• Schronisko w Krzesimowie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Idzie sobie Grześ...
  • Repertuar
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • SH
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Zdrowy Świdnik
środa, 19 kwiecień 2017 08:28

Długi rosną i rosną…

Napisał 

Kwota zadłużeń stowarzyszeń, które jeszcze do niedawna prowadziły drużyny piłkarską i siatkarską sięgnęły 580 tys. zł. Tylko część zobowiązań nie budzi zastrzeżeń władz Miejskiego Klubu Sportowego „Avia”, który przejął oba zespoły. W pozostałych przypadkach wątpliwości będą najprawdopodobniej rozstrzygać sądy.

Od końca zeszłego roku trwa sprawdzanie finansowej przeszłości Gminno-Powiatowego Towarzystwa Sportowego „Avia” i Autonomicznej Sekcji Piłki Siatkowej. Stowarzyszenia do początków 2017 roku prowadziły III-ligową drużynę piłki nożnej i I- ligową piłki siatkowej. Oba zespoły przejęła w styczniu specjalnie w tym celu utworzona spółka komunalna Miejski Klub Sportowy „Avia”.

Najpierw rewident

Zgodnie z przepisami MKS był zobowiązany również do przejęcia długów obu sekcji. Od początku było wiadomo, że jest ich sporo, ale przedstawiciele miejskiej spółki sprawę stawiali jasno.

- Uregulujemy tylko te zobowiązania, które zostały prawidłowo zaksięgowane i nie budzą wątpliwości - mówił Łukasz Reszka, prezes MKS „Avia”.

Wcześniej jednak wszystkim fakturom przekazanym przez stowarzyszenia miał się przyjrzeć biegły rewident. Do MKS trafił już dokument przekazany przez specjalistów.

- Z raportu wynika, że nie wszystkie dokumenty finansowe były zaksięgowane. A te zaksięgowane jako niezapłacone, opatrzone są opisami, które wskazują na coś zupełnie odwrotnego - tłumaczy Łukasz Reszka. - To z kolei powoduje, że MKS nie ma podstawy prawnej, by regulować sporą część długów obu stowarzyszeń. Sytuacja jest skomplikowana i potwierdza wcześniejsze przypuszczenia, że księgowość w tych podmiotach była prowadzona nierzetelnie.

Przedstawiciele MKS w tej chwili są w stanie określić maksymalne zadłużenie obu stowarzyszeń i sięga ono 580 tys. zł. Przy czym większa część tej kwoty dotyczy GPTS „Avia”. Wiadomo również, że więcej jak połowa, czyli ok. 300 tys. zł, to należności, które nie zostały zaksięgowane. Do MKS zaczęli się również zgłaszać przedsiębiorcy, domagający się zwrotu pieniędzy, które są im winne GPTS i ASPS.

- Przekazujemy im jednak informację, że jedynym adresatem ich roszczeń pozostają oba stowarzyszenia. Wprawdzie nie prowadzą one już sekcji piłki nożnej i siatkówki, ale nadal funkcjonują - mówi Łukasz Reszka. - Natomiast, jeśli przedsiębiorcom się śpieszy mogą kierować sprawy do sądu.

Oddadzą, ale nie wszystko

Na zwrot pieniędzy będą mieć szansę ci wierzyciele, których faktury zostały właściwie opisane i zaksięgowane.

- Z tymi osobami będziemy się spotykać i rozmawiać - tłumaczy Łukasz Reszka.

Nie ma pewności jednak, że MKS zwróci dokładnie tyle, ile zostało zapisane na fakturze.

- Mamy sporo wątpliwości, zwłaszcza w przypadku usług transportowych. Po przejęciu obu sekcji zrobiliśmy zapytanie ofertowe i okazało się, że zgłosiły się do nas firmy, które zaproponowały dużo niższe stawki za przewozy niż obowiązywały w stowarzyszeniach - mówi Łukasz Reszka. - Dla nas podstawą do wypłaty zobowiązań dotyczących usług transportowych będą więc te stawki, które zaproponowano nam w ramach zapytania ofertowego.

Przedstawiciele spółki tłumaczą, że dopiero po zakończeniu i wyjaśnieniu wszystkich spraw księgowo-finansowych rozpoczną regulowanie zobowiązań GPTS i ASPS.

- W przypadku przejęcia zadłużenia wymagana jest jeszcze zgoda rady nadzorczej spółki. Jej najbliższe posiedzenie odbędzie się po świętach. Oprócz omówienia wspomnianego raportu i kwestii zadłużenia, przedmiotem rozmów będzie także plan finansowy Miejskiego Klubu Sportowego - dodaje Łukasz Reszka.

kal

Czytany 584 razy

Najczęściej czytane

  • DSC_0603
  • mural-5
  • mural-1
  • DSC_0561
  • dsc_0043
  • DSC_0587
  • DSC_0617
  • DSC_0599
  • DSC_0575
  • dsc_0036
  • DSC_0645