Kilka prawd o kolektorze - Świdnik - wysokich lotów

wtorek, 28 lipiec 2015 15:17

Kilka prawd o kolektorze

Napisał 

Przebieg budowy kolektora burzowego nadal budzi duże zainteresowanie mieszkańców terenów najniżej położonych w naszym mieście. Na środowej sesji Rady Miasta (15 lipca) informacji na ten temat udzielił Andrzej Radek, zastępca burmistrza:

Nie jest lekiem na wszystko…

Kolektor budujemy od kilku lat. Wliczając odcinki, które wykonamy w tym roku, będzie to już około 2 km sieci. Wydaliśmy na nią, do tej pory, 4 mln zł. Biorąc pod uwagę koszt całości inwestycji, mówimy o wydatkach rzędu wielu milionów złotych. Każdego roku, z wielką determinacją, budujemy fragment kolektora, mimo że nie udało się nam pozyskać pieniędzy ze źródeł zewnętrznych. Przeznaczamy więc na tę inwestycję takie kwoty, na jakie nas w danym roku stać. Jej powstanie jest potrzebne dla rozwoju całego miasta. Przypomnę jednak, o czym mówiliśmy wielokrotnie, że budowa kolektora nie rozwiąże problemów osób mieszkających na terenach zalewowych.Bloki te usytuowane są w najniższym punkcie miasta, a różnica wysokości w Świdniku sięga 30 m. Mam tu na myśli najwyżej położone tereny, przy starej stacji PKP i najniższy punkt, przy ul. Wiśniowej, gdzie wody opadowe grawitacyjnie spływają.

Kto zawinił?

Pamiętajmy jednak, że to nie burmistrz ani radni czy władze miasta urzędujące, kolejno od 1990 roku, wydały decyzję o lokalizacji w tym miejscu bloków. Podejmując się budowy kolektora reagujemy na sytuację, tworzymy też nowy system odprowadzania wody opadowej, ponieważ miasto rozwija się. W ostatnich latach, poza tą inwestycją, realizujemy też inne przedsięwzięcia. Na przykład na ul. Wiśniowej zbudowaliśmy zbiornik retencyjny. Oczekujemy jednak zdecydowanych działań także ze strony spółdzielni.

Będą dwa odcinki

W tym roku powstaną dwa odcinki kolektora. Jeden, biegnący wzdłuż ogrodzenia Zespołu Szkół nr 2, jest już na ukończeniu. Jego długość wynosi 103 m. Wkrótce rozpocznie się realizacja kolejnej części, długości 46 m, z osiedla Brzeziny w kierunku wschodnim, z przejściem pod ul. Kusocińskiego. Oba odcinki pochłoną prawie 690 tys. zł z gminnej kasy. Woda gromadząca się w wybudowanych dotychczas elementach kolektora spływa do starego i dalej odprowadzana jest w kierunku gminy Mełgiew. Kolejny fragment, we wschodniej części miasta, zgodnie z projektem ma biec pod jezdnią ul. Krępieckiej. W związku z tym, od ubiegłego roku rozmawiamy z władzami powiatu, do którego ona należy. Powiat przymierza się do przebudowy Krępieckiej, więc chcemy zrobić to wspólnie, łącznie z poprowadzeniem kolektora. Takie rozwiązanie jest dla nas istotne, bo istnieje wtedy szansa na pozyskanie pieniędzy z budżetu państwa. Podczas spotkań z mieszkańcami padały też pytania, czy przyjęta kolejność realizacji etapów inwestycji jest właściwa. Nie mogliśmy zacząć od zbiornika retencyjnego, do którego będą spływały wody z nowego kolektora, ponieważ jego powstanie nierozerwalnie związane jest z budową przedoczyszczalni. Obowiązujące przepisy ochrony środowiska nakazują bowiem oczyszczanie wód opadowych. Oba przedsięwzięcia są najbardziej kosztowne w całej inwestycji. Poza tym, gdybyśmy zaczęli od zbiornika retencyjnego, nie miałby on połączenia z nowym kolektorem. Zaczęliśmy od odcinka w zachodniej części miasta, gdyż 400 m kolektora biegnie pod ul. Spadochroniarzy. Należało więc najpierw położyć rury, a dopiero potem budować ulicę. Po czym przerzuciliśmy się na Brzeziny, gdzie powstało kilka fragmentów kolektora, pełniących obecnie rolę zbiornika retencyjnego, do czasu budowy prawdziwego, na terenie gminy Mełgiew. Nowo wybudowane odcinki kolektora są podłączone do starego i po ustaniu opadów deszczu woda w nich nagromadzona przepływa do starego kolektora.

Czy to pomaga?

W ubiegłym roku zanotowaliśmy w Świdniku ponadnormatywne opady. Wprawdzie zdarzyły się podtopienia parkingu i piwnic przy ul. Wiśniowej, ale zdaniem strażaków usuwających wodę, opadała ona dużo szybciej niż dotychczas, między innymi dlatego, że część deszczówki gromadziła się w nowo powstałych odcinkach kolektora. Podsumowując, potwierdzamy, że budowa kolektora jest priorytetem. Pamiętamy o problemach mieszkańców terenów zalewowych, traktujemy je poważnie, ale do momentu pozyskania środków spoza budżetu gminy będzie ona realizowana etapami. Trudno powiedzieć ile pieniędzy zdołamy, co roku, przeznaczyć na to przedsięwzięcie. Zachęcamy jednak spółdzielców i władze SM, by również we własnym zakresie realizowali różne przedsięwzięcia poprawiające sytuację na tym terenie. Poza studniami chłonnymi można budować inne urządzenia zatrzymujące wodę, zastosować izolację pionową, klapy zwrotne.

dan

Czytany 1115 razy