść coś dobrego w nasze poczynania. Przed nami pojedynek z PZL Sędziszów, a potem derby z LUK Politechnika. Dobrze, że oba mecze zagramy przed własną publicznością.

Sobotnie starcie MKS Avia Świdnik – PZL Sędziszów Małopolski rozpocznie się o godz. 17.00, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7. Wstęp wolny.

MKS Avia Świdnik – PWSZ Karpaty Krosno Glass 3:1 (25:15, 22:25, 25:14, 25:17)

Avia: Misztal, Kurek, Żywno, Czarnecki, Machowicz, Obermeler, Bonisławski (libero) oraz Guz, Rejowski, Baranowski

I set: 5:4, 12:9, 17:12, 20:13, 22:15

II set: 1:4, 5:5, 12:10, 17:17, 20:23

III set: 4:4, 6:8, 11:9, 15:10, 18:11

IV set: 8:3, 9:5, 14:7, 17:9, 20:13  

wtorek, 09 październik 2018 09:44

Drugi komplet Bednaruka

Pod wodzą Tomasza Bednaruka piłkarze Avii wygrali dwa mecze w lidze i jeden w pucharze. W niedzielę pokonała skromnie Sołę Oświęcim, spychając rywali na ostatnie miejsce w tabeli i pozbawiając Wojciecha Skrzypka posady trenera. Żółto – niebiescy nie zachwycili w starciu z outsiderem, ale znów zagrali konsekwentnie z tyłu i nie stracili gola. Trzy „oczka” zapewniło im trafienie Wojciecha Białka.

- To będzie ciężkie spotkanie. Goście potrafią dobrze operować piłką, są wybiegani i już nie raz pokazali, że mogą urwać punkty faworytom – mówił przed pierwszym gwizdkiem arbitra szkoleniowiec świdniczan. Nie pomylił się. Przez 90 minut to goście dłużej utrzymywali się przy futbolówce, momentami spychając Avię do głębokiej defensywy. Zabrakło im jednak pomysłu na przełamanie dobrze zorganizowanej obrony żółto – niebieskich. A ci wykorzystali jedną z kilku dogodnych okazji pod bramką Kaisa Al-Aniego. W 41 min. Krystian Mroczek przejął piłkę w środku pola, idealnie zagrał do Wojciecha Białka, który nie dał szans młodemu bramkarzowi Soły na skuteczną interwencję. Wynik do przerwy utrzymał się także po zmianie stron, choć gospodarze, w kilku sytuacjach, powinni lepiej zachować się pod bramką oświęcimian. Największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry i dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska. Po jednej z takich akcji w słupek strzelił Daniel Koczon. W doliczonym czasie meczu Adrian Wójcicki wyciągał nawet piłkę z siatki, po uderzeniu Eryka Ceglarza, ale gol nie został uznany, bo wcześniej jeden z jego kolegów z drużyny faulował przeciwnika.

- Cieszy nie tylko wygrana, ale też fakt, że znów zagraliśmy na zero z tyłu – podsumowuje T. Bednaruk. – Mówiłem zawodnikom, by byli cierpliwi, a w końcu uda się zdobyć bramkę. Po przerwie rywale praktycznie nam nie zagrażali. Szkoda, że nie strzeliliśmy na 2:0 i nie zapewniliśmy sobie spokoju w końcówce.

Zwycięstwo nad Sołą żółto – niebiescy okupili stratą dwóch podstawowych piłkarzy. W Daleszycach, przeciwko Spartakusowi, nie wystąpią Sebastian Głaz i Krystian Mroczek. To zawodnicy odpowiedzialni w dużej mierze za kreowanie gry. Drugi z wymienionych jest także najlepszym strzelcem trzecioligowca. Bednaruk, prawdopodobnie wystawi za nich Konrada Kołodzieja i Daniela Koczona. W sobotę okaże się czy manewr był skuteczny. Już dziś wiadomo jednak, że o punkty będzie ciężko. Spartakus, przed własną publicznością przegrał tylko raz w tym sezonie (1:3 z Motorem Lublin), a potrafił zremisować z takimi zespołami jak Stal Rzeszów czy Podhale Nowy Targ. Początek sobotniej potyczki o godz. 15.00.

MKS Avia Świdnik – Soła Oświęcim 1:0 (1:0)

Wojciech Białek (41’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich, Mykytyn, Lusiusz, Głaz, Szymala (Kołodziej 77’), Mroczek, Maluga, Białek, Prędota (Koczon 88’)

Żółta kartka: Głaz, Jarzynka, Mroczek

Czerwona kartka: Głaz (dwie żółte)

Sędzia: Jakub Moskal (Kielce)

Widzów: 400

piątek, 05 październik 2018 15:12

Rywale byli tłem

Chełm był gospodarzem pierwszego turnieju piłki siatkowej o mistrzostwo województwa w kategorii młodzików. Świetnie spisali się w nim żółto – niebiescy, którzy zajęli pierwsze miejsce. Trenerami zespołu są Dariusz Kuźma i Piotr Maj.

W zmaganiach wzięło udział siedem ekip: TPS Lublin, UKS Serbinów Biała Podlaska, UKS Międzyrzecka Trójka, UKS Tempo Chełm I i II, UKS Skałka Annopol, MKS Avia Świdnik. Grano systemem każdy z każdym, do dwóch wgranych setów. Avia była lepsza od rywali we wszystkich pojedynkach, pokonując ich do zera. Kolejne lokaty przypadły zespołom Tempa Chełm I oraz UKS Serbinów Biała Podlaska.

Skład zwycięzców: Rafał Szczuchniak, Paweł Szydło, Tymoteusz Ambrozik, Oskar Chodorkowski, Jakub Flasiński, Mikołaj Stasiak, Filip Ożga, Daniel Banaszek, Bartłomiej Skorek, Jakub Chmielewski – Mendez, Tomasz Zieliński

piątek, 05 październik 2018 13:55

Trzy razy wygrana

Pięściarze MKS Avia Świdnik wystąpili na gali boksu o puchar burmistrza Opoczna. Żółto – niebiescy pokazali, że są w dobrej formie. W czterech walkach odnieśli trzy zwycięstwa, a jeden pojedynek zakończył się bez werdyktu sędziego.

Rozstrzygnięcia nie było w starciu z udziałem Igora Włoszka. Wygrane zanotowali natomiast: Julia Olszowa (3:0 z Anną Ziębą z Opoczna), Bartłomiej Skowrytko (3:0 z Mateuszem Czarnieckim z Kielc) i Dawid Włoszek (2:1 z Pawłem Kosowskim z Łodzi).

- Jestem zadowolony z tego co pokazali moi zawodnicy – mówi Marcin Żelechowski, trener pięściarzy Avii. – Nadal jednak musimy ciężko pracować, by podnosić umiejętności. Potrzebujemy też lepszych warunków do treningów. Szansą na to jest realizacja projektu zgłoszonego do budżetu obywatelskiego. Zachęcam do głosowania na propozycję nr 8 „Rozwój boksu w Świdniku”.

piątek, 05 październik 2018 13:52

Złoto, srebro i brąz

Klub Tenisowy Avia Świdnik ma w swoich szeregach mistrzynie województwa w deblu i wicemistrzynię w singlu, w kategorii zawodników do 12 roku życia. Tytuły wywalczyły podczas zmagań w Puławach.

Na najwyższym stopniu podium stanęły Natalia Chylińska i Natalia Wieleba, które rozstrzygnęły losy złotego medalu dopiero w tie-breaku (6:3, 4:6 10:8). Srebro w grze pojedynczej przypadło natomiast Natalii Wielebie. Oprócz nich, trzecie miejsce w deblu zajęła inna świdniczanka, Katarzyna Kliber, która wystąpiła u boku Natalii Kowal (Smecz Puławy).

- Dziewczyny trenują pięć razy w tygodniu – mówi Rafał Chyliński, prezes KT Avia. - Trzy razy na korcie i dwa pod kątem ogólnorozwojowym. Oprócz nich są w klubie także inni, utalentowani zawodnicy. W sumie skupiamy blisko 50 sportowców. Wierzymy, że uda się przywrócić sekcji lata dawnej świetności.

poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10nast.
Strona 1 z 277