Dokąd pójdzie Świdnik - Świdnik - wysokich lotów

niedziela, 04 październik 2015 08:17

Dokąd pójdzie Świdnik

Napisał 

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta rajcowie przyjęli strategię rozwoju Świdnika na najbliższych10 lat. Rzeczywistość społeczna i gospodarcza w Europie, również w Polsce, jest tymczasem tak dynamiczna, że pisanie prognoz na całą dekadę wydaje się zajęciem mocno karkołomnym. Po co zatem to robić? – zapytaliśmy burmistrza Waldemara Jaksona:

- Gminy odgrywają szczególną rolę w kształtowaniu warunków rozwoju społeczno-gospodarczego w wymiarze lokalnym. Wynika to z bezpośrednich relacji z mieszkańcami oraz wykonywania zadań publicznych, zaspokajających potrzeby wspólnot lokalnych. Dobre wypełnianie tych zadań musi być oparte o planowanie strategiczne, proces współcześnie w samorządach powszechnie stosowany. Jednym z jego rezultatów jest strategia rozwoju lokalnego, podstawowy instrument koordynujący politykę rozwoju gminy. Można ją określić jako scenariusz przyszłości, do którego dążą władze samorządowe przy aktywnym udziale społeczeństwa. Stanowi on, najogólniej rzecz ujmując, wieloletni program rozwoju zawierający cele długofalowe uporządkowane w sposób hierarchiczny oraz sposoby ich realizacji. Podlega on ciągłej aktualizacji i jest społecznie akceptowany.

- Skąd wiadomo, że strategia rozwoju Świdnika ma społeczną akceptację?

- Ponieważ nie wzięła się z sufitu, lecz została wypracowana z udziałem osób od wielu lat zaangażowanych, na różne sposoby, w życie miasta. Dokładnie rok temu, odbyła się pierwsza sesja planowania strategicznego. Uczestniczyły w niej 54 osoby. Chcę podkreślić, że reprezentowały one różne środowiska społeczne i poglądy polityczne, co gwarantowało maksymalnie obiektywny obraz potrzeb świdniczan. Uczestnicy sesji zostali podzieleni na trzy grupy, które wykorzystując metodę analizy SWOT, próbowały określić mocne i słabe strony położenia naszej gminy, zdefiniować stojące przed nią szanse i zagrożenia. Celem było określenie optymalnych warunków rozwoju Świdnika. Efekty ich pracy były później, na ponad miesiąc, wyłożone do publicznej konsultacji. Kierunki rozwoju Świdnika przedstawione w tym dokumencie pokrywają się również z programami wyborczymi wszystkich ugrupowań startujących w wyborach samorządowych. Strategia jest efektem połączenia ustaleń sesji planowania strategicznego, prac warsztatowych oraz zapisów obowiązujących dokumentów gminnych, powiatowych, wojewódzkich.

- Jakie były wyniki tej analizy?

- Mocne strony są dość powszechnie znane i akceptowane. Należą do nich: korzystne położenie w sąsiedztwie Lublina i nowoczesna sieć komunikacyjna, w tym obecność portu lotniczego. Podkreśla się również istnienie jednego z największych na Lubelszczyźnie zakładów przemysłowych – PZL-Świdnik. Poza tym uczestnicy analizy akcentują dobre współdziałanie instytucji miejskich, relatywnie młodą, wykształconą i aktywną w działalności na rzecz miasta społeczność, brak zadłużenia pozwalający na gromadzenie wkładu własnego do realizacji projektów z udziałem funduszy unijnych. W sumie, wszystkie grupy znalazły, po co najmniej 30 „mocnych stron”.

- A co ze stronami słabymi?

- Tu uczestnicy sesji okazali się równie gorliwi. Za najważniejsze uznali stosunkowo wysokie bezrobocie, niekorzystną strukturę demograficzną. Kolejne, to mała powierzchnia miasta utrudniająca duże inwestycje przemysłowe. Uchwalenie dokumentów strategicznych, definiujących naszą gminę, w przyszłości, jako prężny ośrodek gospodarczy o nowoczesnej infrastrukturze, posiadający zaplecze rekreacyjne i własną markę, powinno rozpocząć proces ich wdrażania. Jest to konieczny czynnik przepisu na sukces. Wdrażanie strategii nabiera jeszcze większego znaczenia w niespokojnych czasach. Środowisko, w którym działają organizacje publiczne, staje się coraz bardziej dynamiczne. Powoduje to silną presję na dopasowanie strategii do zmieniających się warunków. W niespokojnych czasach zdolność wdrażania nowych strategii, szybko i efektywnie, może właściwie decydować o sukcesie lub porażce. Co więcej, strategie, których nie dało się wdrożyć, mogą być bardzo kosztowne, zarówno w zakresie finansowania ich tworzenia, jak też nieosiągniętych korzyści.

- Dlaczego tak ważne dokumenty, po pewnym czasie odstawiane są na półkę, gdzie szybko pokrywa je kurz…

- Tylko niektóre jednostki samorządowe skutecznie realizowały przyjętą strategię rozwoju. Powodów takiego stanu rzeczy może być wiele. Niektóre samorządy z góry zakładają, iż strategia będzie potrzebna tylko jako formalny dokument, niezbędny przy załatwianiu krajowych i unijnych środków finansowych. Ewentualnie będzie można go wykorzystać jako „marketingowy chwyt”, wobec wspólnoty samorządowej i otoczenia zewnętrznego. W takiej sytuacji zupełnie nieistotna staje się treść samej strategii, uwzględnienie specyfiki danej gminy. Ze względu na źródło powstawania barier wdrażania strategii rozwoju lokalnego, można wyróżnić kilka opinii. Dla niektórych głównym problemem jest niewystarczający poziom uzyskiwanych dochodów do skali realizowanych zadań; małe środki na zadania inwestycyjne; ograniczone dochody własne; uzależnienie od finansów otrzymywanych z zewnątrz; problemy z utrzymaniem płynności finansowej; rosnący poziom zadłużenia, które ogranicza możliwości korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania. Ważną przeszkodą w realizacji strategii jest niestabilne i niespójne prawo. Krytykowana jest zwłaszcza ustawa o zamówieniach publicznych, której skomplikowane procedury powodują opóźnienia realizacji zaplanowanych projektów i obniżenie jakości ich wykonania. Bardzo kłopotliwe są nieustanne zmiany w prawie samorządowym, szczególnie ciągłe przymuszanie gmin do realizacji kolejnych zadań zleconych, na które państwo przeznacza zbyt małe środki finansowe. Wydaje się jednak, iż tak naprawdę pierwszą i główną przeszkodą implementacji strategii są bariery mentalne, objawiające się w postawach sceptycznych wobec strategicznego zarządzania i korzyści, jakie może ono przynieść gminie. Natomiast, niewątpliwie drugą barierą jest w wielu samorządach niedostatek wiedzy i umiejętności, pozwalających na operacjonalizację strategii, inaczej mówiąc, jej konkretyzację.

- Na czym wiec opiera Pan nadzieję, że strategia rozwoju naszej gminy zostanie wprowadzona w życie?

- Mamy wiele narzędzi, które pomogą nam to przeprowadzić. Na pozór są to autonomiczne twory, jak programy rozwoju poszczególnych sektorów, rewitalizacji miasta, wieloletni plan inwestycyjny, czy wieloletnia prognoza finansowa, jednak będą one ściśle powiązane ze strategią. De facto złożą się w jedną logiczną, spójną całość. W tej chwili przystępujemy również do uszczegółowienia procedury wdrożeniowej oraz systemu monitorowania i ewaluacji strategii. Jeśli dodamy do tego komfortową, w porównaniu z innymi samorządami sytuację finansową, możemy liczyć, że za dziesięć lat z dumą będziemy mogli powiedzieć, że jesteśmy nielicznymi, którym się udało.

Jan Mazur

Czytany 1288 razy