• rodzinka
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
czwartek, 20 czerwiec 2019 08:54

Lato w SDK

 

 

 

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje, a wraz z nimi pyta­nie, jak spędzić wolny czas. Ciekawą propozycję dla naj­młodszych przygotował Spółdzielczy Dom Kultury.

- Organizujemy 3 turnusy półkolonii, na które zapraszamy dzieci w wieku od 7 lat. Zapewniamy dobrą zaba­wę i atrakcję dla każdego. Będą, na przykład, warsztaty rękodzielnicze i teatralne, spotkania z policjantami, szukanie skarbów, lekcje pierwszej pomocy i dyskoteki - mówi Edyta Socha, kierownik SDK.

Pozostały jeszcze wolne miejsca na pierwszy turnus, zaplanowany w dniach 1-5 lipca, z dodatkową atrak­cją - wycieczką do JUMP XLLUBLI, a także na trzeci, który wraz z wypra­wą na Farmę Iluzji przewidziano w dniach 15-19 lipca.

Koszt jednego turnusu to 130 zł dla członków Spółdzielni Miesz­kaniowej i 140 zł dla pozostałych. Zapisy pod numerami telefonów: 691 890 715 oraz 81 751 23 88.

aw

 

 

 

poniedziałek, 17 czerwiec 2019 15:37

Muzyczny „Zaułek poetów”

Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna zaprasza na wyjąt­kowy koncert, który odbędzie się 18 czerwca, w bibliotecz­nym „Zaułku Poetów”. Wystąpią Eliza Koma i Kamila Krze­szowiec. Początek spotkania o godz. 18.00.

Skrzypaczka i gitarzystka zaprezen­tują program pt. „…warto oddać ka­wałek swojego nieba”, będący rodza­jem muzycznego „au-revoir”.

- Eliza Koma kończy w tym roku pra­cę w Państwowej Szkole Muzycznej I st. im. Rodziny Wiłkomirskich, więc w pewien sposób kończy się również długi i ważny etap jej życia. Nie ozna­cza to jednak całkowitego zerwania związku z placówką. Wciąż można będzie przecież dzielić się ,,kawał­kiem swojego nieba”. Wtorkowy koncert, poza muzycznym „au-revo­ir”, to również okazja do podzielenia się pięknem muzyki i uczuciami, w nadziei, że słuchacze polubią to i do­cenią - ku ich, miejmy nadzieję, rado­ści. Zapraszamy serdecznie - mówi Kamila Krzeszowiec.

Usłyszymy różnorodny repertuar, złożony z utworów i aranżacji, które panie wykonywały podczas dotych­czasowych, wspólnych występów.

aw

poniedziałek, 17 czerwiec 2019 14:14

Tacy sami czy inni?

W Szkole Podstawowej nr 5 podsumowano II Miejsko-Powiatowy Konkurs Literacko-Plastyczny „Niepełnosprawni, tacy sami czy inni?”. Wpłynęło ponad 100 prac ze Szkoły Podstawowej nr 7, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego i „Piątki”.

 - Cieszymy się, że tak wiele osób odpowiedziało na nasze zaproszenie. Jury miało duże trudności, by wyłonić najlepszych. Tak naprawdę jednak wszyscy są zwycięzcami, bo najważniejszy jest podjęty trud i zaangażowanie w wykonanie pracy. Dziękujemy za udział w konkursie i gratulujemy – mówiła Agnieszka Rakuzy-Wójcik z zespołu ds. integracji w SP nr 5, w skład którego wchodzą również Monika Lechnio-Lewicka, Aneta Kardyka, Agnieszka Ciesielska i Marta Kubiak.

Nagrody laureatom wręczyli honorowi patroni - Włodzimierz Radek, przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Mańka, przewodniczący Rady Powiatu, Andrzej Kaciuczyk, przewodniczący Powiatowej Społecznej Rady ds. Osób Niepełnosprawnych, a także dyrektor Tomasz Szydło. Podkreślali, że każdy człowiek, niezależnie od stanu zdrowia, ma taką samą godność i należy mu się szacunek, a integracja jest rzeczą niezwykle ważną.

Nagrody ufundowali: Salon optyczny „Oczko” Krzysztofa Kulczyńskiego, Andrzej Kaciuczyk, Głos Świdnika.

aw

Laureaci kl. I-III: kat. literacka - Gabriela Misiurek (SP nr 7), Florentyna Szyszło (SP nr 5); kat. plastyczna - Dominika Nowak, Anna Kondraciuk, Antoni Kalicki (SP nr 5); wyróżnienia - Zuzanna Panek, Jakub Szorek (SP nr 5).

Laureaci kl. IV-VI: kat. plastyczna - Alicja Skiba, Wiktor Waryszak, Milena Piróg (SP nr 5); wyróżnienie Kacper Cymborski (SP nr 5).

Laureaci kl. VII i 3 gim.: kat. literacka - Oliwia Kociuba, Maria Gumulska, Oliwia Sobiesiak (SP nr 5); kat. plastyczna - Oliwia Stefaniak, Paulina Solarska, Ada Pędzisz (SP nr 5); wyróżnienia - Oliwia Frączyk, Liwia Majcher (SP nr 5).

Nagrody specjalne - Patryk Saneluta (SOSW), Filip Paradus (SP nr 5), Ewa Kowalska (SOSW); wyróżnienia - Mateusz Wawer, Jakub Wierdak, Karolina Kozak, Julia Fabian, Katarzyna Baranowska, Wojciech Pytka, Gabriela Wieczorek, Karolina Głaz (SOSW), Melania Błaszczak, Jan Szczęch (SP nr 5).

Nagroda Głosu Świdnika Patryk Saneluta (SOSW).

poniedziałek, 17 czerwiec 2019 09:32

Taneczny koniec sezonu

W sobotę, w Miejskim Ośrodku Kultury odbyła się kolejna odsłona finału sezonu artystycznego. Zaprezentowały się grupy taneczne i zespoły akrobatyczne działające w placówce.

- To podsumowanie 10-miesięcznej pracy dzieci, młodzieży i dorosłych, którzy uczęszczają na zajęcia do MOK. Włożyli wiele trudu w przygotowania, zachęcamy więc do obejrzenia ich występów - mówiła Aneta Komsta, kierownik Centrum Kultury.

Wystąpili: Świdnicki Zespół Baletowy - instr. Beata Kamińska, ZTW FLEX - instr. Eliza Maruszak, Świdnicki Zespół Baletowy - instr. Joanna Dudek, ZTN FUX - instr. Iwona Syroka, ArtAkrobatyka - instr. Piotr Bałabuszek, Parkour - instr. Damian „Kendo” Grabowski. Zobaczyliśmy również grupy z Miejskiego Centrum Profilaktyki.

Przypominamy, że dzisiaj, od godz. 17.00, w sali kameralnej trzecia część prezentacji. Wystąpią: Teatr Maluch - „Cztery pory roku”- instr. Beata Kubiak, Mania Śpiewania - instr. Ewa Kondrat, Teatr Stonoga gr. młodsza - instr. Magdalena Mazurek-Chlebuś, Teatr Stonoga gr. starsza - instr. M. Mazurek-Chlebuś, Teatr PUK PUK: instr. Lena Różańska - „Na stół” etiuda, instr. Sylwia Kośka - „Zaczarowany las”, „Szkolne zawirowania”, instr. Iga Zarzycka - etiuda - inscenizacja wiersza Gałczyńskiego, Studio Wokalne 24 - instr. Robert Dorosz.

aw

sobota, 15 czerwiec 2019 16:13

Złote gody (foto)

Kilkanaście par świętowało dzisiaj złote gody, czyli 50-lecie pożycia małżeńskiego. Z tej okazji, na uroczystym spotkaniu w Urzędzie Miasta, burmistrz Waldemar Jakson wręczył szanownym jubilatom medale przyznane przez Prezydenta RP.

- Ta uroczystość ma charakter niecodzienny, ale jakże ważny, zarówno dla jubilatów, jak i dla nas, gospodarzy tego spotkania. Minęło już 50 lat od kiedy zdecydowaliście państwo wspólnie iść przez dalsze swoje życie, zawierając związek małżeński, przysięgając sobie miłość, wierność i przyjaźń. Dzisiaj jesteśmy świadkami, że słowa waszej przysięgi małżeńskiej złożone zostały w pełni świadomie i z dużą odpowiedzialnością. Z okazji jubileuszu, w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, mam zaszczyt i ogromną przyjemność wręczyć państwu odznaczenia za długoletnie pożycie małżeńskie. Jako burmistrz, dziękuję wam za to, że rozpoczęliście budowę naszego miasta. Bez waszego wysiłku i pracy nie byłoby Świdnika. Życzę wam zdrowia, szczęście i jeszcze wielu lat wspólnego życia – mówił burmistrz Waldemar Jakson.

Pamiątkowe medale otrzymali: Halina i Henryk Bernatowie, Halina i Zygmunt Bociągowie, Anna i Jerzy Dąbscy, Karolina i Jan Dziurowie, Barbara i Józef Gumieniczek, Krystyna i Ryszard Kot, Danuta i Jan Kotowscy, Marianna i Roman Ładni, Elżbieta i Walerian Łobińscy, Regina i Ryszard Mazurowie, Barbara i Zbigniew Piekarscy, Lidia i Ignacy Siotorowie, Alina i Tadeusz Szalakowie, Czesława i Stanisław Szczepaniukowie, Janina i Stanisław Talarowscy, Stanisława i Stanisław Tarkowscy, Danuta i Józef Terepora, Halina i Stanisław Welcowie.

Na uroczystości pojawiły się również pary, które mogą pochwalić się ponad 50-letnim stażem małżeńskim: Alina i Henryk Brygołowie, Krystyna i Marian Dudzińscy, Grażyna i Jan Jargiłowie (51-lecie), Kazimiera i Marian Dziedzicowie, Regina i Józef Nieznaj (52-lecie), Helena i Jerzy Małajowie (56-lecie).

60 lat wspólnego życia, czyli diamentowe gody obchodzili natomiast: Regina i Stanisław Bożymowie, Adela i Władysław Szubowie, Anna i Józef Szumiłowie.

Dyplomy z rąk burmistrza odebrały pary, które 50-lecie świętowały kilka lat wcześniej: Helena i Tadeusz Czerwonogrodzcy (55-lecie), Regina i Zygmunt Kozakowie, Halina i Bolesław Bury (60-lecie), Alina i Kazimierz Gromada (63-lecie), Zyta i Eugeniusz Opalińscy (64-lata), Marianna i Bronisław Ciepłowscy, Danuta i Mieczysław Wysoccy (56-lecie).

aw

niedziela, 16 czerwiec 2019 09:11

Literacko-plastyczne pasje

112 prac napłynęło na ósmą edycją konkursu literacko-plastycznego „Moja książka”, zorganizowanego przez Bożenę Milanowską i Małgorzatę Żabińską z biblioteki Szkoły Podstawowej nr 3. Były niezwykle interesujące lapbooki, tomiki wierszy, książki w formie pamiętników. Wiele z nich miało pomysłowo wykonane okładki, a w środku piękne ilustracje. Stworzyli je uczniowie szkół podstawowych ze Świdnika, Kalinówki, Trawnik i Jackowa.

W piątek nagrodzono laureatów, którym gratulowała Lilia Wawszczak, wicedyrektor SP nr 3: - Konkurs wpisał się już na stałe nie tylko w krajobraz Świdnika, ale również powiatu. Prace są piękne i pełne wyobraźni. To wielka przyjemność oglądać je i czytać, a także patrzeć jak rozwijacie się literacko.

- Niektórzy z was brali udział w poprzednich edycjach, a dzisiaj są nagrodzeni po raz kolejny. Mamy nadzieję, że nie jest to wasze ostatnie spotkanie z „Moją książką”. Zachęcamy do literackiej zabawy również w przyszłym roku. Natomiast za dwa lata czeka nas jubileuszowy konkurs i na pewno będzie się z nim wiązała niespodzianka – dodała Bożena Milanowska.

Dodatkową nagrodą dla uczestników piątkowej uroczystości było przedstawienie szkolnej grupy teatralnej „Chochliki”, która pracuje pod opieką Katarzyny Mankiewicz.
aw

Laureaci konkursu „Moja książka”:

Klasy I-III, prace zespołowe: I miejsce Klasa 2B (SP nr 7) i Klasa 1A (SP nr 3); prace literacko-plastyczne: I miejsce Paulina Biała (SP Jacków), II miejsce Barbara Tarka, Tomasz Świć (SP nr 3), III miejsce Izabela Dadej,Hanna Adamczuk (SP nr 5), wyróżnienia: Milena Rudzka, Magdalena Czerwińska, Igor Lalka (SP nr 5);  prace plastyczne: I miejsce Gabriela Misiurek(SP nr 7), Julia Wyrzykowska (SP nr 3), II miejsce Pola Grelewska (SP nr 5), wyróżnienia: Agata Misztal (SP nr 3), Patryk Woźnica (SP nr 5); prace literackie: wyróżnienia Damian Grądkowski, Kinga Mucha (SP Kalinówka).

Klasy IV-V, prace literacko-plastyczne: I miejsce Szymon Wójcik (SP nr 5), II miejsce Aleksandra Ozon, Kamila Kasprzak (SP nr 7), III miejsce Martyna Iwanek (SP nr 7), wyróżnienie Paulina Ziemba (SP nr 5); prace literackie: I miejsce Zuzanna Tusińska (SP nr 7), II miejsce Urszula Łopucka (SP nr 5),  III miejsce Sara Piekarska (SP nr 7), wyróżnienia Sandra Olejnik, Marcel Podkowa (SP nr 5).

Klasy VI-VII, prace literacko-plastyczne: I miejsce Gabriela Biała (SP Jacków), Zuzanna Bolesławska (SP nr 4), III miejsce Szymon Pożarowszczyk (SP nr 5); prace literackie: I miejsce Wiktoria Szczepanik (SP nr 5), II miejsce Amelia Dejko (SP nr 7), III miejsce Miłosz Tokarski(ZPO Trawniki)

Klasy IV-VII, prace plastyczne: I miejsce Oliwia Nowacka (SP nr 5), wyróżnienie Jagoda Jońca, Dominika Drabik (SP nr 7)

Nagrody specjalne komiks: I miejsce Marcelina Wiśniewska (ZPO Trawniki), II miejsce Maksymilian Sikorski (ZPO Trawniki), III miejsce Szymon Pałka (SP nr 3), wyróżnienie Maciej Gajos (SP nr 3); książka popularnonaukowa: Małgorzata Koszowska,Joanna Czerwińska (SP nr 7);  lapbook: Krystian Samolej (SP nr 3); pasja: Jan Parcheta (SP nr 5); poezja: I miejsce Pola Podkańska (SP nr 7), II miejsce Lena Dajewska (SP nr 4); niebanalne podejście do tematu: Maja Wawruch (SP nr 3);  zabawa słowem: Alicja Koszowska, Natalia Piskorek(SP nr 7).  

Nagroda Głosu Świdnika: Weronika Kołtun (SP nr 5)

 

niedziela, 16 czerwiec 2019 08:37

Razem, jak przed laty

„Zniknąłeś z oczu, ale nie z pamięci” - napisali na tablicy poświęconej Ryszardowi Petkowi przyjaciele i koledzy z sekcji bokserskiej FKS Avia. Po miesiącach poszukiwań, jego grób odnalazł Piotr Kostjan, były kierownik sekcji. Okazało się, że dwa ostatnie lata życia mistrz Europy w boksie z Rzymu, wieloletni pięściarz FKS Avia, spędził w Domu Pomocy Społecz­nej w Bogurzynie pod Mławą.

Dzięki ogromnej uprzejmości i pomocy Katarzyny Bochenek, dy­rektorki OPS oraz jej zastępczyni, Anny Dymkowskiej, a także dzięki wsparciu finansowemu burmistrza Waldemara Jaksona, MKS Avia i Okręgowego Związku Bokserskie­go w Lublinie, udało się postawić na mogile pomnik. W miniony pią­tek, przyjaciele i koledzy z sekcji bokserskiej FKS Avia zamontowali na nim pamiątkową tablicę i złożyli wieniec. Towarzyszył im Kazimierz Kiczyński, prezes Kujawsko-Pomor­skiego Okręgowego Zwiazku Bok­serskiego, ponieważ cześć sporto­wej kariery Ryszard Petek spędził w Zawiszy Bydgoszcz.

Niektórzy specjalnie na tę okazję przebyli daleką podróż. Mieczysław Omelczuk przyjechał „tylko” z Wło­dawy. Piotr Osiak, z dalekiego Dort­mundu.

- Spełniliśmy swój obowiązek jako koledzy i przyjaciele - powiedział Leszek Ciołek.

Szefowe domu pomocy do dzisiaj nie mogą uwierzyć, że nie miały wcześniej żadnej informacji na te­amt przeszłości i zasług Ryszarda Petka.

- Jego córka pojawiła się tylko raz, kiedy przywiozła go do ośrodka. Był po prostu panem Ryszardem. Nie spoufalał się z innymi mieszkań­cami. Był bardzo spokojny, niekon­fliktowy. Czasem lubił posiedzieć we własnym towarzystwie. Kiedyś spotkałam go siedzącego na scho­dach, jakby zadumanego. O czym myślisz? - pytam. Odpowiedział: A, tak sobie myślę. Pan Ryszard miał jednocześnie swoje zdanie, którego zawzięcie się trzymał. Kiedy wycho­dziliśmy na spacery, nigdy nie ko­rzystał z wózka, chociaż sił miał już niewiele.

Ksiądz Wojciech Wiśniewski, ka­płan który celebrował mszę świętą żałobną po śmierci Ryszarda Petka, nie krył wzruszenia z powodu wi­zyty jego byłych kolegów: - Dzisiaj symbolicznie kończymy ostatnie pożegnanie Ryszarda Petka, który został złożony do grobu 1 paździer­nika ubiegłego roku. Jako kapła­nowi i człowiekowi było mi żal, że odchodzi w samotności, chociaż, dzięki staraniom kierownictwa domu pomocy, godnie i po katolic­ku. Znamienne, że odwiedzacie go dokładnie w święto nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Niech w Niebie Ryszard walczy o tych, którzy w tym życiu okazali słabość.

jmr

sobota, 15 czerwiec 2019 08:30

O tym nie można zapomnieć

W ubiegłym roku uczennice II Liceum Ogólno­kształcącego zostały wyróżnione w IX edycji konkursu „O tym nie można zapomnieć. Spotka­nia z kobietami, które przeszły piekło obozów i łagrów”, zorganizowanego przez Instytut Pamię­ci Narodowej w Warszawie, w ramach projektu pod tym samym tytułem. Nagrodą był majowy wyjazd do Berlina i Ravensbrück. Wzięły w nim udział również grupy z Warszawy, Legionowa, Wrocławia i Poznania.

Do Niemiec pojechały Marta Czaj­ka, Wiktoria Serafińczuk, Magda­lena Kędzie i Julita Kwiatkowska, a także polonistka Katarzyna Mą­drachowska, koordynatorka pro­jektu w Zespole Szkół Ogólnokształ­cących nr 1. Trzydniowa wycieczka była okazją do zwiedzania, ale też zadumy nad tragicznymi wydarze­niami II wojny światowej.

- W Berlinie zobaczyłyśmy miejsca pamięci, na przykład Bramę Bran­denburską, Pomnik Muru Berlińskie­go i Checkpoint Charlie. Byłyśmy też w Ravensbrück. Najbardziej uderzył mnie kontrast między pomiesz­czeniami, w których urzędowali Niemcy a samym obozem. Niewy­obrażalne jest, że hitlerowcy żyli w luksusie i zajmowali się tak straszny­mi rzeczami – opowiada Marta Czaj­ka i dodaje: – Cieszę się, że podczas realizowania projektu miałyśmy szansę spotkać się z paniami, które przeżyły piekło obozów. Mogłyśmy nagrać z nimi wywiady, które będą lekcją historii dla naszych koleżanek i kolegów.

- Wizyta w obozie była dla mnie szczególnie wzruszająca – mówi Ka­tarzyna Mądrachowska. - Zobaczy­łam zdjęcia więźniarek, z którymi miałam kontakt, na przykład nieży­jących już Stanisławy Śledziejow­skiej-Osiczko czy Marianny Bogusz powtarzającej, że jej marzeniem jest dożyć 100 lat i żeby już nigdy nie było wojny. Ravensbrück jest zupeł­nie inny podczas kwietniowych ob­chodów rocznicy wyzwolenia, gdy przebywają tam tłumy ludzi. Teraz było pusto, a przez to jeszcze bar­dziej przejmująco. Duże wrażenie robi jezioro, do którego wsypywano prochy zmarłych. Rośnie też mnó­stwo drzew, których podczas funk­cjonowania obozu nie było wcale, co uświadamia upływ czasu.

Szansa na kolejną nagrodę

Grupa uczniów z ZSO nr 1 przeby­wa dzisiaj w Warszawie, na finale projektu. Świdniczanie, nad którymi pieczę również sprawowała Kata­rzyna Mądrachowska, zaprezentują dwa filmy o byłych więźniarkach obozu w Ravensbrück – Mariannie Bogusz i Alicji Kubeckiej, a także historię Józefa Psiuka ze Świdnika, który jako 5-letnie dziecko trafił do obozu na Majdanku. Być może któ­ryś z dokumentów zyska uznanie jury i świdniczanie znów będą mieli okazję pojechać do Niemiec.

W projekcie biorą udział uczenni­ce kl. 8a: Maja Zaremba, Patrycja Kostrzanowska, Dominika Brus i Patrycja Glinka. Dołączyli do nich licealiści z kl. 1a: Wiktoria Puch, Adam Patro, Ela Dyszczak i Nikola Śpiewak. W nagranich pomagał też Jakub Puliński z kl. 2c. Praca przy filmach była dużym wyzwaniem, przede wszystkim ze względu na ich tematykę.

- Nie spodziewałyśmy się, że nasi bohaterowie mogą spokojnie opo­wiadać o okropnych rzeczach, któ­rych doświadczyli, że mają w sobie tak wiele radości życia i optymizmu. Mogą nas uczyć pokory i tego, by doceniać wszystko, co mamy. Nawet jeśli nie zdobędziemy w Warszawie nagrody, już i tak wiele wygrałyśmy – mówiły we wtorek ósmoklasistki.

To prawdopodobnie ostatnia edycja programu. Być może jego kontynu­acją będą „Dzieci Ravensbruczanek”, zainicjowane przez Barbarę Oratow­ską z lubelskiego Muzeum Martyro­logii „Pod Zegarem”. Świdniccy ucz­niowie zapewniają, że chętnie włączą się w te działania. Za tydzień ponow­nie pojadą do stolicy, na uroczyste podsumowanie projektu i ostatnie spotkanie z paniami, które gościły w Świdniku. Aleksandra Dudzińska z kl. 3a zaprezentuje fragment prozy Wandy Półtawskiej "I boję się snów".

- Cieszę się, że nasza młodzież upa­miętnia życie ludzi, którzy przeby­wali w obozach koncentracyjnych i przekazuje innym ich historie. By­łych więźniów jest coraz mniej, więc trzeba wykorzystać każdą szansę – podkreśla Mirosław Król, dyrektor ZSO nr 1.

aw

czwartek, 13 czerwiec 2019 09:58

Martynka czeka na pomoc

Ma 14 lat i doskonale wie, co to ból, cierpienie, bezsilność. Martyna Kiryluk cierpi na nowotwór nerwów wzrokowych. Powoli traci wzrok, w dodatku rak zaatakował również kręgosłup. Na leczenie i rehabilitację, a także na powiększalnik liter, by mogła czytać i uczyć się, potrzeba ok. 35 tys. zł. Z pomocą nastolatce ruszyli ludzie dobrego serca.

Choroba zaatakowała jesienią 2017 roku. Martyna skarżyła się na silne bóle głowy, a jej mama zauważyła, że córka ma problemy z poruszaniem się po mieszkaniu. Niechętnie sięgała po książkę, by poczytać młodszej siostrze, nie radziła sobie w szkole. Po wizytach u lekarzy rodzinnych oraz konsultacjach u lubelskich i warszawskich specjalistów, okazało się, że to nerwiakowłókniakowatość typu NF-1. Rozpoczęła się walka z nieprzewidywalnym wrogiem, który zaatakował cały organizm.

- Efektem są zmiany skórne oraz glejak rdzenia kręgowego - wyjaśnia Beata Kiryluk, mama Martyny. - Córka prawie wcale nie wychodzi z mieszkania, bo coraz gorzej się czuje. Każdy wysiłek to ból mięśni, głowy. Ma też problemy z poruszaniem. Nie uczestniczy w życiu szkolnym, ma indywidualny tryb nauczania. Nie możemy pójść na imprezę plenerową, choćby ze względu na wszczepiony port do chemioterapii. Wiemy, że nie da się córki wyleczyć, zrobimy jednak wszystko, co w naszej mocy, by chociaż zatrzymać chorobę.

Marzenia o zdrowiu

30 czerwca Martynka jedzie do Warszawy, gdzie poddana zostanie kolejnym specjalistycznym badaniom. Od ich wyników zależy, jakie będzie dalsze leczenie.

- Przed nami bardzo długa droga, ale wierzymy, że się uda. Wydatki są bardzo duże, bo nie wszystkie wizyty u okulisty, onkologa, neurologa czy ortopedy są refundowane. Do tego dochodzą specjalne suplementy diety,  rehabilitacja, codzienne potrzeby. Musiałam zrezygnować z pracy, by zająć się córką, która wymaga praktycznie całodobowej opieki. Utrzymuje nas mąż, dostajemy też zasiłek z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. To jednak za mało, by pokryć wszystkie koszty. Zwracamy się więc z prośbą do ludzi dobrej woli, by wsparli nasze starania. Będziemy wdzięczni za najmniejszy nawet datek - mówi mama chorej nastolatki.

Martynka zdaje sobie sprawę z konsekwencji choroby. Zamknęła się w sobie, ale brakuje jej normalnego kontaktu z rówieśnikami, zwykłego wyjścia z domu, robienia tego, co robią nastolatki. Jej największym marzeniem jest więc odzyskanie zdrowia.

- Gdyby to się udało, mogłabym spełnić drugie marzenie, czyli pojechać do Hiszpanii czy Grecji - wyznaje Martyna, która chciałaby również dostać powiększalnik liter, bo jej wielką pasją są książki: - Lubię czytać lektury z różnych dziedzin. Kiedyś aktywnie spędzałam czas. Wolałam wyjść na dwór niż korzystać z komputera czy oglądać telewizję. Teraz choroba bardzo mnie ogranicza i tak naprawdę niewiele mogę robić - dodaje nastolatka.

Na ratunek

W środę, państwa Kiryluków odwiedzili Urszula Radek, prezes Komitetu SOS Solidarność, który włączył się w pomoc dla Martynki, a także redaktor Dariusz Turecki z Radia Lublin. O historii walki z chorobą świdniczanki będzie można posłuchać w programie „Pogotowie radiowe” już niebawem.

W Szkole Podstawowej nr 7, której Martynka jest uczennicą, zorganizowano w środę kiermasz książek. Przekazał je Komitet SOS, a ich sprzedażą zajęła się młodzież z „Siódemki”.

Natomiast dzisiaj o godzinie 17.00, w Miejskim Ośrodku Kultury odbędzie się koncert charytatywny „Wieczorek przy mikrofonie”.  Jego gośćmi będą, między innymi: Krzysztof Cugowski, Adam Żurek, Beata Kamińska, Renata Saba i Jola Gierszon. Podczas spotkania zostaną zebrane pieniądze na leczenie i rehabilitację nastolatki.

Datki można wpłacać na konto świdnickiego Stowarzyszenia Akademia Uśmiechu, nr: 38 1020 3176 0000 5802 0256 5075, z dopiskiem „dla Martyny”.

aw

czwartek, 13 czerwiec 2019 08:50

Asfalt leje się strumieniami

Na jednym z największych placów budowy w Świdniku została wykonana już prawie połowa prac. Jak tłumaczą przedstawiciele miasta, ul. Ku­socińskiego będzie najprawdopodobniej gotowa przed wyznaczonym w umowie terminem.

Budowa ulicy Kusocińskiego to jed­na z największych, obok basenów przy ul. Fabrycznej i kolektora desz­czowego, inwestycji realizowanych w Świdniku. Rozpoczęła się latem ubiegłego roku. Po zakończeniu prac powstanie nowy, wygodny do­jazd z miasta do ekspresowej S17. Natomiast osoby podróżujące od wschodniej strony łatwiej dostaną się na lotnisko.

- Budowa jest już zaawansowana w 45 procentach - informuje Karol Łukasik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.

Drogowcy położyli większość sieci, powstał zbiornik retencyjny, ułożo­no część asfaltu (pomiędzy ulicami Asnyka i Olimpijczyków). Wkrótce przyjdzie kolej na roboty brukar­skie. Kusocińskiego buduje Komu­nalne Przedsiębiorstwo Robót Dro­gowych z Lublina.

Drogowcy mają zakończyć inwesty­cję, zgodnie z umową z miastem, do jesieni 2020 roku. Jednak jest szansa na jej szybszy finał.

- Wykonawca zapowiada, że dro­ga będzie przejezdna już jesienią - mówi K. Łukasik. - Oznacza to, że prace na ulicy wciąż będą trwały, ale mieszkańcy będą mogli przejechać jej fragmentami.

Budowa Kusocińskiego to najwięk­sza drogowa inwestycja realizowa­na przez miasto w ostatnich latach. Ulica będzie miała 2,17 km długości, jezdnię o szerokości 7 metrów, 12 skrzyżowań i jedno rondo (u zbiegu al. NSZZ Solidarność i ul. Modrzew­skiego). Mieszkańcy dostaną do dyspozycji 6 zatok autobusowych, chodnik i ścieżkę rowerową. Ulica będzie oświetlona i wyposażona w kanalizację deszczową, sanitarną oraz sieć wodociągową.

- Ulica Kusocińskiego od lat czeka­ła na budowę, a jej mieszkańcy byli zmuszeni do poruszania się po nie­równych płytach z betonu - mówił wkrótce po rozpoczęciu prac bur­mistrz Waldemar Jakson. Podkreślał: - Powiatu świdnickiego nie było stać na jej wykonanie, więc postanowili­śmy sfinansować inwestycję. Nowa droga znacznie poprawi komfort mieszkańców i usprawni połączenie Świdnika z ekspresówką.

Droga należy do Starostwa Powia­towego, ale ciężar jej budowy (wraz z finansowaniem) wzięło na siebie miasto. Tylko w ten sposób można było zdobyć unijną dotację na inwe­stycję. Powiat odpowiadał za przy­gotowanie przedsięwzięcia, m.in. wykup ziemi i wydanie zezwolenia na realizację. W sumie z kasy Świd­nika pójdzie na budowę 24 mln zł (w tym jest 17 mln zł dotacji z finan­sowanego przez UE Regionalnego Programu Operacyjnego naszego województwa). Dodatkowo miasto dołoży pieniądze Starostwu Powia­towemu na wykup gruntów pod inwestycję.

rp

Strona 1 z 40

Najczęściej czytane