• rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
środa, 18 wrzesień 2019 13:30

Wichura bez strat

Jesienna aura przywędrowała do Świdnika. Dzisiejszy poranek zaskoczył nas wyjątkowo chłodnym powietrzem, opadami deszczu i bardzo silnymi podmuchami wiatru. Na szczęście jednak obyło się bez strat.

- Nie zanotowaliśmy żadnych interwencji w mieście i okolicy. Nikomu nie stała się krzywda - uspokaja st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku.

Na wypadek pojawienia się mocniejszego wiatru, warto zachować środki bezpieczeństwa, zwłaszcza podczas jazdy samochodem. Nie parkujmy także pojazdów w pobliżu drzew.

środa, 18 wrzesień 2019 11:17

Kierunek: lekcja edukacyjna

Dziś, trolejbus miejski zmienił trasę i za przystanek obrał Szkołę Podstawową nr 7. Wszystko za sprawą zajęć z edukacji o transporcie zbiorowym.

Od godziny 9.00 uczniowie szkoły poznawali zasady korzystania z komunikacji miejskiej, przepisy porządkowe obowiązujące podczas jazdy autobusem i trolejbusem, zostali przeszkoleni z obsługi biletomatu. Każdy z uczestników lekcji miał także okazję usiąść na miejscu kierowcy. Na pamiątkę uczestnicy otrzymali pamiątkowe bilety.

Wydarzenie odbyło się w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. Celem akcji jest zachęcenie mieszkańców do zmiany nawyków transportowych. Organizatorem były Stowarzyszenie Świdnik Miasto Dla Rowerów, Zarząd Transportu Miejskiego w Lublinie oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Komunalne. 

To nie koniec. Jeszcze dzisiaj o godzinie 17.00, odbędzie się audyt świdnickich dróg. Wezmą w nich udział również radni miejscy. Sprawdzą czy infrastruktura naszego miasta jest dostosowana dla korzystających z niej rowerzystów.

środa, 18 wrzesień 2019 10:28

Zawładnęła ringiem

Najlepsze pięściarki świata zaprezentowały się w ubiegłym tygodniu podczas Międzynarodowych Mistrzostw Świata Śląska Kobiet w Boksie w Gliwicach. Wśród nich znalazła się również Weronika „Buła” Bochen ze Świdnika. Podopieczna klubu Berej Boxing zajęła 1. miejsce. Organizatorami wydarzenia byli: Polski Związek Bokserski, Śląski Związek Bokserski, Miasto Gliwice i Guks „Carbo”.

Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska Kobiet w Boksie odbyły się po raz 14. W zmaganiach, które trwały od 7 do 14 września, wzięło udział 180 pięściarek. W piątek świdniczanka rozegrała finał kadetek w kategorii wagowej +80 kg.

- Zmierzyłam się z Polką, Alicją Piątkowską. W drugiej rundzie skończyłam przed czasem z powodu niezdolności mojej przeciwniczki do dalszej walki. Zawody były na bardzo wysokim poziomie. Przyjechały najlepsze z najlepszych - mówi Weronika Bochen.

Także wakacje były intensywnym czasem dla zawodniczki. Podczas dwumiesięcznej przerwy od szkoły przygotowywała się do walki.

- Nie miałam odpoczynku od treningów. Byłam na dwóch obozach z kadrą Lubelszczyzny, a w międzyczasie na zgrupowaniu kadry narodowej kadetek - wspomina Weronika.

wtorek, 17 wrzesień 2019 08:04

Tankowanie z promilami

Zabrane prawo jazdy i nawet do 2 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który prowadził samochód pod wpływem alkoholu.

Zdarzenie miało miejsce w sobotę. 67-letni mieszkaniec Świdnika przyjechał na stację paliw przy ul. Piaseckiej, by zatankować samochód marki Skoda.

- Gdy mężczyzna wysiadł z auta, świadkowie od razu zwrócili na niego uwagę. Wiele wskazywało na to, że może znajdować się w stanie upojenia alkoholowego. Zabrali mu kluczyki i wezwali patrol policji. Badanie alkomatem wykazało 2,8 promila alkoholu we krwi - mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

poniedziałek, 16 wrzesień 2019 14:38

„Spragniona” pieniędzy

Wczoraj policjanci zostali powiadomieni o popełnieniu przestępstwa. Kobieta w średnim wieku zapukała do drzwi 82-latki, prosząc o szklankę wody. Jak się później okazało, miała inne intencje.

- Kobieta chciała się napić. Gdy właścicielka mieszkania udała się do kuchni, nieproszony gość wykorzystał okazję, zabrał z jej portfela gotówkę, a następnie cicho opuścił mieszkanie - mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Sprawczyni przestępstwa jest poszukiwana. Mundurowi apelują do rodzin i opiekunów osób starszych o rozsądek podczas kontaktów z nieznajomymi. Złodzieje i oszuści wykorzystują wiele pretekstów, aby wejść do mieszkania.

- Przedstawiają się jako pracownicy budynków, administracji, inkasenci i domokrążcy, którzy oferują różnego rodzaju artykuły czy pomoc dla osób samotnych lub ubogich. Jeśli jesteśmy świadkiem podejrzanego zachowania, reagujmy dzwoniąc na policję -  tłumaczy asp. E. Domaradzka.

środa, 11 wrzesień 2019 15:06

Podróż do Plastusiowa (foto)

Dziś, Przedszkole nr 7 przeniosło się do krainy Plastusia. Wszystko za sprawą projektu „Czytamy z Marią Kownacką”.

- Będziemy poznawać przygody bohaterów utworów naszej patronki. Rozpoczynamy dzisiaj w dniu, w którym Maria Kownacka świętowałaby 125. urodziny - mówiła Ewa Marchlewska, dyrektor placówki.

Na wspólne czytanie zaproszono: Ewę Jankowską, sekretarz miasta, Bożenę Zapalską, szefową wydziału oświaty oraz Waldemara Traczyńskiego, przewodniczącego rady rodziców. Dzieci z zainteresowaniem wysłuchały przygód ludzika z plasteliny oraz jego najlepszych przyjaciół. 

- Akcja potrwa do pierwszego dnia wiosny. Chcemy ją uroczyście przywitać więc na ten dzień zaplanowaliśmy finał akcji. Dzieci będą mogły również zaprezentować swoje umiejętności - mówiła E. Marchlewska.

Pod koniec spotkania, w ramach podziękowania dzieci wręczyły gościom książki oraz dyplomy. Pieczę nad wydarzeniami w ramach akcji sprawują: Ewa Marchlewska, Zofia Lisiecka, Anna Klimala, Barbara Grochecka i Julita Jankowska.

Poddasze w domu jednokondygnacyjnym może pełnić różne funkcje. Zdecydujmy już na etapie projektu, czy chcemy je zagospodarować na pomieszczenia mieszkalne.

 

O poddaszu użytkowym mówi się wówczas, gdy są na nim pomieszczenia przystosowane do celów mieszkalnych. Jako nieużytkowe określa się je, jeśli takich celów nie spełnia. Najlepiej już etapie projektu zdecydować, czy chcemy mieć w swoim domu poddasze użytkowe, czy też pozostawimy tę przestrzeń jako miejsce do gromadzenia nieużywanych na bieżąco rzeczy. Jeśli zmienimy zdanie po zakończeniu budowy, aranżacja może okazać się niemożliwa, bardzo trudna albo nie będziemy mogli zrealizować wszystkich swoich pomysłów. Trzeba to brać uwagę, gdy decydujemy o przeznaczeniu poddasza w budowanym domu. Warto wykorzystać przy tym 5 ekologicznych rozwiązań dla nowoczesnych domów łatwych w realizacji.

Poddasze nieużytkowe - kiedy takie rozwiązanie ma sens?

Zdarza się, że zgodnie z pozwoleniem na budowę (wydawanym na podstawie miejscowego planu zagospodarowania) w naszym domu możemy mieć jedynie poddasze nieużytkowe. Warto to sprawdzić, zanim zamówimy projekt. Takie poddasze może służyć wyłącznie jako przestrzeń pod konstrukcję więźby i wentylacyjna. Nie wymaga ona ocieplenia, wykończenia, doświetlenia. Wystarczy, gdy prowadzą do niej niewielkie składane schody. Takie poddasze nie nadaje się jednak do celów mieszkalnych. Czy można na nim przechowywać rzeczy, które nie są nam w danym czasie potrzebne w domu? To akurat zależy od konstrukcji stropu, wysokości poddasza oraz dopuszczalnego obciążenia na 1 metr kwadratowy. Trzeba wziąć pod uwagę, że to parametr ten wykorzystuje również konstrukcja samego dachu. Zazwyczaj na poddaszu nieużytkowym można przechowywać rzeczy ważące do kilkudziesięciu kilogramów. Wysokość takiego pomieszczenia to zwykle mniej niż 1,9 m w miejscu, gdzie przecinają się skośne krawędzie połaci dachu – tzw. kalenica. Typowe dla poddasza skosy sprawiają, że nie jest to wysokość komfortowa dla dorosłego człowieka, zatem nie zaaranżujemy tam dodatkowej sypialni. Prawo budowlane zabrania wręcz przebywania na takim poddaszu dłużej niż 4 godziny dziennie.


Poddasze użytkowe - dla kogo będzie odpowiednie?

Możemy jednak, jeśli tylko miejscowy plan zabudowy nam na to zezwala, zaprojektować w swoim nowym domu poddasze użytkowe. Prawo budowlane jasno określa, jakie warunki musi ono spełnić. Przede wszystkim konieczny jest wytrzymały strop. Na poddasze muszą prowadzić wygodne schody i nie mogą to być w żadnym wypadku schody składane. Poddasze użytkowe trzeba również oddzielić od palnej konstrukcji dachu ognioodpornymi przegrodami. Pokoje, w których będziemy na stałe przebywać („na stałe” oznacza tutaj powyżej 4 godzin dziennie), muszą mieć średnią wysokość 2,2 m. Wnętrze poddasza powinno zostać ocieplone, mieć zapewnioną wentylację oraz ogrzewanie i doprowadzoną instalację elektryczną. Każde z pomieszczeń musi również zostać odpowiednio doświetlone światłem dziennym poprzez okna w ścianach szczytowych, okna połaciowe czy lukarny. Podczas aranżacji poddasza przydatne okażą się projekty domów energooszczędnych.


Jeśli tylko mamy taką możliwość, warto przewidzieć w nowo budowanym domu poddasze użytkowe. Nawet jeśli początkowo go nie wykończymy, będziemy to mogli zrobić w przyszłości. Poddasze nieużytkowe możemy bowiem wykorzystywać w ograniczonym zakresie – wyłącznie jako schowek lub magazynek.

Artykuł sponsorowany

czwartek, 22 sierpień 2019 11:43

Zostań „Leszczyniakiem”

W tym roku Zespół Tańca Ludowego „Leszczyniacy” hucznie świętował 35-lecie działalności. Grupa ma na swoim koncie wiele sukcesów. Wielokrotnie prezentowała się na scenach kraju oraz zagranicą. Obecnie prowadzi nabór nowych członków zespołu.

- Będzie można zdobyć nowe umiejętności, odkryć talenty i zyskać nowych przyjaciół. To wspaniała przygoda, która nauczy współpracy i pomoże przełamać nieśmiałość - zachęcają przedstawiciele grupy.

Poszukiwane są dzieci oraz młodzież, w wieku od 5 lat do grup tanecznych i muzycznych. Nabór odbywa się podczas prób, w siedzibie zespołu przy ulicy Wyszyńskiego 14. Zainteresowani mogą spróbować swoich sił trzy dni w tygodniu. W każdy wtorek i czwartek, od godziny 17.00 „Leszczyniacy” czekają na tancerzy. W piątki grupa zaprasza muzyków grających na akordeonie, skrzypcach, klarnecie, trąbce, flecie oraz kontrabasie.

Więcej informacji pod numerem telefonu: 600 493 429 lub osobiście w siedzibie „Leszczyniaków”.

sobota, 17 sierpień 2019 14:00

Modeling mnie zmienił

Aleksandra Dudzińska to 19-latka ze Świdnika. Jak sama mówi, bała się zostać modelką. Po wielu namowach wysłała swoje pierwsze zdjęcia. Udało się! W tej chwili ma za sobą dwa lata pracy, może pochwalić się wieloma zrealizowanymi projektami. W rozmowie z nami opowiedziała o swoich początkach, ciężkiej pracy i planach na przyszłość.

- Od zawsze marzyłaś o byciu modelką?

- Jako mała dziewczynka chciałam zostać księżniczką. Potem chciałam tańczyć, uprawiać sport, ale przez chorobę nie udało się zrealizować tego planu.

- Jak rozpoczęłaś przygodę z modelingiem?

- Dwa lata temu napisał do mnie właściciel firmy „Edward Orlovski”. Zapytał czy chciałabym zrobić z nimi kilka zdjęć. Zgodziłam się. Potem okazało się, że dziewczyna fotografa ma w Świdniku swój sklep - „Hopla Store”. Rozpoczęliśmy współpracę i trwa ona do dziś.

- Kto namówił Cię na wysłanie zdjęć do agencji?

- Właścicielka „Hopla Store”. Powiedziała kiedyś: „Ola… marnujesz się, powinnaś iść w kierunku modelingu”. Nie ukrywam, że bardzo się bałam. Sprawiam wrażenie pewnej siebie, ale wcale taka nie jestem. Dopiero po wielu namowach zrobiłyśmy pierwsze polaroidy.

- Wysłałaś fotografie do pięciu agencji. Co było dalej?

- Tak, ale odezwała się tylko jedna z nich. W tak zwanym międzyczasie na Instagramie napisała do mnie inna agencja i dostałam zaproszenie na casting.

- I takim sposobem dziewczyna ze Świdnika ruszyła do Warszawy.

- Towarzyszyła mi moja mama. Byłam bardzo podekscytowana, ale z castingu wyszłam zapłakana i stwierdziłam, że to nie jest dla mnie. Nie chciałam już iść na kolejny.

- Nie spodobałaś się im?

- Powiedzieli mi, że się nie nadaję, że jestem za duża. Nie pasowała im też moja uroda. Musiałabym bardzo dużo schudnąć, a oni nie mają na to czasu.

- Z pomocą nadeszła mama.

- Powiedziała „Ola weź przestań. Już tu jesteś to idź”. Miała rację! Poszłam na drugi casting do agencji „WAVE”… i mnie przyjęli. Podpisaliśmy kontrakt na wyłączność. Nie mogę robić zdjęć bez ich wiedzy.

- Jaką rolę w Twoim życiu zawodowym pełni agencja?

- Zajmują się wyszukiwaniem mi pracy, załatwiają sprawy finansowe, umowy. Są pośrednikami pomiędzy mną a innymi firmami.

- Często ich odwiedzasz?

- Raz w miesiącu muszę się zjawiać na tzw. „polaroidy”. Są to zwykłe zdjęcia, w czarnym stroju kąpielowym, w związanych włosach i bez makijażu. Muszę być naturalna.

- Uczyłaś się jak pozować, w jaki sposób zachować się przed obiektywem?

- Kiedyś oglądałam filmiki jak to robić. Ale tak naprawdę nikt mnie nie uczył. Wszystko wyszło swobodnie.

- Jakie wymiary powinna mieć modelka?

- Dużo modelek ma różne wymiary, więc ciężko mówić o „idealnych”. Modelka nie powinna mieć więcej niż 90 cm w biodrach. Jednak wymiary to nie wszystko. Bardzo ważny jest charakter. Inaczej pracuje się z małą, szarą myszką, a inaczej z kimś żywiołowym i energicznym. Trzeba mieć w sobie to „coś”.

- Jak długo trwa sesja zdjęciowa?

- Średnio od 8 do 10 godzin. Najdłużej na planie spędziłam 13 godzin.

- Zawód modelki nie jest łatwy…

- Dużo pracy trzeba włożyć w to, żeby zachować wymiary. Dieta jest bardzo ważna i wymaga poświęcenia. Ale nie ukrywam, że nie zawsze udaje mi się w niej wytrwać. Szczególnie w weekendy.

- Spotkały Cię niemiłe komentarze?

- Tak. Często ludzie zarzucają mi, że nie mogę się wypowiadać na temat modelingu, bo według nich „nic nie zrobiłam”. Później wchodzę na profil takiej osoby i widzę dziewczynę, która nie ma nic wspólnego z tą branżą. Ludzie wytykają mi, że przez zdjęcia w strojach kąpielowych nie szanuję siebie.

- Czasami słyszy się nawet, że modelki to dziewczyny lekkich obyczajów…

- Wcale tak nie jest. To są normalne, zwykłe dziewczyny. Jest to jakaś dziwna etykieta. Tłumaczę wszystkim, że oceniać możemy dopiero wtedy, gdy poznamy daną osobę.

- A jaka atmosfera panuje wśród modelek?

- Atmosfera bywa różna. Niektóre dziewczyny się wspierają, a niektóre rywalizują ze sobą.

- Jaki stosunek do Twojej pracy mają rodzina i przyjaciele?

- Moja mama jest dla mnie największym wsparciem. Zawsze bardzo się stresuje sesjami. Budzi mnie rano, robi śniadanie, dzwoni do mnie na planie i pyta czy wszystko jest dobrze. Wspiera mnie też moja przyjaciółka Julia, która jest cudowna. Za każdym razem mnie dopinguje.

- A nauczyciele z liceum?

- Byli bardzo wyrozumiali. Na początku roku powiedziałam jak wygląda moja sytuacja. Tak naprawdę we wrześniu i październiku byłam w szkole 2 tygodnie, bo miałam dużo wyjazdów. Zaliczałam wszystko w innych terminach. Bywały sytuacje, że siedziałam w pociągu z książką ucząc się polityki.

- Udało Ci się zrealizować kilka interesujących projektów.

- Brałam udział w sesji dla firmy „Local Heroes”. Mogę powiedzieć, że to jedno z moich najlepszych doświadczeń. Podoba mi się klimat zdjęć i ich zamysł. I co najważniejsze, podobam się sobie.

- Reklamowałaś też ubrania z bajkowym Spongebob’em.

- Był to projekt ściśle tajny. Nie mogłam nikomu o nim mówić. Sesja firmy „PLNY LALA” była bardzo wesoła, nie brakowało śmiechu i zabawy.

- Miałaś też zdjęcia dla „Eveline” i „Rossmanna”.

- Były to zdjęcia z serii „beauty”, czyli moje ulubione. Twarz, oczy i ręce cały czas pracują. Bawisz się mimiką i pokazujesz swoje największe atuty. Takie sesje sprawiają mi najwięcej przyjemności.

- Zdjęcia „beauty” są bardziej pracochłonne?

- Tak, wszystkie szczegóły muszą być dopasowane, każda rzęsa ładnie ułożona. Nie mogę się doczekać, kiedy te zdjęcia zostaną opublikowane! Są piękne! Zobaczymy je już na jesieni.

- W marcu byłaś modelką na Global EXPO, malował Cię makijażysta Danny Defreitas.

- To było inne doświadczenie. Było tam wiele kosmetycznych stanowisk, mnóstwo krzeseł, ogromna scena i ja na niej. Każdy na mnie patrzył i to było bardzo stresujące.

- Przejdźmy do marzeń.

- Chciałabym wylecieć z Polski do USA, zostać tam na miesiąc i podbić rynek.

- Co Ci dał modeling?

- Dzięki niemu jestem całkiem inną osobą. Mam pokaźny bagaż doświadczeń. Długo nie było mnie w domu, sama radziłam sobie w kryzysowych sytuacjach. Kiedyś przespałam swoją stację, miałam zablokowaną kartę bankową, skończył mi się internet w telefonie, nie miałam też ze sobą gotówki. Dzięki panu taksówkarzowi, który mi pomógł, bezpiecznie wróciłam do domu.

- Masz jakieś inne zainteresowania?

- Uwielbiam grać w teatrze. Mogę przez to wyładować swoje emocje. We wrześniu chciałabym pójść na casting i spróbować swoich sił na takiej scenie.

- Jak spędzasz wolny czas?

- Ostatnio stałam się okropnym pracoholikiem i nie mam dużo wolnego czasu. Aktualnie mam cztery prace, ale lubię się spotykać ze znajomymi i oglądać seriale.

- Od października znowu nauka.

- Będę studiować psychologię w Lublinie. Jest to mój wymarzony kierunek. Ja sama korzystam z porad psychologów i też chcę kiedyś pomagać ludziom.

- Gdzie widzisz siebie za kilka lat?

- Wszystko zależy od tego, czy wejdę w modeling na 100%. Żeby być modelką, muszę bardzo dużo poświęcić. Nie wiem czy jestem na tyle dojrzała, żeby oddać temu zajęciu całą siebie. Wszystko się dzieje bardzo szybko i nie umiem jeszcze tego poukładać. Za kilka lat chcę być psychologiem, mieć swój gabinet albo założyć swoją agencję i pomagać dziewczynom spełniać marzenia. Chcę być szefową samą dla siebie, bo mam dominujący charakter.

- Jakie masz rady dla dziewczyn, które boją się zaryzykować?

- Po prostu trzeba próbować! Kto nie zaryzykuje, ten będzie później żałował. Jak się coś nie uda to trudno, ale zawsze wiemy, że daliśmy sobie szansę.

Natalia Rodź

środa, 14 sierpień 2019 11:35

Patrol zakończony sądem

55-letni mieszkaniec Lublina zatrzymany przez świdnickich policjantów. Do zdarzenia doszło we wtorek, po godzinie 10.40, na obwodnicy Piask. Mężczyzna został nagrany wideorejestratorem, który znajdował się w nieoznakowanym pojeździe służbowym. Kierowca przekroczył dopuszczalną prędkość o 110 km/godz.

- W miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/godz. kierowca pędził z prędkością 180 km/godz. Za takie wykroczenie przysługuje 500 złotych mandatu karnego, lecz mężczyzna odmówił jego przyjęcia - mówi asp. Elwira Domaradzka z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Sprawa trafi do sądu. Winnemu grozi kara grzywny do 5000 złotych.

Strona 1 z 11

Najczęściej czytane