Wydrukuj tę stronę
niedziela, 11 październik 2015 09:14

Przygoda z tańcem

Napisała 

- Oboje z żoną Małgorzatą zaczęliśmy tańczyć jeszcze w szkole podstawowej. Braliśmy udział w turniejach, dużo trenowaliśmy. Nauczanie jest konsekwencją tego, co robiliśmy przez całe dzieciństwo i okres dorastania – mówi Jarosław Pleskot, właściciel Akademii Tańca.

- Taniec na turniejach czy rola nauczycieli? Co sprawia Państwu większą radość?

- Należy rozróżnić te dwie rzeczy. Taniec turniejowy wymagał od nas wiele poświęcenia, zdyscyplinowania, potu, a czasami łez, aczkolwiek zawsze sprawiał nam dużo radości. Teraz bardzo cieszy nas rola nauczyciela. To dobra zabawa, ale zarazem nasza praca. Możemy teraz uczyć innych i przekazywać to, czego sami dowiedzieliśmy się przez te lata. Ogromną radość sprawia nam chociażby oglądanie naszych studentów, na organizowanych przez nas corocznych galach tanecznych, podczas których prezentują swoje umiejętności i dokonania. Pracujemy z dziećmi, młodzieżą oraz dorosłymi. Najmłodsi uczestnicy kursu mają trzy i pół roku, natomiast najstarsi są w wieku plus sześćdziesiąt.

- Jak wyglądają zajęcia dla maluchów?

- Trzyletnie dzieci są na tyle małe, że zajęcia polegają na naśladowaniu instruktora. Patrzą na to, co robi i powtarzają za nim. Obracają się w prawo, w lewo, klaszczą, podskakują. Starają się wybijać nogami lub rękami rytm muzyki. Uczą się też prostych układów tanecznych. Występują także na galach organizowanych w naszej akademii z okazji zakończenia roku. Wówczas na scenie stoi instruktor, który podpowiada dzieciom kolejne kroki.

- Pana zdaniem, warto takie maluchy zapisywać na zajęcia, czy jednak należy jeszcze poczekać?

- Zawsze warto, jednak tak naprawdę wszystko zależy od predyspozycji dziecka. Jedno zacznie naukę w wieku 4 lat i po roku stwierdzi, że to nie jest dla niego. Inne, początkowo w ogóle nie będzie chciało przychodzić i dopiero po pewnym czasie uzna, że jest to fajna zabawa. To kwestia indywidualna. Nie można zmusić dziecka do uczestniczenia w treningach. Jemu powinno się to podobać. Jeśli jednak zacznie przychodzić, proponuję, żeby rodzice je motywowali i wspierali. Nawet jeśli nie spodoba mu się pierwsza i druga lekcja, niech spróbuje ponownie. Nie warto rezygnować od razu.

- Jak wyglądają kursy dla starszych dzieci i młodzieży?

- Na początku roku organizujemy lekcje otwarte. Zainteresowani mogą przyjść na hip hop, taniec towarzyski, zumbę kids i zobaczyć, co bardziej im odpowiada. Każdy kurs prowadzi inny instruktor. Różnią się też formy prowadzenia zajęć. Bywa tak, że dziecko chodzi przez rok na jedne zajęcia, a w kolejnym zapisuje się na coś zupełnie nowego. Czasem uczestniczą w kilku różnych kursach i dzięki temu mają okazję rozwijać się w różnych stylach tanecznych.

- Jakie kursy proponujecie dla osób dorosłych?

- Mogą to być zajęcia w parach oraz solo. Zajęcia dla par to taniec towarzyski, salsa i bachata. Kurs trwa zazwyczaj jeden sezon, ale bardzo często uczestnicy integrują się ze sobą, nawiązują nowe znajomości i przedłużają zajęcia o kolejne lata w grupach kontynuacyjnych. Są też zajęcia, gdzie tańczy się samemu, na przykład lady styling oraz zumba, wtedy nie potrzebujemy partnera do tańca. Te zajęcia poprawiają grację, sposób poruszania się na parkiecie, pracę rąk, bioder, ruch ciała.

- Jak często odbywają się lekcje?

- Co najmniej raz w tygodniu. W zależności od rodzaju kursu zajęcia trwają 75, 60, albo, jak w przypadku najmłodszych grup, 45 minut. Chyba, że ktoś korzysta z więcej niż jednego kursu. Wtedy przychodzi do nas kilka razy w tygodniu. Nie ma też problemu z przenikaniem się grup. Jeśli w danym tygodniu nie możesz przyjść na trening do swojej grupy, to przychodzisz do innej, która jest na tym samym lub zbliżonym poziomie.

- Jak wybrać odpowiednie dla siebie zajęcia? Czym się kierować?

- Każdy musi indywidualnie podjąć decyzję. Niektórzy od razu wiedzą, jakiego stylu chcą się uczyć. Są też jednak osoby, które nie potrafią się zdecydować jakie zajęcia wybrać. Wtedy dzwonią do nas, pytają co robi się na danych zajęciach, do jakiej muzyki się tańczy, czy tańczy się samemu, czy w parach. Można przyjść na kilka lekcji, zobaczyć jak przebiegają, spróbować i dopiero wtedy zdecydować.

- Jak najlepiej zapisać się na zajęcia?

- Najlepiej skontaktować się z nami telefonicznie. Można też wysłać do nas e-maila lub skorzystać z pośrednictwa facebooka. Dane kontaktowe znajdują się na stronie internetowej www. taniec.swidnik.pl oraz www.facebook. com/AkademiaStylu- Tanca

- Jakimi słowami zachęciłby Pan naszych czytelników do zapisania się na zajęcia?

- Taniec to wspaniała przygoda, która może przerodzić się w pasję. Aby się o tym przekonać, zapraszamy do naszej szkoły.

Agata Flisiak

Czytany 2003 razy