jg - Świdnik - wysokich lotów

poniedziałek, 30 październik 2017 09:29

Witamy w Świdniku

W niedzielę, tuż po godzinie 9.00, w Porcie Lotniczym Lublin wylądował pierwszy samolot brytyjskiego przewoźnika easyJet. W ten sposób zainaugurowano nowe połączenie z Mediolanem.

- Jesteśmy dumni z nawiązania współpracy z liniami easyJet. W tym roku nasze lotnisko obchodzi piąte urodziny. Przez te pięć lat stale się rozwijamy i pokazujemy jak skutecznie uruchomić i rozwijać siatkę połączeń regionalnego portu - mówi Krzysztof Wójtowicz, prezes PLL. - Wierzę, że dzisiejsza inauguracja to początek dobrej współpracy i wkrótce będziemy mogli zaproponować więcej połączeń obsługiwanych przez naszych „pomarańczowych” partnerów. Zachęcam do wypróbowania tej linii lotniczej, która słynie ze świetnej obsługi pasażera i niskich cen.

Rejsy będą wykonywane w czwartki i niedziele, a w ostatnim tygodniu grudnia - w czwartki i soboty. Biało-pomarańczowe airbusy A320 wystartują z Mediolanu-Malpensy w czwartek, o godz. 12.35 i w niedzielę o godz. 7.00. W kierunku odwrotnym pasażerowie wylecą o godz. 15.15 w czwartek i o godz. 9.40 w niedzielę. Lot potrwa około dwóch godzin. Wypad do Mediolanu może kosztować od 112 złotych za bilet w dwie strony.

EasyJet jest drugim z największych europejskich tanich przewoźników. W Polsce obecny jest tylko na krakowskim lotnisku w Balicach, skąd proponuje 14 tras. Jest to szósty przewoźnik obsługujący regularne rejsy ze Świdnika.

sobota, 28 październik 2017 11:16

Co za mecz (foto)

Pięć setów trwał wczorajszy pojedynek siatkarzy żółto – niebieskich z Neobusem Niebylec. Avia, chociaż wygrywała 2:0, musiała walczyć o swoje jeszcze w tie-breaku.

Świdniczanie zaczęli bardzo dobrze. Wygrali, do 16, set otwarcia, kolejnego do 17. Niemal komplet publiczności, zgromadzonej w hali sportowej przy SP nr 7 był pewien, że podopieczni Sławomira Czarneckiego szybko uporają się z rywalem, ale goście pokazali niezwykłą wolę walki i doprowadzili do remisu. Wszystko musiało się rozstrzygać więc w piątej partii. Po niezwykle zaciętej odsłonie górą byli gospodarze, którzy tym samym zanotowali drugie zwycięstwo w bieżącym sezonie.

Avia Świdnik – Neobus Niebylec 3:2 (25:16, 25:17, 19:25, 14:25, 15:13)

Avia: Misztal, Kurek, Guz, Żywno, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Pigłowski, Kasiura, Sajdak, Gajosz

sobota, 28 październik 2017 10:12

Zima sprzyja lotom

Ponad 50 lotów tygodniowo, nowości w siatce połączeń i debiut kolejnej linii lotniczej. Władze Portu Lotniczego Lublin mówią o planach na najbliższy okres.

- W sezonie zimowym skorzystamy z tras, które, do tej pory, nie były dostępne z naszego lotniska. Myślę, że szczególnie przypadną do gustu miłośnikom jazdy na nartach - powiedział Krzysztof Wójtowicz, prezes PLL.

Chodzi przede wszystkim o długo oczekiwane połączenie z Mediolanem, które zainaugurowane zostanie już w niedzielę. Loty do światowej stolicy mody realizowane będą przez linię easyJet, dwa razy w tygodniu. Drugą nowością jest połączenie z Weroną, które ruszy 23 grudnia. Do włoskiego miasta latać będą z kolei maszyny Small Planet Airlines.

Co słychać u pozostałych przewoźników? Ryanair utrzyma 4 loty tygodniowo do Londynu Stansted. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami z rozkładu usunięty został Dublin, ale tylko na kilka miesięcy.

Z liniami Wizz Air polecimy natomiast do Londynu, Tel Awiwu, Kijowa, Doncaster, Liverpoolu, Oslo, Sztokholmu i Eindhoven. Przewoźnik, operując na 8 trasach, będzie realizował do 25 lotów tygodniowo.

Polskie Linie Lotnicze LOT, dwa razy w tygodniu, obsłużą połączenie ze Świdnika do Tel Awiwu, natomiast linie BMI regional polecą codziennie do Monachium.

niedziela, 29 październik 2017 09:57

Muszkieterowie w Świdniku

Budowa już się rozpoczęła. W połowie przyszłego roku market Bricomarche powinien być gotowy. Sieć ujawnia również, że nie tylko taki sklep ma w planach.

Jeszcze kilka lat temu na działce u zbiegu ul. Żwirki i Wigury, Jana III Sobieskiego i Sportowej straszyły metalowe rusztowania. Stały tam przez dekady, choć według pierwotnych planów miały szybko zamienić się w internaty dla uczniów. Nigdy jednak do tego nie doszło, a z biegiem lat niszczejące stelaże coraz częściej interesowały radnych i mieszkańców. I jedni i drudzy życzyli sobie, żeby znikły z krajobrazu i przestały szpecić wjazd do miasta.

Sytuacja zmieniła się po odkupieniu tego terenu od poprzedniego właściciela. Nowy szybko uprzątnął teren. Pojawiły się jednak pytania, jakie będą dalsze losy uprzątniętych działek. Jeszcze w 2015 roku coraz głośniej mówiło się o powstaniu w tym miejscu sklepów. Takie plany potwierdzali przedstawiciele „Grupy Muszkieterów”. Informowali jednak, że jest to tylko umowa przedwstępna. Przez kolejne dwa lata na działce niewiele się działo. Niedawno okazało się jednak, że plany sprzed dwóch lat nie uległy zmianom.

- W Świdniku ruszyła właśnie budowa Bricomarche - informuje Eliza Orepiuk-Szymura, dyrektor ds. komunikacji i informacji „Grupy Muszkieterów”.

Market ma mieć 2 tys. mkw. Klienci znajdą w nim artykuły do majsterkowania, dekoracyjne, budowlane i związane z ogrodem.

- Planowany termin otwarcia sklepu to II kwartał 2018 roku – dodają przedstawiciele sieci.

Okazuje się jednak, że na Bricomarche plany „Grupy Muszkieterów” się nie kończą.

- W przyszłości chcemy w tej samej lokalizacji otworzyć także Intermarche, jednak nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów w tym zakresie - mówi Eliza Orepiuk-Szymura.

kal

niedziela, 29 październik 2017 09:41

Będą pieniądze na halę

Podczas środowej sesji Rady Miasta podjęto decyzję o zarezerwowaniu w gminnym budżecie pieniędzy na budowę hali rekreacyjno-sportowej na terenie dawnego kompleksu Avii przy ul. Fabrycznej. W latach 2018 – 21 wydamy na ten cel 11 mln zł.

Środki z budżetu mają stanowić zabezpieczenie finansowe powstającego w ratuszu projektu pod nazwą ”Przebudowa obiektów Avii szansą na poprawę dostępności usług społecznych dla mieszkańców Świdnika”. Szacuje się, że przedsięwzięcie pochłonie w nadchodzących czterech latach 21 mln zł, z czego 10 mln zł miałoby pochodzić z dofinansowania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego, w ramach rewitalizacji obszarów miejskich.

Tymczasem trwa procedura związana z wyłonieniem wykonawcy kolejnej inwestycji w tym obszarze – kompleksu basenów. Po nierozstrzygniętym przetargu, do negocjacji w sprawie jej wykonania z wolnej ręki zaproszona została firma Skanska. W ocenie pracowników Urzędu Miasta dysponuje ona największym, spośród wszystkich potencjalnych kandydatów, doświadczeniem w budowie tego typu obiektów. Pływalnie, zarówno kryte, jak i odkryte, wraz z zapleczem mają kosztować blisko 40 mln zł. Przyszły wykonawca obiecuje warunkowe dotrzymanie terminu oddania obiektów w planowanym wcześniej terminie połowy roku 2019. Dopełnieniem całości będą korty tenisowe i tereny zielone, które powstaną jako element programu „Zielony LOF”.

jmr

sobota, 28 październik 2017 10:52

Skakanie daje radość

Czy skoki na trampolinie mogą być fajnym sposobem na wysiłek fizyczny i czas spędzony w miłym towarzystwie? Na to pytanie odpowiada Estera Watras, która kilka tygodni temu otworzyła Ester Fit, pierwszy w Świdniku klub, w którym treningi odbywają się właśnie przy użyciu trampolin.

- Jak zaczęła się Pani przygoda ze sportem?

- Od najmłodszych lat startowałam w biegach przełajowych. Gdy skończyłam studia i zaczęłam pracę jako technolog chemiczny, brakowało mi sportu. Uwielbiam czuć tę moc, pokonywać własne słabości i ograniczenia, wyrzucić z siebie wszystkie złe emocje i zresetować. Fascynował mnie intensywny wysiłek, treningi interwałowe. W pewnym momencie pomyślałam, że mogłabym zarazić miłością do sportu także innych. Miałam już ugruntowaną pozycję w firmie, więc stwierdziłam, że chcę dalej rozwijać sportową pasję. Zrobiłam potrzebne kursy i otworzyłam pierwszy klub w Rejowcu Fabrycznym. Kolejne w Chełmie, Krasnymstawie, Lublinie i teraz w Świdniku.

- Dlaczego trampoliny?

- Pomysł prowadzenia treningów podsunęła mi siostra. Kiedy mieszkała w Anglii, wysłała mi link do strony jednego z tamtejszych klubów, gdzie prowadzono takie zajęcia. Ta forma treningu zachwyciła mnie tak bardzo, że zapragnęłam wprowadzić go w miasteczku, z którego pochodzę - Rejowcu. Zrobiłam więc kurs na prowadzenie fitnessu, a później kupiłam trampoliny i wynajęłam salę w remizie strażackiej. Tak zaczęła się moja przygoda. Kiedy pierwszy raz weszłam na trampolinę wiedziałam, że to jest to, co chcę robić. To fascynujący sport, przy którym człowiek się nie nudzi. Godzina treningu mija naprawdę szybko. Można połączyć ćwiczenia z zabawą, ponieważ skakanie daje bardzo dużo radości.

- Co można w ten sposób wyćwiczyć?

- Treningi pobudzają do pracy dużą grupę mięśni, ale nie obciążają stawów. Na trampolinie angażujemy głównie brzuch, a nie, jakby się wydawało, nogi. Musimy trzymać brzuch spięty, bo nie wybijamy się mocno w górę, tylko osadzamy na trampolinie. Urządzenie amortyzuje nas, dzięki czemu na stawy nie działa siła kompresyjna i nie odczuwamy bólu kolan.

- Jakie treningi można wykonywać?

- Przede wszystkim spalająco-wzmacniające, podczas których skaczemy na trampolinie, a w części głównej wykonujemy ćwiczenia wzmacniające. Łączymy tym sposobem „cardio” z ćwiczeniami wzmacniającymi różne partie ciała: brzuch, nogi, pośladki albo ręce. Zajęcia urozmaicamy treningami interwałowymi, na przykład „Tabata”, „Trening obwodowy”, „X-turbo” czy wykonując układy choreograficzne.

- Jak wyglądają typowe zajęcia?

- Zaczynają się od rozgrzewki, czyli dokładnego przygotowania ciała do pracy z trampoliną. Wykonujemy izolację - rozgrzewamy wszystkie partie mięśni, zaczynając od głowy, a kończąc na stawach skokowych. Następnie przechodzimy do prostych skoków. W części głównej, skoki są już bardziej intensywne. Wykonujemy też ćwiczenia wzmacniające na poszczególne partie mięśni. Na zakończenie możemy wykonać choreografię, ułożyć sekwencję poszczególnych kroków czy skoczków w rytm muzyki. Później rozluźnienie, czyli uspokojenie ciała po intensywnym treningu. Pomiędzy poszczególnymi sekcjami, robimy oczywiście przerwę na otarcie potu i łyk wody.

- Jak przygotować się do ćwiczeń?

- Przede wszystkim należy mieć wygodne sportowe obuwie na zmianę, z miękką podeszwą, które nas nie uciska oraz ręcznik. O resztę zadbamy już my.

- Przy tego rodzaju wysiłku potrzebna jest też specjalna dieta?

- Wiadomo, że zapotrzebowanie kaloryczne w dni, kiedy trenujemy i kiedy tego nie robimy, jest różne. Ważne jest, żeby dobrze zbilansować dietę. Uzupełnić ją w odpowiednią ilość białka, węglowodany i tłuszcze, kiedy planujemy wysiłek fizyczny. W naszym klubie oferujemy klientom indywidualne dobieranie diety, w zależności od tego, jaki tryb życia prowadzą. Najpierw jednak potrzebny jest dokładny wywiad.

- Kto może zapisać się na fitness?

- Każdy, bez względu na wiek, płeć czy poziom aktywności fizycznej. Zapraszamy przede wszystkim osoby, które chcą bawić się treningiem i zmienić wygląd swojego ciała. Bo nawet szczupli ludzie potrzebują ćwiczeń. W ten sposób zwiększają wydolność organizmu i mogą świetnie wymodelować sylwetkę. To też fajny sposób, by spędzić wieczór z koleżankami albo poznać kogoś nowego. Staramy się, żeby w klubie zawsze panowała miła i rodzinna atmosfera, a panie czuły się tu dobrze, bezpiecznie, atrakcyjnie i mogły naładować się pozytywną energią. Trampoliny to nasza pasja. Znamy się na tym, co robimy i chcemy podzielić się tym ze świdniczankami.

- A czy istnieją jakieś przeciwwskazania do ćwiczenia na trampolinach?

- Dotyczą one głównie osób, które cierpią na koślawość kolan, mają problemy z kręgosłupem, dyskopatię, skoliozę czy nadciśnienie. Jeśli jednak osoba, która cierpi na jedno z tych schorzeń, zdecyduje się przyjść do klubu, odsyłamy ją do lekarza prowadzącego. Wiadomo, lepiej ruszać się i robić coś w kierunku wzmacniania kondycji, niż nie robić nic. Gdy tylko lekarz wyrazi zgodę, możemy zacząć ćwiczyć, dostosowując tempo do możliwości. Myślę, że lepiej, aby panie maszerowały spokojnie, w grupie uśmiechniętych kobiet, które je dodatkowo zmotywują, niż spacerowały samotnie.

- Na sali, oprócz przyrządów do ćwiczeń, znajdują się małe krzesełka. Mamy mogą przyprowadzać dzieci?

- Dysponujemy bardzo dużą salą, więc stworzyliśmy również kącik dla najmłodszych. Poza tym, organizujemy dla nich imprezy urodzinowe, podczas których ćwiczymy, bawimy się w kolory, wojnę, robimy rewię mody, układamy choreografie taneczne. To naprawdę fajna zabawa i świetny sposób, by urozmaicić urodziny dziecka.

- Klub działa w Świdniku od niedawna. Jakie jest zainteresowanie?

- Kiedy uruchomiliśmy fanpage na facebooku, zdziwiliśmy się, bo zainteresowanie było naprawdę spore. Dużo osób pisało do nas, że fajnie, że otwieramy takie miejsce, bo brakowało go w Świdniku. Zresztą, mąż bardzo namawiał mnie, żeby działać także tutaj. Mówił, że to będzie strzał w dziesiątkę i faktycznie jest. Codziennie odbywają się zajęcia, w których mogą uczestniczyć 24 osoby. Cieszymy się, że tu jesteśmy i mamy nadzieję, że będzie to z korzyścią dla świdniczanek, które do nas dołączą.

- Czy można się jeszcze zapisywać?

- Tak, prowadzimy zapisy przez internet. Wystarczy wejść na stronę internetową www.esterfit.strefaklienta.com.pl, podać imię, nazwisko, numer telefonu i adres e-mail, a następnie wybrać godzinę, która najbardziej nam odpowiada. Można się z nami skontaktować także na fanpagu: EsterFitŚwidnik.

Agata Flisiak

piątek, 27 październik 2017 08:18

Urodziny Ambarassu

Zespół taneczny Ambarass, działający w Spółdzielczym Domu Kultury, obchodzi w tym roku 25-lecie istnienia. Z tej okazji zaprasza mieszkańców na urodzinowe uroczystości. Odbędą się one dzisiaj, o godz. 18.00, w Centrum Kultury.

Jubileusz zespołu połączono z 25-leciem pracy instruktorskiej Edyty Sochy. Na scenie zaprezentują się jubilaci, a także ich przyjaciele: Tomasz Kwartnik, zespoły taneczne Miejskiego Centrum Profilaktyki, Zespół Tańca Nowoczesnego z Gminnego Ośrodka Kultury w Mełgwi, Zespół Tańca Nowoczesnego Domino Jazz z Dominowa, Zespół Tańca Nowoczesnego FUX. Nie zabraknie również urodzinowego tortu.

aw

czwartek, 26 październik 2017 12:13

R. Dmowski patronem ulicy

W środę, na sesji Rady Miasta, nadano nazwę kolejnej ulicy. Jest nią droga łącząca ulicę Sosnową z Kard. S. Wyszyńskiego, na wysokości wejścia na cmentarz parafialny. Jej patronem został Roman Dmowski.

Świdnik rozrasta się w tej chwili przede wszystkim w kierunku wschodnim i południowym. Przybywa nowych bloków i osiedli domków jednorodzinnych. Budynki wyrastają również od strony ekspresowej „siedemnastki”. Co za tym idzie, na terenie miasta przybywa także nowych dróg. Jedna z nich powstaje między ul. Sosnową i Kard. S. Wyszyńskiego, równolegle do ul. Widokowej.

- Mieszkańcy, którzy osiedlają się przy tej ulicy występują o nadanie adresów - mówi Magdalena Kurowska, naczelnik wydziału mienia komunalnego w Urzędzie Miasta. - Nie chcemy im przypisywać numerów od ul. Sosnowej, ponieważ ich droga i tak w przyszłości zostanie nazwana.

Przedstawiciele wydziału wystąpili więc z wnioskiem, żeby ulicy nadać patrona od razu. Jako kandydat został zgłoszony Roman Dmowski. Autorem tego pomysłu jest burmistrz Waldemar Jakson.

- Mówimy o wybitnym polityku i mężu stanu, jednym z sygnatariuszy traktatu pokojowego w Wersalu - tłumaczy burmistrz Świdnika.

Po marszałku Józefie Piłsudskim jest drugim, spośród polityków kreujących polską państwowość okresu międzywojennego, którzy zostali w ostatnim czasie patronami świdnickich ulic.  Ul. Dmowskiego jest na razie wąską, polną drogą, jednak zdobyty właśnie patron nadaje jej zupełnie nowego znaczenia. Radny Andrzej Kaciuczyk, jeszcze przed głosowaniem, które było jedynie formalnością, podkreślił, że nadanie ulicy im. Romana Dmowskiego to bardzo dobra decyzja na progu roku jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości.

jmr

czwartek, 26 październik 2017 09:51

Do prymusów nam daleko

Świdnik jest jedną z pierwszych gmin w kraju, które bardzo poważnie podeszły do proble­mu sortowania odpadów. Zasady obowiązujące w całej Polsce dopiero od sierpnia bieżące­go roku, u nas wprowadzono przed 10 laty. Jednak nie wszyscy mieszkańcy przykładają się do tego, by były one respektowane.

- We wrześniu przeprowadzili­śmy kolejną kontrolę tak zwanych gniazd, w których mieszczą się po­jemniki na odpady - mówi Prze­mysław Kozień z wydziału mie­nia komunalnego Urzędu Miasta. - Wnioski, niestety, nie są zbyt opty­mistyczne. W wielu miejscach wciąż napotykamy na pojemniki, których zawartość zupełnie nie przypomi­na odpadów segregowanych. Za­lecenia pokontrolne kierujemy do zarządców budynków, którzy infor­mują o nich mieszkańców. Nie przy­nosi to jednak wielkiego efektu. To zastanawiające, ponieważ pojem­niki przeznaczone na poszczególne frakcje odpadów są oznaczone róż­nymi kolorami i opisane. Usuwająca odpady z miasta spółka „Remondis” postarała się dodatkowo ułatwić życie osobom pozbywającym się opakowań kartonowych, stawiając specjalnie oznaczone pojemniki na tego typu odpady, umożliwiające łatwiejszy, odgórny załadunek od­padów tekturowych o dużych ga­barytach. Jednak wciąż znajdujemy je w stojących tuż obok pojemni­kach na odpady zmieszane.

Obserwacje urzędników miejskich potwierdza Krzysztof Falenta, pre­zes „Remondisu”, którego przedsta­wiciele uczestniczą w kontrolach: - Problemów nie stwarzają osiedla domków jednorodzinnych. Stopień segregacji odpadów, w skali 1-5, oceniłbym tam na 4,5. W przypad­ku osiedli bloków wielorodzinnych, moja ocena nie mieściłaby się na­wet w dolnej granicy tej skali.

Problem segregacji nie jest wcale błahy. W przyszłym roku będziemy zobowiązani do segregacji 30 pro­cent odpadów, rok później – już 40 procent. W 2020r. aż połowa odpa­dów, zgodnie z przepisami, powin­na być rozdzielana na poszczególne frakcje. W przypadku niedotrzyma­nia tych proporcji, miastu grozi płacenie kar, a świdniczanom nie­uchronna podwyżka opłat.

Kary za gruz

Jedną osobę „przyłapały” kamery miejskiego monitoringu, drugą postronny świadek. W obu przypadkach chodziło o to samo, czyli o wysypywanie gruzu do kontenerów nie prze­znaczonych na takie odpady.

Gdzie powinny trafić odpady pore­montowe? Na pewno nie do konte­nerów stojących przy blokach i po­sesjach. Wygląda jednak na to, że nie wszyscy świdniczanie o tym wiedzą. Pierwszą osobę, która próbowała pozbyć się gruzu, wysypując go do pojemniku przy bloku, namierzyła kamera miejskiego monitoringu.

- Na miejsce pojechali strażnicy, osoba widoczna na ekranie kamery została ukarana mandatem - mówi Janusz Wójtowicz, komendant świdnickiej straży miejskiej.

Innego mieszkańca wynoszącego gruz do kontenerów zauważył postronny świadek i… sfotografował. Zdjęcia trafiły do straży miejskiej. Mundurowi od razu tłumaczą, że osoby wykonu­jące remonty na swojej posesji mogą gruzu pozbyć się za darmo.

- Wystar­czy je zebrać i odwieźć do Punktu Se­lektywnej Zbiórki Odpadów Komu­nalnych przy ul. Krępieckiej. Zostaną w tym miejscu przyjęte bezpłatnie - wyjaśnia Janusz Wójtowicz.

Jeśli mieszkańcom taki sposób nie odpowiada, mogą również zamówić specjalny kontener przeznaczony na odpady poremontowe.

- Na pewno nie może ich być w po­jemnikach na pozostałe frakcje, które są ustawione przy blokach i pose­sjach. W tej chwili wszystkich obo­wiązuje segregacja.

poniedziałek, 23 październik 2017 09:22

Są gotowi pomagać

Uczniowie świdnickich szkół zapraszają na koncert, podczas którego zbierane będą dary dla podopiecznych z Placówki Opieki nad Dzieckiem i Rodziną „Nasz Dom” w Rybczewicach.

Występy taneczne, teatralne i wokalne czekają na tych, którzy w najbliższą środę przyjadą do Centrum Kultury na koncert pod hasłem „Gotowi pomagać”, organizowany przez Młodzieżową Radę Miasta. Na scenie zaprezentują się aktorzy z Teatru Puk-Puk, wokaliści ze świdnickiego Ogniska Muzycznego oraz tancerze z Zespołu Tańca Nowoczesnego FUX.

- Zostanie również przeprowadzona loteria z nagrodami. Warunkiem uczestnictwa jest przekazanie produktów, które trafią do Rybczewic - mówią organizatorzy.

Zbierane będą środki higieny osobistej, kosmetyki, a także chemia użytkowa.

Początek koncertu o godzinie 9.00. Patronat nad imprezą objął burmistrz Waldemar Jakson.

Wydarzenie zostało zrealizowane z wykorzystaniem sprzętu zakupionego w ramach projektu „Nasze siedmiomilowe buty”. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Strona 4 z 279